Szukaj
Czas jest ludożercą, więc staram się nie mieć go za dużo.
Lepiej nie polegaj na info z tej strony.
Jakieś ciałko, szkiełko i światełko, no i jeszcze nosidełko
Sony wypuszcza w sierpniu a55 (rzekomo ma być rewolucją w branży), więc nie sądzę, żeby Nikon czekał z odpowiedzią, czyli d400. Dodatkowy sygnał to powolne wycofywanie d300s z rynku, niby d7k byłoby w stanie go tymczasowo zastąpić, ale nie wierzę, że taką logiką Nikon by się wspierał. Tym bardziej, że matryca a55 i d400 ma być tą samą.
Czas jest ludożercą, więc staram się nie mieć go za dużo.
Mnie właśnie najbardziej niepokoi ta matryca z Sony. (Rzeczywiście chodzi o A77). Miałem nadzieję, że zobaczę ją wcześniej, bo już w lipcu. Taka była pierwsza zapowiadana data prezentacji nowego modelu Sony Alpha. Ale Sony przesunął ją o miesiąc. Natomiast Nikon zapowiedział, że premiera D4 (i chyba D400) pozostaje "on schedule" i tsunami nie przeszkodzi. Planowany rozkład zaś przewidywał właśnie sierpień jako termin. W styczniu pojawiły się informacje, że Nikon zablokował niektórym urzędnikom możliwość brania urlopów w ostatnich dwóch tygodniach sierpnia. Stąd też wnoszę, że możeny nowe aparaty oglądać wkrótce.
Nie mam nic przeciwko temu, żeby nie szaleć z zakupem nowego cacka, ale nie brać w ogóle pod uwagę czym będzie, to inna para kaloszy. To byłby już brak rozwagi.
Natomiast zachodzę w głowę jak to możliwe, żeby Nikon planował premiery na koniec okresu wakacyjnego. Wydaje mi się to idiotyczne. Aparat kupuje się najchętniej PRZED wyjazdem (ja tak kupiłem mój pierwszy). Po wakacjach ludzie są spłukani. Zobaczcie, ile wtedy rzeczy tanieje. Chyba, że to świadome celowanie w szał "gwiazdkowy". Najpierw promocja, potem prezentacja, potem testy w poważnych magazynach. Potem ustalenie się opinii, a potem kolejki Świętych Mikołajów...
Pozdrawiam!
Dokładanie tak. Jeżeli nawet po koniec sierpnia Nikon zaprezentuje następcę d300s, to pewnie będzie to tylko prezentacja. Taki zabieg jest dobry, bo Ci co mieli kupić d300s nie będą już zwlekać z obawy o braki na rynku (cena zatem nie musi spadać), a Ci co czekali na następce będą już ciułać kasę. D400 wejdzie do sprzedaży jesienią w USA i Japonii, a w europie, czy konkretnie w Polsce późną jesienią, czyli przełom października i listopada. Cena oczywiście z kosmosu ale za pasem święta, więc szybko nie spadnie. Tutaj powrót do pytania, czy jeszcze warto kupić d300s? Zależy od cierpliwości i zasobności portfela. Zakładając, że d400 rzeczywiście wejdzie do sprzedaży pod koniec tego roku, to jego cena zacznie spadać do jakiegoś normalnego poziomu gdzieś na wiosnę 2012r. Nie wiadomo jeszcze, czy nie przytrafią mu się jakieś choroby wieku dziecięcego. Jeśli ktoś nie ma takich obaw, ma kasę i chcę czekać, to oczywiście d300s nie warto kupować.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Tak przeglądając historie to w sierpniu 2007 roku Nikon zaprezentował d3 i d300. D200 w listopadzie, d2x też na jesień.
Tak tylko gdybam.
Skontaktuj się z nami