Close

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 24
  1. #1

    Domyślnie Pulchna Panna Młoda...

    Witam!

    Mam pewien problem. Przyjąłem zlecenie na wykonanie zdjęć ślubnych.
    W sumie to zadzwonił telefon i milutka Panna młoda poprosiła o to bym uwiecznił jej ślub.
    Oczywiście, że jestem narwany, wstępnie się zgodziłem, ustaliliśmy spotkanie które wypadło wczoraj wieczorem. Na spotkanie przyszła przemiła ale mocno otyła kobieta. Ma wspaniałą osobowość, jest przemiła, grzeczna, dobrze wychowana, ale dość mocno otyła. Mocno mocno otyła. Pana młodego nie oglądałem, bo na ślub przyleci dzisiaj i zaraz po ślubie wylatują gdzieś w świat. (Acha - ślub jutro ) Ślub biorą tylko w USC, ze względu na różnice religijne pana młodego. Potem knajpa niezbyt wyszukana - i tu sobie jakoś poradzę bo w reporterce czuję się mocny, ale paniczne boję się sesji plenerowej która muszę zmajstrować w niedzielę. Mam już upatrzone kilka ewentualnych miejsc, jednak zastanawiam się jak przygotować się do samej sesji. Chodzi mi o to że chcę zrobić te zdjęcia najlepiej jak tylko potrafię. Chciałbym troszeczkę nagiąć rzeczywistość, by otyłość PM nie rzucała się w oczy tak jak w realu. Wiem że pewnie z materiału wrócę zadowolony, jednak wolałbym więcej wiedzieć przed niż już po "eksperymencie". Od wczoraj przeglądam fotografie ślubne mistrzów, wyciągnąłem z nich pewne wnioski, jednak nadal obawiam się czy podołam zadaniu.

    Jeżeli znacie jakieś uniwersalne sposoby by poprawniej zamaskować otyłość na etapie ustawienia fotografowanych, kadrowania, światła, zastosowanych szkieł, proszę podzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami. Dysponuję dość dobrym zestawem szkiełek i mobilnego oświetlenia, jednak chciałbym w miarę możliwości jak najmniej eksperymentować. Będę wdzięczny za ewentualne przykłady dobrych zdjęć z udziałem otyłych (oczywiście chodzi mi o portret czy reportaż ślubny).

    PZDR

  2. #2

    Domyślnie

    Unikaj ujęć z dołu i staraj się robić zdjęcia raczej z perspektywy bocznej poobracaj trochę młodą i zorientujesz się z której strony wygląda korzystniej,nie rób zdjęć siedzących (chyba,że się uprze)
    Samsung NX300,NX20, 18-55 OIS i 30mm f:2 50-200 OIS III

  3. #3
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    01 2009
    Miasto
    Warszawa
    Posty
    159

    Domyślnie

    - nie rob fotek na wprost, tylko pod pewnym katem
    - mozna uzyc szerokich katow i strzelac z gory, pozniej crop na kompie, powinni wyjsc szczuplejsi
    - bardziej z gory, zeby efekt podbrodkowy zmniejszyc

    A moze po prostu zostawic wszystko tak jak jest w naturze i nie kombinować, panna młoda pewnie wie jak wygląda. Może lepiej zadbać o atmosferę i sprawić, żeby młodzi się dobrze czuli i fotki wyjdą ok?

  4. #4

    Domyślnie

    wynajmij samolot i zrób jej zdjęcie z lotu ptaka
    a jak pan młody jes szczupły i zaczniesz mącić z obróbką to sie okaże, że jego na zdjęciach nie widać - trudne zadanie
    - Nikon -

  5. #5

    Domyślnie

    ja bym nie kombinował i nie wyszczuplał PM kadrowaniem, perspektywa itp. a tym bardziej podczas obróbki.
    Ma świadomośc swoich gabarytów, a twoim zadaniem niech bedzie pokazać ich uczucie.
    Uwierz, ze bedzie bardziej zadowolona jak zobaczy miłośc na zdjęciach, niz zniwelowany karkołomnym kadrowaniem podwójny podbródek w mega sztucznej pozie
    Tak mi się przynajmniej wydaje

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez stock Zobacz posta
    ja bym nie kombinował i nie wyszczuplał PM kadrowaniem, perspektywa itp. a tym bardziej podczas obróbki.
    Ma świadomośc swoich gabarytów, a twoim zadaniem niech bedzie pokazać ich uczucie.
    Uwierz, ze bedzie bardziej zadowolona jak zobaczy miłośc na zdjęciach, niz zniwelowany karkołomnym kadrowaniem podwójny podbródek w mega sztucznej pozie
    Tak mi się przynajmniej wydaje
    Dobrze ci się wydaje, jednak jeżeli karkołomne kadrowanie zastąpię subtelną szczyptą sprawdzonej techniki mam nadzieje osiągnąć efekty lepsze niż nie posiadając tej wiedzy.

    Pokazać uczucie to jedno ale techniczna poprawność też musi iść z tym w parze. Nie mam żadnego doświadczenia z fotografowaniem pulchniejszych osób. Stąd wyłącznie moje obawy. Sam jestem dość okrągły, stąd wiem jak łatwo zrobić mi fatalne zdjęcie. Nieraz oglądałem siebie na różnego rodzaju fotkach myśląc "o Jezu", ale nie okazując dezaprobaty. Oczywiście chcę uwiecznić uczucie, atmosferę, emocje, ale chce to zrobić na tyle poprawnie by zdjęcia stały się pamiątką a nie wstydliwym dodatkiem do ślubu, który wylądował na dnie szuflady. Mam świadomość że temat jest trudny, stąd wolę z góry przygotować się do niego.

    Druga sprawa - panna młoda w trakcie wczorajszej rozmowy zaznaczyła że słabo na zdjęciach wychodzi, tak jakby nie wiem - ostrzegła mnie że akceptuje pewne kwestie?. A może właśnie nie akceptuje. Może ma świadomość niedoskonałości własnej figury a może oczekuje pomocy by jednak uczynić coś więcej? Nie pozwoliłbym sobie na takie podejście do sprawy że - ma świadomość wie jak wygląda to mi wystarczy, skupiam się na uczuciu, poszukam elementów emocjonalnych i na nich się skupię. Źle bym się z tym czuł sam przed sobą.

    Oczywiście chcę pokazać coś co będzie piękne w tym dniu w tej chwili, nie psując tego złym kadrem... (w rozumieniu obrazowania panny młodej)

  7. #7

    Domyślnie

    Unikaj zbliżeń z szerokiego kąta, staraj się jak najczęściej używać tele. Przerysowania z szerokiego kąta rób tylko z dużej odległości od PM (czyli jeśli już to przerysowuj elementy scenografii, w żadnym wypadku PM).

  8. #8

    Domyślnie

    Nie znam się na tym, ale jestem przekonany, że odpowiednim kadrowaniem i oświetleniem (tu niestety pewnie by trzeba popracować nad tym w studio - myślę, że tutaj może być główne pole do popisu połączenie kadrowania z oświetleniem) można wiele "pulchności" zatuszować. Myślę, że analogicznie jest z ubiorem. Prawidłowo dobrany może optycznie odjąć trochę wagi lub gdy jest taka potrzeba optycznie dodać.
    Z chęcią też poznam kilka cennych wskazówek.
    Coraz więcej sprzętu (D70s pozostał), tylko ciągle czasu i umiejętności mało

  9. #9

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pinio Zobacz posta
    Nie znam się na tym, ale jestem przekonany, że odpowiednim kadrowaniem i oświetleniem (tu niestety pewnie by trzeba popracować nad tym w studio - myślę, że tutaj może być główne pole do popisu połączenie kadrowania z oświetleniem) można wiele "pulchności" zatuszować. Myślę, że analogicznie jest z ubiorem. Prawidłowo dobrany może optycznie odjąć trochę wagi lub gdy jest taka potrzeba optycznie dodać.
    Z chęcią też poznam kilka cennych wskazówek.
    Właśnie na studio bym się nie zdecydował, bo raczej chciałbym nie tyle ukazywać panią młodą, a wkomponować w mniej lub bardziej urozmaicone tło. Nawet myślałem o jakimś rekwizycie, elemencie wystroju wnętrza, który subtelnie kierowałby uwagę oglądającego w jakimś innym kierunku oczywiście bez jakiejś przesady. Może właśnie pałacowe wnętrze urządzone z przepychem - spowodowałyby że sporych gabarytów panna stanie się subtelnym dodatkiem z drugiej jednak strony panicznie boję się bałaganu w tle. Co do ubioru to zdany jestem niestety na wyczucie dobrego podobno wiedeńskiego projektanta... ale biało nie będzie.

  10. #10

    Domyślnie

    ... obok wozu strazackiego...

    MZ koncentrujesz sie na zupelnie nieistotnej sprawie. uwierz mi, ze ta mila - jak ja opisales - osoba znacznie lepiej zadba o to by wygladac jak najlepiej niz Ty.

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •