Close

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 33
  1. #11

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zdyboo Zobacz posta
    Przy czym produkt z manufaktury ma co najmniej takie same właściwości jak produkt masowy.

    Kolejne trafne spostrzeżenie - dzisiejsze manufaktury (jeśli je można tak jeszcze nazywać) jada na marce, którą wyrobiły sobie x lat temu. Jednocześnie nie przeszkadza im to, aby schodzić z jakością do poziomu zwykłej masowej i taniej produkcji. Najzwyklejszy wałek lub jak juz ktos w poprzednim poscie ladnie nazwal nowoczesna przedsiębiorczość.

    Cytat Zamieszczone przez prz3mo Zobacz posta
    Tak jest w wielu dziedzinach, że nie produkuje się już pancernych obiektywów, niezawodnych silników do aut, czy drukarek mogących pracować wieeeeele lat bez naprawy. Jest to po prostu dla producentów nieopłacalne - to raz, a dwa, że ciągle tnie się koszty produkcji czegokolwiek. Koszty wyżyłowane na maxa i efekty są jakie są...
    Zastanawia mnie tylko jak to się ma do późniejszego pier***enia o ekologii i nawoływania zwykłych ludzi do szanowania matki ziemi ?
    Ostatnio edytowane przez locos ; 18-10-2010 o 10:32

  2. #12

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez locos Zobacz posta
    Kolejne trafne spostrzeżenie - dzisiejsze manufaktury (jeśli je można tak jeszcze nazywać) jada na marce, którą wyrobiły sobie x lat temu. Jednocześnie nie przeszkadza im to, aby schodzić z jakością do poziomu zwykłej masowej i taniej produkcji. Najzwyklejszy wałek lub jak juz ktos w poprzednim poscie ladnie nazwal nowoczesna przedsiębiorczość.
    Też jestem tego zdania. Można tu za przyklad dać japońskie marki samochodowe, które by było taniej, przeniosły swoje fabryki do np. Europy. Mimo, że jestem zagorzałym fanem japońskich aut (głównie Honda) to niestety wiem, że obecne auta japońskie pod względem niezawodności to nie te same auta, które były "made in Japan".

  3. #13

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez prz3mo Zobacz posta
    Mieliśmy kiedyś pięć drukarek firmy Tally, w których po 3 latach, w przeciagu miesiąca w bodajże czterech padł jeden z elementów (bynajmniej nie taki, który się zużywa, tylko elektronika). Podobnie było z mniejszymi drukarkami Lexmark (tu ilość była jeszcze bardziej spektakularna).
    Mannesmann taką kiszkę wypuścił? A to kiedyś był symbol niezawodności. Lexmarków unikam jak ognia i odradzam klientom.
    Od znajomego, który pracuje w dawnym Polarze wiem, że są w takich firmach specjalne działy zajmujące się obniżaniem jakości w taki sposób, aby produkt przetrwał jakoś okres gwarancyjny, a potem niech się psuje.
    Krzysztof Paszkiewicz

  4. #14

    Domyślnie

    a kolega na studiach miał przedmiot "projektowanie usterek"
    wszystko na temat....
    maniak ciemniowy minoltowy
    ucyfrowiony przy użyciu D300, dopieszczony przy użyciu D500
    trochę lotniczych pstryków na www.waldemarkowalski.pl
    spotter.pl

  5. #15

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ekonet Zobacz posta
    Mannesmann taką kiszkę wypuścił? A to kiedyś był symbol niezawodności.
    ten model, byl już chyba "tylko" Tally. Z tego co pamiętam nie było to już drukarka z Mannessmannem.

    Cytat Zamieszczone przez ekonet Zobacz posta
    Lexmarków unikam jak ognia i odradzam klientom.
    My nie mamy wyboru, mamy narzucone firmy z góry
    Przerobiłem przez 10 lat chyba wszystkie marki, niestety tak to się pozmieniało, że gdybym miał teraz kupić drukarkę do domu to nie wiedziałbym chyba co wybrać i rzuciłbym monetą Co ciekawe z nowymi drukarkami HP (czyli przez wiele lat potentat i symbol niezawodności) mamy najwięcej problemow. Za model P3005 powinni komuś obciąć jaja.
    Ostatnio edytowane przez prz3mo ; 18-10-2010 o 10:40

  6. #16

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kux Zobacz posta
    a kolega na studiach miał przedmiot "projektowanie usterek"
    wszystko na temat....

    Cos tu chyba sciemniasz. Jestem po MIBM (mechanika i budowa maszyn) i jakos sobie takiego abstrakcyjnego przedmiotu nie przypominam.

  7. #17

    Domyślnie

    Pewnie kolejna studencka urban legend...

    Aczkolwiek cos jest w tym, co pisze prz3mo i moja teoria spiskowa jest taka, ze gdzies w sofcie jest zaszyta bomba zegarowa, ktora zaczyna tykac wraz z pierwszym uruchomieniem. I po ustalonym czasie: pierdut.
    Z jakimis pralkami byla podobna historia: wszystkim psulo sie to samo, mniej-wiecej po takim samym czasie uzytkowania. Czesc oczywiscie nie do dostania.

    Ba, albo tusze do drukarek z chipem, ktory ma zakodowane "masz wydrukowac X stron". I niewazne, ile tuszu zostanie w srodku, po wydrukowaniu X stron drukarka zglasza protest "kup nowy".

    A pie...ni ekoterrorysci zajmuja sie uprzykrzaniem zycia zwyklym ludziom, zamiast wziac sie za to, co naprawde niszczy te planete, i to jeszcze w tak durny sposob.
    D300 | S 10-20 | N 18-200 VR | N50/1.4 AI | T 17-50/2.8 | S 105macro | N 70-300VR | SB600

  8. #18

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez costi Zobacz posta
    Ba, albo tusze do drukarek z chipem, ktory ma zakodowane "masz wydrukowac X stron". I niewazne, ile tuszu zostanie w srodku, po wydrukowaniu X stron drukarka zglasza protest "kup nowy".
    Nie śmiej się, bo HP swego czasu zrobiło atramenty z chipem, który blokował drukowanie po upływie wpisanej w nim daty.
    Krzysztof Paszkiewicz

  9. #19

    Domyślnie

    Ja sie ekonet nie smieje, ja blogoslawie w myslach tych, co wymyslili samoresetujace zamienniki
    D300 | S 10-20 | N 18-200 VR | N50/1.4 AI | T 17-50/2.8 | S 105macro | N 70-300VR | SB600

  10. #20

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez locos Zobacz posta
    Sęk w tym, ze przeliczając ceny z tamtych na dzisiejsze już płacisz z 3-5 razy więcej niż kiedyś.... i to mnie irytuje najbardziej.
    Uwzględniając inflację z np.30 lat na poziomie minimalnym 2,5-3% rocznie to masz już wzrost cen prawie 90% w stosunku do cen z tamtego okresu. Jak doliczyć do tego różnego rodzaju straty, które ponoszą firmy z tytułu chybionych projektów, kiepskiej koniunktury na rynkach, poniesionych nakładów na rozwój itp. to wszystko trzeba uwzględnić w cenach sprzedawanych produktów. I tak ceny rosną, a firmy szukają oszczędności stosując tańsze materiały i wykorzystując jak najtańszą siłę roboczą. A akcjonariusze chcą również wycisnąć z firm jak największą dywidendę.


    Cytat Zamieszczone przez locos Zobacz posta
    Płacisz coraz więcej dostając w zamian coraz to większy badziew (przy czym koszty projektowania są coraz mniejsze dzięki systemom CAD, CAM, koszty produkcji również )
    I co z tego, że zmienił się sposób projektowania. Teraz koszty wdrożenia, koszty produkcji muszą często zwrócić się w ciągu roku, a i zarobić trzeba w ciągu tego roku, bo na to liczą inwestorzy. Bo trzeba za chwilę przestawić produkcję na inny model, bo czuć oddech konkurencji. I wypuszcza się produkt, niedopracowany i co chwila jakieś uaktualnienia oprogramowania, bo nie było czasu na rzetelne testy w fazie wdrażania produktu.
    Świat pędzi na łeb na szyję. Trzeba wypuścić model jako "brand", który się nie zwróci, ale zachęci konsumentów do nabycia innych produktów, a koszty ukryć w cenie produktu zbywalnego.

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •