Bywają.
Współpracuję z kamerzystą, bardzo dobrym i znanym. "Nauczyliśmy się" siebie i dobrze się nam współpracuje. Polecamy siebie nawzajem i większośc imprez załatwiamy razem.
Taki układ to skarb. Dla mnie (nagrywanie roboty - polecenie od fachowca jest wiele warte) i dla niego (nikt mu nie spieprzy ujęc - a nawiedzonych fotografów jest od groma). Robota się sama pcha i przyjemnie się ją wykonuje.
Same plusy, małe wiejskie TWA![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami