Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 171

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie

    Oj poczytajcie sobie o cybersquatingu. Już było kilku twardych, którzy chcieli się dorobić na polskich wersjach domen znanych firm. Było kilka spraw, każdy zapłacił po kilkadziesiąt tysięcy i już się raczej nikt nie wychyla. Co więcej pozywająca firma nie ma żadnego obowiązku polubownego załatwiania sprawy. To nie to, że ktoś poprosi o usunięcie lub przekazanie praw - jak się uprą od razu pozew i papa.

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kisio Zobacz posta
    Oj poczytajcie sobie o cybersquatingu.
    Za Wiki: Cybersquatting - praktyka rejestrowania domen internetowych znanych marek, osób lub nazw identycznych z nazwą wybranej firmy i odsprzedawania ich po zawyżonej cenie.

    Czytales aby odpowiedz na list?

    OT

    EDIT:
    Czytales o Dell Hell?
    Ostatnio edytowane przez docxxx ; 13-04-2010 o 08:05

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kisio Zobacz posta
    Oj poczytajcie sobie o cybersquatingu. Już było kilku twardych, którzy chcieli się dorobić na polskich wersjach domen znanych firm. Było kilka spraw, każdy zapłacił po kilkadziesiąt tysięcy i już się raczej nikt nie wychyla. Co więcej pozywająca firma nie ma żadnego obowiązku polubownego załatwiania sprawy. To nie to, że ktoś poprosi o usunięcie lub przekazanie praw - jak się uprą od razu pozew i papa.
    Jeżeli zarejestruję domenę w Polsce jakiejś znanej korporacji i nie ma tam żadnych obraźliwych tekstów przeciw tej korporacji to mnie mogą pocałować w nos. Należy ona do mnie i tyle i żadna korporacja/ znana osoba, która później sobie przypomni że dobrze byłoby mnie wyrzucić z tego adresu nie ma nic do tego. Zwykłe prawo własności, a nie ma tu interesu publicznego, aby mnie wywłaszczyć pod np. budowę autostrady. Mogę im zaproponowac potem odsprzedaż domeny za np. 1 mln złotych - jestem właścicielem i ja ustalam cenę, oni mogą ją kupić lub nie.

    Jeżeli jednak na tej stronie bawię się w obraźliwe działania przeciw tej osobie/ korporacji to wówczas może mi wytoczyć ewentualny proces i tak np. miało miejsce w przypadku Julii Roberts i wielu innych - to taki najsłynniejszy chyba przykład cybersquatingu.
    szkoda, że to już nie to samo forum...

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Erie Zobacz posta
    Jeżeli zarejestruję domenę w Polsce jakiejś znanej korporacji i nie ma tam żadnych obraźliwych tekstów przeciw tej korporacji to mnie mogą pocałować w nos. Należy ona do mnie i tyle i żadna korporacja/ znana osoba, która później sobie przypomni że dobrze byłoby mnie wyrzucić z tego adresu nie ma nic do tego.
    niestety jestes w "mylnym bledzie" jesli nic z ta domena nie bedziesz robil to owszem masz racje, ale jesli domena bedzie wykorzystaywana na polu eksploatacji na ktorym znak towarowy jest zastrzezony to niestety maja prawo pociagnac cie do odpowiedzialnosci. czyli jak zarejestrujesz pepsi.pl i bedizesz sprzedawal napoje to zaplacisz za to odpowiednio duzo.
    akurat przerabiam to z prawnikiem wiec jestem na biezaco
    Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales

  5. #5

    Domyślnie

    sailor co do zasady masz racje, ale zarzuty podnoszone przez Nikona akurat sa malo trafne, bo kolega ktory prowadzi strone nie spelnia przeslanek o ktorych mowa w ustawie aby mozna bylo mowic o naruszeniu znaku towarowego lub dzialaniu nieuczcicwej konkurencji

    i jeszcze taka ciekawostka proceudralna, bo ja bym najpierw poprosil o wykazanie przez Panow z Nikon Polska umocowania do dzialania w imieniu Nikon Japan w przedmiotowej sprawie, albowiem z przeslanego pisma jak i aktualnego odpisu z rej przedsiebiorcow Nikon Polska nie wynika ze ktokolwiek z Nikon Polska jest umocowany do dzialania w imieniu Nikon Japana w zakresie ochrony znaku towarowego itp itd

    niech im ktos z Japan wystawi pelnomocnictwo najpierw

  6. #6

    Domyślnie

    Dziwny jestem. Bo myślę że jak bym sobie wykupił domenę polskiepepsiprzypadki.pl i wstawiał a raczej dał możliwość wstawiania ludziom opisów, nawet filmów co się dzieje po wypiciu napoi np "pepsi" , to chyba bym sam się w sądzie wybronił (uczciwym sądzie)
    Rozumiem i gratuluję naszym, czyli osobom prowadzącym stronę PNS bo bez chamstwa i podchodów dla lepszej współpracy rezygnują z adresu. No i oczywiście z życiowego miejsca i bycia.

    Sorry za przydługawe zdania.
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości dla PNS

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kruszyna Zobacz posta
    Rozumiem i gratuluję naszym, czyli osobom prowadzącym stronę PNS bo bez chamstwa i podchodów dla lepszej współpracy rezygnują z adresu.
    Tez tak myslalem

    Cytat Zamieszczone przez kruszyna Zobacz posta
    No i oczywiście z życiowego miejsca i bycia.
    ??
    Cytat Zamieszczone przez kruszyna Zobacz posta
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości dla PNS
    Koledzy, po zmianie na ZSF tez myslalem, ze jest ok, bo "poszedlem na reke". Okazuje sie, ze... Ech, nie mowmy lepiej.

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sailor Zobacz posta
    niestety jestes w "mylnym bledzie" jesli nic z ta domena nie bedziesz robil to owszem masz racje, ale jesli domena bedzie wykorzystaywana na polu eksploatacji na ktorym znak towarowy jest zastrzezony to niestety maja prawo pociagnac cie do odpowiedzialnosci. czyli jak zarejestrujesz pepsi.pl i bedizesz sprzedawal napoje to zaplacisz za to odpowiednio duzo.
    akurat przerabiam to z prawnikiem wiec jestem na biezaco
    Właśnie o to chodzi, że w tym wypadku pola eksploatacji są nie tylko inne, ale wręcz leżą na przeciwnych biegunach. Domena wogóle nie ma charakteru komercyjnego, ergo nie ma w jej przypadku zastosowanie prawo o słownych znakach towarowych, bo ni cholery nie ma nic wspólnego z towarem - a regulacji prawnych dot. nazw domen po prostu nie ma. Nie ma też działania w złej wierze - serwis działa wręcz pro publico bono, nie wspominając o nieuczciwej konkurencji.

    Mz. równie dobrze mogliby się sądzić z Amerykańskim Kościołem Prawosławiem o to, że ich biskup - podobnie jak słynny, 17-o wieczny patriarcha Moskwy - ma na imię Nikon.

  9. #9

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kisio Zobacz posta
    Oj poczytajcie sobie o cybersquatingu. Już było kilku twardych, którzy chcieli się dorobić na polskich wersjach domen znanych firm. Było kilka spraw, każdy zapłacił po kilkadziesiąt tysięcy i już się raczej nikt nie wychyla. Co więcej pozywająca firma nie ma żadnego obowiązku polubownego załatwiania sprawy. To nie to, że ktoś poprosi o usunięcie lub przekazanie praw - jak się uprą od razu pozew i papa.
    No tu bym polemizował. Poczytaj chociażby np. o sądowej historii domeny yamaha.pl

    Myślę, że udałoby się udowodnić, że strona działa dla dobra firmy Nikon, bo przecież lepsze działanie servisu jest na korzyść firmy, a taki jak dla mnie, jest cel działa strony.

    W maju wybieram się na szkolenie z prawa własności intelektualnej. Zapytam prawników którzy się tym zajmują jakie jest ich zdanie w tym temacie.

  10. #10

    Domyślnie

    Coś mi jednak się wydaje że zabolało kiwanie paluszkiem od góry dla polskiego oddziału. Sprzedaż spadła, serwis zrobił się pusty ( stąd lepsze wyniki) Trzeba tłumaczyć teraz centrali co się dzieje. Pierwsze tak zwane przez wielu zastraszenie miało swój wynik o który chodziło dla nadawcy listu. Zobaczyli w końcu niestety czy jesteśmy szczwani i odporni na prosty list. W jakiej sytuacji się znajdujemy jako ci źli. Teraz widzą że wystarczy wysłać list wygenerowany przez prawnika (trochę śmiesznego nie oszukujmy się) aby wyłonić jak zareagujemy. To ich pierwszy krok z całego misternego planu. Jak właściciel odstąpił od adresu bo przecież to nikomu nie potrzebne bo wystarczy być ok wobec użytkowników. Wydawać by się mogło że powoli rozgryzają punkt w który mogą uderzyć. Osobiście jak bym nie był wałkoniem lub miał jak pomóc poszedł bym z tym do TV, oczywiście poprzez delikatne naprowadzenie ich samych aby mieli tę gwarancję że odkryli, co tak naprawdę się dzieje ze zwykłymi użytkownikami sprzętu. Pomijam że jak wysyłam sprzęt podobny bo elektroniczny do serwisu to mnie po dwóch, dwóch i pół roku korzystania ze sprzętu na gwarancji miła pani przeprasza że tak długo (3 dni, tydzień, 2 tygodnie) musiałem czekać na nowy egzemplarz swojego sprzętu. I nie pisze tu o totalnie chińskiej produkcji, masowej, drogiej, taniej...
    Muszę stwierdzić jednak że po wyczytaniu kilku zdań między postami (więcej nie rozszyfrowałem) chciałbym aby stary adres został. Niestety nie możemy tego wymagać od kolegi prowadzącego witrynę i tego nie róbmy.
    No chyba że ktoś z forum ma fortunę i bez pardonu i wczytywania się już dłużej w tą błazenadę ze strony Nikon Polska weźmie to w swoje ręce.
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 21-04-2010 o 12:36 Powód: pis.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •