Jakbym nie miał do czego porównać, to byłbym zadowolony z Fiata 126p. Ba! Nawet byłem jako dziecko. Ale dzisiaj bym nie był zadowolony. Kwestia perspektywy.![]()
Szukaj
Jakbym nie miał do czego porównać, to byłbym zadowolony z Fiata 126p. Ba! Nawet byłem jako dziecko. Ale dzisiaj bym nie był zadowolony. Kwestia perspektywy.![]()
Tylko czy aby na pewno miedzy porzadnymi zamiennikami a oryginalem jest taka roznica jak miedzy Fiatem 126p a... no wlasnie, czym wlasciwie?
D300 | S 10-20 | N 18-200 VR | N50/1.4 AI | T 17-50/2.8 | S 105macro | N 70-300VR | SB600
W niezawodności? W powtarzalności? W użytych materiałach? Pewnie analogia jest dobra. A z czym porównujemy? A nie wiem - to już zależy jak kto ocenia jakość rozwiązań. Zobacz na wątki obok i nie tylko. Gripy niefirmowe mają mnóstwo przypadłości. Między innymi takich jak:
- kiepskiej jakości mocowanie statywowe
- problemy z zasilaniem
- zawieszanie aparatu
- nieprzełączanie się na akumulator w korpusie
- słabej jakości materiały
- brak uszczelnienia
- kiepskie spasowanie z korpusem
- niekompatybilość źródeł zasilania
A to, czy przypadłości się trafią w wybranym egzemplarzu czy nie - niektóre, żadne lub wszystkie - to już różnie może być. Osobiście odradzam zamienniki gripa MB-D10. To jest już dość zaawansowana konstrukcja (chociaż cena nominalna szalona). Wiele osób kupuje oryginalny grip po przejściach z zamiennikami.
Natomiast używam zamiennika wkładu do tego gripa - czyli Delty wraz z zastępnikiem EN-EL4 oraz ładowarką. Nie narusza to konstrukcji, działa całkiem nieźle, spasowanie na słowo honoru, ale w sumie funkcjonuje bez problemów i modyfikacji. Mam dodatkową pojemność oraz zwiększoną prędkość działania aparatu. Jest to zestaw o wiele lżejszy i wygodniejszy w użyciu (ładowaniu, wkładaniu ogniw do koszyczków) niż 8 x AA.
Zatem jak widać nie jestem przeciwnikiem wszelkich rozwiązań alternatywnych, ale należy je wybierać z głową i być świadomym ich minusów.
Ale bezprzewodowy pilot by się przydał, chociaż zawsze mogę kupić tani przewodowy *zastępnik* lub wykonać go samemu.![]()
Ciekawy jestem jak spasowany jest ten grip z aparatem - czy trzyma się sztywno na statywie? Jeśli nie, to moim zdaniem ten bonus w postaci zdalnego wyzwolenia migawki przez pilota traci sens
.
. . . - - - . . .
Bla, bla, bla
Tak czytam i sobie przypominam że do oryginału tez były takie zastrzeżenia więc?
A tak naprawdę to pytanie czy oryginał jest dobrze zrobiony?
Choćby oryginalne gumy odklejające się od body...
Czy zawsze oryginał jest lepszy od zamiennika?
Ja do D90 uzywałem innej firmy gripa i chodził OK, nie było luzów, nie było problemów, a napewno kieszeń była cięższa od kasy która została)) no i maił interwalometr (tak to się nazywa?) a oryginał nie.
Jest na to sposób, zamówić wszystkie 3 przez internet, zostawić sobie ten bardziej pasujący a resztę odesłać w ciągu (chyba) 10dni...
D600 , N50/1,4 , , To16-28/2,8 , N24-70/2,8 , N28-300 , S70-200/2,8 , N70-300, S150-500 , itd...
Ludzie marzą o Aniołach, ja miałem jednego Krabbika w ramionach...
Jest to jakieś wyjście. Jest tylko jedno ale. Gripy by je odesłać nie mogą być używane. W zależności od tego jak są oryginalnie zapakowane oraz od tego czy używanie ich wiąże się ze śladami użycia - może tu być różnie.
Oryginał gripa jest bardzo dobrze wykonany moim zdaniem. W jakichś sporadycznych przypadkach były z nimi jakieś problemy prądowe z tego co kojarzę, ale takie egzemplarze są wymieniane na gwarancji i tyle. Nie pamiętam innych zastrzeżeń. I to nie pamiętam od dawna, czyli pewnie tyczyło się to jakiejś partii tylko.
Z odklejającymi się gumami nie miałem styczności użytkując od ponad 6 lat 3 korpusy - każdy przez około 20 tys. zdjęć jak do tej pory - czyli amatorsko. Nawet jeżeli by mi się odklejały, to potraktowałbym koszt ich zmiany (lub podklejenia) jako koszt eksploatacyjny aparatu. Coś jak wymiana oleju w samochodzie. I tyle. W przypadku korpusów, które są przeznaczone do pracy zawodowej jest to niewielka suma w stosunku do ich wartości.
Chodzi o coś innego. Chodzi o niezawodność i przyjemność z użytkowania (wynikającego z przeświadczenia o dobrym wykonaniu). Używałeś, byłeś zadowolony, nic się nie przytrafiło, nic nie popękało - super! Ja mocując do statywu ciężki D700 z kolejnym kilogramem szkła z przodu chciałbym mieć pewność, że mi za chwilę nic nie pęknie. To trochę tak jak używanie kart pamięci no-name oraz od przodującego producenta. Chodzi o to, by coś zadziałało u jak największej części osób, w jak najcięższych warunkach, jak najdłużej. Kwestia polegania na sprzęcie lub podejmowania ryzyka, że "a nuż się uda taniej". Możesz kupić zasilacz za 15 złotych, możesz za 60. Tylko z tym pierwszym trzeba uważać by Ci nie spalił sprzętu i czegoś dookoła przy okazji. Cena nie bierze się znikąd. Uważam, że za pewne rzeczy nie warto płacić, ale na niektóre szkoda kasy próbując oszczędzić.
Ostatnio edytowane przez mOSAd ; 12-05-2010 o 19:55
Bez przesady...
Używam od roku zamiennik, czyli Alphę (z D700). Spasowana jest idealnie, nic nie skrzypi, nie trzeszczy. Plastik jest zbliżony fakturą do plastiku D700. Spust chodzi bardzo fajnie. Za tę cenę którą dałem jestem bardzo zadowolony i gdybym miał wybierać drugi raz - wybrałbym ten model.
Nigdy mi się nie zawiesił, aczkolwiek używam tylko jednego aku (w gripie) na raz. W związku z tym, że w D300/700 jest to tak rozwiązane, że trzeba odpiąć grip by włożyć drugi aku (do korpusu) to nie chce mi się po prostu bawić w dwa aku naraz. Nigdy nie fociłem jeszcze imprezy żadnej tak długo by jeden aku nie starczył, a dwa zapasowe leżą sobie w torbie.
Co do uszczelnienia... pewny jesteś Mosad, że oryginał jest uszczelniony na tyle, że rzeczywiście "to działa" ?
ps. Gumy idealnie są wklejone i nic się nie odkleja![]()
Stwierdziłem, że nie chce mi się produkować po raz kolejny, to przytoczę wyszukane tak naprędce kilka wypowiedzi innych osób o zamiennikach, głównie Alphie.
Co do testu wodoszczelności gripa nie jestem pewien, ale chętnie przyjmę jakiś grip do testów.
Jeżeli podobne wypowiedzi znajdziecie adresowane pod kątem MB-D10 - chętnie poczytam.Jakby co - ryzyko znacie. Ja już nic więcej nie mam do dodania.
PS. Już nawet nie wklejałem historii "świeżych" nabywców zamiennika, którzy tuż po kupnie widzą, że coś jest nie tak i muszą sprzęt reklamować. Można to łatwo znaleźć w wątkach tuż obok. I będzie takich historii przybywało.
Ostatnio edytowane przez mOSAd ; 13-05-2010 o 00:54
. . . - - - . . .
Bla, bla, bla
Tak, czytałem. Akumulatory wystarczy użyć inne - widać akumulatory się różnią, a układ w gripie jest wymagający. Trudno to nazwać usterką. Spust - nie kojarzę... Subiektywne różnice w działaniu joysticka pominę milczeniem. To porównaj te bzdety, z listą zagrożeń i przypadłości zamienników. No przepraszam, jeżeli niewygodny joystick postawię naprzeciw możliwości wyłamania mocowania statywowego, albo nieprzełączeniem na akumulator w aparacie w trakcie najważniejszego momentu, czy też zawieszenie aparatu i konieczność wyjmowania akumulatorów, kombinowania jak go uruchomić... No przyznasz chyba, że tu nie można postawić znaku równości. Pytanie ile dla kogoś jest warta różnica. Ja od razu kupiłem oryginał, ale na forum znajdziesz co najmniej kilka osób, które po przygodach z zamiennikami kupiły oryginał. Co im powiesz? Że "u mnie działa"?![]()
Skontaktuj się z nami