Szukaj
Ok, będę numerować fotki
Dzięki za uwagi - warto poznać obiektywne opinie osób które patrzą zupełnie inaczej niż ja.
Zdjęcia robię moim psom, bo mam hodowlę i tak na prawdę potrzebuję te fotki do promowania dogów.
Z tego tez powodu raczej zwracam uwagę na psa niż na otoczenie (niestety).
Oczywiście tło tez ma dla mnie znaczenie, ale jak takie żywe stworzonko stanie jak marzenie, to śmietnik w tle mnie nie zniechęca
Dla przykładu - pierwsza fotka trzaśnięta zupełnie przez przypadek - dożyca postanowiła nieoczekiwanie się do mnie zbliżyć, a refleks miałam kiepski i wyszło pół ryja i do tego z językiem. Z mojego punktu widzenia - fotka nie nadaje się do niczego (w sensie - do promowania hod.). Ale fotka sama w sobie strasznie mi sie podobaPewnie dlatego ze robiąc takie ujęcie dotychczasowym aparatem wszystko byłoby rozmazane. Nie ma jak porządny sprzęt!! Jestem zachwycona możliwościami lustrzanki (chociaz narazie nie wykorzystuję ich pewnie nawet w 10%).
Poszczam Wam fotkę, którą zrobiłam wcześniejszym aparatem (cyfra-głupawka) - tutaj udało nam się zgrać tło i obiekt, ale to zupełny przypadek, że suka tak zapozowała (na szczęscie byłam przygotowana i nacisnęłam tylko spust):
1.
szkoda ze nie miałam wtedy w ręce lustrzanki...
Zanim nie opanuję mojej (rany, wciąż nie mogę się przyzwyczaić ze mam lustrzankę) lustrzanki - myślę ze wiele będzie brakowało moim zdjęciom
![]()
Dlatego opinie i rady - mile widziane.
Dodam ze bawię się Nikosiem D70 z obiektywem Nikkor 18-70mm
Kaczka i Mikuś
--------------
pierwsze kroki z lustrzanką...
To zdjęcie, w przeciwieństwie do poprzednich do mnie przemawia. Tylko, czy kopiowanie uszu jest jeszcze dozwolone? Kiedy miałem doga 8 lat temu, już wtedy mówiło się o zakazie kopiowania na wystawach międzynarodowych... Aczkolwiek z drugiej strony, dog z kopiowanymi uszami wygląda 100 razy lepiej...
Mikus - modelkę masz prima sort - teraz wszystko zależy od Ciebie - ćwicz, ćwicz, jeszcze raz ćwicz. Dog niemiecki to dla mnie synonim psa.Jeżeli pies - to tylko dog! Z taką niunią jak wyżej, fotki nie mogą się nie udać
PS. Ostatnią fotkę skadrowałbym w pionie.
Tlo rzeczywiscie troche przypadkowe i psuje efekt , tj. nie pozwala wlasciwie ocenic pieknych skadinad modeliGdyby nie to tlo procz wskazanej przez Jarka czworki wyroznia sie #3 i dodana #5. Martwy i zasmiecony las czy podworko nie sa dobra sceneria do takich zdjec. Wyjdz na spacer gdzies dalej , moze spadnie swiezy snieg ( z tym umaszeniem nie powinno byc tragedii - ja to mam problem przy czarnym psie
) I za jarrim cwicz cwicz i cwicz. Ja z kazdego spaceru przynosze z 50 zdjec - jezeli choc z jednego jestem zadowolony to jest dobrze.
No więc teoretycznie w Polsce zakaz już jest, przy czym i tak Ci co chcą - tną. W naszym kraju mimo zakazu cięcia - wystawiac "cięte" można bez oporów.
Nie tną Ci co wolą "naleśniki" i Ci co planują odwiedzać wystawy za niektórymi granicami (np Czechy, Niemcy - tam nie wpuszczą na wystawe).
To nie forum o dogach, więc dodam tylko jedno - mam 4 dogi i tylko jedno z kopiowanymi uszkami... Ale z ciętym uchem - to jest TO!
Heh, taką wersję też posiadam:
6.
Kaczka i Mikuś
--------------
pierwsze kroki z lustrzanką...
Kaczka i Mikuś
--------------
pierwsze kroki z lustrzanką...
Ruchomy cel...
7.
Jak Wy byście zrobili fotkę pędzącemu z prędkością światłaobiektowi tak, żeby była ciekawa... inna...??
Jakich ustawień byście użyli itd? (prosze do mnie jak do laika)
Ja zmieniłam na cz-b bo w kolorze zupelnie mi się nie podobała.
Poza tym użyłam prostego portretowego trybu (zanim bym wpadła na to jaki program wybrać i jak go ustawić....).
Jak i jakie efekty mogłabym uzyskać fotografując pędzące dogi (bokiem, albo w kierunku na obiektyw)?
Kaczka
Kaczka i Mikuś
--------------
pierwsze kroki z lustrzanką...
No teraz to się uśmiałem![]()
![]()
![]()
A tak na poważnie... Moim zdaniem, cała uroda, szyk, wdzięk tej rasy opiera się na budowie fizycznej jej przedstawicieli. Biegnący dog to porażka. Jest niezgrabny, ociężały i fajtłapowaty (być może są też wyjątki).Odnośnie Twojej fotki nr 7 - popatrz na fafle, na uszy... Koszmar. Dog to pies będący ozdobą dworów królewskich (dawniej i dziś) a nie chart uganiający się za królikiem
Robiąc foty na potrzeby rozreklamowania swojej hodowli pozostałbym przy ujęciach statycznych. Jeżeli zbliżenia to lekko od dołu. Sugerowałbym też podparcie się jakąkolwiek publikacją Gosi Sowińskiej, która jest niekwestionowanym autorytetem jeżeli chodzi o dogi. Dużo tam ilustracji, które naprowadzą Cię na właściwą drogę. Oczywiście to wszystko co napisałem powyżej, to wyłącznie moja subiektywna opinia. Mozesz się z tym nie zgodzić. Dogi w ruchu, to jednak nie jest chyba dobry pomysł...
dzieki za uwagi
przy czym nie zgodzę się co do tego, że dog w ruchu to porażka.
Zdjecie powyżej - nalezy raczej do śmiesznych niż takich które miałyby promować doga
Chodziło mi raczej o skomentowanie ostrości, światła i takie tam. Ale nie dziwie Ci się ze oglądasz również doga samego w sobie
Dogi w ruchu potrafią być cudne! Ale oczywiście w innych ujęciach niż to o którym rozmawiamy.
Specjalnie dla Ciebie - ten sam dog w innym ujęciu (fotka nie jest mojego autorstwa):
http://images20.fotosik.pl/42/2be77eca67aebe3d.jpg
Niestety nijak dzisiaj nie udało mi się namówić Ptysia na bieganie bokiem do obiektywu. Za to sprawiał mu ogromną przyjemność sprint w moje ramiona![]()
Mam też stosy starych fotek na których moje dogi bawią się w sumo, wywracają i "walczą" jak niedzwiedzie na tynych łapach. I wierz mi, że ich mięśnie, masa i emocje jakie buchają ze zdjęcia nie mają nic wspólnego z "psuciem" wizerunku doga.
Jak masz ochotę pooglądać niektóre, to zapraszam www.gigalagothica.pl Zaznaczam, że żadna z fotek do tej pory tam zamieszczonych nie pochodzi z lustrzanki.
Co do Małgosi Sowińskiej - osobiście dzwoniła do mnie z prośbą o moje zdjęcia do najnowszego wydania książki o rasie (2006).
Kaczka
Kaczka i Mikuś
--------------
pierwsze kroki z lustrzanką...
Skontaktuj się z nami