Drodzy forumowicze!
Od kilku tygodni biję się z myślami co począć. Za niecałe 2 m-ce czeka mnie kilkutygodniowy wyjazd na odległy koniec naszej planety i wpadł mi do głowy pomysł zakupienia na ten wyjazd jakiegoś "spacerzooma" w rodzaju 18-200 (Nikkor/Sigma). Nie ukrywam, że mam mieszane uczucia czy to aby na pewno dobry pomysł, dlatego proszę Was o poradę.
Przede wszystkim rozważam spacerzooma, ponieważ:
- nie będzie mi się chciało dźwigać tego, co w stopce,
- mam na względzie limity bagażu w liniach lotniczych (a czeka mnie pewnie kilkanaście lotów),
- jestem w stanie zaakceptować nieco gorszą jakość zdjęć, niż gwarantują mi to obecnie posiadane stałki (wyjazd ma charakter stricte turystyczny),
- Tokina 11-16/2.8 i tak na bank jedzie ze mną,
- Sigma 120-400 na pewno zostaje w domu.
Jak myślicie - czy zmiana jakościowa in minus spacerzooma względem stałek jest aż tak potężna, że nie warto mi się w to bawić i lepiej taszczyć te kilka kilo więcej stałek, czy też któryś ze spacerzoomów jest wart uwagi (jeśli tak to który, 18-200 Nikkora czy Sigmy a może Sigma 18-250)? A może iść na kompromis, czyli wziąć ze stałek 30-tkę i 50-tkę a dokupić np. Nikkora 70-300 VR?
Aha - żeby było jasne: zmiana ma mieć charakter tylko i wyłącznie tymczasowy, jeśli zoom mi nie przypadnie do gustu to po powrocie z wyjazdu go sprzedam, najwyżej będę kilka stów w plecy, jakoś to przeżyję.
Za wszelkie konstruktywne rady i spostrzeżenia z góry jestem wdzięczny![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami