co by nowego wątku nie zakładać - 100 % original:
http://pclab.pl/news42679.html
Szukaj
co by nowego wątku nie zakładać - 100 % original:
http://pclab.pl/news42679.html
Bo to te same zakłady które produkuja oryginalne Vaio dla Sony. (odpalili sobie drugą linię prod na drugiej hali gdzie kontrola sony nie ma wstępu....)
Sony tylko dokłada 300% marży....
Pracowałem w duzym zakładzie automotive.
Wiem ile kosztuje wyprodukowanie silnika, a za ile zakład potem sprzedaje macierzystej firmie. Wszystko celuje się tak abu wykazać minimalny mozliwy zysk aby móc pozostać w strefie ekonomicznej i nie płacić podatków.
Chińczycy wiedzą co robią, Sony może im nagwizdać, i tak nie zaberze im licencji na produkcję, bo to się nie opłaci - nigdzie indziej nie wyprodukują tak tanio. Zadbają tylko aby produkt w jak najmniejszym stopniu opuszczał Chiny - i Chiny rosną ekonomicznie, pokazują wszystkim srodkowy paluszek - i tylko my polaczki kupujemy laptopy Sony i inne, które jak cała elektronika są u nas droższe niż w Chinach ale i w Eur zachodniej.
Ceny w Szwecji są tylko 10% wyższe (przy realnie 600% wyższych zarobkach - nauczycielka bez stazu 7000 zł na rękę).
Ha ha - pogratulować skośnookim...
Ostatnio edytowane przez Rafał_Sz ; 02-08-2010 o 16:46 Powód: lit.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Od samego początku, gdy tylko koncerny zaczęły przerzucać produkcję do Chin, to Chińczycy zaczynali produkcję równoległą. Od elektroniki po farmaceutyki.
I to nie Chińczycy wpadli na ten pomysł. Otóż produkcję równoległą pomagali im rozkręcać menadżerowie oddelegowani z macierzystych firm, do zarządzania fabrykami w Państwie Środka, za plecami swoich szefów w Europie, czy to w Ameryce, w zamian za ogromne łapówki.
Jedyną korzyścią dla zwykłego konsumenta z taniej produkcji w Chinach jest to, że może kupić tańszą podróbkę.
Markowe towary wcale nie staniały, pomimo tańszej produkcji.
Skontaktuj się z nami