Wiesz Tomku, nie to żebym chciał Cię krytykować, ale doprawdy mnie zadziwiasz z tą swoją niewiarą.
To fakt, że ciężko jest uwierzyć w coś, co możesz mieć, ale tego nie widzisz, ale spróbuj jednak pokonać tą trudną granicę.
Nie chciałbym sięgać po porównania ze świata metafizycznego, bo one są akurat tutaj nie bardzo trafione, ale są dość mocne i ostateczne, dlatego zadam Ci pytanie, skoro zatem kilka miliardów ludzi na Ziemi mówi, że Bóg jest, On jest, czy to tylko urojenie?
Zbiorowa potrzeba ludzi małych, jak chcieli marksiści?
No jak to jest u Ciebie z tą wiara i niewiarą?![]()
Szukaj





Skontaktuj się z nami