chyba nawet sam przed sobą bym nie wyznał tej bolesnej prawdy, że wywalilem kilkadziesiąt tysiecy na aparat kupiny pod wplywem chwili, nagłego zuroczenia i opowieści o mitycznej kolorystyce, plastyce i przestrzeni.
Sledzę te wątki o M9 tylko dlatego, ze moj kolega ma M7, z której jest bardzo zadowolony, ale on robi jakies portreciki, widoczki itp - nic mu sprzed obiektywu nie ucieka, wiec moze sobie pozwolic na praktykowanie takiej wlasnie fotografii. Czy robi dobre zdjecia... nie wiem, ale wlasnie w tych watkach chcialem zobaczyc troche tej lejkowskiej magii... ale tu jej jeszcze nie ma.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami