Szukaj
Masz prawo mieć swoje zdanie.
Szanuję je, choć będę się upierał,
że siłą takich urządzeń jak wspomniany 200/2
jest ich ostrość na pełnej dziurze, piękne rozmycie i brak aberracji.
To, że produkują idealne obrazki na f/11 jestem pewien
bez oglądania zdjęć testowych.
ps. przypominam, że rozmawiamy o zdjęciach prezentowanych w dziale optyka
D700, D300 + MB-D10, N 14-24/2.8, N 35/2, N 50/1.4g, N 70-200/2.8 vrI N SB-900, S EF-500 DG SUPER, Mf 055xprob + 804rc2, Lowepro SR D550 AW
Czyli idąc literalnie tym tropem można byłoby wpaść na niezwykły w zamyśle pomysł, że jak ktoś ma nikkor'a 35 1.4 to, powinien pokazywać jego "moc" na 1.4 - interesująca koncepcja ...
Oczywiście sobie z kolegi "żartuję" ale jednakże z odrobiną powagi bo z drugiej strony, jeżeli przywołany przez Ciebie obiektyw 200/2 robiłby ciekawe plastycznie zdjęcia przy maksymalnym otworze przysłony a po jej domknięciu byłby na poziomie albo nawet poniżej poziomu "taniochy" to czy nadal byłbyś zainteresowany takim sprzętem?
Wróćmy zatem do źródła inicjującego moją niniejszą wypowiedź, a więc do Twojego pytania po przekształceniu go do formy ogólniejszej. Czy jest sens prezentować zdjęcia wykonane z różnymi stopniami otwarcia przysłony ...? Sądzę, że pytanie można jednak zakwalifikować do grupy "retoryczne"No chyba, że jak napisałeś, jesteś pewien ... ja wydając kasę, zwłaszcza tak znaczną, wolałbym to jednakże weryfikować ..
![]()
Miłego dnia![]()
Ostatnio edytowane przez Robert W ; 09-03-2010 o 09:05
Z6, X100s, FM3A, F100, Hasi 500C/M | AF: 24-70/4 S, 17-35/2.8, 35-70/2.8, 80-200/2.8, 85/1.4, Tamron 90/2.8 | MF: 24/2.8, 35/2.0, 50/1.4, 105/2.5 | Planar 80/2.8, Sonnar 150/4 i inne graty ...
Tobie również życzę miłego dnia
Co do takich narzędzi,
jak 200/2 czy Noctilux, to ja bardzo się
cieszę, że w ogóle są tacy ludzie, którym chce
się pokazywać efekty pracy takimi cudeńkami,
które dostępne są dla bardzo małej rzeszy fotografów (ze względów finansowych).
Przecież MistrzUcieczki czy Jaipur nie są testerami sprzętu tego portalu,
a fajnie, że zdecydowali się opublikować chociaż namiastkę tego,
co produkuje Leica.
Tymczasem część forumowiczów zachowuje się,
jakby był to ich psi obowiązek, by zamieszczać tu
obrazki z ich własnych obiektywów i aparatów.
Nikt nikogo nie zmusza do oglądania ani do czytania.
Ot, fajna ciekawostka.
D700, D300 + MB-D10, N 14-24/2.8, N 35/2, N 50/1.4g, N 70-200/2.8 vrI N SB-900, S EF-500 DG SUPER, Mf 055xprob + 804rc2, Lowepro SR D550 AW
cytat ze Stiga: "I co jest obrazliwego w stwierdzeniu faktow, ze fotografujesz iglaka na balkonie, skoro wlasnie wystawiasz nam takie zdjecia ze sprzetu za paredziesiat tysiakow? To ja Ciebie obrazam, czy tylko stwiedzam fakty? Pomysl chwile..."
Chyba również mam już kłopoty ze zrozumieniem tego, co dzieje się w tym wątku, ale odbierając to zdanie literalnie można je zrozumieć tak, że M9 może służyć do robienia zdjęć walizek pełnych twardych pieniędzy, albo sejfu wypełnionego sztabkami złota, a iglaki można sfotografować co najwyżej starym zakurzonym Zenitem... chyba osiągnęliśmy granice absurdu...
a ja myślę sobie prosto: taki Zenit, albo D3, albo M9 - to jedynie część narzędzia, którym posługuje się fotograf. To narzędzie będzie pełniejsze, jak się do niego dopnie obiektyw, a niekiedy również dołoży jakiś filtr, albo inne badziewie ... i takim narzędziem idzie robić się zdjęcia, prawda?
I taki fotograf musi, a przynajmniej powinien, wiedzieć, jakim narzędziem najlepiej zrobić zdjęcie, które w danym momencie chce zrobić, prawda? Jak każdy dobry rzemieślnik w swoim zawodzie, prawda?
A narzędzia są lepsze albo gorsze, uniwersalne albo skrajnie wyspecjalizowane... Kiepski rzemieślnik spartoli robotę nawet wykorzystując najlepsze narzędzia, a mistrz w swoim fachu zrobi dobrą robotę przy gorszym narzędziu - bo będzie wiedział wszystko: CO, KIEDY i JAK zastosować oraz jak w najlepszy sposób wykorzystać to, czym dysponuje...
I myślę sobie tak, że w gruncie rzeczy powinniśmy się cieszyć, że do naszej dyspozycji jest coraz więcej narzędzi i to narzędzi coraz lepszych ... że takie D3 albo M9 są dla nas DOSTĘPNE (oczywiście z mniejszym lub większym trudem), ale są OSIĄGALNE - bo nie tak dawno temu, sprzęt kosztujący parę tysięcy zielonych byłby dla nas jedynie mało realnym marzeniem....
Leica M9 jest jedynie i po prostu narzędziem, innym niż D3, innym niż wiele innych aparatów - i jak każde narzędzie najlepiej służy do wykonania ściśle określonego zadania, ale też w rękach dobrego rzemieślnika świetnie sprawdzi się w paru innych zadaniach ....
to jest moje marzenie: być dobrym rzemieślnikiem, który ma wiedzę, wyobraźnię i talent, który pozwala w pełni wykorzystać narzędzie, którym dysponuje i znaleźć w ten sposób uznanie innych rzemieślników i artystów w swoim zawodzie ...
To chyba nie tak...
Chodzi raczej o to, że od początku tematów o "lejce" pojawiały się słowa: "magia", "cudne rozmycie", "niewiarygodna plastyka" itp... po czym zaczęły pojawiać się zdjęcia... np. iglaka na balkonie. Część osób (ja także) w tych zdjęciach tej magii nie zobaczyło. Wiadomo, że nie każde zdjęcie będzie magiczne, nawet jeśli "lejka" takie zdjęcia wypluwa... ale skoro mamy zobaczyć tu tę magię to powinny się tu tylko takie zdjęcia pojawićChyba....
![]()
widziałem zdjęcia iglaka, ale miałem wrażenie, że autor chciał na nim pokazać ostrość / rozdzielczość układu matryca+obiektyw, a nie legendarną magię obrazowania obiektywów Leici ... sama magia zresztą chyba trudna będzie do zmierzenia jej w aptekarski sposób...
Prz3mo, tylko chodzi o to, że nie jest to obowiązkiem Maria, takie mistrzowskie zdjęcia przedstawiać. Tak jak napisał stef, to że Mario czy Jaipur wrzucą jakieś fotki, to fajnie. Jakaś ciekawostka. Nie musimy od razu stwierdzać czy jest to arcydzieło, czy tylko fotka poglądowa.
A jeśli chodzi o magię / braku magii to niech każdy mówi za siebie -> jeśli widzi to ok, jeśli nie widzi to też ok. Przeciez świat nie kończy się na tym, że ktoś zobaczy lub nie zobaczy tej magii.
Mamiya + Sony
5D, 28 1.8, 17-35 2.8-4, 50 1.4, 85 1.8
Tak jak pisałem, "magiczne" słowa, które padły na początku tematów o M9 utkwiły wszystkim w głowach i każdy oczekiwał już później tylko magii..Magii nie było, bokeh przypominał wielu osobom bokeh z N50/1.8 (który to został kiedyś skrytykowany przez wieeeeeelu) i stąd między innymi takie niesnaski, niestety.
Skontaktuj się z nami