Szukaj
X-T10, XF35, XF18-55, MK320
i tu sie myliszdobra torba (patrz Ortlieb) jest w stanie wytrzymac bardzo wiele...napewno wytrzymala podroz przez pustynie Gobi, Ameryke Pd i wiele innych kontynentow...Ortlieb specjalizuje sie w sakwach rowerowych i zapewnic Cie moge, ze Twoja rekreacyjna jazda nie jest w stanie zepsuc aparatu umieszczonego w takiej torbie na kierownicy...
chyba, ze inaczej pojmujemy "jazde rekreacyjna"dla mnie jest to poprostu wycieczka rowerowa nad jeziorko po lesie...spokojnie bez pospiechu...dla innych bedzie to poprostu zalozenie "espedow", "pampersow", dopompowanie 1 atmosfery wiecej w oponki i jazda...tak 30-35km/h ta sama sciezka co ja...
przerobilem kilkanascie tysiecy km na rowerze - chyba wiecej niz na temat aparatow
smialo mozesz inwestowac w taki wynalazek, alebo jak napisalem mozna kontaktowac sie z firma CROSSO w sprawie takiej torby na rower...
Hmmm, o torbie na kierownicę nie pomyślałem, a wydaje się być wymarzonym rozwiązaniem. Tyle że w ew. montażu przeszkadza lemondka, a z niej raczej nie zrezygnuję.
Przy okazji googlowania "ortlieba" nie znalazłem wprawdzie sakw foto, ale za to znalazłem bikeman.pl z kilkoma sklepami w W-wie i sporą ofertą sakw tego producenta. Mam zamiar się wybrać i pooglądać, czy któraś się nie nada do wożenia sprzętu foto.
Chyba że ktoś z kolegów używa np. Bike Packer Classic i mógłby wykluczyć lub potwierdzić ich przydatność w powyższym kontekście??
Obecnie: Fuji
Dawniej: D800, D700, Fuji S5 Pro, Contax 139Q, Yashica FX-D, D200, D70, F90x, F80, F801s, Zenit TTL
Odowiem na pytanie nie czytając poprzednich wypowiedzi...
Mysle ze na rower najleprzy jest plecak, ludzkie ciało dziala jak amortyzator dla takiego srzetua na kierownicy czy w innym miejscu na rowerze jest sztywno zawieszony co moze mu sie dobic, oczywiscie zalezy od stylu jazdy i terenu :]
P.S. Ja sam czesto tak woziłem plecak ze zobą (kolarstwo gorskie) Oczywiscie sprzet bez uszkodzen.
Zajrzyj tutaj - dałem tam fotkę i opis, co woziłem w sakwie na kierownicy i w sakwie na bagażniku:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=73795&page=2
Jak tu już wcześniej pisano - do "ostrzejszej" jazdy chyba lepszy jest plecak... Szczególnie wtedy, gdy rower trzeba też nosić...)
Pozdrówka!
suchanek108
Nie mylę się, ponieważ nigdzie nie napisałem, że torba Ortlieb nie może wytrzymać bardzo wiele.
Zwróć uwagę, że wątek nie jest o torbach rowerowych, jest natomiast o przewożeniu lustrzanki na rowerze. Moim zdaniem i nie tylko, rower, jeżeli jest używany w terenie nie jest dobrym miejscem dla lustrzanki i szkieł, niezależnie od rodzaju torby rowerowej.
X-T10, XF35, XF18-55, MK320
skoro ludzie potrafili przejechac caly swiat z lustrzankami na kierownicy lub sakwach i nic im sie nie stalo tzn mozna tak sprzet przewozic.
Odpowiednio zabezpieczone aparaty i obiektywy (ja mimo insertu foto w sakwie chroniłem obiektywy dodatkowo pokrowcami lub folią bąbelkową, w którą owijałem też aparaty).
marekm - jedyną sytuacją krytyczną przy wożeniu sprzętu foto na rowerze (i nie ma znaczenia, czy to plecak, czy sakwy - z wyjątkiem sakw bocznych, do których sprzętu foto wg mnie nie powinno się pakować) jest wywrotka. Jej prawdopodobieństwo wzrasta wraz z trudnością trasy. Ale chyba nikt nie będzie ryzykował ostrego downhill'u mając na plecach lub w sakwach sprzęt foto o sporej wartości. Im droższy sprzęt woziłem, tym większą miałem skłonność do zsiadania z roweru i prowadzenia go przez miejsca trudno przejezdne... A i tak zaliczyłem 2 "gleby" - bez żadnych strat w sprzęcie foto.
Pozdrówka!
suchanek108
Generalnie się zgadzam, aczkolwiek dla aparatu umieszczonego w sakwie na kierownicy dużo groźniejsze są moim zdaniem drgania o zmiennej amplitudzie. Jeżeli do tego dodamy solidniejszy wstrząs (od czasu do czasu) związany z wjechaniem w dziurę (asfalt) lub na korzeń (las) to kłopoty są dość prawdopodobne, co nie znaczy pewne.![]()
X-T10, XF35, XF18-55, MK320
Zaliczyłem glebę z aparatem( na szczęście miałem akurat ze sobą kompakt ) na spacerku rowerowym z familią w Lesie Kabackim Jazda tam to taki wyczyn jak wlec się ścieżką po mieście, co tam się może wydarzyć.jedyną sytuacją krytyczną przy wożeniu sprzętu foto na rowerze (i nie ma znaczenia, czy to plecak, czy sakwy - z wyjątkiem sakw bocznych, do których sprzętu foto wg mnie nie powinno się pakować) jest wywrotka. Jej prawdopodobieństwo wzrasta wraz z trudnością trasy. Ale chyba nikt nie będzie ryzykował ostrego downhill'u mając na plecach lub w sakwach sprzęt foto o sporej wartości. Im droższy sprzęt woziłem, tym większą miałem skłonność do zsiadania z roweru i prowadzenia go przez miejsca trudno przejezdne... A i tak zaliczyłem 2 "gleby" - bez żadnych strat w sprzęcie foto.
Tak mi się wydawało jak wrzucałem małpkę do sakwy na kierownicy. No to dostałem lekcję.
Gość mi psa wypuścił zaraz przed koło na tej cholernej smyczy automatycznej czy jak to się nazywa. I się ten pies, smycz, i ten debil na końcu tej smyczy zaplątali w koło. Wywaliło mnie przez kierownicę, nawet nie wiem kiedy zdarłem sakwę ( a wydawało się że takie solidne ma rzepy ) Kompakt poszedł do kosza, koło do centrowania, ja do ortopedy a ten zasraniec z tym psem mi nawiali. Jak się pozbierałem do kupy to poszedłem i kupiłem porządny plecak rowerowy Vaude ze stelażem, trokami kompresyjnymi, pasem biodrowym i do tego dodatkową piankę do zabezpieczania puszki i szkieł na parę warstw, bo jak pomyślę że to by się z lustrzanką stało to..........
Skontaktuj się z nami