Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 14
  1. #1

    Domyślnie Lightroom sharpening

    witam,
    NEf z D90 wczytany do Lightrooma i mydło jakieś, ten sam nef w Captyre nx ostro (pewnie dlatego że potrafi pobrać ustawienia z puszki i z automatu zastosować przy wyświetlaniu nef-a),
    zabieram się za wyostrzanie w lightroomie i ciśnienie mi rośnie ... efekty wyostrzenia widzę tylko na podglądzie 1:1 lub więcej , nie widać żadnych zmian przy podglądzie FIT !!!!!, to normalne jest ???? (zabawa z kolorami jest widoczna przy dowolnym zoomie)

  2. #2

    Domyślnie

    Normalne.

    1. Przy korzytsaniu z modułu Print, możesz wykonać jeszcze jedno wyostrzanie (3 poziomy + wybór papieru mat/glossy chyba)
    2. Przy eksporcie możesz wyostrzyć dodatkowo (+ jak korzystasz z LRMogrify to masz możliwość wywołania Unsharp Mask)
    3. Podczas importu z karty możesz uruchomić dowolny develop preset i wyostrzyć wg swoich ulubionych ustawień (nie to samo co z puszki).

    Ale efekt zobaczysz przy 1:1 lub na wyeksportowanym pliku...

  3. #3
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    12 2008
    Miasto
    Zduńska Wola
    Posty
    122

    Domyślnie

    Dokładnie tak jak pisze B.K. lightroom jest oparty na ACR-ze więc to samo będziesz miał przy wywoływaniu fotek np PhotoShopem

  4. #4

    Domyślnie

    Odświeżę temat, żeby sie upewnić. Czyli nie ma takiego ustawienia w ACDSee lub ew. innej przglądarce, które pokazywałoby efekty "output sharpening" LR przy oglądaniu zdjęcia dopasowanego do rozmiaru ekranu ? ACDSee zapamiętuje efekt w pojedyńczym zdjęciu, gdy powiększę fragment zdjęcia a potem wrócę do przeglądania FIT. Chciałbym jednak uruchomic jakąś przeglądarkę i spokojnie przeglądnąć sobie zdjęcia z widocznym efektem wyostrzania. pozdrawiam

  5. #5

    Domyślnie

    Nie rozumiem niestety pytania. Efekty ostrzenia są po eksporcie permanentne i nie włącza się ich czy wyłącza na poziomie przeglądania.

    Ostrzenie w LR jest dwufazowe. Na etapie obróbki (develop) ustawiamy poziom, promień, detale i - niedoceniane zwykle narzędzie - to, których obszarów kadru wyostrzanie ma dotyczyć. Wyniki tego ostrzenia, pokazywane na podglądzie są siłą rzeczy jedynie poglądowe, bo nie nastąpiła jeszcze faza eksportu, która również jest parametryzowalna (i bardzo często następuje w niej skalowanie, które dla jakości ostrzenia ma znaczenie pierwszorzędne). Jak napisano wyżej, dostosowujemy tam ostrzenie docelowe do medium eksportu (ekran/druk/rodzaj papieru) oraz zgrubnie określamy jego poziom.

    Ostrzenia USM rzeczywiście brakuje i jeżeli wyjście z LR jest dla kogoś nieostre, doradzam wzbogacić workflow o jakąś ostrzałkę z USM-em (np. darmowy FastStone http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=181373).

    posiadam plecaczek a w nim kliszaczek, tudzież teczkę a w niej cyfróweczkę | moje 500px

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez MariuszJ Zobacz posta
    Na etapie obróbki (develop) ustawiamy poziom, promień, detale i - niedoceniane zwykle narzędzie - to, których obszarów kadru wyostrzanie ma dotyczyć. Wyniki tego ostrzenia, pokazywane na podglądzie są siłą rzeczy jedynie poglądowe, bo nie nastąpiła jeszcze faza eksportu, która również jest parametryzowalna
    To działa zupełnie inaczej. Ostrzenie ustawione w Develop jest aplikowane do pliku i cały czas tam siedzi, ale ono działa dla całego obrazu, w jego pełnej rozdzielczości (np. 12 MPx) i przy widoku 100% jest pokazywane dokładnie to, co zadziało się z pikselami. To co oglądamy na ekranie przy przy opcji FIT, to obraz przeskalowany w biegu w dół, w dodatku najczęściej do jakichś zupełnie ułamkowych procentów i po prostu te algorytmy nie działają idealnie, w każdym razie znacznie gorzej niż realna zmiana rozdzielczości. W Szopie jest o tyle łatwiej, że w każdej chwili można sobie realnie zmniejszyć zdjęcie do pożądanego rozmiaru docelowego, obejrzeć i najwyżej to cofnąć, w LR trzeba robić eksport (który ma dodatkowe opcje ostrzenia) i albo importować ponownie, albo podglądać gdzie indziej. Warto zwrócić uwagę, że algorytmy zmniejszania przy wyświetlaniu obrazu na ekranie najlepiej działają dla skali 50%, 25%, 12,5%.
    Niestety, z tym trzeba najzwyczajniej nauczyć się żyć.
    I'm one of those bad things that happen to good people

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez de Fresz Zobacz posta
    To działa zupełnie inaczej.
    Po czym napisałeś to samo co ja

    Najprościej mówiąc: w LR nie ma podglądu docelowego obrazka a jedynie jego przybliżenie. Powód: filozofia pracy tego programu.

    LR nie wprowadza ŻADNYCH zmian w pliku, na którym pracuje. Informacje o tym, co użytkownik zażyczył sobie w fazie develop są przechowywane w bazach LR, można ustawić też tak, aby były zapisywane w stowarzyszonym ze źródłem pliku xmp. Źródło + develop użytkownika daje wyniki realne dopiero po eksporcie.

    posiadam plecaczek a w nim kliszaczek, tudzież teczkę a w niej cyfróweczkę | moje 500px

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez MariuszJ Zobacz posta
    Po czym napisałeś to samo co ja
    To znaczy, że nieuważnie czytałeś


    Cytat Zamieszczone przez MariuszJ Zobacz posta
    Najprościej mówiąc: w LR nie ma podglądu docelowego obrazka a jedynie jego przybliżenie. Powód: filozofia pracy tego programu.
    Właśnie że ma. W dodatku działający bardzo precyzyjnie, bo w 100% odzwierciedlający to, co zaszło (zajdzie) w pliku. Tyle, że manipulacje na pikselach dużego pliku muszą później być przeskalowane w dół na ekranie – i to wtedy dzieją się cudeńka z wyświetlaniem detalu. Zrób zbliżenie 1:1 i zobaczysz dokładnie to samo, co zostanie wyplute przy eksporcie do tego rozmiaru. Gorzej, że nie ma podglądu jak zdjęcie będzie dokładnie wyglądało po eksporcie z downsamplingiem.
    Dokładnie tak samo wygląda ta kwestia w Szopie. Najprostszy eksperyment: otwórz plik w pełnej rozdzielczości, zadaj mu jakieś ostrzenie, zrób widok scale to fit. Zduplikuj go i zmniejsz fizycznie tak, aby mieścił się cały na ekranie w skali 100%, postaw obok. Różnice chyba widać na pierwszy rzut oka, prawda?


    Cytat Zamieszczone przez MariuszJ Zobacz posta
    LR nie wprowadza ŻADNYCH zmian w pliku, na którym pracuje. Informacje o tym, co użytkownik zażyczył sobie w fazie develop są przechowywane w bazach LR,
    Co dla przedmiotowego zagadnienia jest bez najmniejszego znaczenia.
    I'm one of those bad things that happen to good people

  9. #9

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez de Fresz Zobacz posta
    Właśnie że ma. W dodatku działający bardzo precyzyjnie, bo w 100% odzwierciedlający to, co zaszło (zajdzie) w pliku.
    Nie chciałbym wyjść na upierdliwca. Nie zajdzie w ŻADNYM pliku, bo LR nie zmienia pliku źródłowego. Konstruujemy zbiór czynności, które będą przyłożone do źródła razem z downsamplingiem, finalnym wyostrzeniem i innymi czynnościami końcowej fazy eksportu. A przybliżone efekty działania tych czynności "podglądamy" w develop.

    Cytat Zamieszczone przez de Fresz Zobacz posta
    Zrób zbliżenie 1:1 i zobaczysz dokładnie to samo, co zostanie wyplute przy eksporcie do tego rozmiaru.
    Niestety, nie. Nie uwzględnione będzie np. finalne ostrzenie, artefakty wprowadzane przez konwersję jpeg itd. I to jest podstawowa przyczyna, dla której niektórzy uważają (tu wyżej w wątku), że LR kiepsko ostrzy. Po prostu nie oglądają tego co wyeksportował, tylko to co mają w zbliżeniu 1:1 w develop.

    posiadam plecaczek a w nim kliszaczek, tudzież teczkę a w niej cyfróweczkę | moje 500px

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez MariuszJ Zobacz posta
    Nie chciałbym wyjść na upierdliwca.
    Nie wyszło

    Cytat Zamieszczone przez MariuszJ Zobacz posta
    Nie zajdzie w ŻADNYM pliku, bo LR nie zmienia pliku źródłowego. Konstruujemy zbiór czynności, które będą przyłożone do źródła razem z downsamplingiem, finalnym wyostrzeniem i innymi czynnościami końcowej fazy eksportu. A przybliżone efekty działania tych czynności "podglądamy" w develop.
    Przyjmij wreszcie do wiadomości: to, że LR działa na metadanych jest dla przedmiotowego zagadnienia BEZ ZNACZENIA. Wyświetlanie szczegółów (dokładność zależna od powiększenia) czy kolorów (dość dokładne) nie różni się zupełnie od Szopa, który na metadanych nie pracuje.


    Cytat Zamieszczone przez MariuszJ Zobacz posta
    Niestety, nie. Nie uwzględnione będzie np. finalne ostrzenie, artefakty wprowadzane przez konwersję jpeg itd.
    Wyeksportuj TIFFa bez ostrzenia i resize, otwórz w Szopie, dostaniesz toćka w toćkę to, co miałeś w LR. I owszem, LR nie pokazuje wspomnianych rzeczy, podobnie jak nie dostosowuje sposobu wyświetlania do skali eksportowanego obrazu (bo jak miałby?). Osobiście uważam, że jakiś sensowny podgląd w oknie eksportu byłby bardzo na miejscu się przydał.
    Zresztą właśnie dlatego coponiektórzy z LRa eksportują Tiffy bez ostrzenia i resize, po to, aby finalnie zdjęcia dopieścić w Szopie, z większą kontrolą i możliwością sensownego podejrzenia pliku w finalnym rozmiarze.


    Cytat Zamieszczone przez MariuszJ Zobacz posta
    I to jest podstawowa przyczyna, dla której niektórzy uważają (tu wyżej w wątku), że LR kiepsko ostrzy. Po prostu nie oglądają tego co wyeksportował, tylko to co mają w zbliżeniu 1:1 w develop.
    To jest kolejny czynnik, ale nie jedyny. Śmiem twierdzić, że duża część owych problemów jest związana z niezrozumieniem jak działa mechanizm wyświetlania obrazu na ekranie komputera i jakie ta technologia ma ograniczenia.
    I'm one of those bad things that happen to good people

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •