Close

Strona 1 z 13 12311 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 122

Wątek: RF vs (D)SLR

  1. #1

    Domyślnie RF vs (D)SLR

    Witam,
    od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie jakiś dalmierz. Wiele osób mówi, że dalmierz nie zastąpi lustrzanki i na odwrót.

    Czy mógłby ktoś przedstawić sytuacje, gdzie RF nie zastąpi D(SLR)'a przy założeniu, że robimy tylko spokojny krajobraz + standard czyli ~20mm + 50mm. Żadnych szybkich akcji, tylko spokojne ujęcia.
    Mamiya + Sony

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kh29228 Zobacz posta
    Witam,
    od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie jakiś dalmierz. Wiele osób mówi, że dalmierz nie zastąpi lustrzanki i na odwrót.

    Czy mógłby ktoś przedstawić sytuacje, gdzie RF nie zastąpi D(SLR)'a przy założeniu, że robimy tylko spokojny krajobraz + standard czyli ~20mm + 50mm. Żadnych szybkich akcji, tylko spokojne ujęcia.
    W tym konkretnym przypadku pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to kadrowanie. Jeśli masz matówkę a szczególnie z pokryciem 100% kadru to odpada Ci ewentualne późniejsze kadrowanie przy obróbce. Dalmierz nie zapewnia aż tak perfekcyjnego trafienia 100 na 100, nawet na nieskończoności. Nie chcę tym powiedzieć, że to go dyskwalifikuje. Po prostu dzięki matówce wykadrujesz dokładniej.
    Snoblesse oblige:
    | buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |

  3. #3

    Domyślnie

    W standardowym wizjerze dalmierza, czyli w tym co jest w dalmierzu, minimalna ramka zazwyczaj odpowiada obiektywowi o ogniskowej 28mm - więc wizjer pokaże może kadr dla 25mm, a może jeszcze mniej kadru, wszystko zależy od typu konkretnego body. Jak chcesz szerzej to musisz kadrować z zewnętrznego wizjera dodawanego do szerokokątnego obiektywu.

    Są body w których ramki zaczynają się od 35mm.

    Szerokie krajobrazy robi się również dalmierzami bez dalmierza: Bessa L, Bessa T, Zeiss SW bo obiektywy szerokokątne typu Heliar 5.6/12mm czy 4.5/15mm mają tak wielką GO, że spokojnie możesz ustawić hiperfokalną na skali obiektywu.

    Zalet dopatrywałbym raczej w wielkości, wadze body, obiektywu - oczywiście na korzyść dalmierza.

  4. #4

    Domyślnie

    To ja się dołączę do tematu:
    Powiedzcie... "Góral", czy szosówka?

    A na poważniej:
    Dalmierz nie zastąpi SLR nawet do statycznych ujęć krajobrazowych jeśli zależy Ci bardzo żeby:
    - precyzyjnie kadrować,
    - mieć podgląd głębi ostrości,
    - widzieć halację i flary.
    - używać jak człowiek filtra polaryzacyjnego

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez wpkx Zobacz posta
    W tym konkretnym przypadku pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to kadrowanie. Jeśli masz matówkę a szczególnie z pokryciem 100% kadru to odpada Ci ewentualne późniejsze kadrowanie przy obróbce. Dalmierz nie zapewnia aż tak perfekcyjnego trafienia 100 na 100, nawet na nieskończoności. Nie chcę tym powiedzieć, że to go dyskwalifikuje. Po prostu dzięki matówce wykadrujesz dokładniej.
    mam D700, więc pokrycia w 100% nie mam. Wiem, że to co się widzi karujac dalmierzem, a to co otrzymujemy nigdy nie jest tym samym, ale wydaje mi się, że jest to problem przy tele / makro.

    Cytat Zamieszczone przez koniecpolska Zobacz posta
    W standardowym wizjerze dalmierza, czyli w tym co jest w dalmierzu, minimalna ramka zazwyczaj odpowiada obiektywowi o ogniskowej 28mm - więc wizjer pokaże może kadr dla 25mm, a może jeszcze mniej kadru, wszystko zależy od typu konkretnego body. Jak chcesz szerzej to musisz kadrować z zewnętrznego wizjera dodawanego do szerokokątnego obiektywu.

    Są body w których ramki zaczynają się od 35mm.

    Szerokie krajobrazy robi się również dalmierzami bez dalmierza: Bessa L, Bessa T, Zeiss SW bo obiektywy szerokokątne typu Heliar 5.6/12mm czy 4.5/15mm mają tak wielką GO, że spokojnie możesz ustawić hiperfokalną na skali obiektywu.

    Zalet dopatrywałbym raczej w wielkości, wadze body, obiektywu - oczywiście na korzyść dalmierza.
    Wydaję mi się. że wizjery Bessy serii R4 dają widok dla 21mm. Ale dodatkowy zew. wizjer to dla mnie nie problem.



    Czy ktoś ma jeszcze jakieś pomysły, pod jakim względem dalmierz będzie dla mnie gorszym rozwiązaniem?
    Ostatnio edytowane przez kh29228 ; 23-01-2010 o 23:37
    Mamiya + Sony

  6. #6

    Domyślnie

    A jakie szkła chciałbyś brać pod uwagę?
    Ostatnio edytowane przez mpwt ; 24-01-2010 o 01:11
    Pozdrawiam! Marcin fotoblog fotografia
    F100,D700,D80 | N 35/2D 50/1.4D 105/2.8D 24-85G 35-70/2.8D 75-150/3.5AiS | Σ 12-24 70-300 | Sonnar 300/4 | Soligor 135/2.8 | SW 150/750 | SB-800/400 | LS-2000 | HEQ5

  7. #7

    Domyślnie

    Niestety Noctilux 50 1.0 to spory wydatek, więc zastanawiałem się nad Voigtlanderem 50 f/1.1. Jeśli chodzi o szeroki kąt to powiem szczerze, że jeszcze nie robiłem rozeznania oraz porównań cena/jakość, ale coś między 20-30mm.
    Ostatnio edytowane przez kh29228 ; 24-01-2010 o 00:33
    Mamiya + Sony

  8. #8

  9. #9

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kh29228 Zobacz posta
    Wydaję mi się. że wizjery Bessy serii R4 dają widok dla 21mm. Ale dodatkowy zew. wizjer to dla mnie nie problem.
    Co do ramek w wizjerze to sie radze mocno zastanowic. Przy normalnym wizjerze najwygodniej pracuje sie 35 i 50 mm, przy tele obrazek jest juz malutki, przy szerokim trzeba mocno biegac okiem po kadrze zeby calosc ogarnac.

    Jak kupisz sobie ta R4, gdzie bedziesz mial w kadrze 21mm, to z kolei obrazek dla 35mm i wyzej bedzie juz bardzo malutki.

    Takze cos za cos.

    Osobiscie, jako uzytkownik dalmierza, jestem zdania, ze dalmierz tak - ale obok (D)SLR a nie zamiast.

  10. #10

    Domyślnie

    wg mnie jedyny minus to fakt ze wiekszosc szkiel zbyt duza minalna odleglosc ostrzenia
    luxy i crony od 70cm
    summarity od 80cm
    noctilux i nokton od 1m
    jak dla mnie przy szklach 35 i 50 mm jest to zdecydowanie za duzo
    Road to Manila

Strona 1 z 13 12311 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •