Gładkie przejścia tonalne można sobie między bajki wsadzić chyba, że drukujesz na mega wyjechanym Epsonie z tuzinem tuszy. Jeśli oddajesz zdjęcia do labu, gdzie mają po prostu naświetlarkę, to nawet najbardziej skomplikowany profil kolorystyczny i zdjęcia z przestrzenią setek bitów na kanał nic nie dadzą. Naświetlarka sobie to spłaszczy do 8-bitowego jpga i zrobi odbitkę. Spróbuj też oddać czarno-biały plik do labu i obejrzyj odbitkę: zapłaczesz

Ja mam wszędzie ustawiony sRGB i nie mam problemów. Po co się bawić w kalibrację skoro każdy z miliardów ludzi na świecie ma inaczej ustawiony komputer i inaczej odbierze Twoje kolory.

Mi się udało ostatnio osiągnąć genialne kolory za kilkanaście złotych: wsadziłem sobie slajd do Hassela
Udało mi się też osiągnąć bajecznie naturalne ziarno i łagodne przejścia tonalne: Wsadziłem sobie Tri-X do Hassela

Niestety pewnych efektów i pewnej jakości w zdjęciu się nie przeskoczy