Mam D80 dwa miesiace, i jednego martwego piksa swiecacego na niebiesko. Wyslalem meila do polskiego serwisu nikona i oto jaka otrzymalem odpowiedz:"(...)Jeżeli opsiany przez Pana świecący na niebiesko punkt występuje tylko na monitorze LCD, proszę sprawdzić czy jest to jeden czy może kilka pixeli? Jeżeli problem dotyczy więcej niż jednego pixela proszę sprawdzić ile pixeli jest uszkodzonych?Zgodnie ze standardami producenta na wyświetlaczu LCD może pojawić się do 9 martwych pixeli (które mogą objawiać się jako świecące punkty). Jeżeli ilość martwych pixeli na wyświetlaczu LCD przekroczy 9 naprawa wykonywana jest w ramach gwarancji."
Bylem zly i zdesperowany (troche tez niedowierzalem w te brednie) i zadzwonilem do jednego z tzw.Service Point-ow,
a dokladniej do Nikon Service Point Köln Albrecht Kamera Service w Niemczech. Ku memu ogromnemu zdziwieniu (zostalo mi do dzis) uzyskalem informacje , ze jeden zepsuty piksel na wyswietlaczu kwalifikuje aparat nikon d80 do naprawy gwarancyjnej !!! Nie 8, nie 9 , ale jeden jedyny. To dobry przyklad jak kulawy jest polski serwis, jak wybrakowana ochrona konsumenta, i jak po macoszemu jest traktowany polski klient. Co do naprawy - jade na swieta do niemiec wiec dam to sobie zrobic za friko, a o polskim serwisie nie mam ochoty wiecej slyszec!
Szukaj





Skontaktuj się z nami