znajda ten post, napisza podobny na swoim forum i zacznie sie wojna![]()
Szukaj
znajda ten post, napisza podobny na swoim forum i zacznie sie wojna![]()
właśnie dlatego piszę tu, bo nie jestem posiadaczką ani canona ani nikona.
oprocz tego rosna nam tez wlosy miedzy palcami, mamy lewe jajko bardziej niz prawe,
spiczaste uszy i wade wymowy "k", ktore wymawiamy charczaco. poza tym lubimy
gyros, beemki, ogladac boks i dupy w zielonych miniowach...
a poza tym, co najgorsze, wszyscy Canoniarze strasznie generalizuja...![]()
![]()
![]()
akustyk.fc.pl albo tez bartrozanski@flickr
ehh, faktycznie szkoda było zaczynać ten temat. Chwalenie się jest w modzie ... jak widać.
Odnoszę wrażenie, że albo właśnie Ty za dużo rozmyślasz o sprzęcie, albo za bardzo przejmujesz się rozmyślaniem innychNie przejmuj się
Osobiście mam lustrzanki Nikona, Canona, małpkę Kodaka a kiedyś jeszcze dalmierz Feda (którego mi niestety podprowadzono...). Jak sądzisz czy jestem nikoniarzem, canonierem etc, czy może po prostu amatorem fotografem?
Zostaw szufladki dla zakompleksionych krasnoludków, a sama lepiej rób zdjęcia
Pozdrawiam
PS. Ci co wywyższają dzisiaj jeden system od innego, wczoraj tłukli się o parametry np kart graficznych a jutro będą się bili o marki samochodów. Te typy tak mają![]()
Ostatnio edytowane przez Sindbad ; 18-03-2009 o 13:44
Jak jeden Władca ma w stopce...Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesionaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.![]()
"Am Anfang schaute ich mich um, konnte aber den Wagen, von dem ich träumte, nicht finden. Also beschloss ich, ihn mir selber zu bauen." F.Porsche
jak mozesz rozwin.
nie mysle tu o zakupie body przez rodzicow i uzytkowaniu przez innych czlonkow rodziny.
a czy to zle? jak kupuje nowe szkielko po prostu sie nim ciesze. chyba nie wymagasz abym wtedy mial poczucie winy z tego powodu?
poza tym swiadomosc ograniczen czy tez mozliwosci sprzetu jest niczym jak elementem rozwoju przygody z fotografia.
Ostatnio edytowane przez badi ; 18-03-2009 o 14:16
To zle - wiadomo, ze nastolatkowie sie nie finansuja sami, ale maja kapitalny wplyw na podejmowane decyzje zakupowe rodzicow. Najlepszym przykladem jest to, jaki maja wplyw na zakup samochodow. Reklama nie jest adresowana do tego, kto wyklada kase, tylko do tego, kto decyduje o zakupie. Nie zawsze to sa te same osoby.
Nie zbaczajac z tematu - popatrz na sposob realizacji, przekaz i wiek aktorow w spotach reklamujacych amatorskie DSLR - Alfa 350 i Eos 400 lub 450. W czasach, kiedy fotografia jest modna, a mlodzi ludzie potrafia dysponowac czterocyfrowym budzetem nawet po I komunii (o 18-tce nie wspominajac), oni SĄ lakomym kąskiem dla marketerow.
A co do Canona i fotografii slubnej... Ja to widze w ten sposob, ze wsrod fotografow slubnych Canon jest marka najpopularniejsza, bo:
- ma takie cudo jak 35/1.4,
- jako pierwszy wypuscil pelnoklatkowy aparat za w miare rozsadne pieniadze.
O zaletach jednego i drugiego nawet nie ma co sie rozwijac. One sa faktem. Natomiast to, o czym mowi nasza kolezanka bierze sie zapewne z dwoch kolejnych rzeczy: Po pierwsze, skoro w Canonie siedzi duza czesc profesjonalnych chalturnikow, to statystycznie wiecej bedzie wsrod nich onanistow sprzetowych. Po drugie, efekt ten mogl zostac wzmocniony chocby przez to, ze do czasu pojawienia sie D300/D3, Canon byl o krok przed konkurencja...
Ostatnim asem z rekawa (ktory bron sie swietnie) jest 35/1.4. Dla mnie - jedyn argument, by zmienic system (czego i tak nie planuje).
forum.niekojarze.pl
Skontaktuj się z nami