Nie mam pojecia co to bedzie, a z tego co slyszalem to na zadne fullfrejmy raczej nie ma co liczyc![]()
Szukaj
Nie mam pojecia co to bedzie, a z tego co slyszalem to na zadne fullfrejmy raczej nie ma co liczyc![]()
Dzieki Zbigniew, że tak ładnie zarysowałeś tą sprawę i rozwiałeś pewne niejasności (ja to tej pory zajmowałem sie tylko elektroniką - stąd brak odpowiedniego słownictwa i trochę wiedzy). Wniosek nadal jest jeden - FF nie jest produkowany na szeroką skale bo się producentom sprzetu nie opłaca ich stosować.
Ostatnio edytowane przez valoos ; 02-02-2007 o 23:47
Karolina napisała: "Bardzo słuszna uwaga. 5d jak chyba żaden inny aparat wymaga dobrych i drogich szkieł. Jakikolwiek, najmniejszy nawet, kompromis porowadzi do radykalnej utraty jakości. Niestety...."
niemniej znany użytkownik 5D aka "Cichy" twierdzi że "wbrew pogłoskom nie wymaga optyki z najwyższej półki, mam Tamrona 28-75, 100mm 2.0 i ostrośc jest genialna". dodam tylko że to był argument na plus...
w/g mnie wszystkiemu jest winna pólka ze sprzętem pro. Jeśli można wyprodukować pełną klatkę dla booogatych profesjonalistów, to można to samo zrobić masowo dla ogółu. I dawno można było wypuścić np. D300 z FF za powiedzmy 1500 USD. Ale ze względu, że wielkie koncerny to krwiopijcy, nie mieli by żadnego HIendu do zaoferowania zawodowcom. Koło się zamyka, a większość z nas czeka choćby na kolejne "s", kolejne tysiaki idą na jaśniejsze szkło itd..itp..
To taka moja teoria spiskowa.
pozdrawiam Rafał
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Twoja teoria jest błędna. Polecam lekturę tego obiektywnego artykułu - napisanego przez osobę, która przez 23 lata pracowała w przemyśle półprzewodnikowym:
http://www.naturescapes.net/092006/ej0906.htm
Może spróbuję, zanim się Cichy wypowie.
Zamienił dla szybkości i pewności AF oraz ogólnie dla tzw. budowy![]()
Może dla kolorów otrzymywanych przy pomocy L-ki?
Pod wzgledem tak popularnej na forach "ostrości" wyselekcjonowany Tamron ... rozkłada tę eL-kę na łopatki to może za dużo powiedziane, ale jakoś w tym kierunku ją rozkłada![]()
Wini
Zakupy świąteczne dla 25 członków rodziny robię 24 Grudnia,na stacji benzynowej
I'm not normally a religious man, but if you're up there, save me, Superman!
http://instagram.com/adrwoz
mogę się założyć, że o ile będzie FF u nikona, to pierwszy wypuszczny model będzie kosztował powyżej 20 tys zł.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Zastanawiam się nad tym uzyskiem w przypadku matryc, tzn. nad granicą przy której producent wywala matrycę do kosza. Rysunki w artykule są bardzo schematyczne, bo nie wierzę, że istnieje matryca, która nie ma walniętych pikseli. U mnie wypatrzyłem z 5 hotów/deadów, które poszły do zamapowania. Jeżeli chodzi o walnięte na amen pikselki, czyli takie, które przy ISO 100 nie dają głosu, to też są przecież do zamapowania podczas testowania jeszcze u producenta. Co więcej - na 100% są one maskowane.
No chyba, że będzie wyrwa milimetr na milimetr, ale rozmawiamy o defektach w procesie, które są dla nowych technologii bardzo nieznaczne - rozmiar pojedynczego piksela jest jak słoń w porównaniu do rozmiarów przyrządów choćby w procesorze (np. w procesie 65nm minimalna długość kanału tranzystora to właśnie 65nm, szerokość też, czyli pole = (65nm)^2 - od cholery mało). Jeżeli procesory działają i ich produkcja jest opłacalna (pomimo ogromnych odrzutów), to co dopiero matryce. Nawet FF.
Skontaktuj się z nami