Podejrzewam, że są elastyczni, bo jak kupowałam Sabinkę, to mi pan zasugerował, że lepiej dla mnie będzie jeśli od razu mi nie podbije karty gwarancyjnej. Gdybym zauważyła, że coś jest nie tak, wówczas przychodzę do nich z lampą, a oni po prostu wymieniają mi na kolejny, nowy egzemplarz, bez żadnych kombinacji z gwarancją. Tak mi przynajmniej powiedziano. Z możliwości wymiany nie skorzystałam, bo lampka okazała się być ok i nic z nią robić nie musiałam. Po kilku m-cach poszłam do nich z samymi dokumentami i poprosiłam o pieczątkę.
Czy taka propozycja padłaby gdybym kupowała obiektyw nie wiem, ale można zapytać.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami