Szukaj
To powiedzcie mi skąd się wzieły te ciemniejsze miejsca na niebie ?
Moja galeria: www.darko.cal.pl, zapraszam na FB
powiem tak ogólnie jest fajnie ale w szczegółach niedopracowane, kadry nie do końca (mnie) przekonują przy szerokim kącie trzeba w szczególny sposób zwiększyć naszą rewolucyjną czujność bo zawsze coś do kadru chce nie proszone włazić. mz dłużej powalczyć z kadrem przed naciśnięciem migawki co do polara przepałów to nie jestem specjalnie ortodoksyjny mz zbyt "poprawnie" naświetlone lub obrobione zdjęcia są często tragiczne - wyglądają jak 18% (lub 13%) szara karta.
Jestem szumofobem. S50F1.4A
Moja galeria: www.darko.cal.pl, zapraszam na FB
Ja nie raz uzywam trzech filtrow na raz - ND 3.0, połówkę, polara i jest ok.
Z grubsza rzecz biorąc chodzi zapewne o to, że jeśli wyobrazisz sobie niebo jako półsferę wokół siebie z aparatem, a obiektyw obejmie zbyt szeroki wycinek tej półsfery, to różnice pomiędzy kątami odbicia światła z różnych części nieba będą tak duże, że polar ich nie ogarnie.
Nie wiem natomiast skąd się wziął efekt aż taki jak na nr 3 - ale ponieważ miałeś na szkle i połówkę, i polara, może to wynik zazębienia się ich działań właśnie w tym miejscu. Z tego co sam próbowałem kiedyś na ekwiw. 24 mm (Panasonic LX3) taki zestaw filtrów jest ryzykowny - też miałem potem kawałki nieba bez łagodnych przejść tonalnych, za to z pozlepianymi w kwadraty pikselami (teraz to ja proszę o podpowiedź: czy to właśnie to jest określane czasem mianem blotching???).
Skontaktuj się z nami