Szukaj
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
dobrze, poproszę zwoleniników Maca o trzy analizy (skoro mac jest tak samo tani jak PC) o przedstawienie sytuacji następujących:
1. komputer do wydajnej pracy w CAD/CAE + sensowny monitor na którym te "kreski" będą wyświetlane w miarę płynnie, a obiekty 3D będą pokazywane w czasie jak najbardziej rzeczywistym - budżet 10 000 zł
2. z "naszej" działki - komputer + monitor do stabilnej i wydajnej obróbki zdjęć, projektowania i przygotowywania wydruków - budżet jak powyżej 10 000 zł
3. system dla mikro agencji reklamowej, która zajmuje się tworzeniem filmów reklamowych - budżet 50 000 zł, potrzebne 4 komputery
czy ktoś mi powie co Apple ma do zaoferowania w tych sytuacjach - są one jak najbardziej rzeczywiste
szkoda, że to już nie to samo forum...
Znaczy co? Nie produkuje skoro produkuje?
Powód nie powód, ale komputery typu all-in-one istnieją.
Druga bzdura. Jest jeszcze Apple Mini.
Po co? Przecież to zwyczajna prowokacja żeby za chwilę czepiać się wszystkiego co tylko można. Jeśli ktoś miałby rzeczywiście takie potrzeby można mu doradzić, przedstawić możliwości i ograniczenia. Ale tu, teraz, Panu?
Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 13-11-2011 o 20:29
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Bzdurę to właśnie napisałeś. Najpierw była mowa o stacji, na co śwMikołaj wypalił o Apple TV, które rzekomo ma być jako-takim zamiennikiem tej właśnie stacji:
I później ciągnęliśmy temat "bezprzewodowości" Apple TV do którego sam się włączyłeś, więc nie pisz bredni.
Misiu kolorowy, wpadłeś na to, że taki AC czy inny CAD tworzy sobie masę plików z konfiguracją? Chcę mieć ten sam układ palet, listę ostatnich plików tak aby na obu komputerach aplikacja wyglądała identycznie przy byle zmianie standardowej konfiguracji.
Pierwszy ładniejszy![]()
To niesamowite, że niektórym nie przychodzi do głowy możliwość, że ktoś potrzebuje czegoś innego. Nie potrzebuje takiej wydajności, czy możliwości podpięcia dowolnie taniego urządzenia na USB. Ludzie są różni, mają różne potrzeby. I odpowiada im bardziej Mac w jednej lub drugiej postaci. Mój super wydajny składak stoi wyłączony od miesięcy. Choć gdy miałem chęć pograć, to go "odpaliłem" - i to jest dobre określenie. A do reszty zastosowań używam sobie bezgłośnego Mini i poznaję system Snow Leopard. Świetny system, z wieloma rozwiązaniami ułatwiającymi pracę. Z pewnymi dziwactwami. Ale na razie i z tego co słyszę, na długo, działać będzie rewelacyjnie.
Można powiedzieć, że jestem początkującym w tym systemie, a czarno na białym widzę, że bije windows na głowę pod względem łatwości użycia i bezpieczeństwa. Jasne, że komputerowi fanatycy, mający doskonałą wiedzę o pracy każdego podzespołu sprzętowego i znający zawiłości konfiguracji PC-ta nie będą widzieć problemu. Jednak jeżeli wliczymy w koszt komputera tak zwaną pomoc techniczną, czyli koszt wszelkich działań czynionych przez różne osoby, lub koszt zdobycia takiej wiedzy, by to robić samodzielnie, obawiam się, że utrzymanie Pc-ta, nawet składaka, wyszłoby o wiele drożej. W niesprawnych rękach, czyli w rękach większości, pc-ty z xp, czy Vistą łapią masę trojanów, wirusów, zwalniają po dłuższym czasie, wieszają się, a konfiguracja sieci, czy instalacja oprogramowania często przekraczają możliwości początkującego użytkownika. Nie wiem wiele o win7, bo niby dlaczego miałbym znów kupować nowy system, niesprawdzony być może. Co się mówiło o kolejnych wersjach windows? Aby poczekać z ich instalacją do wydania SP, a najlepiej SP2. Mówicie, że już warto?
Według mnie Mac OS Snow Leopard to jest lepszy system niż jemu współczesny, czyli XP lub nawet Vista. Wiele unikalnych rozwiązań systemowych pozwala pracować z okienkami z przyjemnością. Nie znam na tyle win7 jeszcze, by porównać system do siódemki. Porównuję też poprzedni produkt od Apple. Nie widzę na Maku potrzeby by instalować nowszy system.
A co do sprzętu, to jak widać, skoro brak odpowiednika, to najwyżej jest to sprzęt niszowy, dla tych co rozumieją potrzeby jego użycia. Dla mas lepsze, bo tańsze i wydajniejsze są składaki. Podobnie jak wielu nie mogło pojąć czemu ludzie kupują iPada. A wielu z jego posiadaczy myśli o zmianie smartfona na zwykły telefon do rozmówi smsów. I sprzedaniu laptopa. A wielu z tych, którzy się śmieli z dziwaków używających "przerośniętego iPhone'a", kombinuje teraz czy kupić tablet Samsunga, czy może jakiś inny.
Dziwi ten brak tolerancji dla odmiennych potrzeb i niezrozumienie faktu, że ludzie są różni. Ale przywykliśmy już chyba do tego wszyscy.
Czyż nie ironią jest to, że na fanbojowskim forum drogiej marki Nikon, fanboje Nikona nie akceptują fanbojstwa miłośników Apple. Spójrzcie w lustra. Miłośnicy BMW, albo innej marki - nie zaakceptują przecież argumentów drugiej strony, szczególnie gdy już przechodzili tę tańszą drogę. Po co się cofać?
Czy trzeba wspominać o składakach, czyli niefirmowych klockach do naszego systemu Nikon? Problemach z gripami, akumulatorami, a nawet obiektywami nie bardzo ostrzącymi w punkt.
A tak w ogóle to najlepsze jest Sony! Daje to samo, a o ile taniej! Po co D700, jak można robić D3100?
Wbudowany iCloud chyba to umożliwia i robi automatycznie. A przynajmniej powinien w przyszłości jak programy się do niego dostosują, bo to nowość.
na 1 i 3 kompletnie się nie znam, ale do 2 najchętniej kupiłbym mini i dorzucił mu 16 GB ramu i ssd z allegro. Za pozostałe 6 tysięcy monitor i resztę na dwa dyski usb albo firewire.
Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 13-11-2011 o 20:45
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Khehe... Ale się Was fajnie czyta...
Przecież iMac, czy Mac Mini to są laptopy w innej obudowie, tak? To teraz powiedzcie mi, w czym komputer klasy desktop (jeszcze nie stacja robocza) musi być lepszy od laptopa? Bo ja czegoś tu nie rozumiem... Ciągle jedziecie po tym bidnym iMacu jak po łysej kobyle, chyba trochę na wyrost. Do większości zadań biurowych w zupełności wystarczy średniej klasy laptop. iMac jest od laptopa o tyle lepszy, że ma osobną (i przy okazji świetną) klawiaturę, fajną mysz, większy ekran... Za laptopa o podobnych parametrach trzeba zapłacić tę 3 koła. iMac kosztuje 4 z groszami. Dopłacamy za fajny design. Komuś się podoba i go na to stać, to dopłaca. A jak kogoś nie stać, to zostaje przy laptopie. Albo sobie składa składaka za sporo mniejsze pieniądze. Do wyboru mamy jeszcze podobne produkty Asusa, Della i chyba Sony coś ostatnio takiego pokazywało. Ale to są dokładnie te same pieniądze, co u Apple'a. A jak potrzebuję komputera klasy workstation, to już wchodzimy w zupełnie pieniądze. I znowu, jak je mamy, to sobie bierzemy Maca Pro, czy innego Della Precisiona, a jak nie mamy, to składamy sobie coś samemu. Tylko ostatnio przekonałem się na własnej skórze, że składając coś samemu, jeżeli zależy nam na każdym aspekcie kupowanego sprzętu (nie, że proc na maksa, ful pamięci, ale ch..a płyta i rozklekotana obudowa), to wiele nie zaoszczędzimy w stosunku do produktu markowego.
Ale ja potrzebuję tego tu i teraz, a nie "kiedyśtam, jak się producenci dostosują i wykupię upgrade do nowszej wersji"
Choćby w tym, że wszystko się posypie z tak prozaicznej przyczyny, że będę miał różne rozdzielczości na monitorze laptopa i blaszaka? Przesuwanie palet nie wchodzi w grę.
Edit: A co z argumentem konieczności kupowania następnych licencji? Ktoś mi zasponsoruje ten soft za ~30k zł gdy wpadnę na pomysł, że stacja dokująca za ~300 zł to za dużo, więc w ramach oszczędności strzelę sobie blaszaka?
Ostatnio edytowane przez ku6i ; 13-11-2011 o 20:47
Skontaktuj się z nami