O, lepsza rzecz mi się przypomniała. Aktywacja. Z tego powodu że Vista owa stała na moim sprzęcie na maszynie wirtualnej, zainstalowanie jako jednego systemu już nie poszło, bo program od wykrywania piractwa stwierdził że to inny komputer. Paranoja. I dzwoń człowieku po nocy do Microsoftu i trać 30 min na wklepywanie kilkudziesięciu cyferek oraz zaświadczaj, że "tak na pewno jest zainstalowany na tym samym jednym komputerze". Potem taka sama powtórka z rozrywki z Flight Simulatorem. Na koniec system aktywacyjny pogratulował mi że właśnie Windows XP (sic!) został pozytywnie zaktywowany.![]()
Szukaj





Skontaktuj się z nami