Zobacz pełną wersję : DX kontra FX - wybór na przyszłość
Zastanawiam się nad pytaniem czy wracać do formatu FX czy już pozostać w DX. Przelane na klawiaturę pojedyncze myśli często uporządkowują tok myślenia, a może ktoś jeszcze coś mi podpowie.
Fotografuję amatorko, lubimy z żoną podróżować, często w trakcie wycieczki odwiedzamy kilka miejsc od rana do późnej nocy, od pełnego słońca plaży do ciemnych gotyckich katedr i jaskiń.
Dzisiaj do porównania użyję D300 i D700 choć czasem będę myślami wybiegał w przyszłość bo to decyzja długofalowa. Będę podejmował poszczególne części aparatu i akcesoria które są dla mnie ważne. Myślę że wybór DX kontra FX to jak wybór systemu choć niektóre elementy w tym wypadku mogą być wspólne.
Czułość matrycy - Wysokie użyteczne ISO w D700 powoduje że nie zawsze trzeba nosić ze sobą statyw, D300 jest jednak o około 1 EV gorsze pod tym względem. Z kolei natywna czułość ISO200 może powodować skrajnie małe czasy na plaży lub lodowcu w słońcu co wymusza mocne przymykanie przysłony i tutaj plus dla staruszka D200.
Generalnie matryca FX w porównaniu do DX zawsze powinna być pod tym względem lepsza z powodu rozmiaru
1:0 dla FX
Obiektywy - Ekwiwalent ogniskowych dla formatu DX wynosi x1,5. Format DX dorobił się całkiem niezłej szerokiej optyki, natomiast teleobiektywy są tańsze i lżejsze. Do tego dobra optyka uniwersalna. Zestaw optyki w takim samym zakresie dla formatu FX będzie droższy i cięższy.Waga obiektywów ma znaczenie w podróży ale równiez w całodziennym bieganiu z torba po mieście. W formacie DX mozna wykorzystywać optyke pełnoklatkową w dodatku korzystając z jej najlepszej części. Plus dla formatu DX i jest 1:1
Wizjer i punkty AF - obecnie DX i FX mają ten sam sensor. Powoduje to że w D300 są bardzo dobrze rozłożone punkty AF natomiast w formacie FX są skupione na środku kadru co utrudnia fotografowanie np ze statywu. Nie wiadomo jak bedzie w kolejnych modelach, czy będzie jak obecnie wspólny moduł AF i wada pozostanie czy np DX będzie miał mniej punktów AF gdyż wypadną te spoza obszaru DX lub beda zupelnie rożne konstrukcje. Oba aparaty posiadają jasne i duże wizjery. Plus dla formatu DX za rozłożenie punktów AF
2:1 dla DX
Głębia ostrości - głebia ostrości i bokeh to dwa elementy fotografii które wpływaja silnie na jej odbiór. Mała głębia ostrości pozwala lepiej odseparować obiekt fotografowany od tła. W portrecie plus dla FX w makro minus dla FX (ale ja makro nie robię). Wynik 2:2
Koszty - większa matryca większe koszty, obiektywy w takim samym zakresie będa tańsze dla formatu DX, ale pomijając skrajne przypadki kupowania długich tele "popularny" zakres optyki można nabyć w tej samej cenie. Mimo wszystko jednak plus dla formatu DX i jest 3:2 na korzyść formatu DX
Jakość obrazu - ta sama ilośc informacji zapisana na większej powierzchni musi być lepszej jakości niz zapisana na mniejszej powierzchni wobec czego obraz z matrycy FX powinien dawać większe możliwosci niż z matrycy DX i powinien mieć lepszą jakość. Wynik 3:3
Retoryczne pytania dotyczące przyszłości:
Czy następca D300 będzie jakościowo jak dzisiejszy D700 pod wzgledem czułosci i szumów?
Czy format DX będzie nadal intensywnie rozwijany?
Jaka będzie różnica technologiczna pomiędzy tymi formatami?
Jak Nikon rozwinie swoje projekty matryc?
Aparaty DXX są podobnej budowy i maja podobne funkcje. D700 z powodu późniejszych narodzin ma kilka udogodnień w stosunku do D300 np: sztuczny horyzont czy bardzo praktyczne zamykanie wizjera (w D200 mam klapkę na pasku i muszę zdejmować osłonę wizjera). Generalnie funkcjonalnie obecne i przyszłe aparaty tej klasy będą podobne lub wręcz bliźniacze.
Patrząc na dzisiaj i w przyszłość wychodzi mi remis pomiędzy formatem DX i FX. Nie chcę jednak mieć dwóch aparatów. Może muszę kolejnym punktom przyporządkować wagi procentowe aby zmienić wynik?
Ciężka decyzja do podjęcia dla mnie.
Generalnie D300 i D700 są użyte jako przykłady aparatu tej samej klasy różniące się jednak formatem matrycy. W wypowiedziach proszę kierować się nie wyborem aparatu, a samej matrycy czy DX czy FX
Format aps-c narodził się jako pewna konieczność - koszty produkcji, a może i jakiś "spisek" marketingowy - sprawiły, że nie można było wraz z narodzinami masowo produkowanych lustrzanek cyfrowych zastosować w nich matryc FX.
To pewne, że w perspektywie - myślę, że jeszcze kilku lat, formaty DX i FX będą ze sobą współżyły - ale ostatecznie DX odejdzie do historii. Sama wojna na dodatki i ulepszenia wymusi to - ktoś wierzy w to, że firmy przestaną wypuszczać nowe modele co dwa lata? Ja nie. Za kilka lat nie będzie na forum dyskusji o tym czy wybrać matryce DX czy FX ale czy wybrać matryce wyprodukowaną w technologii jaką znamy dziś, czy w jakiejś innej - która już zapewne leży sobie dobrze schowana w jakimś sejfiku.
DX ma swoje zalety - bo wszystko ma swoje zalety i wady, ale perspektywicznie (w moim przekonaniu) dni jego są policzone - w każdym razie na pewno wśród aparatów z półki d300 w górę.
Cena akcesoriów, obiektywów do FX zależy bardziej od praw rynku, niż od rozmiaru matrycy - więc nie jest to moim zdaniem silny argument na rzecz DX. Im więcej puszek FX będzie na rynku tym większa produkcja dedykowanych im szkieł, tym niższe koszty produkcji - to prawo starsze niż grawitacja ;)
Najsilniejszym argumentem na rzecz DX jest chyba przede wszystkim to, że "wydłuża" ogniskową - ale jeśli dziś po włączeniu "cropa" w d3, d700 mamy do dyspozycji te circa 5 mln pikseli, to za 2 lata będziemy zapewne mieli 10. I kolejny punkt na rzecz FX - po prostu będzie on oferował bardzo przyzwoity, opcjonalny a nie obowiązkowy crop znany z DX.
Abstrahując od kwestii ceny przyszłość należy do FX - przyszłość, właściwie już teraźniejszość bo po salwie Nikona wkrótce odpowiedzą FXowe działa Minolty (przepraszam, Sony) i Canona. Będzie tylko lepiej.
Jeśli zaś kwestie finansowe grają istotną rolę, to czy potrzebny Ci jest FX już jutro? Jeśli nie, to po prostu "play the waiting game" i przy ewentualnym zakupie szkieł na pewno będziesz wiedział jakie wybierać, a jakich już nie.
Takie moje przemyślenia - pozdrawiam!
ja sie poddalem. po przemyslenu doglebnym stwierdzilem, ze jedna z najwazniejszych zeczy jakie sie pewnie zmienia w rok lub dwa beda megapixle.
osobiscie staram sie kadrowac z sensem, zeby nie wycinac potem 10% z nadzieja ze sie nada na plakat. pliki z d200/d700 i tak juz sa gigantyczne, szczegolnie ze robie raw, po co mi 24 megapixle tak wlasciwie.
poza tym d700 jest cenowo w dobrym punkcie, jak nie widze sensu kupna d3, jaki sens ma czekanie na d3x ktore bedzie jeszcze drozsze?
tak ja to widze.
TrOn, masz n24-70, na fx to szklo dopiero daje kopa ;)
wasilewskipiotr
26-07-2008, 02:19
A ja dzisiaj kupilem d300 , d700 korcilo mnie nie powiem, ale wygral zdrowy rozsadek (w moim przypadku) .Fx nie jest jeszcze na tyle popularne i na tyle dostepne ze wole jeszcze poczekac . IMO FX to raczej przyszlosc ale twierdzenie ze to juz koniec DX to bzdury napewno starczy jeszcze na kilka lat , a pchanie sie w FX na sile dla nawet troche ponadprzecietnego Kowalskiego nie ma chyba wiekszego sensu przy obecnych cenach .
Nie ma co patrzec ze np.za kilka lat FX bedzie standardem bo za kilka lat standardem moze byc juz cos wogole innego;)i wtedy moze sie okazac ze nawet szkla pod FX byly zakupem nieprzyszlosciowym:-/
Bierzcie na to na co Was stac i czego potrzebujecie i jak najszybciej kupujcie bo z doswiadzczenia wiem ze rzadko sie zaluje no chyba ze komus nic nie pasuje...
robin102
26-07-2008, 11:00
Upał straszny, w totolotku 21 baniek do wygrania i jeszcze ta premiera D700 podszyta bezpodstawnym :) rozważaniem przez niektórych kolegów czy to dobry sprzęt czy nie :) Wszystkich Nas ciśnie z zewnątrz i od środka. FX wydaje się jakby nieuniknionym w przyszłości standardem, ale w jakiej przyszłości nie wiadomo. Podobnie nam wmawiano, że DX to lekarstwo na wszystko, a koledzy od Olympusa dalej mają wciskane, że 4/3 to super lekarstwo na wszystko. DX jeszcze długo pożyje w torbach foto amatorów , na pewno dłużej niż rynkowe życie nie jednego aparatu czyli cyrka 2 lata. Sam pewnie do dziś pstrykał bym D70s przemiennie z D80 gdyby nie delikatne sugestie klienta który ode mnie trochę fotek kupił. Śluby które zdarzają mi sie od przypadku do przypadku też bym obleciał D70s bo się da choć z wysiłkiem.
Podchodźmy do sprawy spokojnie, nie dajmy sie zwariować. Już widzę przebieranie nóżkami i skrywane żałości tych którzy kupili ostatnio DX (d300) i w ciszy albo publicznie żałują. Naprawdę nie mają czego. Sam nawet się zastanawiam czy nie zamienić DX na FX ,ale argumentów za jak na razie jest za mało jak w moim przypadku choć miałem w domu na weekend 5D od Canona i wiem czym pachnie większa matryca. Wiem też, że nie koniecznie umiał bym to wykorzystać, a kasę większa trzeba wtopić i to sporo większą porównując ceny D300 i D700. Pewnie na na początku przyszłego roku zamachnę się na D700, a tym czasem szukam kienta na D300 za 2999zł do odbioru 30 grudnia 2008 z przebiegiem max 6000 klatek w stanie nowszym niż z fabryki. Symboliczna przedpłata mile widziana ;)
W Twoim TRON przypadku jeśli użytkujesz D200 i czujesz, że Cię uwiera, że Ci nie wystarcza do realizacji fotograficznych i za mało Cię nobilituje ;) powinieneś myśleć o zakupie D700. Strasznie Ci ulży, lepiej się poczujesz i nawet może z tego to powodu będziesz robił z większym zapałem jeszcze lepsze zdjęcia. A dobre samopoczucie to rzecz najważniejsza. Doskonale rozumiem nawet tych co sobie do zabawy kupują D3 czy D700 stać ich to kupują. Jeśli dziś ktoś użytkuje porządny DX aparat jakim jest D200 to powinien zrobić konkretny krok jeśli sprzęt zmienia, a ten krok to FF no chyba, że macro, długie tele i mały budżet mu to ograniczają :(
shaddixx
26-07-2008, 11:08
Ja tez nie miałem nie lada rozkmine. Ale dzisiaj zapadła decyzja - d300. Do d700 bym musiał wymienic dx szkło i wymienic 50 na 1.4 ew dokupic cos szerokiego na FF a to juz sie robią pokaźne pieniądze. A tak d300 + stałkojebca w parze dobrze grają.
Ja tez nie miałem nie lada rozkmine. Ale dzisiaj zapadła decyzja - d300. Do d700 bym musiał wymienic dx szkło i wymienic 50 na 1.4 ew dokupic cos szerokiego na FF a to juz sie robią pokaźne pieniądze. A tak d300 + stałkojebca w parze dobrze grają.
Masz na myśli wymianę 50/1.8 na 1.4 ? Przecież 50/1.8 też jest FF ?
Pzdr.
grudzinsky
26-07-2008, 11:17
ja sie dlugo zastanawial nie bede :)
mam d300 i jestem strasznie zadowolony z tego aparatu, ale nadchodzi czas by dokupic FF i teraz tylko pytanie D3 czy D700? wybor jednak padnie raczej na D3. przepinanie gripa z D300 do D700 mija sie z celem, dokupowanie baterii od d3 z ladowarka mija sie z celem. jak te skladniki sie polaczy to wychodzi cena D3 :) dlaczego chce FF? proste. za rodzielczosc obrazu. jestem "landskejpista" i FF da mi to czego naprawde potrzebuje. d300 zostanie jako druga pucha np do focenia ptakow i innych dziko zyjacych stworzen :)
TrOn nie zastanawiaj sie, nie wahaj tylko kup FF, ale D200 sobie zatrzymaj jako przedluzacz do tele :)
Czułość matrycy - Wysokie użyteczne ISO w D700 powoduje że nie zawsze trzeba nosić ze sobą statyw, (..)
E tam, wcześniej piszesz o podróżowaniu ze drugą połową, a tu Ci statyw zbędny? No tak, zawsze ktoś może zrobić Wam zdjęcie ;-)
Obiektywy - Ekwiwalent ogniskowych dla formatu DX wynosi x1,5. Format DX dorobił się całkiem niezłej szerokiej optyki, natomiast teleobiektywy są tańsze i lżejsze. Do tego dobra optyka uniwersalna.
Do tego używając optyki pełnoklatkowej korzystasz z najlepszej części każdego szkła - środka ;-)
Wizjer i punkty AF - obecnie DX i FX mają ten sam sensor. Powoduje to że w D300 są bardzo dobrze rozłożone punkty AF natomiast w formacie FX są skupione na środku kadru co utrudnia fotografowanie np ze statywu.
Dla mnie może być nawet i 1 punkt AF, dam sobie jakoś radę. Choć to, co potrafi AF w D3 .. hmmm.. nosz k..a, podoba mi się ;-)
Koszty - większa matryca większe koszty, obiektywy w takim samym zakresie będa tańsze dla formatu DX,
Koszty matryc różnić się będą niewiele, cenę ustala się inaczej :D Obiektywy w takim samym zakresie to ... te same obiektywy :D
Jakość obrazu - ta sama ilośc informacji zapisana na większej powierzchni musi być lepszej jakości niz zapisana na mniejszej powierzchni wobec czego obraz z matrycy FX powinien dawać większe możliwosci niż z matrycy DX i powinien mieć lepszą jakość. Wynik 3:3
Powinien mieć lepszą jakość, i na pewno ma. U mnie na wsi nie ma jednak labu, który by robił odbitki większe niż 25x38, więc robię większe baaardzo rzadko. Czasem korzystam z tzw. wydruków laserowych, jednak to nie to. Generalnie dla mnie starczy 6 mpix do 30x40 spokojnie, pewnie jestem mało wymagający :) Owszem, w przypadku wycinków kadru może być już drobny problem, lecz gdy wycinek warty jest powiększenia, to na jakość można spojrzeć (w przypadku amatora) z pewnym pobłażaniem :)
Retoryczne pytania dotyczące przyszłości:
Czy następca D300 będzie jakościowo jak dzisiejszy D700 pod wzgledem czułosci i szumów?
Ja jestem ciekaw, czy będzie w ogóle następca D300.
Czy format DX będzie nadal intensywnie rozwijany?
Jeśli będzie rozwijany, to raczej nie intensywnie. Jeśli można sprzedać coś drożej, to czemu sprzedawać taniej?
Jaka będzie różnica technologiczna pomiędzy tymi formatami?
Nie rozumiem pytania... :D
Jak Nikon rozwinie swoje projekty matryc?
Tego nie wie nikt... :D
Ciężka decyzja do podjęcia dla mnie.
Nie tylko dla Ciebie. Generalnie, jeśli jestem amatorem, to cykam czym mam, rozwijam sobie szklarnię, jednak w kierunku FX. Gdy zarabiam na sprzęcie... to nie mam dylematów, kupuję to, co w danej chwili jest potrzebne :)
siedemczwartych
26-07-2008, 11:28
czasami czytajac wątki zastanawiam się, czy własciciele nikonów kupują je by mieć sprzęt, czy by fotografować?
Wchodzi D200, to D80 nie robi zdjeć, wchodzi D300 to D200 do niczego sie nie nadaje !!!!!.
Koledzy, nie dajmy sie zwariować.
Kupiłem D300 w marcu i premiera D700 nie spedza mi snu z powiek.
Bardzo cieszy mnie D300 i czerpie z fotografowania szalenie dużo radości.
Biorę czasem też D70s z Tokina 24-200 ( :) mydło straszne) i tez zrobię fotkę i cieszę się jak dziecko.
To moje zdjanie. Kiedys była smiena, zenit, praktica BX20 to juz w ogóle szał.... :)
Sprzęt ważny, ale najważniejsza jest przyjemnośc z fotografowania.
shaddixx
26-07-2008, 11:30
Masz na myśli wymianę 50/1.8 na 1.4 ? Przecież 50/1.8 też jest FF ?
Pzdr.
tak ale do d300 mam w planie dokupic sgme 30 1.4
Na fx 50 juz by wystarczyła ale optycznie lepiej wypada 1.4 wiec kolejne koszty. mowie o nikkorach oczwiscie;)
czasami czytajac wątki zastanawiam się, czy własciciele nikonów kupują je by mieć sprzęt, czy by fotografować?
Wchodzi D200, to D80 nie robi zdjeć, wchodzi D300 to D200 do niczego sie nie nadaje !!!!!.
Koledzy, nie dajmy sie zwariować.
Może źle zrozumiałeś moją wypowiedź, ja się zastanawiam czy pozostać w formacie DX czy myśleć o powrocie do FX, D200 nadal robi zdjęcia i zawsze będzie robiło, znam ograniczenia tego body, znam zalety i ograniczenia nowych body. Waham się tylko która drogą iść i jaką drogą pójdzie Nikon
E tam, wcześniej piszesz o podróżowaniu ze drugą połową, a tu Ci statyw zbędny? No tak, zawsze ktoś może zrobić Wam zdjęcie ;-)
Bardzo dobry punkt - tak mi czasem doskwiera ten statyw na plecach, że zapominam że jest użyteczny ;)
W Twoim TRON przypadku jeśli użytkujesz D200 i czujesz, że Cię uwiera, że Ci nie wystarcza do realizacji fotograficznych i za mało Cię nobilituje ;) powinieneś myśleć o zakupie D700. Strasznie Ci ulży, lepiej się poczujesz i nawet może z tego to powodu będziesz robił z większym zapałem jeszcze lepsze zdjęcia. A dobre samopoczucie to rzecz najważniejsza.
Nobilitacja mi powiewa, ja nawet nie myślę o DX/FX jako o D300/D700, bardziej o przyszłości tych dwóch standardów
Moje przemyślenia są takie. FX, to format docelowy i od najbliższych premier będzie formatem dominującym. Najbliższa premiera Nikona, to powinien być jednak aparat DX, zastępujący D80, a potem nastąpi spora przerwa w tym temacie.
DX, to doskonały (i wystarczający) format dla amatorów, w zestawieniu z 18-200VR (16-85 VR) doskonała propozycja dla podróżników (tego FX nie jest w stanie zaoferować i nigdy nie będzie).
FX, mino kompatybilności z DX jest systemem większym i cięższym (z uwagi na konstrukcję - większą mechanikę, większe lustra/pryzmat).
Zatem co na przyszłość ? Przyszłość, na miarę potrzeb, chyba lepiej nie może być !
siedemczwartych
26-07-2008, 11:44
dobrze, dobrze.
Wiem, ze sie zastanawiasz czy FX czy DX, ja także. :)
Ale nie ma co się tym dręczyć.
Nawet jak teraz podejmiesz decyzję, ze idziesz w stronę FX i dzisiaj zamiast 17-55 f/2.8 DX kupisz 24-70 f/2.8, to i tak za rok, dwa będzie lepsze szkło i będziesz wymieniał.
Wiec uważam, że skoro masz teraz DX to na tym sie koncentruj, a jak za rok, dwa, trzy będziesz zmieniał puszkę to i inne szkła będą.
No cóż chciało by się (od zawsze) FF (FX), a się ma DX. Gdy nabywałem D70 wiedziałem że mi to nie wystarczy, jednak w tamtym czasie, nic innego nie było w mym zasięgu. Szkła kompletowałem z myślą o pełnej klatce, tylko szeroki kąt do DX dołożyłem. Później u nikona przez długi czas niewiele się działo w sprawie FX (przynajmniej oficjalnie). Człowiek jakoś przywykł do DX. Niedawno nabyłem D300, jedno D70 poszło do ludzi, a drugie robi za backup. Z perspektywy czasu trochę się wpuściłem w maliny, bo dziś miałbym FX. Nie należę do osób które zmieniają body/systemy jak rękawiczki, więc pozostanę przy tym co mam, przez parę lat (chyba). D300 mimo że nie fullframe, daje radę. Przez czas w który D300 zasłuży na emeryturę, sytuacja formatów w DSRL będzie już bardziej jasna. Osobiście sądzę że w półce amatorskiej będzie DX, w semiprofi będzie "fifti/fifti", a profi FX, z może jakimiś rodzynkiem DX do szybkiej reporterki.
DX czy FX ? Oczywiście źe FX, argumenty ze ciężko itd. nie przekonują mnie, kiedyś przecież była pełna klatka, w analogu :). Mam D80, poczekam z wymianą na FX, dla mnie w tej chwili to tylko kwestia ceny, która na wiosnę będzie na poziomie dzisiejszej ceny D300, spokojnie.
DX czy FX ? Oczywiście źe FX, argumenty ze ciężko itd. nie przekonują mnie, kiedyś przecież była pełna klatka, w analogu :).
Ale kiedyś jedyną alternatywą były dalmierze (mniejsze, bardziej kompaktowe), a w tej chwili, co kto lubi. DX nie jest skazany na porażkę, ma szansę żyć swoim życiem i wydaje mi się, że tak będzie.
Czy my troszke nie przesadzany z tymi zakupami ;)
Jak zauwazyłem po postach wiele osob kupuje sprzet na wyrost, nie korzysta z jego mozliwosci ( rozumie maja kase, chca sie pokazac ) ale czy naprawde tego potrzebuja.
Mam osobiści D300, D700 czy D3 kusi jednak czy baprawde potrzebuje takiej puszki, bardzo zadawalajace efekty otrzymuje z D300, nie jestem jakims szumofobem, czesto korzystam z wysokich czułości rzędu 800-1600 czy wyższych, na odbitkach wielkości 21*15 ISO 1600 nawet forsowane o 2/3 EV jest bardzo akceptowalne.
Ja zostaje przy formacie DX moze za 2-3 lata przejde na FX ale na dzien dzisiejszy nie czuje takiej potrzeby, D300 to wspaniały aparat, tylko trzeba umiec z niego korzystac ( sam jestem amatorem :) )
whatsilenceknows
26-07-2008, 12:39
Ale kiedyś jedyną alternatywą były dalmierze (mniejsze, bardziej kompaktowe), a w tej chwili, co kto lubi.
Nie rozumiem. Przecież dalmierze to też był format... hm, "FX". ;-) A teraz właśnie brakuje mi dobrego, sensownie wycenionego, cyfrowego dalmierza. Może być nawet DX czy APS-H.
DX nie jest skazany na porażkę, ma szansę żyć swoim życiem i wydaje mi się, że tak będzie.
Wiadomo. Wybór, etc., etc. - to zawsze dobra sprawa. Choć zabawnie trochę się spogląda na fakt, że to APS-C/DX stał się nowym 'standardem' fotografii małoobrazkowej (w czasach filmu się to nie udało ;-) ), a o FF dyskutuje się prawie jak o średnim formacie... ;-)
Ceny uzywanych szkiel na DX:
17-55 2500pln
12-24 2000pln
Te argumenty mi wystarszaja, zeby nie myslec o zadnym FX.
A ja tylko tak przewrotnie zwrócę uwagę na drobny, choć często pomijany fakt. W DXie mamy cropa 1.5, w FXie niby go nie mamy, ale wystarczy podpiąć telekonwerter (np. 1.4x) i już znów tego cropa mamy. Na dodatek nie brudzi się matryca. :wink: Telekonwertery z Nikonowskiej serii TCxxEII oczywiście się nie nadają, bo nie da się ich podpiąć mechanicznie do większości obiektywów, ale już proste Kenko nadaje się do tego bardzo dobrze. Jak kupiłem D3 i nie miałem jeszcze 24-70 tylko 17-55, to właśnie spróbowałem podpiąć taki telekonwerter i okazało się, że jest całkiem OK. Z Nikkora 17-55 zrobił się odpowiednik 24-77 tyle, że o świetle f/4. Zaraz pewnie napiszecie o stratach jakości, stratach światła, GO, itp. Wyprzedzając te argumenty napiszę tak:
- FX ma większą matrycę, czyli ma również większe piksele. W konsekwencji niewielkie pogorszenie jakości optycznej (dla konwerterów 1.4x przyjmowało się jeszcze niedawno, że jest ono pomijalne) praktycznie nie będzie widoczne na zdjęciach.
- Różnica pomiędzy cropem 1.5, a telekonwerterem 1.4 oczywiście jest, ale jest chyba pomijalna (zawsze można poszukać telekonwertera 1.5x) i już otrzymujemy ogniskowe (lub cropy) prawie jak z DXa.
- Spada oczywiście jasność zestawu o 1EV, ale to nie problem, bo małe szumy matryc FX na wysokich ISO pozwalają na bezkarne podniesienie czułości o to brakujące 1EV lub nawet jeszcze bardziej.
- Pozostają różnice w głębi ostrości, ale to dotyczy tylko bardzo ekstremalnych przypadków, bo jak by to dokładnie policzyć, to wzrost szerokości obszaru GO względem DXa będzie stosunkowo niewielki. Tu możemy się czasem podeprzeć zwykłym cienkim pierścieniem makro, który dodakowo podpiety do telekonwertera zmniejszy tę GO i to bardzo. Nie będzie wtedy nieskończoności, ale jak zawsze - coś za coś.
Można oczywiście powiedzieć, że ktoś na DXie używał TC1.7 z 70-200, czy z 300-tką i z FXem będzie miał z tym problem. Zgoda. To może być jakiś problem, bo łączenie telekonwerterów nie jest dobrym rozwiązaniem. Ale za to na FXie telekonwertery 2.0x dają nieco lepsze rezultaty, niż na DXie. Pozostaje również oprogramowanie na kompie, które pozwala to i owo dodatkowo wykadrować. Nie będzie to już 12mpix, a na przykład 10mpix, czy 8mpix, ale to dla zastosowań amatorskich i tak powinno wystarczyć.
Nikogo nie namawiam do FXa, ani do DXa. Oba warianty mają swoje zalety i wady, ale chcę tylko zwrócić uwagę na to, że z FXa za dwie, trzy lub cztery stówki da się zrobić coś w rodzaju opowiednika DXa, ale w drugą strone to już niestety nie działa.
Nie rozumiem. Przecież dalmierze to też był format... hm, "FX". ;-) A teraz właśnie brakuje mi dobrego, sensownie wycenionego, cyfrowego dalmierza. Może być nawet DX czy APS-H.
Dalmierz, nie był lustrem, ze wszystkimi swoimi niedogodnościami.
Co do małych luster, jest Sigma i rewelacyjny cenowo Olympus 4/3 (mikro lustrzanka).
A ja tylko tak przewrotnie zwrócę uwagę na drobny, choć często pomijany fakt. W DXie mamy cropa 1.5, w FXie niby go nie mamy, ale wystarczy podpiąć telekonwerter (np. 1.4x) i już znów tego cropa mamy.
Z tymi konwerterami, to nie jest chyba takie hop. Niby to samo, ale światło spada, jakość spada. Nie widzę korzyści przy krótkich ogniskowych.
BugsBunny
26-07-2008, 13:30
W DXie mamy cropa 1.5, w FXie niby go nie mamy
i to też do czasu :)
w tym hipotetycznym D3X czy Sony z matrycą 24MP obszar DX będzie rozdzielczością z grubsza odpowiadał matrycy D200 ( a pod względem jakości obrazu raczej C40D, bo to w końcu nowsza konstrukcja będzie ), więc argument o "300/2.8 za 5 kzł" upadnie - będzie 2w1
Tylko kto kupuje 24MP aby uzywac cropa ;) juz bym wolał 12 MP z D300 i "cropowane 300 2.8" ;)
Tylko kto kupuje 24MP aby uzywac cropa ;) juz bym wolał 12 MP z D300 i "cropowane 300 2.8" ;)
Ten, kto ma między innymi obiektywy DX.
Nawet jak teraz podejmiesz decyzję, ze idziesz w stronę FX i dzisiaj zamiast 17-55 f/2.8 DX kupisz 24-70 f/2.8, to i tak za rok, dwa będzie lepsze szkło i będziesz wymieniał.
24-70/2,8 już mam - odpowiadał mi jego zakres ogniskowych - nie sądzę żeby w ciągu roku czy dwóch wyszedł lepszy obiektyw, może za 5 lat, ale gdyby nie zakaz wykorzystania w produkcji ołowiu pewnie dalej byłby produkowany 28-70
TrOn, wiec widzisz ze jak chcesz szpanowac to nie masz wyjscia. tylko fx. nawet nie wiesz jak kolesie z d40 beda sie pod ziemie zapadali ze wstydu jak podepniesz 24-70. nie lam sie ze nie umiesz zdjec robic tym co masz jeszcze, kiedys sie nauczysz. ja wlasnie ide pasek z d700FX zakladac, jak wogole moglem pomyslec zeby inny kupic, chyba bylem chory ;)
tak ci tylko chcialem strescic polowe postow. ciekawe czemu zawsze ci co nie kupuja najwiecej narzekaja ;)
z nowych zeczy dodam ci ze lightroom z tego 3200 eliminuje wiecej niz polowe szumow (cienie nadal skopane jednak, cudow nie ma).
Ja np. na chwilę obecną centralnie olewam FX. Różnica w jakości obrazowania - aptekarska, różnica w cenie - olbrzymia.
Ja np. na chwilę obecną centralnie olewam FX. Różnica w jakości obrazowania - aptekarska, różnica w cenie - olbrzymia.
Dziękuję. :-D
Krzysiek29
26-07-2008, 15:52
Napiszę trochę przewrotnie;
obawiam się, że za 2-3 lata DX trudno będzie kupić a jeśli bawię się w ptaszyska to 400mm na DX to po cropie 600mm, do tego dużo lżejsze i znacznie tańsze .
TrOn, wiec widzisz ze jak chcesz szpanowac to nie masz wyjscia. tylko fx. nawet nie wiesz jak kolesie z d40 beda sie pod ziemie zapadali ze wstydu jak podepniesz 24-70. nie lam sie ze nie umiesz zdjec robic tym co masz jeszcze, kiedys sie nauczysz. ja wlasnie ide pasek z d700FX zakladac, jak wogole moglem pomyslec zeby inny kupic, chyba bylem chory ;)
tak ci tylko chcialem strescic polowe postow. ciekawe czemu zawsze ci co nie kupuja najwiecej narzekaja ;)
z nowych zeczy dodam ci ze lightroom z tego 3200 eliminuje wiecej niz polowe szumow (cienie nadal skopane jednak, cudow nie ma).
w końcu narzekanie to nasz narodowy sport, co ciekawe u mnie w sklepach D700 jest za 2400€ a D300 za 1699€ (D200+18-70 za 1799€ :mrgreen:), a płaca minimalna to 1600€ więc to szpanowanie inaczej wygląda - bez 2x D3 się nie da, a o szklarni nawet nie wspominam:-D. Z D40 to tylko wypadają z autokarów masy Japończyków (a przynajmniej mali i żółci) po czym wciskają spust migawki i kręcą filmy. Pasek no cóż, z D200 nawet nigdy nie odpakowałem, pewnie z kolejnego aparatu też nie odpakuję :mrgreen: - a dzisiaj widziałem gościa z D3 z niebieskim szerokim paskiem z napisem PRAKTICA :mrgreen:. Zdjęć aparatem nigdy nie pomyślałem nawet żeby robić, żona się lansuje z nowymi butami, a ja aparatem, ale jakieś murki i tablice testowe czasem dla lepszego samopoczucia popstrykam :mrgreen:
Myślałem że będzie jak zawsze, w lipcu to podobno gdzieś jest, a nie kurka leży i czeka i to jeszcze przed urlopem. A wszystko przez ta żonę co przy premierze D300 powiedziała, że poczekaj na D700 i sobie kupisz. No i wykrakała :mrgreen:
A faktycznie czasem drażniące jest że jak ktoś chce coś kupić, zastanawia się jak zrobić i radzi się na forum to połowa postów że to szpan, wyrzucanie kasy itd. Po to się pracuje żeby spełniać swoje małe marzenia i zachcianki - po D70 jechałem 1000km jak w Polsce był zupełnie niedostępny, do dzisiaj wspominam jak gnałem żeby zdążyć na granicę zanim wybije północ i wejdziemy do Unii Europejskiej. Skoro po zakupie nie muszę głodować to dlaczego nie. Widzę że to forum to w połowie finansiści i księgowi bo świetnie liczą co się komu opłaca, ale paradoksalnie ja nigdy nie pytałem czy to się opłaca. Oczywiście do śmierci mogę patrzeć jak mi pieniądze na koncie rosną a umrę i tak goły jak przyszedłem na ten świat.
Rozumiem że dla posiadaczy D300 przesiadka na D700 może być małoatrakcyjna, ale na forum są też posiadacze innych body i dla nich przesiadka z D70/D100/D200 to już może być wielka różnica w obrazie, na razie najwięcej widzę na forum głosów przeciw D700 wypowiadanych przez użytkowników D300
PS. Zdjęcia może kiedyś się nauczę robić - obiecuję. :)
PS 2. Siupes streściłeś też wątek perfekcyjnie ;) tylko ja nie o tym chce dyskutować, ale parę sensownych wypowiedzi jest, podobnie jak w mailach - 80% to spam :)
Jak masz kasę - to bierz, ja nie kupuję z czystego sknerstwa. Między D200 a D700 jest se mimo wszystko mała przepaść, na pewno fun factor tego ostatniego jest już na tyle duży, że będą to doskonale wydane pieniądze.
Jak masz kasę - to bierz, ja nie kupuję z czystego sknerstwa...
centuś krakowski :mrgreen:
...Między D200 a D700 jest se mimo wszystko mała przepaść, na pewno fun factor tego ostatniego jest już na tyle duży, że będą to doskonale wydane pieniądze.
Niech Tr0n zostawi D200 i dokupi D700 - i będzie dobrze.
Napiszę trochę przewrotnie;
obawiam się, że za 2-3 lata DX trudno będzie kupić a jeśli bawię się w ptaszyska to 400mm na DX to po cropie 600mm, do tego dużo lżejsze i znacznie tańsze .
Spokojna Twoja głowa, będzie można.
Co do kropów, to chyba nie wszyscy rozumieją o co chodzi. Na FX podpinając 400mm też masz 600mm, na dwa sposoby. Pierwszy - przełaczasz tryb na DX w aparacie i korzystasz z obrazu, z którego korzystałby system DX, czyli mniejszego (jakby po kropie), drugi - najzwyczajniej kadrujesz mniejszy obrazek z pełnej matrycy FX. A wszystko dlatego, że format DX wykorzystuje część obrazu FX.
Nie wiem, czy wystarczajaco jasno.
Tron - wogole nie wiem po co to piszesz wszystko, jak ci zona kazala po premierze d700 kupic to po co sie bedziesz klucil z tak blachego powodu ;)
jeszcze raz podkresle ze dla mnie przesiadka z d200 na d700 to krok milowy (iso,viewfinder nawet glupi wyswietlacz). pewnie gdybym mial d2x albo d300 to bym sie zastanowil bardziej, tak to zastanawialem sie tylko miesiac jakis. szybko poszlo :)
Tron - wogole nie wiem po co to piszesz wszystko, jak ci zona kazala po premierze d700 kupic to po co sie bedziesz klucil z tak blachego powodu ;)
O właśnie! Trzeba słuchać żony (oczywiście w granicach zdrowego rozsądku)
Pawel Pawlak
26-07-2008, 23:25
Jak dla mnie FX ma sens jeśli chcemy mieć znacząco cięższy, znacząco droższy i w zakresie najwyższych czułości znacząco lepiej obrazuejący sytem dający ładniejszą plastykę (czasem ma to większe, czasem mniejsze znaczenie). W pozostałych przypadkach dobry DX jest wystarczający ;)
Ps. Dziś w czatowni zabrakło mi FXa bo przez pewnien okres 500tka x 1.5 było znacząco za długo i za wąsko. Ale swojego d300 bym nie zamienił ;) Co innego dokupił do niego FXa ;)
grudzinsky
27-07-2008, 11:36
Tron tu naprawde nie ma sie nad czym zastanawiac :)
idziesz do sklepu, kupujesz i cieszysz sie ze sprzetu :) to jest bardzo proste :) tylko zostaw sobie d200 jako przedluzacz :)
wasilewskipiotr
27-07-2008, 12:44
TrOn, wiec widzisz ze jak chcesz szpanowac to nie masz wyjscia. tylko fx. .
Eeee... to szpanu wystarczy zwykly d40 90 % ludzi i tak tylko pyta ile to "cudo" ma megapixeli :-D
IMO wtedy jest najlepiej odpowiedziec ze 30 ...sami sprawdzcie reakcje ludzi:mrgreen:
Jakość obrazu - ta sama ilośc informacji zapisana na większej powierzchni musi być lepszej jakości niz zapisana na mniejszej powierzchni wobec czego obraz z matrycy FX powinien dawać większe możliwosci niż z matrycy DX i powinien mieć lepszą jakość. Wynik 3:3
hm, nie kapuje tego plusa dla FX. Piksel to piksel. Lepsze czułości ująłeś gdzieś indziej, inną GO też.
Nie chcę jednak mieć dwóch aparatów.
jesli kupisz D300, to trzymanie D200 ma mniejszy sens. Ale gdy kupisz D700 to ma spory sens. Wycięcie cropa z D700 da tylko 5 MPx, trochę mało. Gdyby FX miał 24 MPx to co innego - D200 mozna opylić. Tylko D3x będzie pewnie niestety ciut drogi.
Może muszę kolejnym punktom przyporządkować wagi procentowe aby zmienić wynik?
pewnie tak :-D
Cena akcesoriów, obiektywów do FX zależy bardziej od praw rynku, niż od rozmiaru matrycy - więc nie jest to moim zdaniem silny argument na rzecz DX. Im więcej puszek FX będzie na rynku tym większa produkcja dedykowanych im szkieł, tym niższe koszty produkcji - to prawo starsze niż grawitacja ;)
za analoga produkowano tylko szkła dla FX. No i nie pamiętam, by Nikkor 600/4 był tani.
Najsilniejszym argumentem na rzecz DX jest chyba przede wszystkim to, że "wydłuża" ogniskową - ale jeśli dziś po włączeniu "cropa" w d3, d700 mamy do dyspozycji te circa 5 mln pikseli, to za 2 lata będziemy zapewne mieli 10. I kolejny punkt na rzecz FX - po prostu będzie on oferował bardzo przyzwoity, opcjonalny a nie obowiązkowy crop znany z DX.
widać, że nie interesują cię skrajności, czyli np jasne tele. D3x będzie pewnie wcześniej niz za 2 lata. Tylko co chcesz zaproponować amatorowi zamiast DX? Żeby kupił D3x, bo sobie z niego wytnie 10 MPx ze środka? D3x to tez nie będzie tanie rozwiązanie.
dlaczego chce FF? proste. za rodzielczosc obrazu. Dlaczego zakładasz, że 12 MPx z FF ma większa rozdzielczość niż 12 MPx z DX ? Tak nie jest. Piksel jest piksel. To to samo.
TrOn nie zastanawiaj sie, nie wahaj tylko kup FF, ale D200 sobie zatrzymaj jako przedluzacz do tele :)
Przejściowo to najlepsza z opcji. Przejściowo, tzn dość długo :( - zanim matryce 24 MPx będa tanie.
Używka D200 to około 2 tys. Lepiej sobie go zostawić. To dobre body :-D
Prawdopodobnie ja wybiorę takie rozwiązanie.
Ja np. na chwilę obecną centralnie olewam FX. Różnica w jakości obrazowania - aptekarska, różnica w cenie - olbrzymia.
to by chyba wymagało doprecyzowania. Aptekarska w jakich zastosowaniach? Krajobrazie, portrecie itd? ja bym chyba jednak nie generalizował w tym miejscu.
to by chyba wymagało doprecyzowania. Aptekarska w jakich zastosowaniach? Krajobrazie, portrecie itd? ja bym chyba jednak nie generalizował w tym miejscu.
W moich zastosowaniach :D Efektywna rozdzielczość, ostrość rysunku jest praktycznie taka sama, za to DR jest lepsza. AF stał się mniej wygodny, za to lepszy jest wizjer i telewizor, w dodatku z LV. Oczywiście - szumy to wogóle nie ta bajka, ale ten aspekt pomijam, bo dla mnie ma to w praktyce stosunkowo marginalne znaczenie.
Jak masz kasę - to bierz, ja nie kupuję z czystego sknerstwa. Między D200 a D700 jest se mimo wszystko mała przepaść, na pewno fun factor tego ostatniego jest już na tyle duży, że będą to doskonale wydane pieniądze.
i tak zrobiłem ,nie pchałem się na siłę w D300 bo po przesiadce z D70s na D200 stwierdziłem ze mimo wielu wyimaginowanych mz.narzekań to naprawdę fajna puszka - zamiast tego zainwestowałem w szkła i prawdopodobnie jutro podepnę D700
mz. marketing wyprze z rynku DX-a wczesniej czy pózniej, bo jak ktoś słusznie zauważył po co sprzedawać taniej skoro mozna drożej ,ja sadzę ze za parę lat a moze nawet nw niedalekiej przyszłosci zobaczymy zaawansowany kompakt z FX-em
ponadto zawsze rynek będzie się dzielił na amatorski, semi i pro ,sadzę że FX zawita również do modeli niższych i zaistnieje ze szkłami ciemniejszymi ,będzie podobnie jak do niedawna z wielkością matrycy D40 dostał 10mln
niestety wysoka pólka zawsze będzie w cenie bo to w niej zawsze będzie ta naj technologia - a chyba nie sadzicie
ze rozwój wszystkiego co zwiazane jest z fotografia zarzyma się w miejscu
dlatego miedzy innymi jestem za FX-em - piszę miedzy innymi bo przesiadka jak to napisał Czornyj z D200 na D700 w moim przypadku jest dla mnie argumentem nie do przeskoczenia
Pielgrzym
07-08-2008, 14:09
Witam,niedlugo zostane posiadaczem D80 :D
W dalszej lub blizszej przyszlosci D700,moze D3 ;)
Zastanawiam sie teraz czy moge kupic do D80 szkla pod Fx-a,
(o ile jest to mozliwe) czy zostac przy Dx?
Do tej pory myslalem o: Nikon Af-S 70-200/2.8 Vr Ifed G Nikkor i Nikon AF-S DX Nikkor 17-55mm f/2.8G IF-ED
Teraz mam ambaras ;)
Pawel Pawlak
07-08-2008, 14:23
Pielgrzym, wydaje mi się że wszystko zależy po co kupujesz ten sprzęt. JEśli jesteś kolekcjonerem, to kupuj od razu pod FXa - czyli zamiast kup sobie 24-70 a zamiast 70-200 sigmę 120-300f2.8 ( boirę pod uwagę zakres ogniskowych który podałeś i DXowego cropa puszki do której będziesz je przez jakiś czas podpinał). A jeśli do robienia zdjęć, to zastanów się jakie ogniskowe Ci są potrzebne i wtedy dokonaj właściwego wybory. Powodzenia....
Jak pomyślę,że miałbym sprzedać d300 i dołożyć co najmniej czwórkę do d700 to mi się słabo robi. A jak bym miał zostawić sobie d300 w zapasie i wyłożyć ósemkę to mnie mdli. Pełna klatka nie zmieni nic w moim foceniu. Największym problemem w tej chwili jest brak czasu. Gdybym miał czasu pod dostatkiem, mógłbym do usr...nia robić fajne lub nie fajne fotki za pomocą d300. Następne body będzie FX, ale to raczej kwestia czasu niż ciśnienia na parametry/ jakość, których teraz mi nie brakuje.
Pzdr
Ja chwilowo zostaję w dx. Po d2h jestem rozbestwiony, klawiszologia weszła w palce musiałbym więc kupować d3, na który mnie jeszcze nie stać (może za 2-3 lata cena spadnie do poziomu akceptowalnego). Za niedługi czas dokupię sobie d2xs, bo cena stała się atrakcyjna a wysokie iso prawie i tak nie używam więc nie boję się szumu i utraty detali ;-).
Pozdrawiam
Ulv
Kraftsman
07-08-2008, 20:18
Postawiłem na FX. Chodziło o to aby nie mieć dylematów, których dotyczy ten wątek.
Zbigniew
07-08-2008, 20:38
O żesz. Widzę, że Ci jedno zero przybyło w stopce :)
O żesz. Widzę, że Ci jedno zero przybyło w stopce :)
Do swojej też dopisz zero. :wink: Zaraz pojawi się tasiemcowy wątek o Nikonie D2000. :-D
Kraftsman
07-08-2008, 21:22
O żesz. Widzę, że Ci jedno zero przybyło w stopce :)
przy okazji zniknęło trochę DX-owych szkiełek. W tym nieodżałowane 30 1.4. Ale cóż, spokój też ma swoją cenę :-D
Pawel Pawlak
07-08-2008, 21:24
przy okazji zniknęło trochę DX-owych szkiełek. W tym nieodżałowane 30 1.4. Ale cóż, spokój też ma swoją cenę :-D
Aha jak ja chciałbym być w takiej komfortowej sytuacji ;) miałem d300 i byłem zadowolony z d300. Ale widziełem przewagę kilku cech d3. Ale dx był mi też potrzebny... cały czas dylemat ;) teraz udało się go rozwiązać w cenie d3 ;)
hmm.czytam czytam czytam.....cholera co robić???-przesiadam się z D300 na 700 dlatego,że mam wsie szkła do FXa...i pod tym katem kompletowałem szklarnie-dyskusja przypomina trochę dyskusje o wyższości świąt jednych nad drugimi, jedna i druga strona ma argumenty za i przeciw-jedna szkoła falenicka / inna otwocka -jedna i druga strona ma racje,ale jednak mimo wszystko uważam ,że FX będzie jednak "śpiewką przyszłości" - gdy parę lat temu zamieniałem bronice 6x6 na wielki format - już wiedziałem ,że cyfra, chcąc nie chcąc zmusi mnie do sprzedaży kamery Toyo-i tak się stało :( CD wyparło "czarna płytę"-i mimo,że osobiście gram na lampie z gramofonem, to nie dziwię się ,że tak się dzieje...ale tu akurat odwrotnie- wiadomo ,ze FX lepszy od DX..pytanie tylko czy stosunek jakość/cena uzasadnia ta przesiadkę..ja uważam ,że nie..ale ja gupi jestem i się przesiadam:)
michal8791
07-08-2008, 21:36
ja przytocze fragment artukulu z jednego z portali na podobny temat:
" ...Mniejszy rozmiar klatki ma jednak również zalety. Do najważniejszych należy fakt, że obiektywy rzutujące na niepełnoklatkowy przetwornik mogą być mniejsze i łatwiejsze w produkcji od swoich "większych braci"...
Istnieją też dwie grupy fotografów, dla których zjawisko pozornego wydłużenia ogniskowej może być bardzo pożądane. Są to osoby fotografujące sport oraz zwierzęta. W obu przypadkach możliwość silniejszego powiększenia fotografowanego obrazu – nawet jeżeli ma to miejsce tylko dzięki rzutowaniu go na mniejszy kadr – może być pozytywnym zjawiskiem. Wniosek jest prosty: w stosunku do cropa, podobnie jak i do innych rzeczy, nie powinniśmy bezkrytycznie powtarzać zasłyszanych sloganów. "
Ja zamieniłem na początku sierpnia format DX na DX , mowiac dokładniej 6MP na 6MP i nie załuje ani troche, jak dla mnie jest to wystarczajace a zdjecia jakie " przelewam " na papier to u mnie max 20x30cm a ta matryca w zupełności wystarcza. Jesli kiedykolwiek bede chciał rwobic wiekszy wydruk to tez sie da.
przy okazji zniknęło trochę DX-owych szkiełek. W tym nieodżałowane 30 1.4. Ale cóż, spokój też ma swoją cenę :-D
było od razu kupic N35/2 w miejsce S30/1,4 postawic na optykę pod FX :), to było niemal pewne od roku
Zbigniew
07-08-2008, 21:41
35/2 ? Taką ciemnicę ? :twisted:
35/2 ? Taką ciemnicę ? :twisted:
przy użytecznym wysokim ISO starczy, za te pieniądze i AF celniejszy
Kraftsman
07-08-2008, 22:04
było od razu kupic N35/2 w miejsce S30/1,4 postawic na optykę pod FX :), to było niemal pewne od roku
Już pewnie się powtarzam, ale pod DX-em N35 nie umywa się do S30. Koniec, kropka :mrgreen:. Teraz Sigmę zastąpił mi N50. Poczekam sobie cierpliwie na nowe stałki AFS od Nikona.
Sorki na OT.
35/2 ? Taką ciemnicę ? :twisted:
za to z autofocusem i to działającym :)
Kraftsman
07-08-2008, 22:13
Aha jak ja chciałbym być w takiej komfortowej sytuacji ;) miałem d300 i byłem zadowolony z d300. Ale widziełem przewagę kilku cech d3. Ale dx był mi też potrzebny... cały czas dylemat ;) teraz udało się go rozwiązać w cenie d3 ;)
Nie ma jak udana inwestycja w spokój ducha :-D.
Do swojej też dopisz zero. :wink: Zaraz pojawi się tasiemcowy wątek o Nikonie D2000. :-D
;)
...no i stało się, Zbyszek juz ma D2000 a Wy o jakimś D700 gadacie :p ;)
Czytam ten wątek i jestem już trochę zakręcony. Przesiadam się z D70s i myślałem o D300. Z innej beczki zastanawiałem się czy nie lepiej kupić D200 a do tego jakiś obiektyw, a tu nagle wychodzi D700 i powstaje kolejny dylemat. Niestety, 7-setka to już ogromna inwestycja, bo prócz body dochodzą jeszcze szkła, a ani tamron 17-50 ani sigma 70-200 pod pełną klatkę nie będą w 100% wykorzystywać potencjału D700. Jest to spory problem, bo za parę lat może nie będe mógł kupić żadnego obiektywu pod DX. I co tu robić?
ani sigma 70-200 pod pełną klatkę nie będą w 100% wykorzystywać potencjału D700.
A niby dlaczego nie? To szkło jest także do FX (oznaczenie DG).
Zbigniew
07-08-2008, 22:45
I co tu robić?
Weź jak ja kredyt na dom. Przez kolejne kilkadziesiąt lat nie kupię już nawet Zenita :cry:
Weź jak ja kredyt na dom. Przez kolejne kilkadziesiąt lat nie kupię już nawet Zenita :cry:
Przestań bzdury pisac dzieciakowi. Nie dalej jak za 2 miechy bedziesz miał na bank D700, wiec nam tu nie... :-P
Kraftsman
07-08-2008, 22:47
I co tu robić?
Kasę! Kasę robić :mrgreen:
Kiedyś był w sklepach taki zestaw dla młodzieży. Nazywał się mały drukarz.
I wcale nie był przeznaczony dla sędziów piłkarskiej ekstraklasy. :mrgreen:
A niby dlaczego nie? To szkło jest także do FX (oznaczenie DG).
Obawiam się niestety, że to szkło nie ma tych dwóch magicznych DG. Ja mam chyba tą 1 wersję APO EX. Z kretytem też ciężko bo niechcą dawać studentom/uczniom na dowód. Mieszkania z zastaw też nie dam bo takowego nie posiadam.
A kasę też by się chciało robić, ale maszynka do robienia pieniędzy za droga :)
Kraftsman
07-08-2008, 23:06
Obawiam się niestety, że to szkło nie ma tych dwóch magicznych DG. Ja mam chyba tą 1 wersję APO EX. Z kretytem też ciężko bo niechcą dawać studentom/uczniom na dowód. Mieszkania z zastaw też nie dam bo takowego nie posiadam.
A kasę też by się chciało robić, ale maszynka do robienia pieniędzy za droga :)
W takim razie... zdjęcia robić:mrgreen: I nie przejmować się forumowymi onanistycznymi orgiami.
Przecztałem właśnie fajny artykulik na fotografuj.pl dotyczący "Kingsize'a. Po przemyśleniu i ocenieniu wszstkich "Za" i "Przeciw" jakie znalazłem na forum i w artykułach taki jak zamieszczony w w/w portalu widzę, że pchanie się w moim przypadku w FF nie ma sensu. Na fotografi nie zarabiam, a do zrobienia ślubu w zupełności wystarczy mi DX. Tylko ten wizjer w FF trochę nęci. Czy było gdzieś porównanie szumów z D300 i tych z D700? W swojej D70s praktycznie nie używałem ISO powyżej 640 choć już i przy tej czułości robiła się sieczka. Z tego wynika, że D300 mi w zupełności wystarcz. Tyle tylko, że nie wiem czy lepiej kupić D300 czy D200 i jakieś porządniejsze szkło.
Tyle tylko, że nie wiem czy lepiej kupić D300 czy D200 i jakieś porządniejsze szkło.
mini21, proszę Cię .. nie strasz.. :)
..Czy było gdzieś porównanie szumów z D300 i tych z D700? ...
były porównywane szumy D300 i D3 - to to samo.
Ja zrobiłem porównanie szumów d200 i D700, ale to będzie pierw na fotopolis.
mini21, proszę Cię .. nie strasz.. :) Sorry, ale o co chodzi? Mam problem z wyborem i tyle. Czy myślenie o tym aż tak cię przeraża?
były porównywane szumy D300 i D3 - to to samo. .....
A nie pomyliło ci się czasem D300 z D700?
Gawronnek
08-08-2008, 09:17
A nie pomyliło ci się czasem D300 z D700?
chyba że myślał tylko o niskich ISO, bo różnicę między D300 a D700 widać już od ISO800
Krzysiek82
08-08-2008, 09:24
chyba że myślał tylko o niskich ISO, bo różnicę między D300 a D700 widać już od ISO800
Raczej inaczej to trzeba zrozumieć: Jacek_Z napisał, że było porównanie szumów D300 - D3, więc porównanie D300 - D700 to to samo, bo D3, a D700 to niemal to samo. Co za różnica czy porównamy D300 z D700 czy D3.
Inaczej, bo niektórzy źle rozumieją:
czy porównany D300 z D3, czy D300 z D700, to dostaniemy to samo, bo D3 i D700 daję podobne, jak nie te same wyniki. Więc jeśli D300 przegrywa w porównaniu z D3, to identycznie przegra w porównaniu z D700. To według mnie miał na myśli Jacek_Z pisząc:
"
Napisał mini21 Zobacz post
..Czy było gdzieś porównanie szumów z D300 i tych z D700? ...
były porównywane szumy D300 i D3 - to to samo."
Pozdrawiam
A miałeś te puszki w ręku, czy tylko tak sobie piszesz, co ci do głowy przyjdzie? Gdybyś je miał, to byś natychmiast zauważył, że w dziedzinie szumów D300 wyrażnie odstaje od pozostałej dwójki. Musi odstawać.
Krzysiek82
08-08-2008, 09:32
Do mnie to pytanie, bo nie rozumiem? Nie, nie miałem tych puszek w ręku. Mam tylko D300. I nie napisałem, że szumy D300 są takie jak w D700 czy D3.
Napisałem tylko, o co chodziło według mnie autorowi Jacek_Z. Że porównanie szumów D300 - D3 wychodzi tak samo jak D300 - D700, bo D3 i D700 to jest prawie to samo. Skoro było porównanie D300 - D3, to po co robić D300 - D700. To według mnie miał na myśli Jacek_Z. Nigdzie nie napisałem, że szumy w D300 i D700 / D3 są takie same.
Teraz jaśniej?
Panowie.
Wiadomo że w testach D 300 będzie wypadał trochę gorzej niz D 700 czy D 3, tyle ze róznice te nie będą powalające. Powód jest prosty - to sa puszki z róznuych pułek. W końcu każda stajnia produkuje puszki dla róznych odbiorców. Wiadomo ze d 3 bedzie niemal zawsze naj, bo to model najwyższy w ofercie. Tyle ze pytanie brzmi czy każdy z nas musi mieć zaraz d 3 albo d 700 bo inaczej nie jest w stanie robić dobrych zdjeć. Jak tu ktoś kieedys słusznie zauważył: aparat nie powinien przeszkadzac w robioeniu zdjęć i tyle. Wiadomo, ze zawsze wychodzic będą puchy lepsze i drozsze. tylko w pogoni za tymi nowinkami, w oczekiwaniu na ich premiery a potem odkładaniu grosza do grosza zapominamy czasem o najważniejszym - o robieniu zdjęć. Miałem D 70 S i nauczyłem sie nim robić niezle zdjecia. Mam D 300 i poznaję sprzet - istotnie wizjer jasny, puszka pancerna i przyjemnosc z uzytkowania. ale czy to zaraz oznacza ze D 70 S był do niczego ?????? Nie, po prostu D 300 jest wygodniejszy i bardziej przewidywalny w róznych sytuacjach to wszystko. Puszka d 70 s to nadal dobra puszka, brak jej wielu nowinek bo i starsza i inaczej pozycjonowana niz d 300. Podobnie jest moim zdaniem z przewagami D 700 i D 3 nad D 300. (pomijam różnice wynikajace z pełnej klatki i co za tym idzie wielkoscia pikseli).
Obawiam się niestety, że to szkło nie ma tych dwóch magicznych DG.
To conajmniej dziwne, ze starsze wersje tego szkla nie są DG, a nowsze (np. moja) są.... Coś kręcisz...
Fatman pokazywał na cyberfoto zdjecia D3 z Sigmy 70-200 i były całkiem OK.
Pawel Pawlak
08-08-2008, 10:07
z rocznej praktyki z d300 mogę powiedzieć tylko tyle, że w zależności od tego w jakim świetle i co fotografujemy iso800-2000 pozwala na uzyskanie bardzo wysokiej jakości powiększenia w formacie 30x45. Z tego co zauważyłem D700 daje dodatkowe 1.5-2.5 EV przewagi - z tym że na każdej wyższej czułości, detale w cieniach są w d700 lepie rejestrowane (pewnie zauważy się to przy dokładnym porównywaniu odbitek) Poza tym, podejrzewam że to z racji innego - mniej kontrastowego i płynniejszego rozmycia elementów poza strefą ostrości, właśnie te 2. plany, elementy poza strefą GO są w d700 po prostu przyjemniejsze dla oka a szum mnie natarczywy.
Raczej inaczej to trzeba zrozumieć: Jacek_Z napisał, że było porównanie szumów D300 - D3, więc porównanie D300 - D700 to to samo, bo D3, a D700 to niemal to samo. Co za różnica czy porównamy D300 z D700 czy D3.
Inaczej, bo niektórzy źle rozumieją:
czy porównany D300 z D3, czy D300 z D700, to dostaniemy to samo, bo D3 i D700 daję podobne, jak nie te same wyniki. Więc jeśli D300 przegrywa w porównaniu z D3, to identycznie przegra w porównaniu z D700. To według mnie miał na myśli Jacek_Z pisząc:
"
Napisał mini21 Zobacz post
..Czy było gdzieś porównanie szumów z D300 i tych z D700? ...
były porównywane szumy D300 i D3 - to to samo."
dokładnie tak. Czasami niezbyt jasno formułuje myśli. JK, mi chodziło mi o to, że jeśli już porównywano D300 i D3 w dziedzinie szumów, to porównywanie D300 i D700 jest tak identyczne do wcześniejszego z porównań, że nie trzeba go przeprowadzać, tylko sobie wziąć wyniki z tamtego.
Może już odplątałem :-D a może zaplątałem bardziej?:mrgreen:
porównanie D200 i D700 na iso 1600 wygląda masakrycznie:mrgreen:, ba nawet biorąc D200 na 1600, a D700 na 3200 - nadal różnica kolosalna. Pokaże to w osobnym wątku później.
Pielgrzym
08-08-2008, 10:22
Pawel nie jestem pewien czy dobrze zrozumialem.Chodzi ci o to zeby nie kupowac do D80 najdrozszych szkiel skoro mam zamiar pozniej kupic np D3?
Kolekcjonerem nie jestem ;)
A co do ogniskowych, to wybralem te szkla bo uwazam je za optymalne dla mnie,
przynjamniej na poczatek.Czas i zdjecia pokaza czy wybor byl sluszny ;)
Moim zdaniem, na FX mogą pokusić się ludzie, którzy focą Nikonami serii DXX lub D200 i mają większość szklarni pod pełną klatkę. Rzadziej będzie to osoba mająca np D300.
Pawel Pawlak
08-08-2008, 10:31
Pawel nie jestem pewien czy dobrze zrozumialem.Chodzi ci o to zeby nie kupowac do D80 najdrozszych szkiel skoro mam zamiar pozniej kupic np D3?
Kolekcjonerem nie jestem ;)
A co do ogniskowych, to wybralem te szkla bo uwazam je za optymalne dla mnie,
przynjamniej na poczatek.Czas i zdjecia pokaza czy wybor byl sluszny ;)
Chodzi mi o to że jeśli ktoś lubi ultraszerokie kadry i zaczyna od matrycy DXowe, to bez sensu jest kupowanie 14-24 (na DX 21-36) z myślą o wykorzystaniu go w pracy z FXem. No bo skoro na początku to 21-36 starcza, to po cholerę kupować ten obiektyw z myślą o FX kiedy będzie on zdecydowanie szerszy ?? Jeśli zależy nam na tych 14-24 to trzeba kupić np. sigmę 10-20 DX zakłądając że jak zmienimy sprzęt na FX to zmienimy także obiektyw.
Witam, czytam posty i mam wrażenie, że choć trudno sie przyznać do tego - to jednak każdego tyłek ściska i nie wierzę, że gdyby kazdy z piszących o tym że nie warto kupić D700 - dostał taką puszkę od NIKONa z marszu zacząłby twierdzić, że to najlepsza puszka jaką miał itd. To normalne, ze oprócz frajdy z robienia zdjęć kręci nas także sprzęt i nie ma w tym nic złego. Rozumiem też, że gdy pół roku temu ktoś wydał 7 tysiecy na D300 to teraz może mieć coś w rodzaju pewnego moralnego poczucia, że trochę Nikon "pojechał". Dla mnie przesiadka z D80 na D700 to kwestia kasy i czasu - mysle w listopadzie puszkę bedzie mozna śmiało kupić za jakieś 7 tysiaków w Polsce. A D80 zostawie jako puszkę rezerwową.
Dla mnie przesiadka z D80 na D700 to kwestia kasy i czasu - mysle w listopadzie puszkę bedzie mozna śmiało kupić za jakieś 7 tysiaków w Polsce. A D80 zostawie jako puszkę rezerwową.
Widzę, że kombinujemy podobnie :)
Witam, czytam posty i mam wrażenie, że choć trudno sie przyznać do tego - to jednak każdego tyłek ściska i nie wierzę, że gdyby kazdy z piszących o tym że nie warto kupić D700 - dostał taką puszkę od NIKONa z marszu zacząłby twierdzić, że to najlepsza puszka jaką miał itd.
Jakby dawali jeszcze do tego 105 - 300/2.8 VR to ok...
Nadal niektorym trudno zrozumiec ze w pewnych dziedzinach crop to zaleta - przeginajac w druga strone - posiadaczom FX tylek sciska jak potrzeba jasnej dluzszej ogniskowej,a juz w ogole im wszystko sciska jak widza skany ze sredniego formatu...
Rozne potrzeby,rozne aparaty i tyle.
Vodafone
08-08-2008, 11:41
Mam prośbę... szukam już od godziny ;-) linku do strony na której były przykłady tych samych kadrów zrobinych " DX-em oraz FX-em " chyba to był link z forum canona ale nie jestem pewien... czy może ktoś pamięta w którym wątku ten link się pojawił albo może dysponuje takowym linkiem ?
Witam, czytam posty i mam wrażenie, że choć trudno sie przyznać do tego - to jednak każdego tyłek ściska i nie wierzę, że gdyby kazdy z piszących o tym że nie warto kupić D700 - dostał taką puszkę od NIKONa z marszu zacząłby twierdzić, że to najlepsza puszka jaką miał itd. To normalne, ze oprócz frajdy z robienia zdjęć kręci nas także sprzęt i nie ma w tym nic złego. Rozumiem też, że gdy pół roku temu ktoś wydał 7 tysiecy na D300 to teraz może mieć coś w rodzaju pewnego moralnego poczucia, że trochę Nikon "pojechał". Dla mnie przesiadka z D80 na D700 to kwestia kasy i czasu - mysle w listopadzie puszkę bedzie mozna śmiało kupić za jakieś 7 tysiaków w Polsce. A D80 zostawie jako puszkę rezerwową.
Kto kupił D300, a teraz chciałby mieć D700 musi do interesu dołożyć. Kto teraz kupi D700, a za jakiś czas będzie chciał sobie wymienić na D900 lud D4, również dopłaci. Podobnie jest z samochodami, komputerami, telewizorami i co tu dużo ukrywać z żonami / mężami. :mrgreen:
Odnawianie sprzętu kosztuje i należy się z tym pogodzić. Trudno bowiem całe życie przeżyć z zaciśniętym tyłkiem. Tym bardziej, że Nikon i inni zawsze będą mieli nowy model, którym będą nas kusić.
Właśnie dziś przyszła do mnie lampka SB-900. W instrukcji do niej napisano, że upgrade firmware'u można zrobić jedynie z D700 i D3 (od firmware 2.0), więc inaczej mówiąc profesjonalna SB-900 nie współpracuje z D300 do końca. Filtry kolorowe też widziane z body tylko FX. To jest utrzymywanie "półprofesjonalnego" D300 w randze co najwyżej zapasowego body (albo teraz już raczej: dla ambitnych amatorów).
D300 zestarzeje się szybciej niż ktokolwiek myśli, bo pod koniec tego roku, po puszczeniu na rynek D90 z matrycą cMOS na Święta Bożego Narodzenia. Moim zdaniem, jeśli wyjdzie DX-owe body serii 3-cyfrowej, to najwyżej jeszcze raz, czyli jakieś D400, jako megapikselowy upgrade D300 (18 MP?). Pewnie wyjdzie też następca D700 w tej samej rozdzielczości 18 MP, ze względu na Canona 5D mkII (zobaczymy).
DX już w tej chwili nie jest nawet semiprofi formatem dla Nikona i tak zostanie. Matryca cMOS FX trafi za 2 lata do body dwucyfrowego, czyli plastiku za 1000$, a DX to już będzie tylko amatorka za psie pieniądze i z ciemnymi szkłami. Za rok każde droższe szkło DX będzie 2x tańsze niż dziś, a D300 będzie można kupić na Allegro za 2,5 tys. zł na resztkach gwarancji.
Czy ktoś policzył ile szkieł o jasności "profesjonalnej" f/2,8 oferuje Nikon dla DX i dla FX?
Jeśli ktoś ma wątpliwości co do masy szkieł FX, to wystarczy zauważyć, że Nikon ma ciągle dużą lukę do wypełnienia w postaci szkieł o światłosile f/4. To jest rozwój na następne 3 lata po zabiciu DX-a.
Edit: a jeszcze dopiszę, że chodzi mi o DX dla zawodówców. Dla amatorów będzie DX z bajerami, wkładanymi do niskich puszek (kręcenie filmów, jak najwięcej efektów w programów graficznych bezpośrednio w body, korekty wad obiektywów itp itd). Nikon tak zaraz nie wypuści DX-a z rąk - może coolpixy DX?
BTW: SB-900 rządzi ze swoimi dźwiękami zoomu i strzelaniem na pełnej mocy a'la lasery Stars Wars :-) Kawał krowy jednak, ale fajniutka.
Pozdrawiam.
porównanie D200 i D700 na iso 1600 wygląda masakrycznie:mrgreen:, ba nawet biorąc D200 na 1600, a D700 na 3200 - nadal różnica kolosalna. Pokaże to w osobnym wątku później.
Ja sobie porownalem ISO 800 z D200 z ISO 1600 Canona 30D. I niestety, D200 mnie opusci, mimo, ze puszka wspaniala. Nikon bedzie u mnie, jak D300 stanieje.
Właśnie dziś przyszła do mnie lampka SB-900...
Mało tego, że profi lampa, to jeszcze przyszłość przepowiada. :mrgreen:
Krzysiek29
12-08-2008, 09:35
To jest utrzymywanie "półprofesjonalnego" D300 w randze co najwyżej zapasowego body (albo teraz już raczej: dla ambitnych amatorów).
D300 zestarzeje się szybciej niż ktokolwiek myśli, bo pod koniec tego roku, po puszczeniu na rynek D90 z matrycą cMOS na Święta Bożego Narodzenia.
Dobrze, że się pozbylem D300 :mrgreen:. Normalny obciach.
Kraftsman
12-08-2008, 09:54
Właśnie dziś przyszła do mnie lampka SB-900. W instrukcji do niej napisano, że upgrade firmware'u można zrobić jedynie z D700 i D3 (od firmware 2.0), więc inaczej mówiąc profesjonalna SB-900 nie współpracuje z D300 do końca. Filtry kolorowe też widziane z body tylko FX. To jest utrzymywanie "półprofesjonalnego" D300 w randze co najwyżej zapasowego body (albo teraz już raczej: dla ambitnych amatorów).
D300 zestarzeje się szybciej niż ktokolwiek myśli, bo pod koniec tego roku, po puszczeniu na rynek D90 z matrycą cMOS na Święta Bożego Narodzenia. Moim zdaniem, jeśli wyjdzie DX-owe body serii 3-cyfrowej, to najwyżej jeszcze raz, czyli jakieś D400, jako megapikselowy upgrade D300 (18 MP?). Pewnie wyjdzie też następca D700 w tej samej rozdzielczości 18 MP, ze względu na Canona 5D mkII (zobaczymy).
DX już w tej chwili nie jest nawet semiprofi formatem dla Nikona i tak zostanie. Matryca cMOS FX trafi za 2 lata do body dwucyfrowego, czyli plastiku za 1000$, a DX to już będzie tylko amatorka za psie pieniądze i z ciemnymi szkłami. Za rok każde droższe szkło DX będzie 2x tańsze niż dziś, a D300 będzie można kupić na Allegro za 2,5 tys. zł na resztkach gwarancji.
Czy ktoś policzył ile szkieł o jasności "profesjonalnej" f/2,8 oferuje Nikon dla DX i dla FX?
Jeśli ktoś ma wątpliwości co do masy szkieł FX, to wystarczy zauważyć, że Nikon ma ciągle dużą lukę do wypełnienia w postaci szkieł o światłosile f/4. To jest rozwój na następne 3 lata po zabiciu DX-a.
Edit: a jeszcze dopiszę, że chodzi mi o DX dla zawodówców. Dla amatorów będzie DX z bajerami, wkładanymi do niskich puszek (kręcenie filmów, jak najwięcej efektów w programów graficznych bezpośrednio w body, korekty wad obiektywów itp itd). Nikon tak zaraz nie wypuści DX-a z rąk - może coolpixy DX?
BTW: SB-900 rządzi ze swoimi dźwiękami zoomu i strzelaniem na pełnej mocy a'la lasery Stars Wars :-) Kawał krowy jednak, ale fajniutka.
Pozdrawiam.
Zapomniałeś dodać: z serdecznymi pozdrowieniami dla wszystkich jeleni, którzy dali się nabrać i kupili D300 :mrgreen:
Edit.: PS. To jest perełka w mojej kolekcji onanistycznych postów.
Zbigniew
12-08-2008, 10:00
Zdecydowanie perełka. Niestety/na szczęście za pewnie około rok-półtora będzie można to samo napisać o użytkownikach D700 :mrgreen: :twisted:
Kraftsman
12-08-2008, 10:03
Zdecydowanie perełka. Niestety/na szczęście za pewnie około rok-półtora będzie można to samo napisać o użytkownikach D700 :mrgreen: :twisted:
Jeśli Nikon utrzyma swoje obłąkańcze tempo wprowadzania na rynek nowych puszek, to pewnie już za pół roku :mrgreen: Nic to, wyrzucę na śmietnik i pobiegnę kupić D900.
Dobrze, że się pozbylem D300 :mrgreen:. Normalny obciach.
A kiedy Ty miałeś D300? :mrgreen:
A odnośnie tematu... To naiwnym trzeba być by pisać, że przyszłość to FX w obecnym wydaniu.
Przy obecnym postępie w elektronice nie ma takiego pojęcia w ogóle jak przyszłościowy zakup.
whatsilenceknows
12-08-2008, 10:24
Przy obecnym postępie w elektronice nie ma takiego pojęcia w ogóle jak przyszłościowy zakup.
Chyba, że poprzez to pojęcie rozumiesz zakup sprzętu, który spełnia twoją 'wish-listę' w 100% i włączenie rozsądku, a wyłączeniu pędu na nowinki. Trudne. ;-)
Pawel Pawlak
12-08-2008, 10:25
Widzę tu pewną niekonsekwencję w działaniu nikona. Skoro sb900 jako pierwsza lampa naprawdę poprawnie wykrywa DX i FX i potrafi dostosować swoją pracę do właściwego formatu klatki (i kąta widzenia obiektywu), to dlaczego tak naprawdę nadaje się głównie do body FX ?
Miejmy nadzieję, że nowy soft do d300 co nieco zmieni ;)
Nikon rzeczywiście przyspiesza. CMOS załapał się zaledwie do trzech modeli i już zmiana. W D3X ma być nowa matryca: TIMOS (Time Interpolated Metal-Oxide-Semiconductor). 38.7 milionów pikseli. Cena bez zmian.
Krzysiek29
12-08-2008, 14:21
A kiedy Ty miałeś D300? :mrgreen:
Już w styczniu przeczuwałem sprawę i sprzedałem mniej doświadczonemu użytkownikowi Forum Nikona :), który pewnie się teraz z nim męczy i nie wie co dalej począć.
Już w styczniu przeczuwałem sprawę i sprzedałem mniej doświadczonemu użytkownikowi Forum Nikona :), który pewnie się teraz z nim męczy i nie wie co dalej począć.
Tiaaa.. i teraz co masz? :mrgreen:
Już w styczniu przeczuwałem sprawę i sprzedałem mniej doświadczonemu użytkownikowi Forum Nikona :), który pewnie się teraz z nim męczy i nie wie co dalej począć.
Tej przebiegłości nie można zmarnować. Moim zdaniem powinieneś pójść za ciosem i natychmiast po zakupie D700 pozbyć się go. D900 jest już na ukończeniu i niebawem będzie go można kupić, naturalnie po to aby go natychmiast sprzedać jakiemuś frajerowi, itd, itd, aż przyjadą chłopcy z kaftanem i znowu nastanie błogi spokój. :mrgreen:
Pawel Pawlak
12-08-2008, 14:37
Nikon rzeczywiście przyspiesza. CMOS załapał się zaledwie do trzech modeli i już zmiana. W D3X ma być nowa matryca: TIMOS (Time Interpolated Metal-Oxide-Semiconductor). 38.7 milionów pikseli. Cena bez zmian.
Taaa... pełen wypas...
przy takiej rozdzielczości szkła trzeba by pewnie przymykać do f8 żeby dawały radę, ale z kolei przy f5.6 dyfrakcja zaczynała by już robić mydełko.
Tej przebiegłości nie można zmarnować. Moim zdaniem powinieneś pójść za ciosem i natychmiast po zakupie D700 pozbyć się go. D900 jest już na ukończeniu i niebawem będzie go można kupić, naturalnie po to aby go natychmiast sprzedać jakiemuś frajerowi, itd, itd, aż przyjadą chłopcy z kaftanem i znowu nastanie błogi spokój. :mrgreen:
Dokładnie, buhaahahaa....:mrgreen:
Krzysiek29
12-08-2008, 14:48
Tej przebiegłości nie można zmarnować. Moim zdaniem powinieneś pójść za ciosem i natychmiast po zakupie D700 pozbyć się go. D900 jest już na ukończeniu i niebawem będzie go można kupić, naturalnie po to aby go natychmiast sprzedać jakiemuś frajerowi, itd, itd, aż przyjadą chłopcy z kaftanem i znowu nastanie błogi spokój. :mrgreen:
:):)
:):)
No napisz Krzysiek jaki teraz masz korpus.
Taaa... pełen wypas...
przy takiej rozdzielczości szkła trzeba by pewnie przymykać do f8 żeby dawały radę, ale z kolei przy f5.6 dyfrakcja zaczynała by już robić mydełko.
Zapewne masz rację, ale "postępu" nie zatrzymasz.
Zbigniew
12-08-2008, 14:56
No napisz Krzysiek jaki teraz masz korpus.
Corpus delicti ...
Zbyszek, czyścisz :mrgreen:
Krzysiek29
12-08-2008, 15:23
Corpus delicti ...
corpus to i owszem ale taki delicatny to on nie jest :)
corpus to i owszem ale taki delicatny to on nie jest :)
...i wszystko jasne. :mrgreen:
...i wszystko jasne. :mrgreen:
W zasadzie też ta odpowiedź daje mi dużo do myślenia ;)
Mam prośbę... szukam już od godziny ;-) linku do strony na której były przykłady tych samych kadrów zrobinych " DX-em oraz FX-em " chyba to był link z forum canona ale nie jestem pewien... czy może ktoś pamięta w którym wątku ten link się pojawił albo może dysponuje takowym linkiem ?
http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=61555&page=5
fotki nisko, wyzej link na CB
Kraftsman
15-08-2008, 20:25
Porównanie obrazowania D300 i D700. Zdjęcia robione w dość dużym odstępie czasu, jednak w tym samym miejscu i w podobnych warunkach oświetleniowych. Wywołane w identyczny sposób z RAW za pomocą CNX2. Kadry nie są identyczne, ale w sumie są dość podobne.
D300, Sigma 30 1.4 @2.2; 1/60
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/08/DSC______2-1.jpg
źródło (http://members.upcpoczta.pl/gpietras/DSC______2.jpg)
D700, Nikkor 50 1.8 @2.8; 1/160
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/08/DSC______1-1.jpg
źródło (http://members.upcpoczta.pl/gpietras/DSC______1.jpg)
Nie chcę udowadniać żadnej tezy. Po prostu podrzucam przykłady obrazowania DX i FX.
Kraftsman od razu widać, że D700 może przepalać na matrycowym.. :D
robin102
15-08-2008, 20:51
Zdecydowanie bardziej mi sie podoba obrazek z D300, ale to chyba za sprawą ciekawszego szkła i ładniejszego światła.
Kraftsman
15-08-2008, 20:52
Kraftsman od razu widać, że D700 może przepalać na matrycowym.. :D
Pewnie i może :mrgreen: Choć u mnie grama przypału nie widać.
Edit: Po dokładnym sprawdzeniu histogramu, jest lekki przepał na "kołnierzyku" koszulki. Chyba trzeba to zgłosić Zbyszkowi :-D
Edit: Po dokładnym sprawdzeniu histogramu, jest lekki przepał na "kołnierzyku" koszulki.
No to naprawdę zarąbiasty jest ten D700, na histogramie pokazuje, w którym miejscu jest przepał.. może jeszcze napisał, że na kołnierzyku? :D
Kraftsman
15-08-2008, 21:22
No to naprawdę zarąbiasty jest ten D700, na histogramie pokazuje, w którym miejscu jest przepał.. może jeszcze napisał, że na kołnierzyku? :D
:cool: No, rewelka...
Żartowałem, jak odpalisz sobie CNX-a to zobaczysz, że jest tam takie narzędzie, które pozwala zaznaczyć kawałek histogramu i zobaczyć na zdjęciu, gdzie występują dane tony.
spiritwood
15-08-2008, 21:23
Oglądając powyższe zdjęcia zaświtał mi pomysł, aby pokazać, że D200 robi lepsze zdjęcia niż D700. Pokazać?
Sorry Panowie, ale takie testy są totalnie bez sensu. To zdjęcie z siedemsetki jest najzwyczajniej w świecie słabe, więc co tu porównywać?
Kraftsman
15-08-2008, 21:57
Oglądając powyższe zdjęcia zaświtał mi pomysł, aby pokazać, że D200 robi lepsze zdjęcia niż D700. Pokazać?
Sorry Panowie, ale takie testy są totalnie bez sensu. To zdjęcie z siedemsetki jest najzwyczajniej w świecie słabe, więc co tu porównywać?
Chyba nie do końca jasno się wyraziłem . To nie jest żaden test, to są przykłady zdjęć zrobionych w tym samym miejscu, w podobnych warunkach oświetleniowych, obiektywami, które w każdym z systemów stanowią standard. Ani jedno ani drugie zdjęcie nie jest dziełem sztuki ale moim zdaniem ładnie widać różnicę w sposobie obrazowania, w tym np. inny sposób rozmycia tła.
Nie mówię co jest lepsze a co gorsze, niczego nie udowadniam.
Zbigniew
15-08-2008, 22:23
Edit: Po dokładnym sprawdzeniu histogramu, jest lekki przepał na "kołnierzyku" koszulki. Chyba trzeba to zgłosić Zbyszkowi :-D
Nic nie przepala. Obrazek z D700 jest zajebisty, bo jest to pełna klatka, i pojawienie się tej puszeczki w mojej torbie jest kwestią czasu :)
spiritwood
15-08-2008, 22:30
Ja doskonale rozumiem, bo pod zdjęciami było odpowiednie zdanie. Tylko to nieuchronnie prowadzi do konkluzji (błędnych), że jedna puszka generuje przyjemniejszy w odbiorze obrazek niż druga - co zresztą potwierdził Robin w swoim poście (który naturalnie też rozumie, ale skorzystał z okazji...) Chciałem dać odpowiedni cytat, ale Robin zdążył przeedytować.
Żeby było jasne: broń Boże nie chciałem się 'czepnąć' dla sportu. Chodzi mi tylko o to, że serwowanie zdjęć, z których jedno jest płaskie i to nie dlatego, że zostało zarejestrowane przez pełną klatkę zaraz doprowadzi na forum do wniosków, że Nikon wypuścił knota, co jest oczywitą nieprawdą.
spiritwood
15-08-2008, 22:32
Nic nie przepala. Obrazek z D700 jest zajebisty, bo jest to pełna klatka, i pojawienie się tej puszeczki w mojej torbie jest kwestią czasu :)
Pamiętasz, jak kiedyś przygotowywałem Ci płytkę z rawami z D200? Jeżeli potrzebujesz silnego bodźca do zakupu, to mogę Ci spreparować taką z D700, ale to dopiero za jakieś dwa tygodnie, bo niestety mocno niedomagam na zdrowiu...
pozdrawiam ;)
Kraftsman
15-08-2008, 22:36
Ja doskonale rozumiem, bo pod zdjęciami było odpowiednie zdanie. Tylko to nieuchronnie prowadzi do konkluzji (błędnych), że jedna puszka generuje przyjemniejszy w odbiorze obrazek niż druga - co zresztą potwierdził Robin w swoim poście (który naturalnie też rozumie, ale skorzystał z okazji...) Chciałem dać odpowiedni cytat, ale Robin zdążył przeedytować.
Żeby było jasne: broń Boże nie chciałem się 'czepnąć' dla sportu. Chodzi mi tylko o to, że serwowanie zdjęć, z których jedno jest płaskie i to nie dlatego, że zostało zarejestrowane przez pełną klatkę zaraz doprowadzi na forum do wniosków, że Nikon wypuścił knota, co jest oczywitą nieprawdą.
No cóż - te przykłady zaprowadziły mnie do zupełnie innych wniosków niż Robina. Ale może to kwestia kalibracji monitora.
Pawel Pawlak
16-08-2008, 00:12
hehe... Po kilku zasiadkach z d700 i d300 mogę stowierdzić na pewno, że każde szkło na d700 winietuje znacząco bardzej niż na d300... Nawet 500tka z TC14 wymaga silnej korekty winiety jeśłi nam ona przeszkadza a pracujemy na f4 (czyli na 5.6) - to tak odnośnie tego jak fatalnie winietuje FX afs70-200VR ;)
Na pewno także wysokie iso w słabym świetle jest genialne - zwłaszcza widać przewagę w cieniach. O ile w d300 najczęściej się decyduję na auto iso 200-800 to w d700 bez stresu zapodaję 200-6400 i manual -pełna kontrola F, T i korekty ekspozycji a auto-iso załatwia resztę. Wielkośćpkt AF zdecydowanie na korzyść d700, rozmieszczenie - przewaga d300. wizjer większy w d700, ale bez przesady, w d300 też spokojnie da się komfortowo pracować. D700 z gripem + en-el4 generalnie szybciej działa niż d300 z takim samym zailaniem. D700 zauważalnie ładniej rozmywa tło.
Reasumując d700 stało się moją podstawową puszką takżę dla długich szkieł (staram się skracać dystans), d300 dodatkową - do zbliżeń i do spacerowania z tele (łatwiej spacerować z d300+afi300f2.8 niż z d700+afs500f4 ;) ) Inaczej sytuacja by się przedstawiał gdybym nie miał 500tki - wtedy na pewno 300tka by rządziła nadal...
Zbigniew
16-08-2008, 00:23
Pamiętasz, jak kiedyś przygotowywałem Ci płytkę z rawami z D200? Jeżeli potrzebujesz silnego bodźca do zakupu, to mogę Ci spreparować taką z D700, ale to dopiero za jakieś dwa tygodnie, bo niestety mocno niedomagam na zdrowiu...
Oczywiście że pamiętam - po dziś dzień jestem Ci wdzięczny, bo był to dla mnie argument decydujący. Z D700 jest tak, że mógłbym go kupić od ręki, ale (1) generalnie wolę kupować nowe zabawki wtedy, gdy trochę stanieją, (2) gdy zużyję już stare, a tu trochę to jeszcze potrwa. Do tego jest też to, że (3) im dalej w las, tym bardziej widzę braki w swojej technice, oświetleniu i wielu innych rzeczach podczas robienia zdjęć, a nie samej puszce. Niepotrzebne mi ISO12800 - raczej przydałby mi się czas, aby dopracować to, czego kupić nie można.
PS.: Ale dobrze wiedzieć, że na Ursynowie będzie D700 :) Niedługo będę regularnie na KEN/Płaskowickiej, więc ... :D
spiritwood
16-08-2008, 00:26
Do tego jest też to, że (3) im dalej w las, tym bardziej widzę braki w swojej technice, oświetleniu i wielu innych rzeczach podczas robienia zdjęć, a nie samej puszce.
To powinien widzieć każdy świadomy człowiek ;) w każdej dziedzinie wiedzy / umiejętności, choć nie zawsze tak jest... W razie czego wiesz, gdzie mnie szukać. Poza tym, jak Ci się urodzi trzecie to już nie będzie tak latwo, więc łap srokę za ogon :) :) :)
pozdrawiam,
Marcin
robin102
16-08-2008, 08:59
Ja doskonale rozumiem, bo pod zdjęciami było odpowiednie zdanie. Tylko to nieuchronnie prowadzi do konkluzji (błędnych), że jedna puszka generuje przyjemniejszy w odbiorze obrazek niż druga - co zresztą potwierdził Robin w swoim poście (który naturalnie też rozumie, ale skorzystał z okazji...) Chciałem dać odpowiedni cytat, ale Robin zdążył przeedytować.
.
Kruca bomba choć uwielbiam siedemnaście razy przeedytowywać i kasować :) to nic nie robiłem tym razem :(
Oczywista jest oczywistość, że D700 jest aparatem lepszym z definicji co by nie znaczylo te słowo LEPSZY. Nie ma co ględzić tak jest i już. Sęk w czym innym, że gorszym aparatem czasem można popełnić zdjęcie ktore komuś się bardziej podoba. W tym konkretnym przypadku bardziej te z D300 mi podchodzi, ale to bardzo subiektywna ocena. Chyba mi wolno ? :)
Tak przy okazji może ktoś z posiadaczy D300 i D700 zrobił by kilka testowych kadrów tym samym szkłem (np. 50mm) tego samego tematu w identycznych warunkach oświetleniowych.
Gawronnek
16-08-2008, 09:19
w wolnej chwili mam taki zamiar ale pewnie w tym miesiącu mi się nie uda, wykonać takiego porównania
Tak sobie czytam ten wątek powoli od początku i nawiązując do postu JK
A ja tylko tak przewrotnie zwrócę uwagę na drobny, choć często pomijany fakt. W DXie mamy cropa 1.5, w FXie niby go nie mamy, ale wystarczy podpiąć telekonwerter (np. 1.4x) i już znów tego cropa mamy. (...)Zaraz pewnie napiszecie o stratach jakości, stratach światła, GO, itp. (...)
Ja do tych argumentów dodałbym również wolniejszą i mniej pewną pracę autofocusa, co wyklucza telekonwerter przy sporcie oraz szybko poruszających się obiektach.
spiritwood
16-08-2008, 10:07
Sęk w czym innym, że gorszym aparatem czasem można popełnić zdjęcie ktore komuś się bardziej podoba. W tym konkretnym przypadku bardziej te z D300 mi podchodzi, ale to bardzo subiektywna ocena. Chyba mi wolno ? :)
O to mi właśnie chodziło, (choć być może nie wyraziłem się dostatecznie jasno), że wstawianie zdjęć, z których jedno jest lepsze a drugie gorsze (według subiektywnej oceny oglądającego) może prowadzić do błędnych wniosków - obojętnie na korzyść którego modelu. Tylko tyle. Żeby było jasne: mnie też się to z D300 podoba bardziej.
Odnośnie edycji posta - przepraszam. Widocznie przemycasz taki ładunek treści między wierszami, że wydawało mi się, że napisałeś dużo więcej ;)
Zapomniałeś dodać: z serdecznymi pozdrowieniami dla wszystkich jeleni, którzy dali się nabrać i kupili D300 :mrgreen:
Edit.: PS. To jest perełka w mojej kolekcji onanistycznych postów.
Z serdecznymi pozdrowieniami dla wszystkich, którzy kupując body za prawie 6000 zł myśleli, że kupili profi body na lata. Ciekawe jak długo można jeszcze żyć obietnicą Nikona, że żaden FF potrzebny do życia nie jest.
(Możesz dorzucić do kolekcji :mrgreen:)
Z serdecznymi pozdrowieniami dla wszystkich, którzy kupując body za prawie 6000 zł myśleli, że kupili profi body na lata. Ciekawe jak długo można jeszcze żyć obietnicą Nikona, że żaden FF potrzebny do życia nie jest.
(Możesz dorzucić do kolekcji :mrgreen:)
Kupując samochód za 300 000 PLN w pierwszym roku tracisz ok. 100 000 PLN. Mimo to mnóstwo ludzi to robi i specjalnie nie rozpacza. Kupując nowe musisz liczyć się ze stratą. Jak ktoś ma 6 000 PLN na nowe body, na ogół ma również na pokrycie strat przy sprzedaży i zakup kolejnego. Fx będą się starzeć równie szybko, a być może nawet szybciej. D3X jest już za rogiem. :-D
Takie czasy. Niepotrzebnie się ekscytujesz.
Krzysiek29
16-08-2008, 20:33
Z serdecznymi pozdrowieniami dla wszystkich, którzy kupując body za prawie 6000 zł myśleli, że kupili profi body na lata. Ciekawe jak długo można jeszcze żyć obietnicą Nikona, że żaden FF potrzebny do życia nie jest.
Czyli już wpadłeś w sidła marketingu i musisz mieć FF :mrgreen: bo zrobisz nim foty lepsze przynajmnej o 100%?
whatsilenceknows
16-08-2008, 20:43
Nadciąga wątek terapeutyczny... :twisted:
Będę powtarzał to co zawsze: dobrze, że jest wybór. Ci co chcą DX - mają świetny DX-owy aparat; zwolennicy FX - również. A z doniesień wnioskuję, że D300 po wypuszczeniu D700 szczęśliwie nie przestał robić zdjęć. Choć istniało duże ryzyko!... :lol:
Ha ha, d300 sam kupię najdalej na początku przyszłego roku, jak odpowiednio stanieje, ale ja jestem amatorem i mi taki sprzęt odpowiada. Nawet jako amator robiąc te 400 zdjęć koncertu widziałem, że body musi mieć grip, ze musi miec odpowiednią czułość, że brakowało szerokiego kąta, że autofocus musi być precyzyjny itd. D300 to za mało na ciemne zakamarki, wiem to na pewno. Taki przystanek przed pelną klatką, nieważne czym będzie i za ile.
Argument, że D300 nadal robi zdjęcia jest niepoważny - przecież nie robi zdjęć przy ISO 10000, prawda? Ma też problemy z szerokim kątem, prawda?
Każdy o tym wie, każdy wie jakim "postępem" był D300 w stosunku do D200, co więcej można w tym wymyśleć?
Temat wątku to "DX kontra FX - wybór na przyszłość", więc jaka to przyszłość ten DX? Nie widać co się dzieje czy jak?
Pozdrawiam jeleni, do których i ja dołączę.
:-)
ratpaw, Ty tak na poważnie? Bo jeśli tak to współczuję...
Sam się ostatnio zastanawiałem nad zmianą body. Pełna klatka kusi, oj jak ona kusi :) Ale ... No właśnie jest tylko małe ale. Co ze szkłami? Ten kłopotliwy szeroki kąt na który FX miało być lekarstwem. Czy przypadkiem teraz na mniejszej matrycy nie mamy lepszej sytuacji? Są sigmy, tokiny i tamrony. Za chwilę pojawi sie tamron 10-24/2.8 i pewnie optycznie będzie bardzo dobry. Ktoś powie że na pełnej klatce jest nikkor 14-24/2.8. Owszem jest, jednak ta cena i rozmiary... Właśnie rozmiary, to naprawdę ma znaczenie. Bo na co mogę zmienić mój aktualny standardowy zoom w postaci tamrona 17-50? No i znowu odpowiedzią jest nikkor 24-75. Tylko znowu ten rozmiar i waga.
Pełna klatka tak ale chyba trzeba jeszcze trochę poczekać...
Ha ha, d300 sam kupię najdalej na początku przyszłego roku, jak odpowiednio stanieje, ale ja jestem amatorem i mi taki sprzęt odpowiada. Nawet jako amator robiąc te 400 zdjęć koncertu widziałem, że body musi mieć grip, ze musi miec odpowiednią czułość, że brakowało szerokiego kąta, że autofocus musi być precyzyjny itd. D300 to za mało na ciemne zakamarki, wiem to na pewno. Taki przystanek przed pelną klatką, nieważne czym będzie i za ile.
Argument, że D300 nadal robi zdjęcia jest niepoważny - przecież nie robi zdjęć przy ISO 10000, prawda? Ma też problemy z szerokim kątem, prawda?
Każdy o tym wie, każdy wie jakim "postępem" był D300 w stosunku do D200, co więcej można w tym wymyśleć?
Temat wątku to "DX kontra FX - wybór na przyszłość", więc jaka to przyszłość ten DX? Nie widać co się dzieje czy jak?
Pozdrawiam jeleni, do których i ja dołączę.
:-)
Na DX-ie najszerszy szeroki kąt to 10mm (po przeliczeniu 15mm), na FX-ie najszerzej mamy 14mm, w porywach do 12mm - jeśli komuś robi to różnicę, to chyba fotografikom wnętrz specjalizującym się w fotografii wychodków.
D300 nie robi zdjęć przy ISO 10000 tak samo jak D3/D700 - najwyższą natywną człością tych ostatnich jest ISO6400, ISO10000 uzyskiwane jest sztucznie. D3/D700 jest o 1EV czulsze.
Pomiędzy FX-em a DX-em nie ma przepaści - opowieści o nieziemsko pięknej plastyce i peany o hiperczułości tak naprawdę tworzone są głównie przez osoby, które szukają pretekstu do nabycia nowej zabawki.
whatsilenceknows
17-08-2008, 11:49
Czy przypadkiem teraz na mniejszej matrycy nie mamy lepszej sytuacji? Są sigmy, tokiny i tamrony.
Nie. :) Na szybko: Sigma/Tamron 17-35/2.8-4, Nikkor 18-35/3.5-4.5, Sigma 15-30, Sigma 12-24, Sigma 20-40, Tamron 20-40, Tamron 19-35, takaż Tokina, Tokina 20-35/2.8 albo 3.5-4.5. Nie wspominam o topowych Nikkorach: 17-35/2.8 i 20-35/2.8. Naprawdę tego jest siła, a pewnie o kilku obiektywach zapomniałem/nie wiem.
Bo na co mogę zmienić mój aktualny standardowy zoom w postaci tamrona 17-50?
Tamron 28-75/2.8. Sigma 24-70/2.8. Tokina 28-70/2.8. Poruszając się w tej samej grupie cenowej.
Pomiędzy FX-em a DX-em nie ma przepaści - opowieści o nieziemsko pięknej plastyce i peany o hiperczułości tak naprawdę tworzone są głównie przez osoby, które szukają pretekstu do nabycia nowej zabawki.
Coś w tym jest, choć różnica faktycznie istnieje. To jest takie urban legend analogiczne do tego, że aby nakarmić matrycę FF potrzeba hiper-szkieł z kosmosu za dziesiątki tysięcy konstruowanych przez Nano-Szamanów.
Coś w tym jest, choć różnica faktycznie istnieje. To jest takie urban legend analogiczne do tego, że aby nakarmić matrycę FF potrzeba hiper-szkieł z kosmosu za dziesiątki tysięcy konstruowanych przez Nano-Szamanów.
Matryca FF jest mniej wymagająca niż DX, bo gęstość upakowania pikseli jest mniejsza. Jednocześnie jest bardziej wymagająca niż DX, bo bardziej eksponuje pogorszenie jakości optycznej po bokach kadru i winietowanie.
FX jest trochę czulszy i ma nieco inną plastykę - ale przepaść to to nie jest.
Sam się ostatnio zastanawiałem nad zmianą body. Pełna klatka kusi, oj jak ona kusi :) Ale ... No właśnie jest tylko małe ale. Co ze szkłami? Ten kłopotliwy szeroki kąt na który FX miało być lekarstwem. Czy przypadkiem teraz na mniejszej matrycy nie mamy lepszej sytuacji? Są sigmy, tokiny i tamrony. Za chwilę pojawi sie tamron 10-24/2.8 i pewnie optycznie będzie bardzo dobry. Ktoś powie że na pełnej klatce jest nikkor 14-24/2.8. Owszem jest, jednak ta cena i rozmiary... Właśnie rozmiary, to naprawdę ma znaczenie. Bo na co mogę zmienić mój aktualny standardowy zoom w postaci tamrona 17-50? No i znowu odpowiedzią jest nikkor 24-75. Tylko znowu ten rozmiar i waga.
Pełna klatka tak ale chyba trzeba jeszcze trochę poczekać...
Ale mi nie chodzi o najszerszy mozliwy kąt, tylko o zoomy o rozsądnych ogniskowych i jak najlepszym swietle. Chodzi mi o elastycznosc podczas pracy.
(a co to jest nikkor 24-75?)
peany o hiperczułości tak naprawdę tworzone są głównie przez osoby, które szukają pretekstu do nabycia nowej zabawki.
Oglądając zdjęcia z tych samych (wysokich) czułości z D300 i a np. D3 moim zdaniem jest jednak bardzo duża różnica.
Oglądając zdjęcia z tych samych (wysokich) czułości z D300 i a np. D3 moim zdaniem jest jednak bardzo duża różnica.
Ulubioną jednostką miary czułości, rozdzielczości i plastyki nowych zabawek jest "bardzo duża różnica". Bardzo duża, tzn. jaka? Bardzo duża to może być pyta, a nie różnica w czułości
Ulubioną jednostką miary czułości, rozdzielczości i plastyki nowych zabawek jest "bardzo duża różnica". Bardzo duża, tzn. jaka? Bardzo duża to może być pyta, a nie różnica w czułości
Nie dam się wciągnąć w takie gierki słowne :)
Na DX-ie najszerszy szeroki kąt to 10mm (po przeliczeniu 15mm), na FX-ie najszerzej mamy 14mm, w porywach do 12mm - jeśli komuś robi to różnicę, to chyba fotografikom wnętrz specjalizującym się w fotografii wychodków.
D300 nie robi zdjęć przy ISO 10000 tak samo jak D3/D700 - najwyższą natywną człością tych ostatnich jest ISO6400, ISO10000 uzyskiwane jest sztucznie. D3/D700 jest o 1EV czulsze.
Pomiędzy FX-em a DX-em nie ma przepaści - opowieści o nieziemsko pięknej plastyce i peany o hiperczułości tak naprawdę tworzone są głównie przez osoby, które szukają pretekstu do nabycia nowej zabawki.
No więc po kolei:
Mówię o zastosowaniach profi, gdzie sytuacja wymaga czasu reakcji, elastyczności, jakości. Amatorzy strzelają kompaktami i lustrzankami entry level i są happy. Ja nie jestem, dlatego szukam czegoś więcej niz kitowy obiektyw. Optyka jest dla mnie najważniejsza, nawet nie rozdzielczość, winieta czy takie tam, tylko co mogę zrobić szkłem w danej sytuacji, zapiętym na body. Naprawdę muszę mieć "na szybko": sytuacje na koncertach zmieniają się w mgnieniu oka. Fociłem niedawno imprezę salsową i to samo: nie ma czasu na kręcenie zoomem, a co dopiero na jego odpinanie ;) Przy okazji: cholernie ważny jest automatyczny balans bieli; chodzenie z kartami i ustawianie co chwila WB nie wchodzi w moim przypadku w rachubę.
A więc:
Przed chwilą sprawdzałem na stronie nikon.com i nie widziałem dla DX-a 10mm, chyba że mówisz o rybim oku albo producentach trzecich, których unikam. Jak się na coś skuszę to bedzie to może jedynie Tokina 11-16 na DX-a, i wtedy ten jeden milimetr nie robi dla mnie różnicy, tylko cena (mówię o porównaniu do nikkor 12-24 ).
Niepotrzebny sarkazm z tym wychodkiem, rozmawiamy przecież. Nikogo nie obraziłem (mam nadzieję), OK?
Jeśli chodzi o ekstra ev. Otóż pytałem, czy ktoś policzył ile jest zoomów o świetle 2.8 dla dx i fx. Tu jest już zysk na świetle. Moim zdaniem d300 na iso 6400 wygląda jak d3 na 25600 z największym odszumianiem, ale niech będzie, nie widziałem osobiście, tylko sample z sieci, wiem nie będę się kłócił. Ocenia się jednak różnicę miedzy d300 a d3 średnio na te 1,5 ev, do tego 0,5 do 1 ev minimum na szkłach (dx kontra fx) i w sumie mamy 2 ev minimum różnicy. To już coś jest (można rezygnować z lampy). Najlepsze, że wchodząc w fx można jednak zaoszczędzić, bo obsługuje szkła każdego rodzaju i to w pełni, a puszki dx tylko wycinkowo. Megapiksele mnie nie obchodzą (5 naprawdę wystarczy), szumy już tak, szczegóły w cieniach też i to bardzo! Może ISO 10000 z D3 jest sztuczne, ale jakie piękne! Skóra ciągle wygląda jak skora i nie ma tych żółtych placków jak w d300 przy ISO 3200 :-)
Jeśli chodzi o plastykę, to dla mnie jednak duet 24-70 + D700 daję nieziemsko ładną. Większe czułości dają większą elastyczność, to dla mnie niezwykle ważne, co podkreślam co chwila. Lampa to intruz i będę jej unikał jak ognia, ale na razie nie mam wyjścia. Wiem, że 24-70 można podpiąć do d300, ale to już nie to: słaby kąt, gorsza izolacja... Dla mnie różnice mają znaczenie, odczuwalnie. (zaraz się dowiem, że jest przecież nikkor 17-35 ;-))
Żeby być sprawiedliwym: masz rację w przypadku szerokiego kąta, kupię pewnie nikkora 12-24 i mi styknie (ale musi stanieć), tym bardziej że waży niedużo i mogę na nim pracować użytecznie już teraz, posiadając puszkę DX. Później się zobaczy.
Rozpisałem się, kończę i uciekam do Wawki......
Pozdrawiam serdecznie.
Zbigniew
17-08-2008, 12:45
Bardzo duża, tzn. jaka? Bardzo duża to może być pyta, a nie różnica w czułości
:lol: :lol: :lol:
Przy takich pomiarach przypomina mi się "12 parseków na Kessel" z Gwiezdnych Wojen...
No więc po kolei:
Mówię o zastosowaniach profi, gdzie sytuacja wymaga czasu reakcji, elastyczności, jakości. Amatorzy strzelają kompaktami i lustrzankami entry level i są happy. Ja nie jestem, dlatego szukam czegoś więcej niz kitowy obiektyw. Optyka jest dla mnie najważniejsza, nawet nie rozdzielczość, winieta czy takie tam, tylko co mogę zrobić szkłem w danej sytuacji, zapiętym na body. Naprawdę muszę mieć "na szybko": sytuacje na koncertach zmieniają się w mgnieniu oka. Fociłem niedawno imprezę salsową i to samo: nie ma czasu na kręcenie zoomem, a co dopiero na jego odpinanie ;) Przy okazji: cholernie ważny jest automatyczny balans bieli; chodzenie z kartami i ustawianie co chwila WB nie wchodzi w moim przypadku w rachubę.
A więc:
Przed chwilą sprawdzałem na stronie nikon.com i nie widziałem dla DX-a 10mm, chyba że mówisz o rybim oku albo producentach trzecich, których unikam. Jak się na coś skuszę to bedzie to może jedynie Tokina 11-16 na DX-a, i wtedy ten jeden milimetr nie robi dla mnie różnicy, tylko cena (mówię o porównaniu do nikkor 12-24 ).
Niepotrzebny sarkazm z tym wychodkiem, rozmawiamy przecież. Nikogo nie obraziłem (mam nadzieję), OK?
Jeśli chodzi o ekstra ev. Otóż pytałem, czy ktoś policzył ile jest zoomów o świetle 2.8 dla dx i fx. Tu jest już zysk na świetle. Moim zdaniem d300 na iso 6400 wygląda jak d3 na 25600 z największym odszumianiem, ale niech będzie, nie widziałem osobiście, tylko sample z sieci, wiem nie będę się kłócił. Ocenia się jednak różnicę miedzy d300 a d3 średnio na te 1,5 ev, do tego 0,5 do 1 ev minimum na szkłach (dx kontra fx) i w sumie mamy 2 ev minimum różnicy. To już coś jest (można rezygnować z lampy). Najlepsze, że wchodząc w fx można jednak zaoszczędzić, bo obsługuje szkła każdego rodzaju i to w pełni, a puszki dx tylko wycinkowo. Megapiksele mnie nie obchodzą (5 naprawdę wystarczy), szumy już tak, szczegóły w cieniach też i to bardzo! Może ISO 10000 z D3 jest sztuczne, ale jakie piękne! Skóra ciągle wygląda jak skora i nie ma tych żółtych placków jak w d300 przy ISO 3200 :-)
Jeśli chodzi o plastykę, to dla mnie jednak duet 24-70 + D700 daję nieziemsko ładną. Większe czułości dają większą elastyczność, to dla mnie niezwykle ważne, co podkreślam co chwila. Lampa to intruz i będę jej unikał jak ognia, ale na razie nie mam wyjścia. Wiem, że 24-70 można podpiąć do d300, ale to już nie to: słaby kąt, gorsza izolacja... Dla mnie różnice mają znaczenie, odczuwalnie. (zaraz się dowiem, że jest przecież nikkor 17-35 ;-))
Żeby być sprawiedliwym: masz rację w przypadku szerokiego kąta, kupię pewnie nikkora 12-24 i mi styknie (ale musi stanieć), tym bardziej że waży niedużo i mogę na nim pracować użytecznie już teraz, posiadając puszkę DX. Później się zobaczy.
Rozpisałem się, kończę i uciekam do Wawki......
Pozdrawiam serdecznie.
Wybacz, ale twoje poprzednie wypowiedzi były ogólnikowe, a ja nie lubię ogólników. Dla kogoś kto robi koncert salsy różnica między D300 a D700 może być gargantuiczna, tylko że pasowałoby o tym wspomnieć, bo fotografowanie dynamicznych tematów w kiepskim świetle zastanym to mimo wszystko temat dość niszowy.
Różnica w czułości - DX-FX jak sam słusznie zauważyłeś wynosi po prostu 1,5EV - aż tyle i tylko tyle, w zależności od punktu widzenia. Maksymalną natywną czułością D300 jest ISO3200, dlatego sztuczna czułość 6400 wygląda już nieszczególnie. Maksymalna natywna czułość D3 wynosi ISO6400, ale dzięki nieco lepszej dynamice możliwe jest sztuczne podbicie o jakie 0,5EV bez bardzo destruktywnych konsekwencji.
Przyzwoite 10-20 robi Sigma, Nikkor od niepamiętnych czasów prokuruje swoje 12-24, a Tokina ostatnio wprowadziła doskonałą 11-16, zdecydowanie lepszą od wzmiankowanego Nikkora. Oczywiście - zjawiskowe 14-24 zapięte na D700 znowóż da nam nieco większe możliwości, ale nijak nie pasuje mi tutaj ogólnikowe stwierdzenie, że "na DX są problemy z szerokimi kątami".
Plastyka 24-70 jest niezła niezależnie od wielkości matrycy, a mówię z autopsji.
Ulubioną jednostką miary czułości, rozdzielczości i plastyki nowych zabawek jest "bardzo duża różnica". Bardzo duża, tzn. jaka? Bardzo duża to może być pyta, a nie różnica w czułości
i kto mi wyczyści monitor ? :mrgreen:
Czornyj, wcześniej pisałeś, że 1EV, teraz że 1,5 EV różnicy miedzy D300, a d700/d3. To w końcu ile?
Krzysiek29
17-08-2008, 13:22
Po kilku zasiadkach z d700 i d300 mogę stowierdzić na pewno, że każde szkło na d700 winietuje znacząco bardzej niż na d300... Nawet 500tka z TC14 wymaga silnej korekty winiety jeśłi nam ona przeszkadza a pracujemy na f4 (czyli na 5.6) -
Reasumując d700 stało się moją podstawową puszką takżę dla długich szkieł (staram się skracać dystans), d300 dodatkową - do zbliżeń i do spacerowania z tele (łatwiej spacerować z d300+afi300f2.8 niż z d700+afs500f4 ;) )
A czy robiłeś może jakieś ptaszysko na tym samym szkle ale na D300 i na D700 z tego samego miejsca?
Rozumiem, że szkoda trochę naturalnego TC1.5 wynikającego z cropa.
Czornyj, wcześniej pisałeś, że 1EV, teraz że 1,5 EV różnicy miedzy D300, a d700/d3. To w końcu ile?
Z tego co ja zrozumiałem to 1EV, tylko że jak na d700/d3 przeforsujemy o te dodatkowe 0,5EV to wielkiej biedy nie będzie.
Czornyj, wcześniej pisałeś, że 1EV, teraz że 1,5 EV różnicy miedzy D300, a d700/d3. To w końcu ile?
Sygnał jest fizycznie wzmacniany do ISO3200 w D300, oraz do ISO6400 w D3/D700, co daje 1EV różnicy. Jednakowoż dzięki większej DR D3/D700 z ISO6400 idzie nieco więcej wymiąchać, niż z ISO3200 z D300, co daje gdzieś - na oko sądząc - jakie dodatkowe 0,5EV czułości, (w stosunku do tego, co możemy uzyskać z D300).
Zupełnie nie rozumiem ku czemu zmierza ten topic? Jak zwykle gdzie dwóch... fotografów, tam trzy opinie ;) Jedyną rozsądną odpowiedź na pytanie Trona dał Nikonpol i jedyne sedno tematu to takie że postęp technologiczny jest nieprzewidywalny. Na razie jest powrót do pełnej klatki tylko i wyłącznie z powodu matrycy. Duża matryca to duże piksele (lepszy sygnał i mniejsze szumy) i ich duża liczba, a co za tym idzie wyższa jakość zdjęć. A zatem w klasie PRO z pewnością na stałe już zagości format "małoobrazkowy" co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości.
Natomiast któż wie co nowego w technologii matryc niebawem nas zaskoczy. Jak pojawią np 24Mpix matryce w formacie DX i w dodatku nie szumiące... to format FX, podzieli los Hasselblada, Bronica i stanie się jedynie mekką dla fascynatów fotografii.
whatsilenceknows
17-08-2008, 14:55
Jak pojawią np 24Mpix matryce w formacie DX i w dodatku nie szumiące... to format FX, podzieli los Hasselblada, Bronica i stanie się jedynie mekką dla fascynatów fotografii..
Chyba żartujesz.
Zupełnie nie rozumiem ku czemu zmierza ten topic? Jak zwykle gdzie dwóch... fotografów, tam trzy opinie ;) Jedyną rozsądną odpowiedź na pytanie Trona dał Nikonpol i jedyne sedno tematu to takie że postęp technologiczny jest nieprzewidywalny. Na razie jest powrót do pełnej klatki tylko i wyłącznie z powodu matrycy. Duża matryca to duże piksele (lepszy sygnał i mniejsze szumy) i ich duża liczba, a co za tym idzie wyższa jakość zdjęć. A zatem w klasie PRO z pewnością na stałe już zagości format "małoobrazkowy" co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości.
Natomiast któż wie co nowego w technologii matryc niebawem nas zaskoczy. Jak pojawią np 24Mpix matryce w formacie DX i w dodatku nie szumiące... to format FX, podzieli los Hasselblada, Bronica i stanie się jedynie mekką dla fascynatów fotografii.
Nie rozumiesz, że Najkon nie będzie rozwijał Dx-a, bo zarżnie kurę FX?
Natomiast któż wie co nowego w technologii matryc niebawem nas zaskoczy. Jak pojawią np 24Mpix matryce w formacie DX i w dodatku nie szumiące... to format FX, podzieli los Hasselblada, Bronica i stanie się jedynie mekką dla fascynatów fotografii.
chyba nie do konca. przewaga FF, poniekad zreszta spora przyczyna sukcesu Nikona, Canona czy Minolty/Sony w porownaniu z takim Olympusem, to istnienie i dostepnosc na rynku produktow dostosowanych do tego formatu, zaakceptowanych przez uzytkownikow. sukces pierwszych cyfrowych lustrzanek w wydaniu Nikona czy Canona to pochodna dostepnosci obiektywow, ktore pozostaly po korpusach filmowych.
efekt jest taki, ze jak sie popatrzy za jakies 10 lat to obraz ogolny bedzie taki, ze analogowe 35mm zostaly zastapione przez cyfrowe 35mm. kwestia otwarta jest, czy format APS-C w ogole pozostanie, gdy koszta produkcji matrycy zejda do takiego poziomu, ze bedzie to stanowic ulamek ceny nowego aparatu amatorskiego. wydaje sie, ze nie, bo jak Canon czy Nikon zwietrza okazje, by w odroznieniu od konkurencji sprzedac ludziom duzy celownik zamiast malego, to FF zejdzie pod strzechy.
przez dlugie lata w fotografii analogowej klatka 35mm trzymala sie dobrze i byla uzywana zarowno przez amatorow jak i profesjonalistow. nic nie stoi na przeszkodzie, by powrocic do tego stanu rzeczy, po bolaczce cyfrowych poczatkow ;) kluczem do sukcesu jest osprzet, a ten jest, niemal wylacznie, wlasnie do pelnej klatki
Wybacz, ale twoje poprzednie wypowiedzi były ogólnikowe, a ja nie lubię ogólników. Dla kogoś kto robi koncert salsy różnica między D300 a D700 może być gargatuiczna, tylko że pasowałoby o tym wspomnieć, bo fotografowanie dynamicznych tematów w kiepskim świetle zastanym to mimo wszystko temat dość niszowy.
Różnica w czułości - DX-FX jak sam słusznie zauważyłeś wynosi po prostu 1,5EV - aż tyle i tylko tyle, w zależności od punktu widzenia. Maksymalną natywną czułością D300 jest ISO3200, dlatego sztuczna czułość 6400 wygląda już nieszczególnie. Maksymalna natywna czułość D3 wynosi ISO6400, ale dzięki nieco lepszej dynamice możliwe jest sztuczne podbicie o jakie 0,5EV bez bardzo destruktywnych konsekwencji.
Przyzwoite 10-20 robi Sigma, Nikkor od niepamiętnych czasów prokuruje swoje 12-24, a Tokina ostatnio wprowadziła doskonałą 11-16, zdecydowanie lepszą od wzmiankowanego Nikkora. Oczywiście - zjawiskowe 14-24 zapięte na D700 znowóż da nam nieco większe możliwości, ale ni jak nie pasuje mi tutaj ogólnikowe stwierdzenie, że "na DX są problemy z szerokimi kątami".
Plastyka 24-70 jest niezła niezależnie od wielkości matrycy, a mówię z autopsji.
Hmm, mówimy o Nikonach? Z jakiegoś powodu nazywają się aparatami fotoreporterskimi, przecież nie ma Nikona do koncertów, Nikona do studia, Nikona do sportu w dzień, w nocy itd. O szkłach to bym tak powiedział, ale o body? Skoro tak cisną na czułości (ISO 200 w góre), to chyba jasne do czego są te aparaty, moim zdaniem.
Nikon=fotoreportaż. Body bardziej uniwersalne pozwala na więcej, a FX jest bardziej uniwersalne od DX.
OK, szeroki kąt to temat rzeka, 14-24 nie kupię, bo to również dla mnie zjawisko, a 24-70 ma niestety 37 mm na dx-ie i tu już jest za dużo w bliskim kontakcie, niestety. FX wlezie mi do torby - kwestia czasu.
Przypomina to dyskusję na CB: FF kontra APS-C, gdzie przedstawiciele "małych" canonków przekonywali, że plastyka eos5d to taki mit, udowadniali liczbami swoje tezy, parowali szkła, mówili że się da wszystko sfocić, że 40d też robi zdjęcia itd itp. A Ci od 5D pokazywali zdjęcia i tylko ślepy dyskutował dalej. Jakość techniczna zdjęcia była nie do pokonania, a dla FX do dodatkowo wygoda i bezpieczna przystań, że nie będę musiał się martwić o wartość swojego szkła.
whatsilenceknows
17-08-2008, 15:16
Przypomina to dyskusję na CB: FF kontra APS-C, gdzie przedstawiciele "małych" canonków przekonywali, że plastyka eos5d to taki mit, udowadniali liczbami swoje tezy, parowali szkła, mówili że się da wszystko sfocić, że 40d też robi zdjęcia itd itp.
Ależ ja jestem od dłuższego czasu posiadaczem aparatu FF i zwolennikiem tego formatu. :)
I nadal przychylam się bardziej ku wyważonej opinii.
przez dlugie lata w fotografii analogowej klatka 35mm trzymala sie dobrze i byla uzywana zarowno przez amatorow jak i profesjonalistow. nic nie stoi na przeszkodzie, by powrocic do tego stanu rzeczy, po bolaczce cyfrowych poczatkow ;) kluczem do sukcesu jest osprzet, a ten jest, niemal wylacznie, wlasnie do pelnej klatki
I tak sie stanie. To tylko kwestia czasu.
Tak czy siak wszystko jednak chyba idzie w kierunku zwiekszania powierzchni matrycy (na razie przystankiem jest 35mm=FF). Ograniczeniem dla DX (jeżeli chodzi o liczbę pixeli) są obecnie prawa optyki (do ok. 14 Mpix). Do czasu aż FF przestanie wystarczać pewnie pojawią się nowe technologie, bo dalsze zwiększanie wymiarów korpusu/ szkieł może być zbyt uciążliwe dla większości amatorów ( no a przede wszystkim musiałaby powstać cała gama nowych szkiełek dla formatu > od FF- a to już jest dość problematyczne). Podstawową sprawą przy zwiększeniu wymiarów matrycy jest poprawa możliwości uzyskania mniej zaszumionego wysokiego ISO. Czy będzie pixelbinning w FF? (wtedy z 12Mpix schodząc do 6MPix (przecież 6Mpix jest w wielu przypadkach wystarczające) teoretycznie można dwukrotnie zwiększyć powierachnię jednego pixela (połączonych 2 pixeli) = zwiększyć używalne ISO też ok 2x? Wydaje mi się, że taki może być kierunek przyszłych zmian. Zwiększnie powierzchni matrycy obserwuje się od jakiegoś czasu również w kompaktach, a więc nie miniaturyzacja za wszelką cenę! FF ma przyszłość!!!
A mnie ciekawi jak to będzie, kiedy wyjdą matryce FX 24mega. Tak na szybko obliczonko, i wychodzi że na FX pixele będą NIEWIELE mniej stłoczone niż na, dajmy na to, 12megowym d300. Czyli będą znowu małe. Zaraz się okaże że już FX nie oferuje takiej przewagi przy wysokim ISO. A rozdzielczość? Zaraz się okaże że większość optyki nie "rozwiązuje" 24 mega, że dyfrakcja... Poza tym, wydruk 30X20 przy 300 dpi, to jest coś ok 8,3 megapixela, więc trzeba przy resizie wywalić 15 mega. Ktoś powie większa możliwość cropa...no niby tak, ale takiego cropa to ja mam teraz...
Jeżeli są błędy w moim rozumowaniu, to niech ktoś prostuje...
Pozdr
powiem wam jak dslr widoczne w moich stronach. od roku zdecydowanie widze wiecej duzych aparatow w turystycznych miejscach. jeden na 15 targa wielka torbe/plecak i swieci szaroscia L (do wczoraj nie wiedzialem ze canon robi plastikowa szara L4 bez is) lub innym wielkim szklem.
wynika z tego ze wielka grupa bedzie sie cieszyc z powodzeniem ze wszelkich d60 czy tym podobnych, czesc tej grupy zasmakuje i przeniesie sie na ff.
ff jest zdecydowanie przyszloscia, nie sadze jednak zeby szybko zeszlo do ceny $1000. szkla dx sa tansze w produkcji, rynek jest wielki, czemu mieli by z tego rezygnowac?
35mm kiedys bylo dyktowane standartem filmu i procesu wywolania, teraz ff doszlo technologicznie do starego standartu i juz tak zostanie. popchna teraz mpixle wmawiajac ze trzeba miec wiecej, jednak poza tym niewiele juz sie zmieni (chyba tez tak mowilem zonie jak kupowalem d70)
wiec generalnie wydaje mi sie ze wojna sie skonczyla, zostaje wybor nikon/canon jako system. jedni lubia szare szkla, inni czarne i tyle.
ps. MAKI - generalnie pozostaje kwestia myslenia o klatce przed nacisnieciem spustu i odpada cropowanie, czyli wojna na numerki i onanizm pozostaje tylko.
A mnie ciekawi jak to będzie, kiedy wyjdą matryce FX 24mega.
nie wiem jak FX, ale pelnoklatkowe FF ma 1Ds III. sample mozna znalezc chocby na stronie Canona
a co Nikon/Sony czy Canon maja w szufladach to juz inna kwestia. nie upieralbym sie, ze to sie ogranicza
do dwucyfrowej liczby Mpix ;)
Tak na szybko obliczonko, i wychodzi że na FX pixele będą NIEWIELE mniej stłoczone niż na, dajmy na to, 12megowym d300. Czyli będą znowu małe. Zaraz się okaże że już FX nie oferuje takiej przewagi przy wysokim ISO.
eee... jesli przez zdjecie rozumiesz powiekszenie 100% to OK. ale jesli rozumiesz przez to wydruk, to szum szumem,
ale rozmiar wejsciowy tez ma znaczenie. przy jednakowym procesie technologicznym 24Mpix na A3 wyglada inaczej niz 12Mpix, nawet jesli na ekranie w 1:1 wygladaja tak samo ;)
A rozdzielczość? Zaraz się okaże że większość optyki nie "rozwiązuje" 24 mega, że dyfrakcja...
to juz sie okazalo. obejrzyj sample z 1Ds III i przyjrzyj sie, ktore obiektywy dorastaja do tego rozmiaru.
tak wiele ich nie ma
Poza tym, wydruk 30X20 przy 300 dpi, to jest coś ok 8,3 megapixela, więc trzeba przy resizie wywalić 15 mega. Ktoś powie większa możliwość cropa...no niby tak, ale takiego cropa to ja mam teraz...
Jeżeli są błędy w moim rozumowaniu, to niech ktoś prostuje...
Pozdr
tu sie zgadza. ale nie po to kupujesz wypasny FF z pierdylionem megapikseli, zeby ograniczac sie do drukowania
30x20 cm.
przy czym jest jedna zaleta wiekszej liczby Mpix, nawet jesli docelowy druk ma byc relatywnie maly. wiecej megapikseli daje szanse na wiecej informacji o kolorze i jesli robisz mocniejsze transformacje RAW (jak chocby mocne nasycanie kolorow) to to jest nie bez znaczenia dla utrzymania plynnosci tonalnej przejsc na zdjeciach.
dla takiego koloru niebieskiego to i te 24Mpix to nie bedzie za malo
A mnie ciekawi jak to będzie, kiedy wyjdą matryce FX 24mega. Tak na szybko obliczonko, i wychodzi że na FX pixele będą NIEWIELE mniej stłoczone niż na, dajmy na to, 12megowym d300. Czyli będą znowu małe. Zaraz się okaże że już FX nie oferuje takiej przewagi przy wysokim ISO. A rozdzielczość? Zaraz się okaże że większość optyki nie "rozwiązuje" 24 mega, że dyfrakcja... Poza tym, wydruk 30X20 przy 300 dpi, to jest coś ok 8,3 megapixela, więc trzeba przy resizie wywalić 15 mega. Ktoś powie większa możliwość cropa...no niby tak, ale takiego cropa to ja mam teraz...
Jeżeli są błędy w moim rozumowaniu, to niech ktoś prostuje...
Pozdr
No tak to mniej więcej wygląda na mozaikach Bayera, ale jeśli nowa matryca D3x okaże się prawdą, to może być wesoło. Jakoś sobie nie wyobrażam, aby którykolwiek producent szedł w stronę zwiększenia rozdzielczości i jednocześnie zmniejszał DR i kaleczył obraz. Każde "testy" w sieci pokazują obrazki w cropie 100% albo i więcej i takie mydło zaraz by wyszło. Pożiwiom, obaczim.
Jest jeszcze jedna teza: rewolucja w świecie optyki. Ponoć obiektywy ala oko muchy, w których płaszczyznę ostrości wybiera się PO ZROBIENIU ZDJĘCIA, wymagają co najmniej 100 mpikseli, więc być może jest o co walczyć.
Póki co od rozwoju elekroniki oczekuję ulepszenia Live View. Mianowicie:
1. Śledzenia przez czujnik oczu ekranu LCD, tak żeby był na wprost moich oczy niezależnie od pozycji (nad głową, z biodra itd)
2. Odłączenia elektronicznego wizjera od korpusu. Zakładasz na oko taki monokular i kadrujesz, a body z lufą celujesz wedle uznania :-)
Nikon opatentował fajny myk z łączeniem wizjera elektronicznego i optycznego. Pojawi się w D3X? Pożiwiom....
Nie rozumiesz, że Najkon nie będzie rozwijał Dx-a, bo zarżnie kurę FX?
To mówię Wam ja, prezes Nikon Corp., ksywka ratpaw. :mrgreen:
.. .. matryca D3x .. Jakoś sobie nie wyobrażam, aby którykolwiek producent szedł w stronę zwiększenia rozdzielczości i jednocześnie zmniejszał DR i kaleczył obraz. Każde "testy" w sieci pokazują obrazki w cropie 100% albo i więcej i takie mydło zaraz by wyszło. Pożiwiom, obaczim.
Niestety jest coś za coś. Matryce wypuszczane pare lat później, na skutek postępu moga mieć lepsze te wszystkie parametry w stosunku do "staruszków". Ale prawie równolegle wypuszczone konstrukcje, na tym samym poziomie technologicznym - nie bardzo.
Co do mydełka na samplach - u nikona sa one "normalne" :-D, bo nikon ma raczej silne filtry AA. Ciekawe jak silny dadzą w D3x.
fraktal-im
17-08-2008, 22:08
Popatrzmy na problem od innej strony - każdy producent daje dziś lustrzanke w cenie 1000 zł. Tak musi zostać. Jeżeli beda w stanie dawać FF w tej cenie (a obiektywy do tego podabnie) to DX zniknie - ale wówczas nikomu nie bedzie żal zamienic DX na FF.
Wiekszości użytkowników to bedzie zwisac i powiewac czy to jest FF czy DX, byle było co najmniej tak samo lekkie, małe i wygodne jak D40. Na pewno takie małe, wygodne i tanie lustrzanki nie znikną - jeśli producenci wepchną tam matrycę FF to super - jeśli nie da rady to DX nie zginie.
To mówię Wam ja, prezes Nikon Corp., ksywka ratpaw. :mrgreen:
marekm ja nigdy nie mydliłem oczu, że ff nie jest potrzebny. Chyba mnie z kimś pomyliłeś ;-)
Myślę, że szkła DX-owe mają jeszcze lata życia, w przeciwieństwie do puszek profi DX, których (mam nadzieję że każdy widzi) Nikon NIE PRODUKUJE.
Co do mydełka na samplach - u nikona sa one "normalne" :-D, bo nikon ma raczej silne filtry AA. Ciekawe jak silny dadzą w D3x.
A jakiś w ogóle dadzą? ;)
Zbigniew
18-08-2008, 11:35
Myślę, że szkła DX-owe mają jeszcze lata życia, w przeciwieństwie do puszek profi DX, których (mam nadzieję że każdy widzi) Nikon NIE PRODUKUJE.
Puszek profi FX też nie - tylko jedną taką puszkę - D3.
Popatrzmy na problem od innej strony - każdy producent daje dziś lustrzanke w cenie 1000 zł. Tak musi zostać. Jeżeli beda w stanie dawać FF w tej cenie (a obiektywy do tego podabnie) to DX zniknie - ale wówczas nikomu nie bedzie żal zamienic DX na FF.
Wiekszości użytkowników to bedzie zwisac i powiewac czy to jest FF czy DX, byle było co najmniej tak samo lekkie, małe i wygodne jak D40. Na pewno takie małe, wygodne i tanie lustrzanki nie znikną - jeśli producenci wepchną tam matrycę FF to super - jeśli nie da rady to DX nie zginie.
Mi bedzie zal. Dla mnie DX jest lepszy. Nie chce FXa, nawet za 100zl.
robin102
18-08-2008, 12:11
w wolnej chwili mam taki zamiar ale pewnie w tym miesiącu mi się nie uda, wykonać takiego porównania
Mam prośbę, nie zajmie dużo czasu. Sprawdź na obu korpusach D700 i D300 jak kręci śrubokręt z korpusu. Zapnij jakąś stałkę (tą samą np 50mm) raz do D700 raz do D300 i przejedź cały zakres szkła. W którym to twa dłużej ? Tylko możliwe jak najbardziej obiektywnie :)
dzięki !
Puszek profi FX też nie - tylko jedną taką puszkę - D3.
D700 to słabsza wersja D3, lżejsza o grip, ale jakoś zupełnie to nie pasowało do D300: między aparatami FX jest pełna wymienność optyki, akcesoriów, lamp, no bateria inna.
Nikon coś mówi, ludzie wierzą jak przywódcy. D200 był półprofesjonalny, D300 już profi, ciekawe czemu, skoro po paru miesiącach okazało się, że nie potrafi w pełni współpracować z lampą profi. Czy ktoś wie, dlaczego odgórnie zabrano możliwość odczytu balansu bieli z sb-900 w body d300? I to jest napisane w instrukcji, to feature, nie bug.
Czy ktoś wie, dlaczego odgórnie zabrano możliwość odczytu balansu bieli z sb-900 w body d300? I to jest napisane w instrukcji, to feature, nie bug.
Zeby D3 sie dobrze sprzedawalo.
Krzysiek82
18-08-2008, 13:35
Nikon coś mówi, ludzie wierzą jak przywódcy. D200 był półprofesjonalny, D300 już profi, ciekawe czemu, skoro po paru miesiącach okazało się, że nie potrafi w pełni współpracować z lampą profi. Czy ktoś wie, dlaczego odgórnie zabrano możliwość odczytu balansu bieli z sb-900 w body d300? I to jest napisane w instrukcji, to feature, nie bug.
Jak to nie potrafi współpracować? Czy lampa nie działa podpięta do D300? Ano działa. Jedynie co nie działa to, zgodnie z instrukcją str. D-36, wykrywanie filtra:
"W przypadku używania lampy SB-900 z aparatem bez funkcji
wykrywania filtra (np. D300, D200, F6, z serii D2)
Ustaw balans bieli w aparacie zależnie od używanego filtra."
Ale jeśli doczytamy dokładniej, to co się okazuje:
"W przypadku używania lampy SB-900 z aparatem wyposażonym w
funkcję wykrywania filtra (np. D3, D700)
Po przymocowaniu do lampy SB-900 filtra barwnego, gdy dla balansu bieli wybrano
ustawienie Automatyczny lub Lampa błyskowa, informacja o filtrze jest automatycznie
przesyłana do aparatu. Automatycznie dobiera on optymalne parametry balansu bieli
umożliwiające uzyskanie prawidłowej temperatury barwowej."
Co oznacza, że taki D3 odczyta, ale tylko na ustawieniu Auto WB lub lampie błyskowej. Oczywiście chodzi o te dodatkowe filtry. I tylko tyle. Jeden ma o jedną funkcję więcej, drugi jej nie ma. A od iluś dni można przeczytać jaki to według Ciebie D300 jest szmelc i frajerzy co go kupili. Daruj sobie trolowanie.
Gawronnek
18-08-2008, 13:47
Mam prośbę, nie zajmie dużo czasu. Sprawdź na obu korpusach D700 i D300 jak kręci śrubokręt z korpusu. Zapnij jakąś stałkę (tą samą np 50mm) raz do D700 raz do D300 i przejedź cały zakres szkła. W którym to twa dłużej ? Tylko możliwe jak najbardziej obiektywnie :)
dzięki !
w moim odczuciu szybkość jest podobna D300 vs D700, dźwięk silnika jest tylko inny, na obu body z 50 f1.8 przejście od blisko do daleko błyskawicznie,mierzyłem na zmianę na horyzont i ramę okienną,
uważam że jest tylko minimalnie gorzej od AF-S 24-70, oczywiście jeśli rozważać sytuacje dobrze oświetlony obiektów,
marekm ja nigdy nie mydliłem oczu, że ff nie jest potrzebny. Chyba mnie z kimś pomyliłeś ;-)
Myślę, że szkła DX-owe mają jeszcze lata życia, w przeciwieństwie do puszek profi DX, których (mam nadzieję że każdy widzi) Nikon NIE PRODUKUJE.
To była moja humorystyczna reakcja na Twoje twarde poglądy o strategii Nikona na przyszłość. Po tonie Twojej wypowiedzi można było odnieść wrażenie, że uczestniczyłeś w ostatnim posiedzeniu zarządu Nikon Corp. :mrgreen:
W rzeczywistości, nie wiemy co przyniosą najbliższe lata. Na razie czekamy na premierę D90 oraz D3X. Jeżeli w ciągu najbliższych 12 miesięcy nie pojawi się na rynku następca D300, to wtedy będzie można powiedzieć, że Nikon powoli się z tego formatu wycofuje, przy czym pisanie o D300 - puszka profi to chyba jednak lekka przesada.
Szczerze mówiąc, przyszłości DX jest mi obojętna. Skończą produkować DX, zaczniemy kupować FX i po problemie. :-D
Pawel Pawlak
18-08-2008, 14:06
Tak jak już kiedyś napisałem, naprawdę dziwi mnie dlaczego dlaczego nikon zarezerwował funkcję korekty WB stosownej do zastosowanego filtra tylko dla d3/d700. Podobnie jak to że z d300 nie można robić ładować nowego softu do SB900.
Nie wiem, czy pisanie że d300 to kiszka bo nie dorównuje jakością zdjęć na najwyższych iso d3/d700 albo dlatego że nie ma prawdziwego szerokiego konta, to kwestia kompleksów, czy chęci usprawiedliwienia przez siebie wydania większej kwoty na puszkę i większych wydatków na szkła. Bo sensu w takim stwierdzeniu za dużo nie ma... FX z odpowiednimi szkłami zapewni nam w paru procentach sytuacji lepszą jakość niż odpowiedni zestaw d300. W większości sytuacji nie będziemy widzieli różnicy. Wyjątkiem są osoby które fotografują tylko na iso3200 i więcej i przy przysłonach f1.4... Ale to raczej nisza...
A od iluś dni można przeczytać jaki to według Ciebie D300 jest szmelc i frajerzy co go kupili. Daruj sobie trolowanie.
Pokaż mi JEDNO miejsce, gdzie napisałem, że "D300 to szmelc i frajerzy co go kupili". Nerwy puściły?
W rzeczywistości, nie wiemy co przyniosą najbliższe lata. Na razie czekamy na premierę D90 oraz D3X. Jeżeli w ciągu najbliższych 12 miesięcy nie pojawi się na rynku następca D300, to wtedy będzie można powiedzieć, że Nikon powoli się z tego formatu wycofuje, przy czym pisanie o D300 - puszka profi to chyba jednak lekka przesada.
marekm zgadzam się z Tobą, ale cytuję zapowiedź Nikona z zeszłego roku:
Warszawa, 23 sierpnia 2007 r.: Firma Nikon Europe zapowiedziała wprowadzenie na rynek jednoobiektywowej lustrzanki cyfrowej D300, która wyznacza nowe standardy jakości poręcznych aparatów dla zawodowców.
"Aparat D300 jest wyposażony w nasze najnowsze rozwiązania techniczne i zapewnia poziom ergonomii, z jakiego słyną produkty marki Nikon, dzięki czemu wyznacza nowy standard dla aparatów przeznaczonych dla zawodowców dbających o swój budżet" - powiedział Robert Cristina, kierownik ds. marki w dziale produktów dla zawodowców firmy Nikon Europe.
Znów biorą nas od tyłu?
Szczerze mówiąc, przyszłości DX jest mi obojętna. Skończą produkować DX, zaczniemy kupować FX i po problemie. :-D
Mi również, ale rozmowa toczy o się o wyborze na przyszłość. Z drugiej strony amatorom jest wszystko jedno co jest w środku i w sumie żaden przeze mnie spotkany amator nawet nie wiedział jaka wielkość ma matryce w jego aparacie.
Ja się upieram, że DX to nie wybór na przyszłość, biorąc pod uwagę poziom merytoryczny tego forum. Na dziś i przyszłe dwa lata może tak, ale później - wątpię szczerze.
Sobie i wszystkim życzę spadku cen obecnego sprzętu DX.
Z mojej strony luzik, piszę co widzę, a skoro chodzę po tym świecie juz parę lat uważam, że mam jakieś tam prawo do wydawania opinii na publicznym forum, ot co.
DX rules. Pozdrawiam wszystkich jelenii, którzy kupili sobie D3 lub D700 :mrgreen:
spiritwood
18-08-2008, 15:20
Pokaż mi JEDNO miejsce, gdzie napisałem, że "D300 to szmelc i frajerzy co go kupili". Nerwy puściły?
Trochę tu (http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=841986&postcount=140)?
robin102
18-08-2008, 15:26
Jakiś dziwny ten wątek się robi, taki trochę bełkotliwy jak na ruskim jarmarku:) bez urazy, ale sprawa jest oczywista, że format DX będzie istniał do czasu jak długo będą ludzie kupować i żebyśmy się napinali jak tylko się da to jest jedyny wyznacznik przyszłosci DX. Czarna płyta też odeszła do historii, a dalej jest produkwana na niszowy rynek np. dla mnie :). Może i z powodu jakiś tam cech będa też ludzie długo używać formatu DX, a kilka plusów dadatnich przecież ma, podobnie jak w kilku aspektach czarna płyta góruje na CD :) przynajmniej według mnie :)
ps.
Gawronek dzięki za sprawdzenie, ale jakbyś miał wskazać który szybciej kręci :) do uchwycenia to w ogóle ?
No i avatar wreszcie masz jak człowiek ;)
Trochę tu (http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=841986&postcount=140)?
To może mnie zacytuj, bo jakoś nie dostrzegam.
Chłopy! Przecie ja nie dureń i wiem, co D300 potrafi! Ale też widzę, co potrafi D3, D700, ile kosztować może FF (EOS 5D), co zrobił Nikon z lampą SB-900, co obiecywał rok temu itd i składam to do kupy. Jak ktoś czuje się urażony, to wezmę to na klatę i pogłaszczę osobnika na dobranoc, ale mówimy o wyborze na przyszłość czy o czym? Niech mi Nikon wypuści AF-S DX 16-50/2.8, to odszczekam każde słowo :-)
w przeciwieństwie do puszek profi DX, których (mam nadzieję że każdy widzi) Nikon NIE PRODUKUJE.
D300 jest półprofi, profi był D2X/h. Czy etykietka jest tak ważna? Profesjonaliści używaja tego co im wystarcza. Nie zawsze musi to być D3.
D300 już profi, ciekawe czemu, skoro po paru miesiącach okazało się, że nie potrafi w pełni współpracować z lampą profi. Czy ktoś wie, dlaczego odgórnie zabrano możliwość odczytu balansu bieli z sb-900 w body d300? I to jest napisane w instrukcji, to feature, nie bug.
czy okrojenie body z jednej czy dwóch funkcji powoduje inne zaklasyfikowanie aparatu? D300 nie ma sztucznego horyzontu. Tragedia, nie jest profi. Odczyt balansu bieli to tez chwyt marketingowy, nie zmienia to nic w zdjęciu zrobionym w RAW.
Ja się upieram, że DX to nie wybór na przyszłość, biorąc pod uwagę poziom merytoryczny tego forum. Na dziś i przyszłe dwa lata może tak, ale później - wątpię szczerze.
Co merytoryczny poziom forum ma do tego?
czy DX za dwa lata przestanie miec cropa 1,5, który jest zaletą dla pracujących na długich tele?
DX rules. Pozdrawiam wszystkich jelenii, którzy kupili sobie D3 lub D700 :mrgreen:
Nie rozumiem tego co piszesz. Co ma piernik do wiatraka?
spiritwood
18-08-2008, 16:11
To może mnie zacytuj, bo jakoś nie dostrzegam.
Nie chce mi się cytować większości tego postu, to przecież bez sensu. Jeżeli tego nie dostrzegasz - trudno. Twoje wypowiedzi są raczej radykalne, może stąd taki ich odbiór i niezrozumienie pomiędzy Tobą a innymi uczestnikami tego wątku
...Ja się upieram, że DX to nie wybór na przyszłość, biorąc pod uwagę poziom merytoryczny tego forum. Na dziś i przyszłe dwa lata może tak, ale później - wątpię szczerze...
Na przyszłość to se można co najwyżej miejsce na cmentarzu zaklepać. Cała reszta jest tylko na chwilę, więc szkoda czasu na spory. :-D
Krzysiek82
18-08-2008, 16:28
Jak ktoś czuje się urażony, to wezmę to na klatę i pogłaszczę osobnika na dobranoc, ale mówimy o wyborze na przyszłość czy o czym? Niech mi Nikon wypuści AF-S DX 16-50/2.8, to odszczekam każde słowo :-)
Jakim wyborze na przyszłość? Jeden woli DX inny FX. Jednemu jest potrzebny DX, innemu FX. Tak ciężko zakumać? Cyfra tak się rodziła, nie od razu była pełna klatka, ale ten fakt wcale dla niektórych nie jest udręką, wręcz przeciwnie.
Po co? Jest Nikkor AF-S 17-55 2.8 pod DX. W czasach, kiedy FX w Nikonie nie było, było to profesjonalne szkło. Nadal jest.
To nie nerwy. To uczulenie. Na trole.
Pawel Pawlak
18-08-2008, 17:35
A czy robiłeś może jakieś ptaszysko na tym samym szkle ale na D300 i na D700 z tego samego miejsca?
Rozumiem, że szkoda trochę naturalnego TC1.5 wynikającego z cropa.
Niestety, te cholery nigdy nie chcą siedzieć odpowiedni długo i blisko, żebym mógł spokojnie zmienić puszkę. Nie chcą współpracować ;) Ale jak tylko któryś zechce to oczywiście zrobiętaki test i pokażę wyniki :)
Tymczasem wiem tylko d300 nie da mi w słabym świetle takie jakości na iso3200 jak np to:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img139.imageshack.us/img139/9907/fpdsc10802cz1.jpg)
czyli iso 6400 bez odszumiania w bardzo kiepskim świetle z d700 (+tc14+afs500)
Dla mnie (dla ptasiarza), te puszki rewelacyjnie się uzupełniają. W przedizale iso200-800, czyli takim jak najczęściej pracuję d300 radzi sobie genialnie. O korzystaniu z iso1000-2000 decudeje konkertne światło.
tymczasem d700 nie ma cropa, ale w zasadzie mogę mieć zapięta auto-iso 200-6400 bez obaw o ro że zdjęcie będzie kiepskie jakościowo.
Krzysiek29
18-08-2008, 18:22
Ale jak tylko któryś zechce to oczywiście zrobiętaki test i pokażę wyniki :)
czyli iso 6400 bez odszumiania w bardzo kiepskim świetle z d700 (+tc14+afs500)
Chylę czoła , faktycznie jako ISO 6400 to szczegóły są bardzo dobre. Z jakiej odległości robiony ten zimorodek?
Zawsz można "dla testu" przywiązac jakieś ptaszysko :)
rychu_lhotse
18-08-2008, 18:24
Bdb zdjęcie Pawle.Ilość szczegółów (duża zasługa świetnego szkiełka) jak na ISO 6400 powala nawet na miniaturce.....a czas 1/160 przy 700mm,chylę czoła VRce w tej ''lufie''.
Gawronnek
18-08-2008, 18:26
czyli iso 6400 bez odszumiania w bardzo kiepskim świetle z d700 (+tc14+afs500)
skoro bez odszumiania to ja mam zwaloną D700 ;(
rychu_lhotse
18-08-2008, 18:29
skoro bez odszumiania to ja mam zwaloną D700 ;(
Zdjęcie prześwietlone o 1EV jak widać w exif wiec jeśli dobrze naświetlił ''podstawę'' to wychodzi ISO 3200....poz tym miniaturka mocno zmniejsza zaszumienie.Tak czy inaczej jest świetnie.
Gawronnek
18-08-2008, 18:36
ustawienie exposure +1 nic przecież nie zmienia skoro pracował w manualu, przynajmniej tak mi się wydaje
Pawel Pawlak
18-08-2008, 21:07
generalnie cienie na pewno są na poziomie iso6400. światła to co innego, ale wiadomo że dla świateł to nie ma znaczenia, i tak szumią znacznie mniej. Wiadomo, żę jakość szczegułów w w takich warunkach jest gorszy niż niskie iso i super światło. Al to jest ulubiony przez wszystkich crop:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Jak na takie parametry zdjęcia, naprawdę uważam to za świetny wynik i jak dla mnie jest to materiał z którego można cuda zrobić. D300 w podobnych warunkach podobnie miałby szansę zachować się w okolicy iso1000-1250.
Dziś znów macałem 24-70 i D700, zakochałem się kolejny raz.
Kurna, co za ludzie, D300 im wystarczy :mrgreen:
Dziś znów macałem 24-70 i D700, zakochałem się kolejny raz.
Kurna, co za ludzie, D300 im wystarczy :mrgreen:
Przy takim toku rozumowania można ciągle gonić króliczka, tylko po co?
Kurna, co za ludzie, D300 im wystarczy :mrgreen:
Nie odniosłeś wrażenia, że część z nas ma już dosyć tego Twojego ciągłego ględzenia?
Kurna, co za ludzie, D300 im wystarczy :mrgreen:
Tak. D300 jest boski i to jest moj ulubiony DX.
Lubie cropa, a po ciemku zdjec nie robie. :-)
I nie podobaja mi sie ptaki na ISO6400. Moim zdaniem lepiej sie napracowac i zrobic pieknego ptaka na ISO100-400 niz na fali entuzjazmu cieszyc sie z gorszej jakosci, ktora latwo przychodzi.
whatsilenceknows
18-08-2008, 23:32
I nie podobaja mi sie ptaki na ISO6400. Moim zdaniem lepiej sie napracowac i zrobic pieknego ptaka na ISO100-400 niz na fali entuzjazmu cieszyc sie z gorszej jakosci, ktora latwo przychodzi.
Mhm. Zrobić zdjęcie siłą woli.
Gawronnek
18-08-2008, 23:33
Tak. D300 jest boski i to jest moj ulubiony DX.
też uważam że D300 jest super aparatem, ale z tym stwierdzeniem :
I nie podobaja mi sie ptaki na ISO6400. Moim zdaniem lepiej sie napracowac i zrobic pieknego ptaka na ISO100-400 niz na fali entuzjazmu cieszyc sie z gorszej jakosci, ktora latwo przychodzi.
przesadziłeś, użyteczne wysokie ISO to nie pójście na łatwiznę, to ratunek w sytuacjach kiedy światło nie pozwoliłoby na zrobienie zdjęcia na niższych czułościach, nie wiem jak byś się wysilił to nie dasz rady
ustawienie exposure +1 nic przecież nie zmienia skoro pracował w manualu, przynajmniej tak mi się wydaje
Piotrze - nie od dziś wiadomo, że szumy nie dają się we znaki przy dobrym (obfitym) naświetleniu.
Pawel Pawlak
18-08-2008, 23:38
pn; wiesz ja się dopiero uczę i nie zawsze potrafię wypracować sobie sytuację na iso100-400. Znam paru ptasiarzy którzy też nie potrafią choć amatorami ich raczej nazwać nie można. Z chęcią posłucham kilku dobrych wskazówek, bo rozumiem że masz sporo do powiedzenia ?
Piotrze - nie od dziś wiadomo, że szumy nie dają się we znaki przy dobrym (obfitym) naświetleniu.
To taka kwadratura koła, bo przecież podbija się ISO głownie w ciemnicy :) Jak jest dobre oświetlenie to po co wysokie używalne ISO? :)
użyteczne wysokie ISO to nie pójście na łatwiznę, to ratunek w sytuacjach kiedy światło nie pozwoliłoby na zrobienie zdjęcia na niższych czułościach, nie wiem jak byś się wysilił to nie dasz rady
Hmm, 20 lat temu tez powstawaly rownie piekne zdjecia jak dzisiaj...
Hmm, 20 lat temu tez powstawaly rownie piekne zdjecia jak dzisiaj...
Ptaków? Chyba w fotografii aktu...
To taka kwadratura koła, bo przecież podbija się ISO głownie w ciemnicy :) Jak jest dobre oświetlenie to po co wysokie używalne ISO? :)
Np w sporcie. Dobrze miec ISO 3200 i czas 1/1000 s
Gawronnek
18-08-2008, 23:43
Ptaków? Chyba w fotografii aktu...
heheh szczególnie w ruchu
Np w sporcie. Dobrze miec ISO 3200 i czas 1/1000 s
W sumie też prawda (gdy chcemy mrozić ruch). Ale sport to także dłuższe czasy :)
W sumie też prawda (gdy chcemy mrozić ruch).
Jesteś straszny - chcesz mrozić ptaka w akcie.
Jesteś straszny - chcesz mrozić ptaka w akcie.
Rotfl :mrgreen:
mnie najbardziej by teraz odpowiadal d4, takie d2x z matryca z d300, ale takiego niestety nie ma:)
moze ktos z kolegow przelozylby mi matryce? dobrze zaplace:D
Ptaków? Chyba w fotografii aktu...
Czornyj ja Cię proszę!! drugi raz w tym tygodniu zafajdałem monitor :D
Smiejcie sie, smiejcie, a ja nie widze sensu robienia zdjec jak to wczesniej, wyglada jak jakis zmokly kurak.
Smiejcie sie, smiejcie, a ja nie widze sensu robienia zdjec jak to wczesniej, wyglada jak jakis zmokly kurak.
śmiejcie jak śmiejcie.. ale z tym zmokłym kurakiem to to przesadziłeś troche moim zdaniem. Uważam, że jest dobrze. Możesz coś konkretnego napisać na temat dlaczego uważasz, że jest złe?
edit: ewentualnie możesz pokazać fotke, która jest wg. Ciebie jest dobra.. i może zeby równe szanse były niech bedzie robiona latem około 20:40 :D z podobną ogniskową. ehh czy Ty nie przyczepiasz się ot tak dla zasady np.?
i może zeby równe szanse były niech bedzie robiona latem około 20:40 :D na tokach dubeltów?
To taki ptaszek, który odpowiedzialny jest pośrednio za sprzedaz mojej ukochanej maszynki D2X.
edit: ewentualnie możesz pokazać fotke, która jest wg. Ciebie jest dobra.. i może zeby równe szanse były niech bedzie robiona latem około 20:40 :D z podobną ogniskową. ehh czy Ty nie przyczepiasz się ot tak dla zasady np.?
Szanse nie wazne, efekt wazny. Wejdz na CB, na fotki ptakow Kolegi Kubamana. Boskie sa. (robi on, zdaje sie, za pomoca poczciwego 40D).
..... edit: ewentualnie możesz pokazać fotke, która jest wg. Ciebie jest dobra..
No i tu może być mały problem. :???:
Cudze fotki się nie liczą. :mrgreen:
No i tu może być mały problem. :???:
Cudze fotki się nie liczą. :mrgreen:
Daleko nie trzeba szukac, nasz Kolega forumowy Kubaman ze swoim amatorskim podobno 20D/40D oraz czasem 5D bez podobno AFa, bez porazajacych ISO:
http://www.canon-board.info/showthread.php?t=37062
Obejrzalem wiele jego zdjec ptakow, wszystkie sa wspaniale, jak on to robi bez D700???? :-P :-P :-P
PS. Nie robie ptakow, pisze z pozycji konsumenta zdjec. Kurak z boskiego D700 na boskim ISO mi sie nie podoba, ptaszki z "badziewiastego" 40D/20D/5D(bez AFa podobno) jak najbardziej.
Daleko nie trzeba szukac, nasz Kolega forumowy Kubaman
Cudze fotki się nie liczą. :mrgreen:
:D
Wiedzę i doświadczenia kolega pn też chyba ma cudze. :-D
Daleko nie trzeba szukac, nasz Kolega forumowy Kubaman ze swoim amatorskim podobno 20D/40D, bez porazajacych ISO:
http://www.canon-board.info/showthread.php?t=37062
Obejrzalem wiele jego zdjec ptakow, wszystkie sa wspaniale, jak on to robi bez D700???? :-P :-P :-P
i wg Ciebie nie można robić na wyższych iso? to chyba dobrze, że kolega miał taka możliwość..? czy to coś zdrożnego, gdy jest fajny kadr ale jest późno i ciemno a sprzęt mi pozwala to uchwycić? dalej... Twoj przykład nie jest dobry... piszesz, że bez wygórowanego iso.. a widziałeś, że bylo robione po 16 a nie po 20...? ups, przepraszam to nie Twoj przykład... może daj coś swojego.. proszę, pooglądamy.
edit: i tak właściwie co Ty chcesz udowodnić od dłuższego czasu?
Wiedzę i doświadczenia kolega pn też chyba ma cudze. :-D
Tak. To prawda.
Zdjecie powyzsze natomiast ocenilem jako jego odbiorca. Sadzisz, ze ludzi ogladajacych jakiekolwiek zdjecia obchodzi, czy zostaly one zrobione Smiena, Zenitem, czy boskim D700 na wysokim ISO? Ja sadze, ze ich interesuje samo zdjecie.
i wg Ciebie nie można robić na wyższych iso?
Boze, przeciez pisze, ze TAK, ze MOZNA. Kwestia efektow. Pisze, ze MI, I TYLKO MI, ten KONKRETNY kurak sie nie podoba, dla mnie jest kiepski. Subiektywne odczucie odbiorcy.
Czy tu mozna tylko wpadac w zachwyt????!!!!!????? Czy jak mi sie jakies konkretne zdjecie nie podoba, to znaczy, ze uwazam, ze Kolega nie umie robic zdjec????? NIE!!!!!!!! Nie imputujcie mi mysli, ktorych nie wypowiedzialem!
Zbigniew
19-08-2008, 09:51
pn - widzisz - trzeba było zostać z D200 i nie byłoby dyskusji. Robiłbyś zdjęcia do ISO1000 i problem czy to 3200 czy 6400 rozwiązałby się automatycznie :D :D
Wg mnie wątek idzie trochę w ślepy zaułek, bo dyskusja dotyczy specyficznego obszaru fotografii.
Tak. To prawda.
Zdjecie powyzsze natomiast ocenilem jako jego odbiorca. Sadzisz, ze ludzi ogladajacych jakiekolwiek zdjecia obchodzi, czy zostaly one zrobione Smiena, Zenitem, czy boskim D700 na wysokim ISO? Ja sadze, ze ich interesuje samo zdjecie.
no własnie.. więc po co te wstawki o zdjeciach robionych bez "wielkiego" (czy jak tam napisaleś) iso? troche sam sobie zaprzeczasz w tym momencie.
Boze, przeciez pisze, ze TAK, ze MOZNA. Kwestia efektow. Pisze, ze MI, O TYLKO MI, ten KONKRETNY kurak sie nie podoba, dla mnie jest kiepski. Subiektywne odczucie odbiorcy.
konkretny kurak? znaczy ptak Ci się nie podoba? iso? kolory? szum? (to fotki z nationala sa do du** bo maja np ziarno?).. dobra poddaje się, nie rozumiem o co chodzi.
pozdrawiam
pn - widzisz - trzeba było zostać z D200 i nie byłoby dyskusji. Robiłbyś zdjęcia do ISO1000 i problem czy to 3200 czy 6400 rozwiązałby się automatycznie :D :D
Z D200 to do 400, do 400. ;-)
Do max. 1000 to 30D. :-)
konkretny kurak? znaczy ptak Ci się nie podoba? iso? kolory? szum? (to fotki z nationala sa do du** bo maja np ziarno?).. dobra poddaje się, nie rozumiem o co chodzi.
Tak. Kurak wyglada jak wyprany trzykrotnie w proszku do bialego. Nieciekawie.
PS. Tylko dla mnie. Nie kaz, zeby wszystkim podobalo sie to samo!
Pn, wypowiadasz się o rzeczach na których kompletnie sie nie znasz.
Co ma piernik do wiatraka. Jak masz światło to zrobisz zdjęcie na ISO 100.
Fotografowałem ostatnio d3, d300, 300, 600, 70-200, zestaw telekonwerterów i brakowało mi jeszcze jakiegos d700 z 200-400 i jednego tc14, a przeciez ludzie dalej robia wyśmienite zdjęcia takim d200 z podpietym spacerowym zoomem.
Oczywiście to wszytsko w jednym czasie i miejscu - budzie.
no własnie.. więc po co te wstawki o zdjeciach robionych bez "wielkiego" (czy jak tam napisaleś) iso? troche sam sobie zaprzeczasz w tym momencie.
Prawda. :-)
Chociaz wlasciwie chodzilo mi o zachwyt nad ISO dla samego ISO, bez efektow. Mi sie wiekszosc zdjec na ISO6400 jakie z D700 widzialem w roznych miejscach kompletnie nie podobalo. Byly marne, i wygladaly wyprane i nieciekawie.
Pn, wypowiadasz się o rzeczach na których kompletnie sie nie znasz.
Zastanawiam sie jako odbiorca nad zdjeciem kuraka. Jest nieciekawe. Jedyna jego zaleta jest informacja, ze przeciez tak "wspaniale" wyglada na ISO6400.
Z D200 to do 400, do 400. ;-)
Do max. 1000 to 30D. :-)
masz/chcesz mieć Canona? :D
ta dyskusja nie chyba do niczego nie doprowadzi. Ok nie podoba Ci się, ma prawo, mnie odpowiada, kilku innym osobom też. Jak dla mnie (pewnie nie tylko) takie iso 6400 jest ok. wolę jednak mieć możliwość utrwalenia czegoś niż nie mieć takiej możliwości, a w wielu przypadkach nie da się wrócić w to samo miejsce, dokładniej- do tej samej chwili, zdarzenia. porownywanie fotek z róznych warunkow oswietleniowych tez nie ma sensu.. mowisz ze kurak jest be, piszesz cos o iso, potem ze niby mozna robic na wysokim.. potem, że patrzysz jako odbiorca.. ale wcześniej i tak porownujsz przecież to iso- że kolega Kubman miał niewygórowane.. namieszałeś :D, ale nieważne. dajmy już z tym na spokój.
pozdr
masz/chcesz mieć Canona?
Chce D300!!! :-) (moj Ci on bedzie za jakis czas)
Ok nie podoba Ci się, ma prawo, mnie odpowiada, kilku innym osobom też.
I o to wlasnie chodzi. Kazdy wyrazil swoja wlasna opinie o zdjeciu i juz.
A ja się zgodzę z pn. Wszystko zależy jakie kto kryteria jakościowe postawi przed zdjęciem.
Dla mnie (D3/D700)
- gdy jest bardzo mało światła nawet ISO 1600 jest kiepskie, 3200 kiepskie, (moje zdjęcia na fotopolis - te przy świetle sztucznym).
- gdy jest dużo światła - ISO 1600 jest w miarę OK, 800 bardzo dobre.
dla reporterki zawsze były obniżone kryteria techniczne oceny zdjęcia, tam ujdzie praca na wysokich ISO i wg mnie po to są te czułości 3200, 6400 i wyżej. Nie po to by je używać w normalnej, "artystycznej", wystawowej fotografii.
Można sobie wchodzić na wysokie ISO dla dokumentacji czegoś cennego. Jest ono przydatne. Z tym, że dokumentacja to co innego, a świetna fotka - co innego. Zdjęcie powinno się bronić samo, a nie dzięki opisowi: "zrobione w kiepskich warunkach".
Internet zaciera różnice, przez te przeskalowywanie obrazka na wynikowe kilkaset pikseli.
A ja się zgodzę z pn. Wszystko zależy jakie kto kryteria jakościowe postawi przed zdjęciem.
Dla mnie (D3/D700)
- gdy jest bardzo mało światła nawet ISO 1600 jest kiepskie, 3200 kiepskie, (moje zdjęcia na fotopolis - te przy świetle sztucznym).
- gdy jest dużo światła - ISO 1600 jest w miarę OK, 800 bardzo dobre.
dla reporterki zawsze były obniżone kryteria techniczne oceny zdjęcia, tam ujdzie praca na wysokich ISO i wg mnie po to są te czułości 3200, 6400 i wyżej. Nie po to by je używać w normalnej, "artystycznej", wystawowej fotografii.
Można sobie wchodzić na wysokie ISO dla dokumentacji czegoś cennego. Jest ono przydatne. Z tym, że dokumentacja to co innego, a świetna fotka - co innego. Zdjęcie powinno się bronić samo, a nie dzięki opisowi: "zrobione w kiepskich warunkach".
Internet zaciera różnice, przez te przeskalowywanie obrazka na wynikowe kilkaset pikseli.
oj no tak... ale tu też sie można czepiać, bo jak się mają te D3/700 czy przyszlym D3x lub C1ds (jeśli studio) w określonych sytuacjach do mamiya ZD, sinara...Nie obroni się fotka argumentem, że były złe warunki - racja, ale czy studyjna fotka z małego obrazka się obroni w starciu ze średnim formatem? (mozną wtedy potraktować mały obrazek jako złe warunki i materiał na kolejne spory gotowy) tak możemy w kółko o tych wymaganiach, jakościach.. tylko po tym tutaj to w sumie nie wiem w jakim celu?.. bo ja już nie wiem, czy to coś wnosi :)
pozdrawiam
.. czy studyjna fotka z małego obrazka się obroni w starciu ze średnim formatem? ...
obroni, o ile nie będzie ciągnięta na gigant formaty. Na niskich ISO body są prawie nierozróżnialne.
Pawel Pawlak
19-08-2008, 11:04
pn; no i nie odpowiedziałeś na moje pytanie...
Samo zdjęcie podobać Ci się nie musi. Ja też nie uważam że to szczyt moich możliwości w zakresie zimorodka bo to gatunek który akurat można spocić w innym świetle - dlatego nie pokazywałem go w PRZYRODZIE, tylko zamieściłem jako przykład tutaj, specjalnie beż żadnych zabiegów odszumiających, żeby zainteresowane osoby mogły zobaczyć z czym mogą mieć do czynienia. Czy ta jakość jest zadowalająca ? Dla wielu gatunków tak. Pewnie o tym nie wiesz, ale niektóre zwierzęta wykazują aktywność w takich godzinach i w takich miejscach, że sfotografowanie ich nie używając ekstremalnych czułości może być po prostu niemożliwe, a wtedy podobnie jak w reporterce - pewne niedostatki jakościowe uchodzą. Dla Ciebie, jako konsumenta zdjęcia prawdopodobnie bez różnicy, czy zdjęcie przedstawia zwierzę w środowisku naturalnym czy wypchane i powieszone na ścianie, ale dla wielu jednak ma.
Jacek_z; Wiesz co, oglądałem naprawdę sporo zdjęć fotografii którą uprawiam. I najwyraźniej jurorzy konkursów fotografii przyrodniczej są odmiennego zdania niż Ty i pn, bo sporo wygrywających konkursy prac powstało z gorszego jakościowo materiału niż to co pokazałem jako przykład.
Porównanie obrazowania D300 i D700. Zdjęcia robione w dość dużym odstępie czasu, jednak w tym samym miejscu i w podobnych warunkach oświetleniowych. Wywołane w identyczny sposób z RAW za pomocą CNX2. Kadry nie są identyczne, ale w sumie są dość podobne.
Nie chcę udowadniać żadnej tezy. Po prostu podrzucam przykłady obrazowania DX i FX.
Czy masz możliwość zrobienia 2 takich zdjęć, ale jednym obiektywem, np 50mm?
http://www.pbase.com/andrzejmakal/d700d300
Robione 24-70, tak mniej więcej podobne kadry.
Pzdr
grudzinsky
19-08-2008, 11:48
zastanawia mnie dlaczego kolory w d700 sa tak bardzo zywe? znajomy podeslal mi kilka fotek z d700 vs d300 na tym samym szkle robione i roznorodnosc kolorystyczna ogromna wrecz. czy ktos wie dlaczego tak sie dzieje?
Z mojej obserwacji (krótka zabawa z d700) wynika że przy podobnym świetle i ustawieniach WB, kolory d700 są nie tyle żywsze, co bardzie żółte, że tak powiem.
Ale też widać że nawet przy ISO 200 d300 szumi w ciemnych partiach, chyba że d700 takie niby gładkiemydło :-P
Pzdr
obroni, o ile nie będzie ciągnięta na gigant formaty. Na niskich ISO body są prawie nierozróżnialne.
no własnie, zależy jakie przyjmiesz wymagania. dla mnie sie nie broni :) i tez mam w tym jakąś swoja racje, a w kwestii detalu wydaje mi się i że bez wielkich druków widzę rożnice czy to średni czy nie :), a plastyka? tyle się pisze o różnicy w szeroko rozumianej plastyce obrazu, między DX a FX. To miedzy FX a średnim nie bedzię? (nie mówiąc o wysokich iso w średnim, których nie ma- w porównaniu z małym). i tak można w kółko i aż 200 stron postów bedzie :) dobra, ale nie o to chodzi. zawse możesz powiedzieć ze nie widać, choć nie sądze, iż by Cię nie kusił średni (kiedyś coś wspominałeś, albo coś pomyliłem) chodzi o to, że to co się tu działo niczego nie wyjaśnia ani o nic w tym nie chodzi. chwilami to wygląda jak sprzeczanie się dla sprzeczania i tyle.
pn; no i nie odpowiedziałeś na moje pytanie...
Samo zdjęcie podobać Ci się nie musi. Ja też nie uważam że to szczyt moich możliwości w zakresie zimorodka bo to gatunek który akurat można spocić w innym świetle - dlatego nie pokazywałem go w PRZYRODZIE, tylko zamieściłem jako przykład tutaj, specjalnie beż żadnych zabiegów odszumiających, żeby zainteresowane osoby mogły zobaczyć z czym mogą mieć do czynienia. Czy ta jakość jest zadowalająca ? Dla wielu gatunków tak. Pewnie o tym nie wiesz, ale niektóre zwierzęta wykazują aktywność w takich godzinach i w takich miejscach, że sfotografowanie ich nie używając ekstremalnych czułości może być po prostu niemożliwe, a wtedy podobnie jak w reporterce - pewne niedostatki jakościowe uchodzą. Dla Ciebie, jako konsumenta zdjęcia prawdopodobnie bez różnicy, czy zdjęcie przedstawia zwierzę w środowisku naturalnym czy wypchane i powieszone na ścianie, ale dla wielu jednak ma.
Jacek_z; Wiesz co, oglądałem naprawdę sporo zdjęć fotografii którą uprawiam. I najwyraźniej jurorzy konkursów fotografii przyrodniczej są odmiennego zdania niż Ty i pn, bo sporo wygrywających konkursy prac powstało z gorszego jakościowo materiału niż to co pokazałem jako przykład.
o i to mi się podoba :)
i ja już kończę ten OT.
pozdrawiam
skulinski
19-08-2008, 12:45
Do zabawnych sytuacji tu dochodzi. Ludzie oceniaja wartosc artystyczna cropow :D
hedgehog
19-08-2008, 13:21
Do zabawnych sytuacji tu dochodzi. Ludzie oceniaja wartosc artystyczna cropow :D
To najlepsza i najprawdziwsza wypowiedź jaką czytałem od długiego czasu :D
Jak ktos uprawia fotografie artystyczna tak wysokich lotów, że nie wiadomo co jest na zdjęciu to faktycznie jakość fotki od strony technicznej może nie mieć znaczenia. Jak widać każdy ma inne kryteria oceny tego czy zdjęcie jest dobre.
Jak ktos uprawia fotografie artystyczna tak wysokich lotów, że nie wiadomo co jest na zdjęciu to faktycznie jakość fotki od strony technicznej może nie mieć znaczenia. Jak widać każdy ma inne kryteria oceny tego czy zdjęcie jest dobre.
:-) :-) :-)
Ja mysle tak w ogole, ze gdyby tego kuraka podbic do ISO 102400, to zrobila by sie z tego zdjecia sztuka przez duze S. :-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.