Właśnie dobry. Masz 100% racji, powinien o modelu wiele mówić, pokazać jego emocje podczas robienia zdjęcia, jakim człowiekiem jest, jaki ma charakter, może czym się w życiu zajmuje, jakie jest jego hobby, praca. Choć patrząc na niektóre prace klasyków portretu, takich jak np. Diane Arbus (myślę dobry przykład bo tyczy nurtu fotografii portretowej, ale dokumentalnej, jak zdjęcia z tego wątku), to im też nie zawsze wychodziło.
Ale ja bym do końca nie pozbawiał wspomnianych przymiotów, zaprezentowanej fotografii (drugiej). Mnie akurat to zdjęcie się podoba. Jego prostota, mimika modela (uchylone usta, podniesiona brew), postawa. Coś w tym jest.
Dałbym po głowie jednak za niechlujstwo (niewyczyszczony negatyw, zawsze tez można po fakcie plamkować)… które, mam żywą nadzieję, nie było efektem pomysłu uszlachetnienia zdjęcia; jednak trochę za mały kontrast, który można podczas wołania podciągnąć; na koniec próbę uświęcenia obrazka poprzez sam fakt wykonania go metodą niecyfrową i późniejsza -- nie nazbyt miła i kulturalna -- obrona Częstochowy.
Ale myślę, że autor się zreflektuje, odetchnie świeżym, jesiennym powietrzem, nabierze dystansu do swojej twórczości, innych kolegów z forum, ich opinii… i będzie wszystko dobrze.
PS
Mario -- nie obraź się, ale czasem Twoje zachowanie w stosunku do interlokutorów niepodzielających Twojego zdania, jest bardzo podobne. Choćby niesławny wątek z kobitami bez stóp, odbijający się echem w niektórych miejscach, do tej pory. Jest takie mądre przysłowie o drzazdze, belce i oku.Ale nie o tym wątek…
Kochani, bardzo proszę, wróćmy do komentowania zamieszczonych fotografii, nie postępowania autora, i wszystkiego dookoła. A samego zainteresowanego równie ładnie co stanowczo proszę o trochę pokory, ludzkiej życzliwości bez zgryźliwego sarkazmu, a naprawdę zrobi się przyjemniej.
Dziękuję.
Szukaj







Skontaktuj się z nami