Szukaj
Kto kradnie francuza? Chyba jakiś desperat
A tak na serio - współczuję. Chyba nie ma takiej rzeczy na świecie, której bardziej bym nienawidził, niż złodziejstwa...
Współczuję. Mojemu ojcu kiedyś ukradli astrę. Pech chciał, że tego roku ojciec przestał płacić AC. Złodzieje chcieli za samochód okup, a że ojciec nie zapłacił to złodzieje spalili auto w lesie. Niby wszyscy wiedzieli kto ukradł samochód, ale jak to często bywa, policja nic z tym nie mogła zrobić (a może nie chciała?). - bezkarność zatriumfowała.
Kilka lat później mojej siostrze ukradli spod domu VW Polo (takie niby coupe). Polo miało uszkodzony wentylator nawiewu, o czym złodzieje nie wiedzieli, i po zaciągnięciu samochodu do garażu jednego z nich włączyli wiatraczek, co spowodowało spięcie w instalacji i zapalenie się samochodu. Z dymem poszedł samochód i co najważniejsze chałupa złodzieja.
Mi w piatek oskubali Foke - halogeny, lusterka, wycieraczki, kolpaki... Czlowiek potem nie wie gdzie parkowac ;/
edit: w Poznaniu
Pozdrawiam,
kaktus
(fotograf amator - w JPEGach robię)
Podeszli do sprawy kompleksowo.
Sony Alfa 65 Coolpix 4200 + Tachimetr Nikon NPL352
Kilka tygodni temu koleżance ukradli Renię. Widowiskowo było-w nocy syna obudził dźwięk rozkładanych lusterek czy coś w tym stylu. Podszedł do okna zobaczyć gdzie rodzice jadą w środku nocy. W efekcie chwilę później w samych majtkach mąż koleżanki siedział w drugim samochodzie i pędzil śladem złodziei. Niestety, nie dogonił...
Skontaktuj się z nami