Szukaj
Dużo przepałów, ale mi często też tak wychodzi, więc nie będę na siłę narzekał. W tej części Katowic to autko zupełnie nie wygląda, mega kontrasty. Widać, że sesja przypadkowa, ale 1 i 6 kadrowo wg. mnie najlepsze![]()
Fajny miejski set ale jakoś nie mam faworyta
D80 I D600 I N50 1.4 I S15 2.8 I S24-70 I S70-200 2.8
6 mimo, że audi to jakoś bez szału![]()
No i co z tego? Nie wiem skąd ta paranoiczna fobia, że na zdjęciu jakoby nie ma prawa ich być. W jakiejś mundrej książce dla krytykantów fotografii tak napisali?
A set w miarę ok, choć niestety za dużo się trochę w tle dzieje – co oczywiście jest raczej nie do uniknięcia w ruchliwym mieście. 1, 2, 6, 7 – IMHO najlepsiejsze.
Weź do ręki pierwszy lepszy album uznanych mistrzów fotografii XX w. i znajdź niestudyjne zdjęcia bez przepałów. Dużo ich? Przepały do estetyki mają się nijak, nie przeszkadzają zdjęciu w byciu genialnym, ich brak nie czyni zdjęcia cudem. Mam wrażenie, że teraz to taki wytrych w ocenianiu zdjęć - jak się nie potrafi napisać nic konstruktywnego, to można zerknąć na listę warunków jakiem musi spełniać "superfotka" - przepały, szumy w cieniach, piony się walą, horyzont krzywy itp. i już można zabłysnąć jako profi krytyk.
A dla mnie nr2 jest świetny, by nie rzec genialny. Nie wiem czy specjalna sesja auta czy przypadkowo napotkany piękny okaz ale ludzie i miejski krajobraz do mnie trafiają. I co nieraz tonacja B&W jest trochę na siłę tak tu właśnie pasuje. Wybieram jeszcze 3 i 5.
Nie chce popadać w skrajności i stać się wielkim obrońcą zdjęć bez przepałów, ale chyba są jakieś kryteria poprawnego wykonywania zdjęć i staram się ich trzymać.
Oczywiście nie znaczy to że wszystkie przepalone zdjęcia są dla mnie złe i brzydkie, poprostu wole te w miare możliwości dobrze naświetlone.
Dodam jeszcze tylko że wg mnie nie jest wskazane w fotografii motoryzacyjnej przepalać lakier, tyle odemnie, odpuszcze sobie ewentualną dalszą polemikę na ten temat, coby nie zaśmiecać offtopem wątku kolegi DavidK-ce.
make pictures, not war
Akurat przepały powinny znajdować się na bardziej odległym miejscu krytykowania, niż ma to zazwyczaj miejsce w ęternecie. Mimo że cyfra jest sporym postępem w zakresie dynamiki tonalnej, to dalej ma swoje ograniczenie. Wszystkim miłośnikom zdjęć bez przepałów szczerze polecam zabawę z analogiem, zwłaszcza slajdami – ich znacznie węższa dynamika jakoś nie przeszkadzała przez lata w powstawaniu świetnych zdjęć.
Ale te zdjęcia są dość dobrze naświetlone/obrobione. Jak sobie je pootwierasz w Szopie i pojeździsz pipetką, to zobaczysz że nie są wyjarane do zera.
Biały lakier w słoneczny dzień naświetlić tak, aby tło nie zmieniło się w czarne plamy? Bez HDRa to karkołomna sztuka.
Skontaktuj się z nami