A propo tematu.
Warto coś takiego samemu "wyrzeźbić" ?
http://www.grabowiecki.pl/wszystko/b...omowej-roboty/
Szukaj
A propo tematu.
Warto coś takiego samemu "wyrzeźbić" ?
http://www.grabowiecki.pl/wszystko/b...omowej-roboty/
nie, to nie ma sensu.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
jak to Jacek wielokrotnie pisał, zapewno chodzi o to ze palnik jest sporo schowany i nie ma odp rozkładu swiatła(jesli sie myle poprawcie)
po za tym powierzchnia takiej miski daje kiepskie oswietlenie. przerabiałem ten temat kilka razy. skonczyło sie na zrobieniu beauty disha o srednicy 42cm do studyjnej lampy błyskowej. Powierzchnia musiała zostac pomalowana biała farba odporna na temp poniewaz srebrna powierzchnia misy nie dawala równo rozłozonego swiatła.
porównywalem go z oryginalnym dishem i daje taki sam efekt.
docelowo dokupiłem jeszcze disha 70 cm. - i to jest podst. moje zródlo swiatła
moglbys napisac jakiej konkretnie farby uzyles?
Bo co to ma niby dać?
Wg mnie sporo wynalazków jest robionych dla kasy, a nie ze względu na funkcjonalność. Wykorzystuje się to, że to jest niby wzorowane na sprzęcie robionym dla profi. Tylko, że wersja na lampy studyjne ma sens, a to coś nie ma sensu. Dlaczego - już tłumaczę.
W lampie studyjnej umieszcza się ten grzybek w środku nie dla wyglądu, ani nie dlatego by dawał w oku kropkę na środku okrągłego bliku. Podobnie jak ringflash nie jest po to, by dawać pierścień w oku. Ludzie naśladują te drugorzędne cechy urządzenia, a są one bez znaczenia, a nawet nalezy zaliczyć je do wad. Najlepsze światło naśladuje naturę. Słońce daje okrągłą kropkę , bez czarnej dziurki w środku.
Możecie spytać dlaczego więc w beauty jest w środku krążek? Jest powód. Otórz w środku reflektora jest palnik. Na oświetlany obiekt leci z niego światło bezpośrednie, a więc silne. Inna część światła sie odbija od reflektora, ale (jak to zwykle ze światłem odbitym) są straty wydajności. Reflektor bez grzybka ma więc tzw "gorący punkt". Jego centrum świeci silniej niż boki. Dlatego wyeliminowano te wadę, wstawiając grzybek zasłaniający gorący punkt. Podobną rolę osłabienia środka mają przegrody w softboxach. Zauważcie, że jeśli reflektor ma nieco większą średnice to od razu wstawia się grzybek. Przy wąskich reflektorach nie robi sie tego. Bo zasłoniły by za dużą część otworu reflektora.
Niektóre profesjonalne rozwiąznia sa naprawdę ciekawe. Np broncolor od dawna stosował możliwość umocowania przed palnikiem specjalnej przydymianej płytki. Zaciemnionej najbardziej w centrum, stopniowo na boki coraz jaśniejszej, po całkiem bezbarwną. Używano też ostrych stożków do odbijania światła na boki reflektora/softboxu.
No to wróćmy do nasadki na lampę reporterską. Czemu ma służyć taka konstrukcja? Światło z tego będzie i tak bardzo ostre, bo średnica reflektorka jest niewielka, a przy takich rozmiarach nie ma co mówic o gorącym punkcie.
Wg mnie to idiotyczne naśladownictwo lamp studyjnych.
Jak się chce zrobić miękciejsze światło, to trzeba zrobić coś dużych rozmiarów. Wtedy ewentualnie można wysłaniać gorący środek.
Cały problem nasadek na lampy repoterskie jest taki, że palnik tej lampy jest schowany i świeci tylko do przodu. W związku z tym nigdy nie da rozkładu światła lampy studyjnej, której palnik świeci na boki. Stąd wszystkie nasadki na lampy reporterskie są bardzo słabymi naśladowcami prawdziwych lamp studyjnych.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź![]()
niby nasladownictwo ale efekt wcale nienajgorszy
tylko jak na razie jedna fotka
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=124657
no i wychodzi ze swiatlo zre ze hej![]()
Nie chce mi sie obnażać wartości takich wynalazków. Najczęściej ich autorzy bawia się nimi góra pare miesięcy, mówią, że sa OK, a potem je sprzedają. A jak już je sprzedadzą to wymieniają jakie to mają wady.
Takie światło uzyska się z miniaturowego sftboxika, nawet takiego plastikowego, nadmuchowanego o podobnej powierzchni.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
To nie słówka, to istotne różnice.
Ten różny kąt świecenia w momencie gdy się ma czarne studio nie ma żadnego znaczenia.
No i tu zaczynasz pisac o rzeczach istotnych. Rozmiar (średnica) i to jak daleko będzie stał od modela jest istotne.
Polemizowac można, czy beauty jest do zbliżeń, ale to kwestia indywidualnych preferencji. Często stosuje się go do sesji fashion, całych postaci itd.
Ostre. Wyraźne cienie są tu mocno osłabione przez inne światła w studio, a twarz ustawiona tak by cienia było najmniej - nosem prosto w lampę.
Nalezy rozróżnić bardzo mocno dwa kąty super istotne w oświetleniu. Jeden to kąt świecenia danej nasadki. Drugi, istotniejszy, to kąt z jakiego światło pada na obiekt. Zależy on od rozmiaru nasadki (średnicy reflektora, spota, softboxa, okty, beauty - obojetnie) i od odległości lampy od obiektu.
Jeśli ten ostatni kąt będzie duży (duża nasadka, blisko przystawiona) to światło będzie miękkie. Jak nasadka będzie mała i odsatwiona daleko to światło będzie twarde. O ile studio będzie czarne.
Kąt o którym piszesz decyduje o tym jak duży fragment planu zdjęciowego będzie oświetlony, a nie to jaki będzie charakter światła.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Skontaktuj się z nami