Jakubas
05-05-2006, 21:44
sytuacja przedstawia sie nastepujaco:
zrobilem rolke filmu Praktica LTL. Bylo wiele radosci, sentymentana wycieczka w przeszlosc, moj ukochany Zeiss 4/300 itd. Caly w skowronkach zanosze klisze do labu Kodaka, odbieram po godzinie, wracam do domu, odpalam plyte... a na zdjeciach, wszystkich, niemal idealnie przez srodek klatki ciagna sie 2 rownolegle linie, szczegolnie widoczne na ciemnych kolorach. Ogladam negatyw, i widze, ze na calej dlugosci widnieja na nim dwie rysy. Z przeklenstwami na ustach pedze do labu i staram sie wyjasnic sprawe, pan bardzo grzecznie, ale stanowczo odpowiada, ze to na pewno nie ich wina, bo maszyna jest szczelna, wklada sie do niej kasetke z filmem, a dalej nastepuje juz procej automatyczny. Sugeruje jakies pylki lub ziarenka piasku w aparacie. Sprawdzilem. Nie bylo... Co o tym myslicie? Bo droga formalna zostaje mi w zasadzie tylko jedna - Kontrola jakosci Kodaka w W-wie.
zrobilem rolke filmu Praktica LTL. Bylo wiele radosci, sentymentana wycieczka w przeszlosc, moj ukochany Zeiss 4/300 itd. Caly w skowronkach zanosze klisze do labu Kodaka, odbieram po godzinie, wracam do domu, odpalam plyte... a na zdjeciach, wszystkich, niemal idealnie przez srodek klatki ciagna sie 2 rownolegle linie, szczegolnie widoczne na ciemnych kolorach. Ogladam negatyw, i widze, ze na calej dlugosci widnieja na nim dwie rysy. Z przeklenstwami na ustach pedze do labu i staram sie wyjasnic sprawe, pan bardzo grzecznie, ale stanowczo odpowiada, ze to na pewno nie ich wina, bo maszyna jest szczelna, wklada sie do niej kasetke z filmem, a dalej nastepuje juz procej automatyczny. Sugeruje jakies pylki lub ziarenka piasku w aparacie. Sprawdzilem. Nie bylo... Co o tym myslicie? Bo droga formalna zostaje mi w zasadzie tylko jedna - Kontrola jakosci Kodaka w W-wie.