Słuchajcie, nie ma o co kruszyć kopii jeśli chodzi o D7000. Tej puchy nie kupię i już. Wspomniałem o niej jedynie po to, by zilustrować swoje preferencje. Robię głównie krajobrazy i architekturę. Jedno i drugie lubię robić przy kiepskich warunkach oświetleniowych: deszcze, sztormy, mgły itp. Potrzebuję pudełka szczelnego i z dobrą matrycą. Dobrą zarówno jeśli chodzi o rozpiętość tonalną, jak i o czułość w nieobrabianych RAW-ach.
Sedno mojego pytania jest takie: czekać na D400 czy łapać D300 póki jest.
Aha... udane zdjęcia mam zamiar drukować, oprawiać i wieszać na ścianę. I oglądać z bliska, bo nie mieszkam w lofcie.
Dlatego liczba pikseli w matrycy jest mi nieobojętna. Wolałbym, żeby przy 300 DPI nie wychodziło mi zdjęcie o rozmiarach A4.
Ale to jest kolejne źródło problemu. Bo w dużych matrycach łatwiej o szum. Jeśli Nikon ulegnie pikselozie i walnie matrycę 24 MPI, z którą będzie problem przy ISO +400, to ja pięknie dziękuję za taki "zysk".
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami