jak już pisałem w SHOUCIE, jeśli chodzi o piwko to polecam Twierdzowe z Raciborza![]()
Szukaj
jak już pisałem w SHOUCIE, jeśli chodzi o piwko to polecam Twierdzowe z Raciborza![]()
Zawsze bądź sobą... no chyba, że możesz być Bat-Manem... wtedy zawsze bądź Bat-Manem.
moje obserwacje...
Panowie, nie ma się co czarować piwa które są produkowane a nie warzone z piwem nie mają wiele wspólnego.
Pędzone na ryżu i kukurydzy, barwione karmelem, chmielone ekstraktami chmielowymi poślednich gatunków, szprycowane spirytusem, filtrowane z użyciem polifenoli i ziemi okrzemkowej, i sztucznie gazowane co2 produkty piwopodobne to nie piwo.
Z moich znajomych ktorzy posmakowali mojej produkcji nikt w knajpie nawet nie spojrzy na tyskiego-żywca... (nie jest to tyle moja zasługa co uswiadomienie co to jest prawdziwe piwo).
A w ogóle, w ramach koncernu różne gatunki robi się z tego samego koncentratu dodając tylko różne ilości wody, barwnika i spirytusu.
Smacznego![]()
Seler zapodawaj ten sposób na domowe ważenie! ino prędko
W razie potrzeby, prosze do mnie pisac raczej na e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au"
www.analogowiortodoksi.pl
www.piwo.org proszę Kolegi... to jest kawałek wiedzy do przyswojenia![]()
mucias gracjas seniore! podkasuję rękawy i....
Jak nie ma na etykiecie napisane "woda, słód jęczmienny i chmiel" to wciągamy między innymi byczą żółć wątrobową, mniam?
Lubię i nie unikam.
W tzw. tygodniu winko do żarełka, przy łyk-endzie coś mocniejszego, najchętniej Jacka Danielsa - moim zdaniem najlepszy budżetowy trunek (zdarzyło mi się kupić w promocji przedświątecznej literkę za 82 PLN), mający smak, zapach - the best, czerwone "Jaśki" (ok) lub "balantajny" (łe...) - tylko z colą, solo są raczej podłe i ciężkostrawne![]()
Gorzałka również jest zacnym i akceptowalnym trunkiem zwłaszcza podczas tęższej nasiadówki, pod warunkiem, że jest to Finlandia (najlepiej Lemon lub czysta), po Absolucie boli mnie łeb, czysty jest obrzydliwy i śmierdzi niedogotowanym ziemniakiem, choć przyznać muszę, że w imię smaku zdarzy mi się upodlić Curantem.
Bajki o jakości i smaku Wyborowej najzwyczajniej mnie mglą, bo to wóda po której łeb boli jak po Cymesie czy innej Judycie (były kiedyś takie specjały... tfu...) Z tanich Bols i Pan Tadeusz - głowa nie boli.
Piwko OK, ale tylko w lecie, w zimie może nie istnieć.
No to na zdrowie![]()
Ostatnio edytowane przez georghe ; 29-01-2011 o 01:24
Nikon
Skontaktuj się z nami