To teraz coś specjalnego ode mnie wymyślonego na kanwie jednej z największych tajemnic forum. Mam nadzieję że choć trochę się spodoba
Diabeł złapał kierownika seriwsu Nikona na Postępu, Kena Rockwella i Dyźka. Zamknął ich w pokoju bez okien i drzwi i w ogóle bez niczego, gładkie szare ściany, sufit, podłoga... i powiedział:
- uwolnię tego który zrobi najlepsze zdjęcia, w końcowej ocenie będę uwzględniał takie składowe jak poziom szumów, odpowiednią ekspozycję, umiejętne kadrowanie i indywidualne podejście do tematu. Każdemu zostawiam zestaw D3 z naładowanym aku i kartą pamięci, standardową pięćdziesiątkę Nikkora ze światłem 1,4 i statyw. Zdjęcia robicie w jpg'ach a ja wracam za miesiąc.
Po czym zgasił im światło.
Wraca diabeł po miesiącu, zapala światło, otwiera lapka i zgrywa foty najpierw od kierownika. Tam kilka kadrów, wszystkie czarne, nic nie widać, w exifie ustawienia standardowe bez żadnych zmian. Pyta się więc kierownika:
-No widzę że średnio to wyszło. Co się stało?
-No wiesz diable, zaraz jak zgasiłeś światło to musiałem sprawdzić czy pucha jest ok, zacząłem od sprawdzenia gum czy nie odchodzą. Nie odchodziły. Ale spróbowałem jeszcze raz i jeszcze raz i w końcu powoli odeszły. Potem sprawdziłem lustro, zrobiłem kilka ujęć sprawdzając palcem czy lustro klapie i dotknąłem matrycy paluchem. Więc zacząłem ją czyścić moim podkoszulkiem. Nic to nie dało, zrobił się straszny syf więc przeszedłem do sprawdzania pozostałych elementów: elektroniki, gniazda karty, zasilania i bagnetu. Nie wiem jak to się stało ale w końcu nic nie działało. Może gdybyś wrócił za rok to udałoby mi się naprawić sprzęt i zrobić jakieś zdjęcie.
Diabeł patrzy na D3 kierownika, faktycznie rozłożony na części pierwsze i mówi:
- No dobra, zobaczymy zdjęcia Kena i Dyźka, może będą gorsze i uda Ci się wygrać.
Zgrywa foty z karty Kena na aparat a tam równiutko posegregowane i opisane zdjęcia tablic testowych które Ken wydrapał własnymi paznokciami na ścianach pokoju. Najpierw tablice do sprawdzania dystorsji, potem ostrości i winietowania. Na koniec kilka ujęć pokazujących poziom aberracji na rogach obiektywu. Wszystkie ujęcia praktycznie bez szumu, idealnie ostre. Od strony technicznej żyleta.
- No widzę że nie marnowałeś czasu - mówi diabeł do Kena - zdjęcia zdecydowanie lepsze niż u poprzednika, choć tematyka do mnie średnio przemawia. Póki co jesteś na pierwszym miejscu.
Ken zadowolony z siebie:
-Wiesz diable... gdybyś przyszedł za rok to z pewnością udałoby mi się zakończyć testowanie sprzętu i przeszedłbym do ujęć tematycznych. Wtedy to na pewno kopara by ci opadała.
-Możliwe Ken. A teraz Dyziek pokaż swoje zdjęcia.
Dyziek zamiast karty pamięci wręcza diabłu gotowe odbitki na których widać niesamowicie przemyslane kadry, powalający reportaż z poczynań kierownika i Kena w nietypowych ujęciach, pięknie rozmyte tło, plastyka obrazu na najwyższym poziomie, artystyczne ziarno i piękne przejścia tonalne.
-Jak ci się udało zrobić tak wspaniały materiał? Jak dla mnie to na bank masz pierwsze miejsce w World Press Photo !
-No wiesz diable - zaczął skromnie Dyziek - w tylnej kieszeni spodni spodni znalazłem puste kartki które wykorzystałem jako podkład do odbitek. W farbie którą pomalowano ściany znalazłem odpowiednie składniki chemiczne które pozwoliły mi stworzyć materiał światłoczuły, wywołać i utrwalić zdjęcia. Przykładając sam obiektyw do kartki w tych ciemnościach udało mi się odpowiednio naświetlić zdjęcia i pamiętając porady jakie znalazłem na forum Nikona udało mi się stworzyć niesamowity efekt końcowy który przed chwilą oglądałeś.
- No brawo ! - odpowiedział diabeł - zostałeś zwycięzcą i nie mogę wyjść z podziwu że udało ci się wygrać nie wykorzystując do tego body!
-No bo wiesz diable... - Dyziek zaczął zdenerwowany - to w sumie nic takiego dla mnie. Materiał mógłby być zdecydowanie lepszy gdybym do tego wykorzystał puszkę. I gdybyś wrócił nie dzisiaj a za rok to z pewnością znalazłbym tego sq%$^@yna który mi p@d*%^#lił moje D3.
Skontaktuj się z nami