Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10
  1. #1

    Domyślnie Lightroom vs PS vs ProPhoto RGB

    Cześć!

    Mam taki kejs:

    Edytując zdjęcia w lighroomie, czasem mam potrzebę zrobienia czegoś w photoshopie. Jest w menu taka opcja zewnętrznej edycji. Wtedy lightoom eksportuje takie zdjęcie do formatu zjadliwego dla PS z konfigurowalną przestrzenią kolorów, domyślnie ustawioną na ProPhoto. LR nawet sugeruje, że to jest najlepsza przestrzeń kolorów do zewnętrznej edycji zdjęcia.

    Ale...

    Obrabiając takie zdjęcie w PS, szczególnie używając narzędzi korygujących kolory, różnych trybów blendowania itd. zauważyłem, że wyedytowane zdjęcie, podlgądane w lightroomie wygląda zupełnie inaczej niż w PS. Problemu unika się, korzystając na starcie z profilu sRGB (w tej chwili sRGB to mój profil systemu i monitora).

    I teraz konkretnie: Czy ja coś źle robię, że zdjęcie wygląda inaczej w różnych programach? Czy używacie w takiej sytuacji przestrzeni ProPhoto? Rozwiązaniem jest inna przestrzeń, czy poprawienie jakichś ustawień?

    Dzięki!

  2. #2

    Domyślnie

    nie wiem czy robisz zle czy dobrze, ale PS i LR inaczej pokazuja kolory. I wcale nie jest to kwestia CM. Podobnie jest z jasnoscia. PS "obcina" jasnosc w stosunku do tego co zostalo wyeksportowane z LR. Odnosze wrazenie ze jest jakis wsadowy preset, ktory za wszelka cene probuje zachowac swiatla w skali.

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kowalski Zobacz posta
    Edytując zdjęcia w lighroomie, czasem mam potrzebę zrobienia czegoś w photoshopie. Jest w menu taka opcja zewnętrznej edycji.
    Osobiście preferuję eksport ustawień z LR do XMP i otwarcie takiego zdjęcia poprzez ACR (nie trzeba wtedy zapisywać pliku pośredniego). Ale to opcja dla tych, którzy mają wersję ACR zgodną z LR.

    Cytat Zamieszczone przez kowalski Zobacz posta
    Wtedy lightoom eksportuje takie zdjęcie do formatu zjadliwego dla PS z konfigurowalną przestrzenią kolorów, domyślnie ustawioną na ProPhoto. LR nawet sugeruje, że to jest najlepsza przestrzeń kolorów do zewnętrznej edycji zdjęcia.
    LR bzdurzy. W 99,9% przypadków nie ma większego sensu sięgać po ProPhoto, wystarczy AdobeRGB. Ta przestrzeń (PP) powstała dla perwersów i nie ma na razie na Ziemi urządzenia, które byłoby w stanie pokazać ją w całości.

    Cytat Zamieszczone przez kowalski Zobacz posta
    Obrabiając takie zdjęcie w PS, szczególnie używając narzędzi korygujących kolory, różnych trybów blendowania itd. zauważyłem, że wyedytowane zdjęcie, podlgądane w lightroomie wygląda zupełnie inaczej niż w PS. Problemu unika się, korzystając na starcie z profilu sRGB (w tej chwili sRGB to mój profil systemu i monitora).
    Po pierwsze masz burdel z CMem i zdrowiej by było dla Twoich zdjęć, gdybyś ograniczył się w ogóle do sRGB. Po drugie LR ma dość specyficzne podejście do Color Managementu i drobne różnice mogą się zdarzać, ale w poprawnie skonfigurowanym i używanym z głową środowisku CM wedle mojego doświadczenia problemy ograniczają się do poziomu niuansów.
    Zacznij od:
    – nabycia sensownego monitora, jeśli chcesz korzystać z szerszych przestrzeni, to wskazany byłby szerokogamutowiec.
    – oprofilowania go i poinformowania o tym systemowych mechanizmów CM.
    – poprawnego ustawienia CM Szopa
    – pilnowania dołączania do plików profili przestrzeni edycyjnej lub docelowej.

    Inna droga: poustawiaj wszędzie sRGB i nie daj sobie spokój z tym całym CM. Tak po środku, trochę tego, trochę tamtego – się nie da.
    I'm one of those bad things that happen to good people

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez R Zobacz posta
    nie wiem czy robisz zle czy dobrze, ale PS i LR inaczej pokazuja kolory. I wcale nie jest to kwestia CM.
    Opis takiego problemu widzę nie po raz pierwszy i nie mogę się nadziwić skąd te różnice u was.
    Ja mam taki sam obrazek zarówno w Lr i jak i w PS na S2231W (niekalibrowanym) i badziewnym Necu LCD73V (TN).
    Może to kwestia profilu monitora podpiętego w ustawieniach systemu operacyjnego?

    Cytat Zamieszczone przez de Fresz Zobacz posta
    LR bzdurzy. W 99,9% przypadków nie ma większego sensu sięgać po ProPhoto, wystarczy AdobeRGB. Ta przestrzeń (PP) powstała dla perwersów i nie ma na razie na Ziemi urządzenia, które byłoby w stanie pokazać ją w całości.
    Ale to nie chodzi przecież o pokazanie w całości, tylko o obróbkę materiału który zawiera maksymalnie dużo danych.
    Ja tam "od zawsze" jadę na ProPhoto, a efekt końcowy eksportuję do sRGB. Z kolorami do tej pory problemów nie miałem, co najwyżej z niewłaściwie dobranym punktem czerni (na monitorze więcej detali w cieniach w stosunku do odbitek z labu).

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Merde Zobacz posta
    Ale to nie chodzi przecież o pokazanie w całości, tylko o obróbkę materiału który zawiera maksymalnie dużo danych.
    Danych niemożliwych do pokazania, a więc z czysto praktycznego punktu widzenia – zbędnych. Ale jeśli ktoś*lubi stymulować swoje samopoczucie (co bardziej dosadnie zwykło określać się per "onanizm") – wolna wola. A już zabawa z ProPhoto przy odbitkach do labu ma tyle wspólnego z rozsądkiem, co zakup Veyrona do jazdy po zakorkowanym mieście.
    I'm one of those bad things that happen to good people

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez de Fresz Zobacz posta
    Danych niemożliwych do pokazania, a więc z czysto praktycznego punktu widzenia – zbędnych. Ale jeśli ktoś*lubi stymulować swoje samopoczucie (co bardziej dosadnie zwykło określać się per "onanizm") – wolna wola. A już zabawa z ProPhoto przy odbitkach do labu ma tyle wspólnego z rozsądkiem, co zakup Veyrona do jazdy po zakorkowanym mieście.
    No tak, płynne przejścia tonalne itp drobiazgi to jest onanizm
    Ostrzysz też na początku obróbki, czy na końcu, po przeskalowaniu zdjęcia do rozdzielczości docelowej?

  7. #7

    Domyślnie

    Gładkie przejścia tonalne można sobie między bajki wsadzić chyba, że drukujesz na mega wyjechanym Epsonie z tuzinem tuszy. Jeśli oddajesz zdjęcia do labu, gdzie mają po prostu naświetlarkę, to nawet najbardziej skomplikowany profil kolorystyczny i zdjęcia z przestrzenią setek bitów na kanał nic nie dadzą. Naświetlarka sobie to spłaszczy do 8-bitowego jpga i zrobi odbitkę. Spróbuj też oddać czarno-biały plik do labu i obejrzyj odbitkę: zapłaczesz

    Ja mam wszędzie ustawiony sRGB i nie mam problemów. Po co się bawić w kalibrację skoro każdy z miliardów ludzi na świecie ma inaczej ustawiony komputer i inaczej odbierze Twoje kolory.

    Mi się udało ostatnio osiągnąć genialne kolory za kilkanaście złotych: wsadziłem sobie slajd do Hassela
    Udało mi się też osiągnąć bajecznie naturalne ziarno i łagodne przejścia tonalne: Wsadziłem sobie Tri-X do Hassela

    Niestety pewnych efektów i pewnej jakości w zdjęciu się nie przeskoczy

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Michał Jędrak Zobacz posta
    Gładkie przejścia tonalne można sobie między bajki wsadzić
    Michał, ja mówię o tym, żeby mieć zapas danych do obróbki. Zdaję sobie sprawę z niewielkiego gamutu maszyn w labie, tego nie przeskoczę. Ale mogę przynajmniej unikać sumowania się strat które w efekcie końcowym mogą już być widoczne gołym okiem na odbitce.

  9. #9

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Merde Zobacz posta
    No tak, płynne przejścia tonalne itp drobiazgi to jest onanizm
    Koniecznie napisz coś więcej o wpływie obróbki w ProPhoto na płynność przejść tonalnych, w przeciwieństwie do aRGB, czy choćby sRGB. Koniecznie.

    Cytat Zamieszczone przez Merde Zobacz posta
    Ostrzysz też na początku obróbki, czy na końcu, po przeskalowaniu zdjęcia do rozdzielczości docelowej?
    Czasem tylko na początku, czasem również na końcu. I o czym to świadczy?

    Cytat Zamieszczone przez Michał Jędrak Zobacz posta
    Ja mam wszędzie ustawiony sRGB i nie mam problemów.
    I dla tych, którzy nie potrzebują bądź nie chcą inwestować niemało w sprzęt i wiedzę, a na końcu i tak nie wszędzie mieć możliwość utrzymania jednolitych kolorów – jest to bardzo sensowne rozwiązanie.

    Cytat Zamieszczone przez Merde Zobacz posta
    Michał, ja mówię o tym, żeby mieć zapas danych do obróbki.
    Sprecyzuj jaki dokładnie "zapas" masz na myśli.

    Cytat Zamieszczone przez Merde Zobacz posta
    Zdaję sobie sprawę z niewielkiego gamutu maszyn w labie, tego nie przeskoczę. Ale mogę przynajmniej unikać sumowania się strat które w efekcie końcowym mogą już być widoczne gołym okiem na odbitce.
    Jakie straty i kiedy mogą być widoczne, a kiedy będą na pewno?
    I'm one of those bad things that happen to good people

  10. #10

    Domyślnie

    Znaczy sie jak to jest - jak sie rozciagnie te kilka (ewentualnie naście) bitów na kolor na szerszy gamut to przejścia będą płynniejsze?

    Ja nie kumam, ale ja mat-fiz kończyłem i nie mam duszy artysty.
    A tak na poważnie - w szerszym gamucie mogą pojawić się problemy z płynnymi gradientami.
    Nie wiem, nie znam się - nie bierzcie mnie na poważnie.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •