Szukaj
żółto i nieostro
moim niefachowym okiem nie nadają się do publikacji
jw
Fotki do kosza
Szary, cichy człowiek.
Uff wielkie dzięki za te zmasowane ataki na mnie, chylę czoła, mam jednak wielką prośbę. Z racji że jestem dopiero początkującym a patrząc na ilość postów u Panów widzę na pewno o wiele większą praktykę i doświadczenie dlatego też obok tych deklasujących kopniaków bardzo proszę o odrobinę dobrej rady np. jak zlikwidować owe żółto, kiedy w kościele było zupełnie ciemno a postać była oświetlona tylko specjalnym oświetleniem przygotowanym na owy koncert. Zapewniam że owa krytyka będzie dla mnie o wiele bardziej zrozumiała.
Jest taki dośc trudny i czasochłonny sposób.
Otwierasz PS z fotką i suwaczkiem zmniejszasz yellow.
I jeszcze trudniejszy, ale lepszy. Nauczamy sie ustawiać WB, lub korzystać NEF. A najlepiej i jedno i drugie.
A z tego to 10 sekundach mamy cos na co da sie spojrzeć bez grymasu na twarzy i mysli "czy żółtaczka jest uleczalna" :
Szary, cichy człowiek.
1. Zmasowane ataki? Naprawdę tak myślisz? I że to "deklasujące kopniaki"? Publikujemy tu zdjęcia przede wszystkim po to, by się czegoś nauczyć.
2. Nie preferujemy tu formy "pan" - jest to koleżeńskie forum dyskusyjne i wszyscy jesteśmy "na ty".
3. "Atak żółtaczki" można zniwelować choćby odpowiednio dobranym balansem bieli - spróbuj np. użyć ustawienia dla światła żarowego. Oczywiście oprócz tego najlepiej fotografować w formacie NEF - dowolna zmiana balansu bieli przy obróbce nie będzie problemem.
4. Koncert tego rodzaju zapewne nie jest zbyt dynamiczny oświetleniowo, więc zalecane jest nie mierzyć ekspozycji do każdego zdjęcia, a zmierzyć raz i z otrzymanymi parametrami "jechać" na "manualu" - da to bardziej powtarzalne wyniki.
5. Niespecjalnie ostre te zdjęcia, możliwe też, że nie były wyostrzone po zmniejszeniu do rozmiaru "publikowalnego". Z D300 można znacznie więcej uzyskać, i to jeszcze przed obróbką.
6. Niestaranne/niezrozumiałe kadrowanie.
7. Pokazałeś trzy prawie jednakowe zdjęcia. Po co tyle?
Czekamy na następne próby. Powodzenia.
Krzysztof Paszkiewicz
Skontaktuj się z nami