Hm... Nie wiedziałem, że laptopy mają alergię na pracę w domuIdąc Twoim tokiem myślenia hołdującym argumentowi liczebności, zapytajmy ile procent laptopów jest wynoszonych poza dom częściej niż raz na miesiąc? Stawiam na jakieś 20-25%...
Ok, czyli nadal mam 5 kabli do codziennego wypięcia i wpięcia. To jest ta ergonomia lansowana przez Apple?
I sobie synchronizuję całe programy i ich ustawienia? Dodatkowo muszę mieć 2. komplet oprogramowania, bo niekoniecznie każdy program (w moim przypadku rzadko który) ma licencję pozwalającą korzystać z niego na 2 komputerach. A tutaj mówimy już o równowartości kilku nowych MBP. O takich nieistotnych detalach jak to, że muszę wydać pieniądze na 2. komputer, a konfigurację dwumonitorową szlag trafił nie wspomnę.
Jak się używa FF, Thunderbirda i Photoshopa, to na upartego można sobie na to pozwolić, ale przy jakichkolwiek ambitniejszych rozwiązaniach to synchronizację można sobie w buty wsadzić.
A po co mi drugi komputer i masa wydatków (oprogramowanie) jeśli mogę mieć w 1 urządzeniu (a właściwie 2, licząc stację dokującą) mobilność laptopa i wygodę komputera stacjonarnego? Poza tym jakie "na siłę"? Ja rozumiem, że podłączenie laptopa do stacji dokującej może być dla niektórych tęgim wysiłkiem intelektualnym, ale może nie ekstrapolujmy tych traumatycznych przemyśleń na innych.
No tak, backup to też zbytek. To w razie padu dysku będę sobie "myślał", że mam kopię zapasową zamiast ją odtworzyć, bo nie będę jej miał? To mi nieodparcie przypomina tą rozmowę:
To dokładnie jak obrabianie zdjęć na iMacu - jakiś śmieszny monitorek z wnętrznościami laptopa. Nie można sobie kupić Maca Pro + Eizo?
Na wstępie: zechcesz się odnieść do argumentów nt. użyteczności Apple TV zamiast zbywać je milczeniem?
Lansujesz się na gościa, który widział setki profesjonalnych stacji roboczych, a piszesz bzdury jak gimnazjalista któremu wczoraj podpięli Neostradę. Próbowałeś kiedyś zsynchronizować ustawienia aplikacji ambitniejszych niż klient poczty? Jest to upierdliwe i tyle. Gdyby się dało, to programów by się nie instalowało tylko kopiowało całe katalogi z programami jak to było za czasów Windowsa 3.11.
I na koniec, żebyś nie przeoczył, jeszcze raz: zechcesz się odnieść do argumentów nt. użyteczności Apple TV zamiast zbywać je milczeniem? (Pogrubienie gratis)
Szukaj





Skontaktuj się z nami