Close

Strona 753 z 1948 PierwszyPierwszy ... 25365370374375175275375475576380385312531753 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 7 521 do 7 530 z 19477

Wątek: Humor

  1. #7521

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez clostermann Zobacz posta
    O nie nie - TO JEST FOTOGRAF Z NAJMOCNIEJSZYMI NERWAMI NA ŚWIECIE (no i lepszy ):
    nie poznałeś, to przecież Dyziek

  2. #7522

  3. #7523

    Domyślnie

    http://www.youtube.com/watch?v=K7vJaTrx3Bw <-- wersja polska


    http://www.youtube.com/watch?v=aYG3y...eature=related <-- angielska


    http://www.filmiki.jeja.pl/9357,efek...e-na-ring.html


    Zdzichu woła Jolkę:
    - Te Jola, chodź no tu, weź no zobacz, bo chyba miliona wygrałem w Lotto.
    Jolka sprawdza:
    - Faktycznie, to co mi kupisz?
    - Tobie? Poszła mi do garów.
    No i tak się Zdzichu zastanawia, co by tu sobie kupić?
    - Mam - pomyślał - zawsze chciałem mieć Mercedesa.
    Jedzie do salonu Merca, wpada, a tam...?
    ...już na niego czekają.
    - Dzień dobry, witamy, jest pan naszym milionowym klientem. Proszę sobie wybrać model Merca w prezencie i od nas milion "baksow" extra. Zdzichu twardy chłop, ale mało się nie rozpłakał ze szczęścia. Jedzie tym merolem do domu, głaszcze walizkę z wygraną i drugą - prezent od Mercedesa, aż tu nagle... ...po hamulcach!... (zatrzymał się)
    - Przecież zawsze chciałem mieć jeszcze Rolexa - i zawraca.
    Wpada do salonu Kruka, a tam.... (stała już historia) już na niego czekają... orkiestra, tort, telewizja....
    - Dzień dobry, jest pan naszym milionowym klientem. Proszę sobie wybrać dowolny model biżuterii i od nas dodatkowo milion "baksów". Zdzichu nie wytrzymał, rozpłakał się jak dzieciuch.
    Jedzie Merolem do domu, spogląda co chwilę na Rolexa i trzy walizki pełne szmalu, aż tu nagle... ... po hamulcach! (zatrzymał się)
    - Kurcze - zachciało mu się kupkę zrobić, tylko jak? gdzie? w środku
    drogi? co chwilę mijają go inne samochody?
    - Aaaaa, bogaty jestem - pomyślał - stać mnie, mogę sobie wejść do rowu (przydrożnego) i po robocie.
    Tak zrobił. Wszedł do rowu i zajął się ... (tym, po co tam wszedł), aż tu nagle...!
    - Kurcze, że też nie pomyślałem, żeby wziąć jakiś papier do wytarcia!
    - Aaaaa, bogaty jestem, co mi tam.
    I zamierza posłużyć się wystającą kępka trawy. Ciągnie, ciągnie... aż tu nagle! Jak go coś z boku nie palnie!
    - Czyś ty zwariował Zdzichu!!?? Nie dość, że w łóżko narobiłeś, to jeszcze chcesz mi wszystkie włosy z p***y wyrwać!?


    W szkole pani na matematyce:
    - Johann, podaj definicje trojkata.
    Wstaje Jasio i mowi:
    - Dyrektywa UE/12345678/2002/Mat
    - Pala! UE/12345677/2002/Mat!
    - UE/12345678/2002/Mat to kwadrat


    Nauczycielka woła Jasia do odpowiedzi
    Jasiu mowi - spierdalaj!
    Co powiedziałeś Jasiu?
    Spierdalaj
    Jasiu do dyrektora!
    Nie pojde bo mu nogi śmierdzą.
    Nauczycielka sama poszła do dyrektora mowi mu ze Jasiu powiedzial do niej spiedalaj i ze dyrektorowi smierdza nogi.
    Dyrektor poszedl i przyprowadzil Jasia i mowi
    Telefon do taty!
    nie podam
    Telefon do taty!
    Jasiu w koncu daje mu numer
    Dyrektor dzwoni i slyszy w sluchawce
    Tu automatyczna sekretarka Ministra Edukacji Naro..... rzucil sluchawka
    Nauczycielka do niego
    I co teraz?
    jak to co?
    ja ide umyc nogi a ty spierdalaj!

    Pewnego dnia zabra�em ze soba mojego dziadka do sklepu w centrum
    > miasta aby kupic mu nowa pare butow.
    >
    >
    > Zatrzymalismy sie aby kupic sobie cos szybkiego do
    > przekaszenia.Kiedy podchodzilem do stolika gdzie siedzia� dziadek,
    >
    > zauwazylem jak przyglada sie on nastolatkowi z nastroszonymi
    > r��nokolorowymi wlosami.
    >
    > Moj dziadek przygladal mu sie uwaznie a� w koncu mlody chlopak
    > bardzo wulgarnie odezwa� sie do dziadka:
    >
    > - Co ***** stary dziadu, nigdy w zyciu nie zrobiles nic
    > zwariowanego ?
    >
    > Znajac mojego dziadka szybko polknalem kawalek pizzy ktory mialem w
    > ustach aby nie zakrztusic si� podczas jego odpowiedzi.
    >
    > Nie zawiod�em si�. Bardzo spokojnie i bez zmruzenia oka
    > odpowiedzial :
    >
    > - Tak....raz si� tak najeba�em, �e wyrucha�em pawia, i wlasnie si�
    > zastanawiam, czy nie jestes przypadkiem moim synem......


    Tatusiu, czy ja jestem adoptowany?
    Byłeś. Ale cię oddali.

    - Co może być gorszego od kamyczka w bucie?
    - Ziarenko piasku w prezerwatywie.

    Światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham wypić.

    Adam i Ewa spacerują po raju
    - Adam, kochasz mnie?
    - A kogo mam kochać...

    Modlitwa kobiety przed posiłkiem:
    "I spraw, Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły w cycki!"

    Przeciętna amerykańska kobieta ma wymiary
    90-60-90......
    w calach...

    Gra wstępna jest bez sensu.
    To tak jakby trąbić przez 15 minut przed wjazdem do garażu.

    Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek?
    Bo panna wraca do domu, patrzy, co ma w lodówce i idzie do łóżka.
    Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki.

    Dlaczego huragany dostają imiona kobiet?
    - Bo najpierw są cieple i wilgotne, a pozniej zabierają domy i samochody.

    Przychodzi baba do lekarza:
    - Panie doktorze, na wstępie pragnę zaznaczyć, że jestem jeszcze dziewicą
    - A to się świetnie składa, bo ja właśnie jestem lekarzem pierwszego
    kontaktu

    P: Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów?
    O: Dupa na boku.

    Dzwoni telefon. Mąż mówi do zony:
    - Jak do mnie to powiedz, ze nie ma mnie w domu.
    Zona odbiera i mówi:
    - Mąż jest w domu...
    Mąż:
    - Czemu tak powiedziałaś, przecież mówiłem?!?
    - Bo to był telefon do mnie! - odpowiada zona.

    Kolega dzwoni do kolegi:
    - Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy sie!!
    - ładne???
    - Wypijemy, będzie ok...

    Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
    - Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie
    namwspaniale.
    - Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
    - To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty
    zgadniesz, która jest moją wybranką.
    - Niech i tak będzie.
    Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie,
    naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
    - To ta ruda pośrodku.
    - Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
    - Bo juz mnie w****ia!

    Kobiety dochowują tajemnic, grupowo, po 20-30 osób.

    Jeżeli pływanie wyszczupla, to co wieloryby robią źle?

    Przychodzi gruba baba do lekarza. Lekarz pyta:
    - Bierze pani te tabletki na odchudzanie?
    - Tak, biorę.
    - A ile?
    - Ile, ile... Aż się najem!!

    Kierowca ciężarówki przewozi wysoki towar. Po drodze zaklinował się pod
    mostem. Dzwoni na policję. Jeden z policjantów ogląda zaklinowana ciężarówkę
    i mówi:
    - I co, zaklinował się pan?
    A kierowca na to:
    - Nie ku*wa, most wiozę i mi się paliwo skończyło

    Siedzi dwóch nieźle podpitych facetów w barze. Nagle jeden pyta:
    - Stefan, ruchałeś kiedyś pedała?
    - No, bezpośrednio to nie.
    - Jak to?
    - Ruchałem kolesia, który ruchał pedała...
    Nikon Nie sztuka zabić muchę przednią szybą,sztuka zrobić to boczną

  4. #7524

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mariush777 Zobacz posta
    Przeciętna amerykańska kobieta ma wymiary
    90-60-90......
    w calach...
    A druga noga taka sama
    Pursue happiness with diligence

  5. #7525

    Domyślnie



    Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczora żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam.
    Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy.
    Ponieważ jej mąż nie wiedział jaki strój sobie kupiła, zdecydowała się pójść na zabawę i go po szpiegować.
    Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez rozbawionego mężusia i poproszona do tańca.
    Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział że podrywa własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej "zwiedzanie pięterka", żona się zgodziła bez oporu ( bo to przecież jej mąż). Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy.
    Było im razem wspaniale. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej skryte marzenia erotyczne.
    Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań. Gdy już wrócił, ona się go pyta (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie):
    - No i jak się bawiłeś skarbie? Dużo tańczyłeś?
    - Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko.
    Spotkałem Zenka, Wieśka i Tadka, moich kolegów ze studiów i całą
    Noc graliśmy w pokera na pieniądze. Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił się **********!
    Nikon Nie sztuka zabić muchę przednią szybą,sztuka zrobić to boczną

  6. #7526
    c-man
    Gość

    Domyślnie

    Cóż za furia!

  7. #7527

    Domyślnie

    mariush777 pojechałeś. Można powiedzieć, że to secik z typu the best of...
    Dlaczego BODY a nie korpus...?

  8. #7528

    Domyślnie

    Musiałem troszkę kawałami sypnąc bo smętnie sie tu robiło .
    Sporo rzeczy raczej do Cafe niż do Humoru się nadawało.
    Mam nadzieję ,ze nie były
    Jak tak to w ramach przypomnienia


    Klient pyta się sprzedawcy
    - A ten odkurzacz to mocno ssie?
    - Panie, aż łzy lecą - z powagą odrzekł sprzedawca.

    *******

    Wycieczka
    - Zabieram cię, kochana żono, na wycieczkę!**
    - Nie pojadę, bo nie mam co na siebie włożyć.**
    - Po pierwsze, to jest wycieczka piesza, po drugie
    włożysz mój plecak...**

    *******

    Łańcuszek
    Dwie młode dziewczyny rozmawiają ze sobą:
    - Jaki piękny łańcuszek! Ile dałaś za niego?**
    - A, z pięć razy...**

    *******

    Winda
    Wchodzi facet do windy gdzie stoi blondynka i pyta
    - Na drugie ?**
    A blondynka odpowiada :**
    - Ewelina**

    *******

    Trofeum
    Myśliwy zaprosił swoich kolegów i chwali się swoimi
    trofeami:
    - Oto skóra niedźwiedzia upolowanego na biegunie
    południowym, tu dzik z borów tucholskich, a tu lew
    zdobyty w Afryce.
    Koledzy patrzą, a na środku ściany wisi głowa
    kobiety.
    - A to co?
    - To jest moja teściowa.
    - A co ona taka uśmiechnięta?
    - Cały czas myślała, że żartuję...

    *******

    W barze
    Do siedzącego w barze samotnego faceta podchodzi
    brzydka dziewczyna i pyta wprost:
    - Hej kolego, nudzisz się?
    - Nie aż tak...

    *******

    Żona
    W nocy Kowalski wraca pijany do domu.
    Żona śpi, w sypialni jest zupełnie ciemno.
    Kowalski przez chwilę obija się o meble, w końcu
    zdenerwowany woła:
    - Ty, Zocha! Zacznij narzekać, bo nie mogę znaleźć
    łóżka!

    *******

    Czterech kumpli spotyka się po wielu latach. Zaczynają
    opowiadać o starych czasach. W międzyczasie jeden z
    nich idzie zamówić coś do picia, natomiast pozostali
    zaczynają rozmawiać o swoich synach.
    Pierwszy mówi: jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął
    pracę jako goniec, wieczorowo skończył studia. Po paru
    latach został dyrektorem, a następnie prezesem firmy.
    Stał się taki bogaty, że swojemu przyjacielowi na
    urodziny podarował super luksusowego Mercedesa.

    Drugi opowiada: Ja też jestem bardo dumny z mojego
    syna. Zaczął pracę jako steward w samolocie. Po
    niedługim czasie stał się pilotem. Założył spółkę z
    paroma wspólnikami i otworzył własne linie lotnicze.
    Dzisiaj jest tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na
    urodziny podarował mały samolot dwusilnikowy Cessna.

    Trzeci opowiada: Nie wyobrażacie sobie jaki ja jestem
    dumny z mojego. Studiował inżynierię. Otworzył firmę
    budowlaną i zarobił miliardy. Pomyślcie, że na urodziny
    swojego przyjaciela podarował mu cudowną willę z
    basenem 1500m kw.

    W międzyczasie wraca czwarty kumpel i pyta o czym
    rozmawiali. Odpowiadają, że o synach pytając go o jego
    syna. Mój syn jest geyowskim żygolakiem. Utrzymankiem
    bogatych geyów. W ten sposób zarabia na życie!!!
    Przyjaciele: - Biedaczek, jakie nieszczęście!!!
    Jakie tam nieszczęście, cudownie mu się żyje!!!
    Wyobraźcie sobie, że w tym roku na urodziny od swoich
    trzech klientów-pedałów dostał: Mercedesa, prywatny
    samolot i willę 1500m kw. z basenem!...

    ***
    Mąż do żony:
    - Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi.
    Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód...

    ***
    Mówi żona do męża
    - Poznajesz człowieka na fotografii?
    - Tak.
    - OK, dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola.

    ***

    Trwa rozprawa rozwodowa, a dokładniej - sprawa o
    przyznanie opieki nad dzieckiem. Matka (jeszcze żona,
    już nie kochanka) wstała i jasno dała do zrozumienia
    sędziemu, że dzieci należą się jej. To ona je
    urodziła, więc to są jej dzieci.
    Sędzia pyta męża, co on ma do powiedzenia. Maż przez
    chwilę milczał, po czym powoli podniósł się i rzekł:
    - Panie sędzio, kiedy wrzucam złotówkę do automatu ze
    słodyczami i wypada z niego batonik, to czy batonik
    należy do mnie czy do automatu?

    ***

    Nastolatka odpowiada na pytania reportera w ankiecie
    ulicznej:
    - Jak wyobrażasz sobie piękną śmierć ?
    - Tak jak umarł mój dziadek.
    - A jak umarł twój dziadek ?
    - Zasnął ... i się już nie obudził.
    - Tak, to piękna śmierć.
    A w jaki sposób byś nie chciała umrzeć ?
    - No, tak jak przyjaciele mojego dziadka.
    - A jak oni zmarli ?
    - Jechali tym samym samochodem, którym kierował mój
    dziadek.

    ***

    Wchodzi do marynarskiej knajpy 80-letnia babcia z
    papugą na ramieniu i mówi:
    - Kto zgadnie co to za zwierzę ... - i wskazuje na
    papugę ... będzie mógł kochać się ze mną całą noc.
    Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos:
    - Aligator.
    Na to babcia:
    - Skłonna jestem uznać.

    ***

    Do komisariatu doprowadzono dwóch włóczęgów.
    -Gdzie mieszkasz ? - policjant pyta jednego z nich.
    - Nie mam domu.
    - A Ty ? - pyta drugiego.
    - Ja mieszkam naprzeciwko kolegi.

    ***

    Co robi lojalny programista ?
    - Wiesza się razem ze swoim programem.
    Nikon Nie sztuka zabić muchę przednią szybą,sztuka zrobić to boczną

  9. #7529

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ekonet Zobacz posta
    Wybaczamy i nie zrobimy tego, co Kain z Ablem.
    ..a to On go za drugi raz opowiedziany kawał ten tego ?
    Nikon Nie sztuka zabić muchę przednią szybą,sztuka zrobić to boczną

  10. #7530

Strona 753 z 1948 PierwszyPierwszy ... 25365370374375175275375475576380385312531753 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •