Jesli ogladac zdjecia na monitorze tzw. szerokogamutowym (czyli takim, ktory moze wyswietlic WIECEJ niz sRGB, np. dosc popularny NEC p221w),
to fotki w programach, ktore nie maja modulu CM (np. Opera) wygladaja dziwnie przesaturowane i przekontrastowane.
Jesli fotki wyswietlac w programie z modulem CM (np. PS, LR, Bridge - te na bank maja) to widac wszystko JAK TRZEBA.
Ogladajac na "zwyklym" (czyli wyswietlajacym nie wiecej niz sRGB) niewazne w jakim programie (z czy bez CMM) zdjecia beda wyswietlane prawidlowo.
Z szerokogamutowymi monitorami jest ten problem, ze programy nie potrafiac odczytac profilu szerokogamutowca robia syf w postaci przesaturowanych zdjec.
Zeby bylo smieszniej (pisze to jako posiadacz szerokogamutowca p221w) zauwazylem, ze np. simplewiever, nawet odpalony w FF (z wlaczonym CMM)
olewa ten modul i fotki sa przesaturowane (na p221w). Podobnie dziwne rzeczy robi windowsowy (win7) podglad, bo o ile w okienku wyswietla ok,
to jesli uruchomimy "pokaz" (w prawym gornym rogu okienka) i wlaczy sie full screen, to CMM jakby sie wylaczal i fotki zaczynaja wygladac zle.
Oczywiscie caly czas mowie o wyswietlaniu fotek na monitorze o szerszym niz sRGB gamucie.
Mam nadzieje, ze zadnych bzdur powyzej nie napisalem... jesli tak to niech mnie ktos sprostuje, bo caly czas sam to probuje ogarnac![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami