Szukaj
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
No to super... Wielkie dzięki...
Chyba jednak zdecyduję sie na model S2243WFullHD jakoś bardziej mi się podoba
![]()
D7000, N 17-55, N 35, SB, MB-D11, EIZO, EPSON, VELBON, NNJ
Wielokrotnie o tym pisałem. FullHD to termin telewizyjny, przy czym niesłychanie modny, na siłę kojarzony ze wszystkim co się da, bo jakiekolwiek powiązanie ze sprzętem wiąże się automagicznie z jego większą atrakcyjnością. Monitor komputerowy nie potrafi (z reguły) poprawnie wyświetlić sygnałów TV, więc nie można mówić o monitorze w kontekście zagadnień telewizyjnych, a tym bardziej traktować jako zalety. Jedyna zbieżność, wynikająca zresztą z zupełnie innych uwarunkowań, to podobieństwo rozdzielczości ekranu.
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
OK - rozumiem - dzięki wielkie za wyjaśnienia i cierpliwość![]()
D7000, N 17-55, N 35, SB, MB-D11, EIZO, EPSON, VELBON, NNJ
Witam
mam takie pytanie:
pracuję na monitorze Eizo FlexScan S2232W.Po półrocznym użytkowaniu zaczął mnie nurtować problem (nie jestem w stanie stwierdzić, czy było tak od początku, czy mój wzrok z czasem staje się doskonalszy
Otóż zauważyłem, że lewa połowa ekranu jest ciut ciemniejsza (wpada w lekką dominantę zielonkawą), która po przejściu na prawo jaśnieje i znowu obraz ciemnieje, ale już przy samej prawej krawędzi obrazu monitora
Dobrze to widać na jednolitych kolorach (szary, biały, kremowy,etc). Napisałem do serwisu (Alstor) i otrzymałem taką odpowiedź.
cyt:
"Nierównomierność wyświetlanych kolorów oraz nierównomierność podświetlenia matrycy występuje w każdym monitorze LCD, który nie posiada układu DUE (układ wyrównywania jasności i kolorów).
Producent w specyfikacji technicznej dopuszcza maksymalną nierównomierność na poziomie 25%.
Nierównomierność określa się zgodnie z procedurą opisaną w specyfikacji. Mierzy się jasność monitora w dziewięciu zdefiniowanych punktach. Różnica jasności między najjaśniejszym a najciemniejszym punktem dzielona przez jasność punktu najjaśniejszego nie może przekroczyć 25%.
Przykład:
Najjaśniejszy punkt ma jasność 332cd/m2, a najciemniejszy 289cm/m2. Nierównomierność podświetlenia matrycy wynosi (332-289)/332 czyli niecałe 13%.
W praktyce rzadko zdarza się, żeby nierównomierność przekraczała 15%. W związku z tym matryca jest zgodna ze specyfikacją techniczną Producenta i nie kwalifikuje się do wymiany. Nie zdarzyło się, żeby nierównomierność przekraczała 25%."
Jak, twierdzenie dotyczące występowania nierównomiernego podświetlenia monitórów LCD, nie podlega dyskusji, tak zastanowiło mnie podanie przez serwis wielkości 25% dotyczącej maksymalnej dozwolonej normami nierównomierności podświetlenia- przecież to na "chłopski rozum" potężna wartość !!!
Czyli, gdybym kupił monitor EIZO, na którym obraz byłby w jednej części ciemniejszy o 24%, to byłoby normalne i nie podlegało reklamacji? Czyli powstaje pytanie, po co kupować monitor z naszywką EIZO, jak mogę kupić 4krotnie tańszego "kundelka", po którym mogę spodziewać się takiej samej wady, ale będzie to przynajmniej zrozumiałe finansowo ?
pozdrawiam
Bo statystycznie w Eizo nierównomierności podświetlenia są na tyle małe, że zauważyłeś je po pół roku użytkowania, a w "byle czym" statystycznie dość często pojawiają się wady, które zauważyłbyś w pół minuty. W dodatku Eizo ma 10-o bitowy LUT i jest nieźle zlinearyzowany fabrycznie, czym producenci tańszych paneli zwykle nie zawracają sobie głowy.
Norm nie należy brać na "chłopski rozum" - 25% różnica w poziomie jaskrawości wyrażonym w cd/m^2 niekoniecznie musi oznaczać dużą różnicę wizualną, bo nasz wzrok reaguje na światło nieliniowo, tj. jest czuły na niewielkie różnice w cieniach przy niewielkiej wrażliwości na spore różnice w światłach. Operowanie tego typu wartościami niewiele tak naprawdę mówi o poziomie wady.
Niewielką nierównomiernością dużych partii ekranu nie ma się sensu zanadto przejmować - po pierwsze nasz wzrok jest bardziej czuły na zmiany barw dużych walorów, niż niewielkich (są nawet dwa modele kolorymetryczne CIE 1931 i CIE 1964 dla obserwatora standardowego 2° i 10°). Po pierwsze zatem na zdjęciach, gdzie walory są niewielkie różnice te tracą na znaczeniu, po drugie lokalne różnice w temperaturze zostaną skompensowane przez mechanizm adaptacji chromatycznej.
Teraz pytanie na ile DUE jest panaceum na tę przypadłość.
Ciężko jest mi sobie wyobrazić, że DUE redukuje nierównomierność do zera [były przypadki CG222W niezbyt równo podświetlonych].
Rozumiem, że pomaga ale nie redukuje tej nierównomierności do zera.
A biorąc pod uwagę zdolności adaptacyjne naszego wzroku, czy może być tak, że DUE wyrównuje coś [lub tego nie robi] co jest niewidoczne dla oczu i bardziej jest to wyrównywanie procentowe w danych technicznych niż rzeczywiste dla oka widoczne?
u mnie wygląda to w ten sposób, że widzę zdjęcie i ma ono zielonkawą dominantę po lewej stronie, chcę go skompensować, ale się powstrzymuję, bo wiem, że taka dominanta nie występuje na zdj, tylko jest wyświetlana przez monitor-więc to nie jest wada, którą nie należy sie przejmować bo wyraźnie przeszkadza w pracy
Poprzednio miałem bardzo zwykły monitor i takich jaj nie było, zachciało mi sie większego ekranu i przy okazji zamarzyło mieć "porządną firmę" i niestety to tylko mżonki, jak takie kryteria przyjmuje firma, która ma ambicje być czymś więcej niż tylko "kundelkiem"
Skontaktuj się z nami