Close

Strona 7 z 15 PierwszyPierwszy ... 56789 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 61 do 70 z 141

Wątek: czy warto?

  1. #61

    Domyślnie

    No w końcu zdanie kobiety
    Wiesz...właśnie mi się marzy to wszystko co Ty masz juz za sobą pierwszy raz a ja przed sobą
    Dlatego po wypłacie na początku miesiąca upoluje coś fajnego...pewnie wypadnie na f90x
    I dalej będę Was męczyl, tym razem o porady bo będzie to dla mnie zupełnie coś nowego, szczególnie technika wywoływania zdjęć
    a co myślicie o tej książce:

    warto?
    48ProjectBlog[/CENTER]

  2. #62

    Domyślnie

    ..jakieś 25lat temu organizowałem pierwszą ciemnię na bazie Pękosławskiego.. ..poza nazewnictwem chemii wiele się od tego czasu nie zmieniło
    d800|d600|n28g|s50|n14-24|n24-70|t70-200|sb910|sb900|reporter dual rs

  3. #63
    Oszczędny w słowach Awatar HiPhoto
    Dołączył
    01 2009
    Miasto
    Bielsko-Biała
    Posty
    75

    Post

    Cytat Zamieszczone przez Olanta Zobacz posta
    witam.
    osobiście jestem zwolenniczką fotografii analogowej. uczyłam się na zenicie, przeszłam później przez minoltę, contaxa aż w końcu wpadł mi w łapki nikon f90x. (...). ktoś już napisał tutaj, że przy fotografii analogowej o wiele intensywniej zastanawiasz się czy aby to ujęcie warto sfotografować. analogówka uczy myślenia nad zdjęciem, wkładasz w to o wiele więcej siebie i swojej wyobraźni.
    Wiekszość z nas ma podobną "biografię sprzętową".
    Fotografia cyfrowa, IMHO, przez swoją natychmiastowość i taniość, powoduje prymat ilości nad jakością. Gdy masz 36 klatek, to z natury rzeczy musisz się zastanowić "co chcesz powiedzieć", a nie "gadasz jak najęta w nadzei, ze może uda Ci się powiedzieć coś sensownego". Oczywiście w reportażu i candid shots ta swoboda robienia zdjęć сколько угодно jest nieoceniona, ale nie za to cenimy zdjęcia Cartier-Bressona.
    Wyobraźnia pracuje, proces robienia zdjęcia jest bardziej przemyślany przed pstryknięciem (chociaż nie wyklucza dalszych wariacji w procesie ciemniowej 'postprodukcji').
    Cytat Zamieszczone przez Olanta Zobacz posta
    nie masz pojęcia jaka to frajda wywołać samodzielnie swoją pierwszą kliszę. ja mam to za sobą, cieszyłam się jak dziecko gdy udało mi się wydobyć obraz z mojej pierwszej emulsji! biegałam dookoła pokazując domownikom co stworzyłam ze łzami szczęścia w oczach poza tym niby fotoszop czy inny program to podstawa w obróbce cyfrowej wersji "filmu", ale, mimo wszystko, pod powiększalnikiem możesz dokonać równie imponujących efektów. bez problemu przyciemnisz niebo, rozjaśnisz postać, wykadrujesz, zrobisz sepię, ocieplisz, zmiękczysz, wykontrastujesz. to wszystko da się zrobić. wykąpiesz papier w płynie i jest - twoje pierwsze fotograficzne "dziecko", które SAM spłodziłeś zupełnie inaczej patrzy się na fotografię pozbawioną pixeli. dotykasz papier, czujesz zapach chemii, wiesz, że włożyłeś w to samego siebie. super uczucie!
    Dobrze porównałaś - pierwsze "dziecko" !!! A co do zapachu chemii w ciemni (ocet+tiosiarczan). Po raz pierwszy poznalem go siedząc w łazience z Ojcem (miałem wtedy może 6, a może 7 lat). Aż mnie w dołku ścisnęło, gdy sie odtworzył po raz drugi w mojej własnej ciemni (po 15 latach).
    Kiedyś zdarzyło mi się skomplementować pewna kobietę (używała Samsary Guerlaine'a) - "Bardzo Pani dobrze z tym zapachem. Zmysłowy, jak tiosiarczan sodu." Na szczęście jej ojciec też fotografował, więc zrozumiała cienkość aluzji
    Cytat Zamieszczone przez Olanta Zobacz posta
    tak więc mocno się zastanawiaj, cyfrówka rozleniwia
    Tu się nie ma co zastanawiać... A że rozleniwia?
    "- Patrz Młody jak przekosiłeś horyzont! Woda ci się z kadru wylewa!
    - Tato! Poprawi się w Photoshopie!"
    Nie byłbym jednak do końca sprawiedliwy, gdybym nie uznał wyższości PS nad ciemnią w zakresie obróbki negatywów kolorowych i postprodukcji slajdów. (Czasami zaplącze się jakiś człowieczek w pieknym skądinąd pejzażu - myk, myk i po intruzie )
    Cytat Zamieszczone przez krzyzne Zobacz posta
    No w końcu zdanie kobiety
    Wiesz...właśnie mi się marzy to wszystko co Ty masz juz za sobą pierwszy raz a ja przed sobą
    Dlatego po wypłacie na początku miesiąca upoluje coś fajnego...pewnie wypadnie na f90x
    I dalej będę Was męczyl, tym razem o porady bo będzie to dla mnie zupełnie coś nowego, szczególnie technika wywoływania zdjęć
    A męcz, męcz. Po to jest są fora (także inne, bardziej wyspecjalizowane w temacie ciemni i obrobki B&W). W końco po to tu jesteśmy: "Starsi Bracia w Wierze"

    >>Pociągiem do Lublina wracało z konferencji rabinackiej dwóch cadyków. Siedzieli w jednym przedziale, a na korytarzu kłębił sie tłum chasydów. Cisza. Wreszcie przed samym Lublinem jeden z chasydów nie wytrzymał:
    - Rebe! Jedziemy tak od samej Warszawy, a wy milczycie. Myśmy mieli nadzieję, ze jeśli w jednym przedziale zasiądzie dwóch tak czcigodnych mężów, to bedziemy świadkami wspaniałej dysputy teologicznej! A wy nic nie mówicie!
    - Chaim, mój drogi. Czcigodny rebe wie wszystko, ja wiem wszystko. To o czym my jeszcze będziemy rozmawiać?<<
    ... bo ja - przepraszam Państwa - to nauki fotograficzne w Ciemniogrodzie pobierałem ...

  4. #64
    Oszczędny w słowach Awatar HiPhoto
    Dołączył
    01 2009
    Miasto
    Bielsko-Biała
    Posty
    75

    Post

    Esprit d'escalier:
    Cytat Zamieszczone przez cypherdid Zobacz posta
    A może jak do zabawy to Lomo? Wisi tego trochę na allegro
    W sumie fajna frajda focenie SuperSamplerem czy Fisheyem
    No, niegłupi pomysł. Jakby dobrze podzwonić po rodzinie/znajomych, to może i u kogoś w szafie by się znalazło, podobnie jak Smiena (sam muszę poszukać). Bo Lomo mint condition z tego co widzę od 200 wzwyż chodzą (a używki w dobrym stanie niewiele mniej). To też o czymś świadczy Jak na "aparat niszowo-kultowy" to rzeczywiście nieźle. Nie dziwota, bo zdjęcia też niebanalne (potężna beczka dystorsji, do tego rozmiar aparatu - prawie jak komórka ).
    Ja np. kupiłem swoją równolatkę (Exakta Varex IIb - AD1963) w doskonałym stanie z obiektywem za 400 (po negocjacjach). A było nie było to kilo solidnego DDR'owskiego precyzyjnego wyrobu.
    ... bo ja - przepraszam Państwa - to nauki fotograficzne w Ciemniogrodzie pobierałem ...

  5. #65

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Olanta Zobacz posta
    witam.
    osobiście jestem zwolenniczką fotografii analogowej. uczyłam się na zenicie, przeszłam później przez minoltę, contaxa aż w końcu wpadł mi w łapki nikon f90x. w międzyczasie przerobiłam jakąś zwykłą małpkę kodaka, ale to wiadomo, na 100 zdjęć może wyjdą z 2 fajne ujęcia. ktoś już napisał tutaj, że przy fotografii analogowej o wiele intensywniej zastanawiasz się czy aby to ujęcie warto sfotografować. analogówka uczy myślenia nad zdjęciem, wkładasz w to o wiele więcej siebie i swojej wyobraźni. nie masz pojęcia jaka to frajda wywołać samodzielnie swoją pierwszą kliszę. ja mam to za sobą, cieszyłam się jak dziecko gdy udało mi się wydobyć obraz z mojej pierwszej emulsji! biegałam dookoła pokazując domownikom co stworzyłam ze łzami szczęścia w oczach poza tym niby fotoszop czy inny program to podstawa w obróbce cyfrowej wersji "filmu", ale, mimo wszystko, pod powiększalnikiem możesz dokonać równie imponujących efektów. bez problemu przyciemnisz niebo, rozjaśnisz postać, wykadrujesz, zrobisz sepię, ocieplisz, zmiękczysz, wykontrastujesz. to wszystko da się zrobić. wykąpiesz papier w płynie i jest - twoje pierwsze fotograficzne "dziecko", które SAM spłodziłeś zupełnie inaczej patrzy się na fotografię pozbawioną pixeli. dotykasz papier, czujesz zapach chemii, wiesz, że włożyłeś w to samego siebie. super uczucie! tak więc mocno się zastanawiaj, cyfrówka rozleniwia
    pozdrawiam
    Piękne podsumowanie! Miałem podobne odczucia po pierwszych godzinach w ciemni
    NIKON
    I powiedział Pan: "A gdyby pytali o mnie ateiści... to mnie nie ma!"

  6. #66
    Oszczędny w słowach Awatar Olanta
    Dołączył
    01 2009
    Miasto
    Wysokie Mazowieckie
    Posty
    23

    Domyślnie

    krzyzne, dobrą lekturą na początek jest "fotografia od a do z - encyklopedia kieszonkowa" michael'a langford'a.

  7. #67
    Rycerz
    Gość

    Domyślnie

    kurcze f601 za 120zł!! normalnie aż chce się kupowac 4 rolki dobrego slajdu masakra jakaś się zrobiła

  8. #68

    Domyślnie

    Piekne slowa Olanto. Az sie nadziwic nie moge jak cos co bylo jeszcze nie tak dawno normalnosci dzis urasta w oczach mlodych adeptow fotografii analogowej do rangi niepokalanego poczecia polaczonego z nirvana. Ale jako ze obie strony barykady na okraglo okopuja swoje pozycje utwierdzajac sie ze ich wybor byl wyborem slusznym i mistycznym to jestem w stanie to strawic
    Nikon F3HP / MD-4 / Nikkor 50mm F1.4 AIS / Nikkor 105mm F2.5 AI /
    Yashica MAT 124 G

  9. #69

    Domyślnie

    ehhhh niech ta sesja sie juz skonczy..
    no ale wracając do tematu
    jakieś 25lat temu organizowałem pierwszą ciemnię na bazie Pękosławskiego.. ..poza nazewnictwem chemii wiele się od tego czasu nie zmieniło
    taniutka ta książka więc pewnie sobie ją zamówie, a może później dozbieram na książkę fotografia od a do z - encyklopedia kieszonkowa" michael'a langford'a.
    Wiem, że to pewnie jest w książkach ale powiedzcie mi drodzy użytkownicy analogów, jak to się dzieje że film po wywołaniu (już czytałem tak mniej wiecej jak sie to robi) można przerzucić na papier i otrzymuję się zdjęcie?
    Tu potrzebny jest ten "powiększacz" czy jakaś taka substancja o której gdzieś czytałem?
    Jak z takiej malutkiej klatki robi się zdjęcie "do oglądania" bez skanera?

    Co do aparatu..
    z moim funduszem ta f601 to taka cena wymarzona
    ale kusi mnie f90x za 350zł ...mam nadzieję że się uda utargować do 300 chociaż. Najpierw jednak prosze Was o zerknięcie:






    Warto dopłacać czy brać f601 poki jeszcze jest?
    Pozdrawiam
    Łukasz
    48ProjectBlog[/CENTER]

  10. #70

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez krzyzne Zobacz posta
    Wiem, że to pewnie jest w książkach ale powiedzcie mi drodzy użytkownicy analogów, jak to się dzieje że film po wywołaniu (już czytałem tak mniej wiecej jak sie to robi) można przerzucić na papier i otrzymuję się zdjęcie?
    Tu potrzebny jest ten "powiększacz" czy jakaś taka substancja o której gdzieś czytałem?
    Jak z takiej malutkiej klatki robi się zdjęcie "do oglądania" bez skanera?
    Czary mary i hokus pokus , poszukaj w necie... wykaż inicjatywe do zdobywania podstawowej wiedzy sam , bedzie jak znalazl skoro wchodzisz w nowy analogowy swiat.

    Warto dopłacać czy brać f601 poki jeszcze jest?
    Pozdrawiam
    Łukasz
    Wez moze tanszy , zeby ci jeszcze na 3 filmy starczylo i wolanie w labie.... ze 2 odbitki i 4 skany... A noz przeprosisz sie D60 ...
    Nikon F3HP / MD-4 / Nikkor 50mm F1.4 AIS / Nikkor 105mm F2.5 AI /
    Yashica MAT 124 G

Strona 7 z 15 PierwszyPierwszy ... 56789 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •