PDA

Zobacz pełną wersję : wina labu?



Jakubas
05-05-2006, 21:44
sytuacja przedstawia sie nastepujaco:
zrobilem rolke filmu Praktica LTL. Bylo wiele radosci, sentymentana wycieczka w przeszlosc, moj ukochany Zeiss 4/300 itd. Caly w skowronkach zanosze klisze do labu Kodaka, odbieram po godzinie, wracam do domu, odpalam plyte... a na zdjeciach, wszystkich, niemal idealnie przez srodek klatki ciagna sie 2 rownolegle linie, szczegolnie widoczne na ciemnych kolorach. Ogladam negatyw, i widze, ze na calej dlugosci widnieja na nim dwie rysy. Z przeklenstwami na ustach pedze do labu i staram sie wyjasnic sprawe, pan bardzo grzecznie, ale stanowczo odpowiada, ze to na pewno nie ich wina, bo maszyna jest szczelna, wklada sie do niej kasetke z filmem, a dalej nastepuje juz procej automatyczny. Sugeruje jakies pylki lub ziarenka piasku w aparacie. Sprawdzilem. Nie bylo... Co o tym myslicie? Bo droga formalna zostaje mi w zasadzie tylko jedna - Kontrola jakosci Kodaka w W-wie.

bradley
05-05-2006, 22:35
Nie chcę przesądzać sprawy, ale w labie magą spokojnie porysowac.

cypherdid
05-05-2006, 23:23
hmmm...przez jakiś czas pracowałem przy wywoływaniu negatywów i mówie wam że ludzie mają w d*** filmy..ja byłem jedyny któremu zależało na tym żeby wszystko było OK..może być wiele przyczyn lecz 90% z nich to wina labu...w maszynie mają brudne wałki lub inne "raki"...to jest częsta przyczyna..ile razy ja straciłem świetne sesje...w tym przewaga cyferki

[ Dodano: Pią 05 Maj, 2006 ]
idź na skarge...rządaj zwrotu kasy i jakiś rabatów na przyszłość...a co tam!!...niech mają nauczkę..zapamiętają Cie i będą się mieli na baczności następnym razem...ja już sobie "wychowałem" labik w mym mieście

leon28
05-05-2006, 23:34
cypherdid,

ja już sobie "wychowałem" labik w mym mieście a mozna wiedziec ktory?

ALF
06-05-2006, 00:39
miałem to samo w kodaku jelonkowym...zaniosłem reklamację i poprawili skany...

Leon13th
06-05-2006, 11:05
Tak na przszłość,może warto wydać na wywołanie ramowe :?: Przy takim wołaniu porysowanie jest bardzo żadkie,a pewność że nic się nie stanie złego wynosi 99,9%.Tylko raz wołałem tak (chemia jest ta sama,tyle że takim sposobem wywołuje się średni obrazek)),troche jest drogie bo dałem 12zł,ale warto było.Mi i tak nie porysują negatywu,a wywołuje w profilabie na mirowskim (trzeba im powiedzieć co i jak i uważać na praktykantów,wtedy ędzie wszystko OK)