Ja tak z 5 lat miałem.
Dokładnie. Problemem może być wyjazd np. na urlop. W między czasie rozgorzeje się walka i nie ma kto zareagować (np. poprzez zmianę wystroju akwarium, etc). Bitwy na porządku dziennym. Oczywiście trochę wyolbrzymiam i jechać można. Ale takie przypadki miałem.
Tu już przesadziłeś. Może zaczepiają ale żeby być ugryzionym? Mnie rybki kochały.
Pytanie do ciebie, czy masz jakieś doświadczenia w akwarystyce i chcesz "przejść" na Malawi czy zaczynasz "zabawę" od podstaw? W przypadku Malawi warto na początek dobrać obsadę nie atrakcyjną wizualnie a spokojną z charakteru (jeśli można tak powiedzieć).
To może pomóc ale niekoniecznie.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami