Close

Strona 295 z 371 PierwszyPierwszy ... 195245285293294295296297305345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2 941 do 2 950 z 3702
  1. #2941

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez śwMikołaj Zobacz posta
    podejzewam, ze te dane byly brane z rynku "hamerykanskiego"
    jesli Amerykanie podchodza do sprzetu tak jak Brytyjczycy to ja sie wogole nie dziwie tym danym. otoz w UK jak baterie w pilocie sie wyczerpia to oni nie kupuja nowych tylko nowego pilota. najlepsze jest to, ze czasami bywa i tak, ze przez nie dzialajacy pilot kupija nowy telewizor to nie sa mity to sa fakty. kolejnym faktem jest to, ze takiego MBP w USA czy UK przecietny obywatel kupuje w ciagu dwoch miesiecy pracy za gotowke. w PL zeby moc kupic MBP trzeba zarabiac min 10k, a to juz nie jest srednia pensja. za granicami PL sprzet juz nie jest stawiany na piedestale. tam kompy sa uzywane do pracy, a nie przegladania netu
    To niczego nie zmienia, przeciez do Polski nie trafiaja specjalnie wyselekcjonowane bezawaryjne jednostki. Znajac zycie to zaraz ktos udowodni ze za tym wszystkim stoja zakamuflowani windziarze ktorzy kupuja macbooki i specjalnie je psuja zeby statystykli polecialy w dol, juz tu ktos stwierdzil ze nie prawda sa narzekania wlascicieli na stronie myapple.pl, to pewnie tez robota ninji z microsoftu

    To tylko sprzet, awaryjny jak kazdy inny i nie ma sie co zarzekac ze tak wlasnie nie jest, niestety od zaklinania rzeczywistosci jeszcze nic nie stalo sie lepsze.
    Posiadam tylko marzenia, rozsiałem je u twych stóp. Stąpaj lekko, gdyż stąpasz po moich marzeniach” W.B.Yeats

  2. #2942

    Domyślnie

    znajac doskonale mieszkancow UK (spedzilem na tej wyspie duza czesc mojego zycia) wiem, ze sprzet nie trafia do serwisu bo padla pamiec, albo pojawily sie kolorowe kropki na matrycy. w UK sprzet trafia do serwisu bo zostal zalany piwem, kawa, sokiem czy nawet moczem, bo wpadl komus do wanny jak sie ktos kapal, bo spad ze stolu jak ktos pociagnal noga kabel, bo sie zasilacz spalil, bo deszcz zmoczyl...nie pisze tu tylko o Apple tylko o wszystkich innych producentach sprzetu komputerowego, audio i hi-fi. w UK nie ma poszanowania dla sprzetu takiego jakie jest w Polsce. jezli ktos za tygodniowke moze sobie kupic 32" Sony LCD TV, PS 3 czy Xbox 360 to musi to cos oznaczac. tak samo zapewne jest w USA gdzie sprzet trafia do serwisu bo szef kawa zalal, bo hamburger spadl na klawiature i "keczup" spowodowal, ze kalwiatura nie dziala...
    niech jakas firma zrobi badanie rynku w PL. jestem ciekaw ile Delli, Asusow, Appli trafia rocznie do serwisu z tych samych powodow co w USA czy UK...

  3. #2943

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez śwMikołaj Zobacz posta
    znajac doskonale mieszkancow UK (spedzilem na tej wyspie duza czesc mojego zycia) wiem, ze sprzet nie trafia do serwisu bo padla pamiec, albo pojawily sie kolorowe kropki na matrycy. w UK sprzet trafia do serwisu bo zostal zalany piwem, kawa, sokiem czy nawet moczem, bo wpadl komus do wanny jak sie ktos kapal, bo spad ze stolu jak ktos pociagnal noga kabel, bo sie zasilacz spalil, bo deszcz zmoczyl...nie pisze tu tylko o Apple tylko o wszystkich innych producentach sprzetu komputerowego, audio i hi-fi. w UK nie ma poszanowania dla sprzetu takiego jakie jest w Polsce. jezli ktos za tygodniowke moze sobie kupic 32" Sony LCD TV, PS 3 czy Xbox 360 to musi to cos oznaczac. tak samo zapewne jest w USA gdzie sprzet trafia do serwisu bo szef kawa zalal, bo hamburger spadl na klawiature i "keczup" spowodowal, ze kalwiatura nie dziala...
    niech jakas firma zrobi badanie rynku w PL. jestem ciekaw ile Delli, Asusow, Appli trafia rocznie do serwisu z tych samych powodow co w USA czy UK...
    NIe mieszkam w Polsce od dluzszego czasu i doskonale wiem o czym mowisz, to porownanie dotyczy tego samego rynku wiec te pseudo "klopoty" ze sprzetem dotycza tez Asusa i Toshiby no bo chyba nie powiesz ze wyniki Apple wzieli z zachodu gdzie nikt nie dba o sprzet a tych dwoch firm z Polski gdzie wiekszosc dmucha i chucha na drogie zabawki. Twoje twierdzenie niczego nie zmienia, ba w swietle tego jak kreuje sie uzytkownikow Apple, jako tych swiadomych a nie jaskiniowcow od windy to wynik wydaje sie jeszcze bardziej zadziwiajacy, pomine juz ilosc sprzedanych zabawek bo wtedy % awaryjnosci moze calkiem pograzyc Apple
    Posiadam tylko marzenia, rozsiałem je u twych stóp. Stąpaj lekko, gdyż stąpasz po moich marzeniach” W.B.Yeats

  4. #2944

    Domyślnie

    Awaryjność pewnie idzie w górę bo co raz więcej sprzętu sprzedają co przekłada sie na liczbe awarii. Mam powerbooka g4 który leży gdzieś w szafie i w czasach 2005 mówiło się, że to sprzęt bez awaryjny. Ale prawda jest taka, że wtedy sprzęt apple był u nas niszowy. Nikt o nim nie rozmawiał i nic nie było wiadomo a awaryjność była pewnie na takim samym poziomie jak teraz. Większa popularność sprawiła, że więcej informacji o awaryjności ujrzała światło dzienne. To tylko elektronika. Nie ma w niej nic magicznego. Zepsuje się albo nie. Koniec kropka.
    Ostatnio edytowane przez MrQba ; 09-11-2011 o 14:46

  5. #2945

    Domyślnie

    Za 'rewolucję' się płaci, w tym przypadku awaryjnością.
    Pikny laptopek wmontowany w ekran, do tego cichutki jak myszka pod miotłą, to musi mieć swoje konsekwencje, choćby w braku odpowiedniego chłodzenia.

    Pozostaje pytanie czy przy dobrym serwisie awaryjność jest problemem - wymienią i po sprawie

  6. #2946
    Zbanowany
    Dołączył
    01 2010
    Miasto
    Piaseczno
    Posty
    903

    Domyślnie

    Czy ktorys z Was, oponetow i obroncow Apple pofatygowal sie przeczytac jak bylo robione porownanie i z czego wyciagnieto konkluzje ? Domyslam sie ze nie za bardzo bo i po co, skoro Apple sie nie psuje to co ma za znaczenie metodologia ? Zacytuje wiec wpierw:

    "SquareTrade randomly selected over 30,000 laptop and netbook computers for this analysis. We included only items that were purchased brand new (i.e. not refurbished or used).
    The following disclaimers apply to our data and analysis:
    - As there is no sharp line that divides the definition of a netbook and laptop computer, SquareTrade has used the price point of under $400 to define the netbook category in this analysis.
    - Only malfunctions reported directly to SquareTrade are included in the data. Other malfunctions, including software issues handled directly by the retailer, problems associated with product recalls, and those fixed by software/firmware updates, may not be represented in this data."

    Square Trade jest firma amerykanska i tam tez dziala, tak wiec uzytkownicy w ogromnej wiekszosci tez byli chamerykanami. Komputery zakupione na jednym rynku, uzywane przez uzytkownikow z tego samergo rynku wiec nie ma znaczenia kto uzywal i co. Apple sie wiecej psuja niz komputery innych firm, koniec kropka.

    A jesli dla kogos iBelieve jest wystarczajaca podstawa do slepej wiary w Apple to tylko potwierdza to geniusz swietej pamieci Stefana Pracy co do obranej taktyki marketingowej i cenowej jego firmy
    Ostatnio edytowane przez tomwidlak ; 09-11-2011 o 19:26

  7. #2947

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tomwidlak Zobacz posta
    Czy ktorys z Was, oponetow i obroncow Apple pofatygowal sie przeczytac jak bylo robione porownanie i z czego wyciagnieto konkluzje ? Domyslam sie ze nie za bardzo bo i po co, skoro Apple sie nie psuje to co ma za znaczenie metodologia ? Zacytuje wiec wpierw:

    "SquareTrade randomly selected over 30,000 laptop and netbook computers for this analysis. We included only items that were purchased brand new (i.e. not refurbished or used).
    The following disclaimers apply to our data and analysis:
    - As there is no sharp line that divides the definition of a netbook and laptop computer, SquareTrade has used the price point of under $400 to define the netbook category in this analysis.
    - Only malfunctions reported directly to SquareTrade are included in the data. Other malfunctions, including software issues handled directly by the retailer, problems associated with product recalls, and those fixed by software/firmware updates, may not be represented in this data."

    Square Trade jest firma amerykanska i tam tez dziala, tak wiec uzytkownicy w ogromnej wiekszosci tez byli chamerykanami. Komputery zakupione na jednym rynku, uzywane przez uzytkownikow z tego samergo rynku wiec nie ma znaczenia kto uzywal i co. Apple sie wiecej psuja niz komputery innych firm, koniec kropka.

    A jesli dla kogos iBelieve jest wystarczajaca podstawa do slepej wiary w Apple to tylko potwierdza to geniusz swietej pamieci Stefana Pracy co do obranej taktyki marketingowej i cenowej jego firmy
    ale nie napisali jakich awarii dotyczyly, tylko napisali ogolnie "malfunctions" co nie dowodzi tak naprawde niczego. napisalem juz wczesniej, ze kazde jedno urzadzenie moglo byc zalane cola, kawa sosem pomidorowym lub majonezem i takie rzeczy ludzie zglaszaja do serwisu. wiec te ichnie tezy o tym, ze sprzet takiej, a takiej firmy psuje sie najczescie to tak jak bym czytal opowoesci braci Grimm
    rownie dobrze takie badanie moglo byc zlecone przez jakiegos producenta zeby podwazyc wiarygodnosc innego
    nie twierdze, ze Apple to super hiper sprzet, ktory sie nie psuje. moj MBP padl po ponad trzech latach uzywania. w tym czasie zarobil na siebie (zwrocil sie koszt zakupu) i zarobil na kilka nastepnych MBP (gdybym chcial je kupic)
    ale przez te 40 miesiecy uzywania kompa dzien w dzien z uptime'em 180 dniowym nie dzialo sie nic co moglo by mnie zmartwic. zanim kupilem Apple mialem 3 inne laptopy, ktore po kilku dniach pracy wywalaly mi system i potrafily sie zwiesic podczas pracy. postanowilem to zmienic, sprawdzic jak dziala Apple i nie ma takiej sily na tym swiecie, ktora znow zmusial by mnie do korzystania z firmowego laptopa z Win na pokladzie...

  8. #2948
    Zbanowany
    Dołączył
    01 2010
    Miasto
    Piaseczno
    Posty
    903

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez śwMikołaj Zobacz posta
    ale nie napisali jakich awarii dotyczyly, tylko napisali ogolnie "malfunctions" co nie dowodzi tak naprawde niczego. napisalem juz wczesniej, ze kazde jedno urzadzenie moglo byc zalane cola, kawa sosem pomidorowym lub majonezem i takie rzeczy ludzie zglaszaja do serwisu. wiec te ichnie tezy o tym, ze sprzet takiej, a takiej firmy psuje sie najczescie to tak jak bym czytal opowoesci braci Grimm
    rownie dobrze takie badanie moglo byc zlecone przez jakiegos producenta zeby podwazyc wiarygodnosc innego
    nie twierdze, ze Apple to super hiper sprzet, ktory sie nie psuje. moj MBP padl po ponad trzech latach uzywania. w tym czasie zarobil na siebie (zwrocil sie koszt zakupu) i zarobil na kilka nastepnych MBP (gdybym chcial je kupic)
    ale przez te 40 miesiecy uzywania kompa dzien w dzien z uptime'em 180 dniowym nie dzialo sie nic co moglo by mnie zmartwic. zanim kupilem Apple mialem 3 inne laptopy, ktore po kilku dniach pracy wywalaly mi system i potrafily sie zwiesic podczas pracy. postanowilem to zmienic, sprawdzic jak dziala Apple i nie ma takiej sily na tym swiecie, ktora znow zmusial by mnie do korzystania z firmowego laptopa z Win na pokladzie...
    Ale nikt Cie tu do grzechu nie namawia, ani do innych zmian Ja pisze tylko ze Apple mimo ze jest najdrozsza marka w swiecie popularnych komputerow psuja sie bardziej niz jedne z najtanszych marek Fakty mowia same za siebie, nie ma w co wierzyc
    Ostatnio edytowane przez tomwidlak ; 09-11-2011 o 22:55

  9. #2949

    Domyślnie

    nie jestem zadnym fanbojem
    ale akurat z badaniami rynkowymi (i z metodologia i praktyka) mialem troche stycznosci
    i takie rewelacje nie znajac dokladnej metodologii, proby i tego jak byla dobierana, jak opracowywane wyniki i miliona innych spraw (np. tego kto zaplacil za zrobienie takich badan) to sie nic nie powie (bo to co napisali to nie sa zadne informacje )
    i od razu zaznaczam ze gdyby byla to jakakolwiek inna marka to tez bym w takei pseudonaukowe wyniki nie wierzyl
    podobie jak nie wierze w to ze 54 % uzywa i mowi ze jest dobre, a 78% gospodyn domowych mowi ze nie widzi roznicy

  10. #2950
    Zbanowany
    Dołączył
    01 2010
    Miasto
    Piaseczno
    Posty
    903

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez marszull Zobacz posta
    nie jestem zadnym fanbojem
    ale akurat z badaniami rynkowymi (i z metodologia i praktyka) mialem troche stycznosci
    i takie rewelacje nie znajac dokladnej metodologii, proby i tego jak byla dobierana, jak opracowywane wyniki i miliona innych spraw (np. tego kto zaplacil za zrobienie takich badan) to sie nic nie powie (bo to co napisali to nie sa zadne informacje )
    i od razu zaznaczam ze gdyby byla to jakakolwiek inna marka to tez bym w takei pseudonaukowe wyniki nie wierzyl
    podobie jak nie wierze w to ze 54 % uzywa i mowi ze jest dobre, a 78% gospodyn domowych mowi ze nie widzi roznicy
    hehe, wiesz co rasista zawsze mawia ? "nie jestem rasista, ale...."

    I ja tez nie wierze w badania rynkowe. Tak naprawde nie wierze w nic wlasciwie, wszystko jest klamstwem, szczegolnie to co stawia w zlym swietle produkty Apple

    Ja sam wierze tylko w mame, tate i fanboyow apple
    Ostatnio edytowane przez tomwidlak ; 10-11-2011 o 00:27

Strona 295 z 371 PierwszyPierwszy ... 195245285293294295296297305345 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •