Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 18
  1. #1

    Domyślnie Serwis dalmierza

    Rzecz dotyczy analoga, więc chyba jednak tutaj. Chodzi o Voigtlandera BESSA R. Aparat wysłałem do servisu Leici w Bydgoszczy, a odpowiedź brzmi następująco:

    "Aparat przyszedł na rozjechany w pionie dalmierz. Elementy regulacyjne zabezpieczone farbą nie były poruszone stad już wniosek, że problem jest głębszy. Wszelkie próby wyregulowania nie dają rezultatu. Dalmierz wyregulowaniu na nieskończoności jest rozjechany na małej odległości metra, i odwrotnie. Podejrzewam, że silny udar lub upadek spowodowało obruszenie w optyce dalmierza który przy bardzo złożonej budowie wymagać będzie naprawy i dokładnej regulacji na odpowiednim oprzyrządowaniu, lub nawet wymiany."

    Serwis Vogtlandera jest w Germanii, nie orientujecie się czy gdzieś w Polsce jest macher co się tego podejmie (Wawę sprawdziłem, nikt się nie chce tego dotknąć). Jakieś sugestie, numery telefonów?
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

  2. #2

    Domyślnie

    No jak Gecyngier tego nie chciał robić to masz przekichane.

  3. #3

    Domyślnie

    Jeśli komu taka wiedza się do czegoś nada to dystrybutor voightlandera firma fox foto z Łodzi własnego serwisu nie ma wszystkie naprawy są wysyłane do gernanii. Czy ja dobrze pamiętam, że wspominany był jakiś serwis z wrocławia co dalmierzy się nie bał?
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

  4. #4

    Domyślnie

    Piotrek, zadzwoń do pana Wysockiego: 602 243 894 (w godz. 11-17), możesz wspomnieć, że z mojego polecenia. Nie wiem, czy się podejmie, ale zapytać trzeba. Jak coś, mogę pomóc w doręczeniu/przesłaniu.
    Krzysztof Paszkiewicz

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez doktor;2395328...
    "Aparat przyszedł na rozjechany w pionie dalmierz. Elementy regulacyjne zabezpieczone farbą nie były poruszone stad już wniosek, że problem jest głębszy. Wszelkie próby wyregulowania nie dają rezultatu. Dalmierz wyregulowaniu na nieskończoności jest rozjechany na małej odległości metra, i odwrotnie. Podejrzewam, że silny udar lub upadek spowodowało obruszenie w optyce dalmierza który przy bardzo złożonej budowie wymagać będzie naprawy i dokładnej regulacji na odpowiednim oprzyrządowaniu, lub nawet wymiany."
    ...
    Na damierzach się nie znam, ale jeżeli to jest oryginalna pisownia z odpowiedzi, to mimo wszystko strach ogarnia oddać tam aparat do naprawy
    Tutaj jest... podpis

  6. #6

    Domyślnie

    To jest oryginalna pisownia z serwisu z Bydgoszczy. Masz na myśli kiepską stylistykę wypowiedzi czy zawartość merytoryczną?
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez doktor Zobacz posta
    To jest oryginalna pisownia z serwisu z Bydgoszczy. Masz na myśli kiepską stylistykę wypowiedzi czy zawartość merytoryczną?
    tak sie odpowiada klientowi, gdy serwis nie wie, jak to naprawic

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez doktor Zobacz posta
    "Aparat przyszedł na rozjechany w pionie dalmierz. Elementy regulacyjne zabezpieczone farbą nie były poruszone stad już wniosek, że problem jest głębszy. Wszelkie próby wyregulowania nie dają rezultatu. Dalmierz wyregulowaniu na nieskończoności jest rozjechany na małej odległości metra, i odwrotnie. Podejrzewam, że silny udar lub upadek spowodowało obruszenie w optyce dalmierza który przy bardzo złożonej budowie wymagać będzie naprawy i dokładnej regulacji na odpowiednim oprzyrządowaniu, lub nawet wymiany."
    brzmi to jak z automatycznego translatora

  9. #9

    Domyślnie

    A kto w Bydgoszczy tak pięknie w ojczystym języku pisze? Bo też mam dalmierzowca do naprawy i nie chciałbym dać go w ręce osób, które zdania nie potrafią sklecić po polsku.
    FX był i się zmył...

  10. #10
    Zbanowany
    Dołączył
    01 2010
    Miasto
    Piaseczno
    Posty
    903

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rg2000 Zobacz posta
    A kto w Bydgoszczy tak pięknie w ojczystym języku pisze? Bo też mam dalmierzowca do naprawy i nie chciałbym dać go w ręce osób, które zdania nie potrafią sklecić po polsku.
    To jest zdecydowanie najwazniejsze u specjalisty od aparatow, aby poprawnie polskiego uzywal. Jak bys kiedys w NYC byl to czasem nie wstepuj do Camera Clinic, bo tam pracuje dwoch Japonczykow w podeszlym wieku, ktorzy sa niesamowici w tym co robia (jeden z najlepszych nie fabrycznych serwisow na tej planecie) ale ciezko sie z nimi po angielsku dogadac, wiec tez nie warto.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •