Jak to 'czy jeszcze'? Toż to fotografia w najczystszej postaci. Film taki śmieszny, cięty z metra i pakowany w szpulki (nazwy nie pomnę, Pan-cośtam), wołany w koreksie, skanowany na - nomen omen - Nikonie, Nikonem również robiony, z Zeissem z ponad 100letnią tradycją przypiętym. Żadnych fotoszopów i innych wynalazków. Czysta fotografia. Bez żartów - to jeden z moich najlepszych krajobrazów. A gdyby negatyw był nieco czystszy, to nawet bym sobie to zdjęcie spowiększalnikował i powiesił na ścianie. Tylko negatyw trzeba by znaleźć wpierw.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami