OK - to ja nie wdając sie w komentowanie wpisów, a byłoby co komentować, napisze tak. Nikona (F801) kupiłem w 1988, mam go do dziś. 23 lata siedzę juz w tym systemie. Miałem też F100, F4, D70. Mam FA, FM, D200, D700. Pracuję na tym sprzęcie, fotografia to mój zawód od 21 lat. Żaden z tych 8 nikonów nigdy nie wymagał naprawy w serwisie. Nigdy tez nie zepsuł mi się żaden z kilkunastu nikkorów jakie używam/używałem.
Mam wielu znajomych (grupa fotokujawy, ale nie tylko) pracujących na nikonach i mają podobne jak ja "szczęscie". Jeśli koledze się popsuł D300 to z powodu ... zwarcia styków przez badziewiaste pierścienie makro jakie dokupił (zresztą innemu koledze pierścienie tej samej firmy spaliły 5D). Tadeusz (wilk325) ma też od groma sprzętu nikona - i jest zadowolony. Zrzędarobin102, ciągle szukający dziury w całym napisał ci powyżej, że jemu jakoś jednak nikony nie nawalają.
Przegrzewanie się SB900 wg mnie wynika z braku umiejętności pracy z lampą (praca niemal seriami przy przymkniętym obiektywie)
Cały twój problem polega na tym, że tworzysz sobie obraz sprzętu na podstawie "statystyk" forumowych. To bardzo błędne podejście i jesli masz sie za inteligentnego, to powinieneś wiedzieć, że to błąd. Domyśl się dlaczego.
PS 1 - mam luźną gumę na 70-200 i leciutko na D200. Mam tez od 4 lat lekko wgnieciony błotnik w samochodzie (nie wspomnę o pojawiającej się rdzy). Nie przeszkadza mi to w używaniu tego sprzętu.
PS 2 - Mamiya RZ też mi od kilkunastu lat nie nawaliła.
Szukaj





Skontaktuj się z nami