Bo można max przewozić 100ml. Ja jak wracałem z Rzymu rok temu to na moich oczach wyrzucili mi litre![]()
Szukaj
Bo można max przewozić 100ml. Ja jak wracałem z Rzymu rok temu to na moich oczach wyrzucili mi litre![]()
D300+MB-D10| N18-55 | 35/1.8 | 50/1.8 | SY85/1.4 | SB-900 | Flipside 400 | MF 055XPROB | 2x YN 560 | RF-602 | F&V |
Położyłem torbę na taśmie i poszła do rentgena, oczywiście po drugiej stronie czekała na mnie miła pani żeby zobaczyć co jest w środku torby. Tylko otworzyłem i kazała zamknąć.
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 03-08-2010 o 10:51 Powód: orto. ("rendgena")
Wiele razy leciałem targając jako bagaż podręczny swoje zabawki, i ani razu nie kazano mi wypakowywać sprzętu foto z torby/plecaka (po uprzednim pytaniu co jest w torbie/plecaku). W przypadku torby za kazdym razem pytano czy mam ze sobą laptopa, i jeśli tak, to uprzejmie proszono o wyjęcie i włożenie do kuwetki tylko kompa.
oczywiście cały sprzet zawsze był prześwietlany.
Linie to Lufthansa, Lot, WizzAir, SkyEurope (ale już nie istnieje), i jakieś wakacyjne czartery.
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 03-08-2010 o 10:51 Powód: pis.
Moja galeria: www.darko.cal.pl, zapraszam na FB
Hiszpania, Anglia, Niemcy, Irlandia zaden problem, przeswietla i puszczaja (to normalne) w Polsce kaza wypakowywac i pokazuja kto tu rzadzi.....i to nie wina lini lotniczych tylko naszych sluzb celnych (aj em de bos).....po spieciu z jednym takim chudym w mundurku (po tym jak kazal mi otwierac puszki zeby zobaczyc co jest w srodku) i pytaniu kto zaplaci za czyszczenie matryc, chcieli mnie cofnac z odprawy wiec odpuscilemAle wspomnienia mam, wiele razy latalem i od czasu kiedy mam wiecej sprzetu niz jedna pucha z obiektywem to zawsze mnie ryja!
Nikon http://greg77.com/
Przestrzegam przed LuftHansem - może się tak przytrafić że nikt Was i waszego sprzętu nie uratuje, tak jak zrobiono to w filmiku niżej.
http://www.youtube.com/watch?v=QbsVJ...eature=related
wpisz 🐒i foto ale nie taką małpę jak w zoo tylko taką jak w emajlu
ŚREDNI FORMAT jest tylko średni MIKRO CZTERY TRZECIE jest mikro KROP to wycinek całości PEŁNA KLATKA jest najlepsza bo jest pełna
na ktorym lotnisku takie rzeczy robia? latalem z Glasgow, Edynburga, Aberdeen, Berlina, Krakowa i nigdy, ale to przenigdy nic z plecaka nie kazali wyladowywac. rzucalem go na tasme i to wszystko. musialem wyciagnac jedynie komputer...w Berlinie raz zabrali mnie na zaplecze i jakims dziwnym papierkiem sprawdzali sprzet. w Aberdeen pani mi powiedziala, ze moj plecak jest za duzy i za ciezki na bagaz podreczny i nie moge go zabrac na poklad. jak wyciagnalem puche z podpieta s50-500 plecak zrobil sie lzejszy na tyle, ze pani sie bardzo zdziwila...jak sie jej zapytalem, czy pokryja koszty naprawy w razie uszkodzenia w luku bagazowym to stwierdzila, ze jednak moge wziąć na pokladmoj plecak wazy ok 15kg jak go zapakuje na maxa calym sprzetem jaki mam
![]()
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 03-08-2010 o 10:53 Powód: orto. ("wziasc")
ostatnio wracałem przez Frankfurt i jako bagaż podręczny miałem statyw i plecak z aparatem i obiektywami ... nikt sie nie czepiał że to czy tamto ...tylko nie wiedzieć czemu najpierw pani kazała mi własnoręcznie wyciągnąć aparat z plecaka bo na przeswietleniu wyszło że tam jest i dac go panu który coś z nim zrobił ... jakiś dziwnym papierkiem albo szmatką przetarł (chyba)od spodu a potem nie wiem co sie działo bo odwróciłem glowe ...całe szczescie zaraz go oddał bez słowa...może sprawdzał czy nie kradziony???
W Europie sprawdzają tak jak koledzy opisali, po luzacku, na odprawie do USA są oczywiście bardziej wyczuleni. Odprawiałem się w Monachium, leciałem Lufthansą. Z torby fotograficznej każą wyjąć własnymi rękami każde szpejo większe od paczki papierosów i oglądają. Miałem dwa szkła luzem i jedno podpięte - z tych luzem facet kazał mi zdjąć dekielki i patrzył, czy widać na przestrzał; w rybim oku spojrzał na przednią soczewkę i zobaczył otwór grubości szpilki, na szczęście spojrzał też od tyłu i stamtąd widać ten prześwit szerszy. Aparatem kazał mi zrobić zdjęcie i pokazał palcem gdzie skierować obiektyw - zrobiłem, pokazałem na ekraniku i to go uspokoiło.
Wiedziałem z góry że tak robią i że w związku z tym trzeba mieć sprawną baterię. Tak na marginesie - ciekawy jestem jak w takim razie sprawdzają sprzęt analogowy.
Na liniach wewnętrznych w Stanach panują te same zwyczaje, z tym że tam czasem patrzą Through The Lenskażdego szkłą, a czasem tylko spoglądają czy obiektyw ma soczewki. Na szczęście nie każą pokazywać puszki w środku.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Skontaktuj się z nami