Szukaj
Do Psychotropa i jego zony patrzacej w okno
To zeby nie bylo na pusto:
Trasa Warszawa-Nasielsk. Wioseczka, przy szosie chałupy. Przed jedną z nich, na ławeczce, siedzi dość pulchna dziewoja i gryzie pestki słonecznika.
Nagle, przejeżdżający mercedes, obryzguje ją całą błotem. Jednak po chwili auto zawraca, wysiada zeń młody mężczyzna w przeciwsłonecznych brylach i ciuszkach od Calvina Kleina.
- Przepraszam panienkę, jestem winny i zamierzam odkupić zniszczone ubranie - deklaruje men.
- No i co? - mówi lady, wypluwając pestkę słonecznika.
- I uszczerbek moralny zrekompensować panience wystawną kolacją przy świecach - dodaje facet.
- No i co? - panna nadal gryzie i spluwa.
- Być może między nami zrodzi się jakaś więź, która z czasem może przepoczwarzyć się w wielką, płomienną miłość!
- Tee... - panna spluwa słonecznikiem. - Teee! Nie dla ciebie kwiatuszek kwitnie!
![]()
prawdziwy czy wklejony?
Uploaded with ImageShack.us
Co prawda niezbyt śmieszne (bo prawdziwe) ale co tam:
The Iron never lies to you. You can walk outside and listen to all kinds of talk, get told that you’re a god or a total bastard. The Iron will always kick you the real deal.
Ciekawostka:
Czy wiesz, że przykładając ucho do uda nieznajomej osoby możesz usłyszeć:
- Co ty ku*wa robisz?!
Podpis niezgodny z zapisami regulaminu.
Skontaktuj się z nami