Zobacz pełną wersję : Ciezar D300
so_martinha
29-01-2008, 23:22
Wielu z Was moje pytanie i zwiazany z nim problem moze sie wydac smieszny, ale zaryzykuje. Stoje tuz przed kupnem D300, plan przemyslany i niby swiadomy, ale im blizej, tym wiecej mam watpliwosci. Teoretycznie wiem, jaka jest waga i wymiary puszki, tylko (jako, ze bedzie to moj pierwszy "porzadny" sprzet) ciezko mi jest sobie wyobrazic jak to wyglada w praktyce ... Spytam wiec wprost: czy D300 z obiektywem 18-200 (razem okolo 1,5 kg) nadaje sie do calodziennego chodzenia po miescie, noszenia na szyi i pstrykania zycia ulic, czy raczej po dwoch, trzech godzinach odpadna mi rece i odechce sie wszelkiego rodzaju reporterki? Przede mna kolejny pobyt w jednym z najbardziej fascynujacych miast swiata, mam nadzieje na wiele niesamowitych sytuacji godnych uwiecznienia, ktorych na pewno nie chcialabym przegapic. Nie naleze do "duzych" (w znaczeniu masywnych tudziez umiesnionych ;) ) kobiet, wiec pomimo wszystko waga sprzetu moze (chcac nie chcac) odgrywac dla mnie spora role.
Chcialabym Was poprosic o w miare obiektywne i powazne odpowiedzi (bez jaj typu "kup se D40, jest o wiele lzejsza" - nie o to tu chodzi). Z gory dziekuje i pozdrawiam.
Trzeba iść do sklepu i spróbować.
Powiem tak - aparat bez gripa z tym obiektywem po calodziennym noszeniu na pewno bedzie czuc - nie ma sie co oszukiwac....
Kup odrazu inny pasek niz ten z pudelka - oszczedzisz szyje
so_martinha
29-01-2008, 23:36
Piotr_ , mi nie chodzi o to, czy ja ta puszke uniose, bo to raczej nie bedzie problem :) Mialam ja w raczkach i pasi ... Pytanie brzmi czy bedzie tak samo pasic po 8 godzinach zasuwania po zatloczonych ulicach? Masz (czy tez ktokolwiek inny) doswiadczenie z tego typu sytuacjami?
motylanoga
29-01-2008, 23:37
Dobry sprzęt zawsze będzie ważył. Nie masz tu alternatywy. Albo kilogramy dobrych szkieł i body, albo kilka gramów małpki. Nie widzę problemu z wyborem. :-)
Edit: przecież to chyba oczywiste, że po noszeniu przez kilka godzin kilograma z okładem będziesz to czuć.
so_martinha
29-01-2008, 23:37
Kup odrazu inny pasek niz ten z pudelka - oszczedzisz szyje
Znasz cos konkretnego godnego polecenia?
Myślę, że jest to kwestia przywyczajenia.
Też mi się wydawało, że d200 jest dla mnie za ciężkie.
Ale wbrew pozorom całkiem dobrze leży w dłoni, jest dobrze wyważone i ... przyzwyczaiłem się do niego.
Wiesz ja mam zalozony grip to wyglada to nieco inaczej - tak czy siak czesto jezdze na kilku godzinne spoty i po takim wyjezdzie czuje sie go w rekach
Moim zdaniem (choc nie znam Twojej kondycji) to chodzenie z aparatem caly czas po zatloczonym miescie da Ci sie mocnoooo we znaki
jacoslavgth
29-01-2008, 23:41
naladuj sobie w plecak cegiel na 7 kilo, w lape wez dwie butle po poltora litra, pochodz kilka godzin, jak dasz rade to i 3 setke pociągniesz, mialem takie maratony z calym sprzetem, pierwszy raz bylo cięzko ale sie przyzwyczailem :)
Znasz cos konkretnego godnego polecenia?
Ja mam Matina - moge spokojnie polecic - w porownaniu do oryginalu niebo a ziemia- nie obciera karku
so_martinha
29-01-2008, 23:44
naladuj sobie w plecak cegiel na 7 kilo, w lape wez dwie butle po poltora litra, pochodz kilka godzin, jak dasz rade to i 3 setke pociągniesz, mialem takie maratony z calym sprzetem, pierwszy raz bylo cięzko ale sie przyzwyczailem :)
ROTFL
Z butelkami juz probowalam :D To w sumie pierwsze, co przyszlo mi do glowy :) Jutro skombinuje pare cegiel do kompletu :D
Ja sobie ostatnio zwazylem plecaczek plus statyw z wszystkim co tam zazwyczaj wioze sobie to mi wyszlo 11kg - jak doloze sobie jakas wode + prowiant to jest lepiej ;)
Swoja droga dlaczego chcesz go ciagle na sobie nosic :) ? W torbie bedzie wygodniej
Gawronnek
30-01-2008, 00:04
na targach w Łodzi koleżanka (zawodowy fotograf) wzięła w ręce D300 z gripem (jedna bateria w gripie) z podpiętym Nikorem 70-200 VR oraz SB800 i stwierdziła że to sprzęt nie dla kobiety, przyznam szczerze że nawet z 17-55 też czasami daje popalić, ale dzięki temu zaprzestałem ćwiczeń z ciężarkami
w torbie jest lżejszy ? :-D
pewnie oprócz aparatu będziesz nosić jeszcze inne rzeczy - weź to pod uwagę.
pasek neoprenowy - dobry pomysł
Jak bedziesz twarda to sila woli dasz rade :-D
w torbie jest lżejszy ? :-D
w sensie, ze moze nosic sobie raz na 1 raz na 2 ramieniu nie meczac tak karku :)
Myśl o tym jak świetne wyjdą fotki z D300 w porównaniu z compactem powinna dodać ci sił :)
Jeśli martwi cię ciężar lustrzanki takiej jak D300 to może zerknij na taki aparat jak D40-40X pewnie zrobisz nim tak samo dobre fotki, a co do obiektywu, to taki 18-200Vr to może nie jest szczytem miniaturyzacji, ale też i nie jest przesadnie ciężki, zapasowa bateria w kieszeni nie powinna ciążyć zbytnio.
Może wcale nie jest potrzebny na wycieczki D300 ? to body jest właśnie takie SEMI przez duże S ani to dla profesjonalisty ani dla niewiasty, to aparat dla ludzi którzy lubią mieć o jedną cyfrę więcej :mrgreen:
Niech mnie teraz zlinczują, ale powoli dochodzę do tego wniosku D3 to nie jest, (choć tak naprawdę to nie wiem czym jest D3) a jak ktoś potrafi to i z D40 będzie zadowolony o D40X nie wspominając.
so_martinha
30-01-2008, 01:10
Myśl o tym jak świetne wyjdą fotki z D300 w porównaniu z compactem powinna dodać ci sił :)
Jeśli martwi cię ciężar lustrzanki takiej jak D300 to może zerknij na taki aparat jak D40-40X pewnie zrobisz nim tak samo dobre fotki, a co do obiektywu, to taki 18-200Vr to może nie jest szczytem miniaturyzacji, ale też i nie jest przesadnie ciężki, zapasowa bateria w kieszeni nie powinna ciążyć zbytnio.
Może wcale nie jest potrzebny na wycieczki D300 ? to body jest właśnie takie SEMI przez duże S ani to dla profesjonalisty ani dla niewiasty, to aparat dla ludzi którzy lubią mieć o jedną cyfrę więcej :mrgreen:
Niech mnie teraz zlinczują, ale powoli dochodzę do tego wniosku D3 to nie jest, (choć tak naprawdę to nie wiem czym jest D3) a jak ktoś potrafi to i z D40 będzie zadowolony o D40X nie wspominając.
A jednak sie stalo :) Choc wierze, ze w ramach dobrej woli. D40 juz mialam, na nim sie uczylam, bardzo go lubilam, ale zaczal mnie ograniczac. Jako aparat na wycieczki jest super, a i w studio da sie nim cos sklecic, niemniej jednak polknelam bakcyla i chce sie rozwijac dalej ... Dlatego podjelam decyzje o kupnie D300 jako body na dluzej. 18-200 to idealne rozwiazanie na wypady na miasto, kiedy czasami potrzeba szeroko a czasami trzeba siegnac daleko a nie ma czasu ani warunkow na zmiane szkiel. Wiem, ze ten obiektyw wybitny nie jest, ale swoja role spelni. Poza tym, tu nie chodzi tylko o kupno lustrzanki na wycieczki - nie naleze do ludzi, ktorzy wtapialiby taka kase w cos, czego dotkna raptem 3 razy w roku. Wspomnialam wyjazd, bo to najblizsze, co mnie czeka, niemniej jednak fotografia jest dla mnie czyms znacznie wiecej niz utrwalaniem wspomnien z wakacji. Ja wrecz nie potrafie bez niej zyc :) To juz jest nalog. Idealnym rozwiazaniem byloby dla mnie takie D90, ktorego nie ma i w najblizszej przyszlosci nie bedzie, wiec nie ma co gdybac i marzyc. Zainwestuje w D300 i gleboko wierze, ze nie bede zalowac.
Wszystkim pozostalym dziekuje serdecznie za odpowiedzi. Zakup torby jest dla mnie posunieciem oczywistym, jednak noszenie sprzetu w torbie nie sprzyja raczej reporterce ;) dlatego licze sie z dlugimi godzinami z D300 na szyi i tutaj zakup porzadnego paska wydaje mi sie sensownym pomyslem, ktory z pewnoscia zrealizuje. Sile woli mam ogromna, wiec nie powinno byc problemow ... a jak mi pare nowych miesni "wyrosnie", to tez tragedii nie bedzie. Zaoszczedze za silowni ;)
Pozdrawiam
Przede mna kolejny pobyt w jednym z najbardziej fascynujacych miast swiata, mam nadzieje na wiele niesamowitych sytuacji godnych uwiecznienia...
no to teraz czekamy na zdjęcia :-D
so_martinha
30-01-2008, 01:22
Na pewno sie pochwale ... i poddam krytyce :)
Ja nie jestem duży i silny,a waga sprzętu mnie nie przeraża.Kolega dużo lepiej zbudowany,zawsze narzeka,że aparat za ciężki,obiektyw to już masakra.Powiem więcej,lubię czuć ten ciężar,a gdy staje się uciążliwy,to można na ramię zawiesić,lub trzymać w ręku.Nie mam D300,ale mój sprzęt też trochę waży i daje radę.Moja rada jest taka,kupuj i nie przejmuj się wagą,przyzwyczaisz się:).
Noszenie plecaka z cegłami i butelek to nie to samo. Wiesz ,że sie sprawdzasz i to inne odczucie. Noszenie sprzetu i fotografowanie,fascynacja tym co robisz napewno pozwoli ci zapomnieć i stracić poczucie ciężaru sprzetu na czas focenia.Potem to juz nieważne, mogą łapy omdlewać:)
Ja mam Matina - moge spokojnie polecic - w porownaniu do oryginalu niebo a ziemia- nie obciera karku
Kwestia dosc dyskusyjna :) Ja po roku uzywania neoprenu, docenilem sztywny pasek. Przynajmniej ryzyko dostania aparatem w zęby podczas biegania z nim na szyi spadlo do zera :mrgreen:
Kwestia dosc dyskusyjna :) Ja po roku uzywania neoprenu, docenilem sztywny pasek. Przynajmniej ryzyko dostania aparatem w zęby podczas biegania z nim na szyi spadlo do zera :mrgreen:
zawsze mozna zalozyc ochraniacz bokserski :mrgreen:
a tak serio to nie wiem ale az tak bardzo serio Ci sprezynowal ?
Przede mna kolejny pobyt w jednym z najbardziej fascynujacych miast swiata, ...
To gdzie się dokładnie wybierasz?
so_martinha
30-01-2008, 10:26
Do Nowego Jorku, mojego "trzeciego domu" ... :)
Ja mam Matina - moge spokojnie polecic - w porownaniu do oryginalu niebo a ziemia- nie obciera karku
Matin też ma w ofercie "grip" mocowany z boku aparatu. Zakładasz to na nadgarstek i nie ma problemu z dźwiganiem aparatu wraz ze szkłem. Mam to i śmiało polecam. A poza tym do samego ciężaru D300 z gripem i obiektywem można się przyzwyczaić.
Do ciężaru idzie się przyzwyczaić, ale mogę być tu nieobiektywny, bo po prostu lubię ciężkie aparaty (oczywiście bez przesady), po F5 to D300 wydawał mi się na początku jakiś taki filigranowy.:)
jacoslavgth
30-01-2008, 10:46
Kwestia dosc dyskusyjna :) Ja po roku uzywania neoprenu, docenilem sztywny pasek. Przynajmniej ryzyko dostania aparatem w zęby podczas biegania z nim na szyi spadlo do zera :mrgreen:
musisz trzymac garde :)
Lub urodzic sie jak niektorzy bokserzy z "iron chin" :)
lukasz_wysocki
30-01-2008, 12:14
Z ta waga to nie jest tak prosto.
Moj znajomy, nie fotograf, po prostu do zdjec z wakacji kupil sobie D200 + Nikkora AF-S 17-55 2.8 i 70-200 VR.
Ostatnio zamienil go na D80, bo stwierdzil ze aparat jest po prostu za ciezki do spacerowania z nim na szyi czy w torbie.
Kupujac, poprosil o najlepszy aparat dla amatora i najlepsze szkla na wakacje, taki komplet mu zaproponowano.
Facet jest niemalej postury, raczej silny.
Ale to zalezy tez od preferencji i priotytetow.
Ja osobiscie lubie wage i wywazenie D200 z Tokina ATX-PRO 28-80 albo z Nikkorem 24-70 czy 70-200. Wazy to troche i po calodniowym chodzeniu czuc na szyji niezly ciezar, ale z drugiej strony waga i wywazenie powoduja ze latwiej jest zejsc z czasem do 1/30 i nie poruszyc z reki.
Jesli fotografowanie sprawia Ci frajde - bedziesz dzwigac to brzemie z radoscia :)
Pozdrawiam
Postura tak naprawde nie ma tu nic do rzeczy tylko kondycja i wytrzymalosc :) Malo, ktory kark napakowany jak czajnik wychodzi w dobrym tempie bez sapania na Rysy ;)
lukasz_wysocki
30-01-2008, 14:49
Postura tak naprawde nie ma tu nic do (...)
Na szerokim karku pasek sie nie "wrzyna" w szyje ;)
Ale masz racje.
Chodzilo mi w sumie o to, ze kondycja kondycja, kazdy to odczuje. To po prostu trzeba lubic.
Ja na przyklad lubie i doceniam ciezkie szkla i korpusy, moim ulubionym szklem standardowym jest Tokina ATX-PRO 28-80. Kawal porzadnego klamota. Jak to mawiaja harleyowcy - "miod z benzyna" :)
Jesli ktos lubi, to D3 z 70-200vr powieszone na szyji caly dzien rowniez bedzie przyjemnoscia :)
Pozdrawiam
Na szerokim karku pasek sie nie "wrzyna" w szyje
Jak może wrzynać się w coś, czego nie ma?
Dla mnie duży ciężar aparatu jest zaletą. Kiedyś połapałem się na którymś ślubie, że trzymanie aparatu z lampą i obiektywem kilka godzin w łapach to normalka i ciężar ten odczuwany jest prawie jak zerowy - tak jakby cała ta graciarnia stawała się częścią ciała. Czy to znak, że człowiek staje się mutantem?
jacoslavgth
30-01-2008, 15:12
Z ta waga to nie jest tak prosto.
Moj znajomy, nie fotograf, po prostu do zdjec z wakacji kupil sobie D200 + Nikkora AF-S 17-55 2.8 i 70-200 VR.
Ostatnio zamienil go na D80, bo stwierdzil ze aparat jest po prostu za ciezki do spacerowania z nim na szyi czy w torbie.
Kupujac, poprosil o najlepszy aparat dla amatora i najlepsze szkla na wakacje, taki komplet mu zaproponowano.
no to ladny amatorski zestaw za 15 tysi mu zaproponowano :)
hahaha to ciekawe co by zaproponowali dla profi :)
a z tym noszeniem na szyji - ja nosze na ramieniu i jak trzeba to do lapy i w nogi
lukasz_wysocki
30-01-2008, 15:33
no to ladny amatorski zestaw za 15 tysi mu zaproponowano :)
hahaha to ciekawe co by zaproponowali dla profi :)
a z tym noszeniem na szyji - ja nosze na ramieniu i jak trzeba to do lapy i w nogi
Wiesz, jakby pewnie zapytal o najlepszy zestaw do 1,5 tys funtow, to by dostal D80 z 18-200 od razu.
Ale poniewaz stwierdzil ze kasa nie gra roli, bo dobre zdjecia z wakacji wazniesze, to chlopaki z Jessops poszaleli, jeszcze do kompletu ma SB-800.
Na szczescie ze zdjec gosc bardzo zadowolony, kilka z safari w Afryce widzialem na scianach wiec sprzet sie nie marnuje. A ze wyciagany z szafy 3-4 razy w roku... to juz jego komfort.
Masz racje z tym ramieniem, tyle ze przy dluzszych obiektywach strasznie to wszystko "dynda" wiec ja zwykle albo trzymam w plecaku albo w reku.
Pozdrawiam
lukasz_wysocki
30-01-2008, 15:34
Jak może wrzynać się w coś, czego nie ma?
Dla mnie duży ciężar aparatu jest zaletą. Kiedyś połapałem się na którymś ślubie, że trzymanie aparatu z lampą i obiektywem kilka godzin w łapach to normalka i ciężar ten odczuwany jest prawie jak zerowy - tak jakby cała ta graciarnia stawała się częścią ciała. Czy to znak, że człowiek staje się mutantem?
W kark sie wrzyna w takim razie - moj blad :)
ja tez najczesciej w rekach, ewentualnie w plecaku trzymam aparat.
Pozdrawiam
Tachanie cały dzionek lustrzanki nie należy do najprzyjemniejszych, to fakt, lecz czy różnica w wadze jaka byłaby między N18-200VR+D300 a N18-200VR+D40X byłaby aż tak odczuwalnie duża ? chyba i po jednym i drugim zestawie szyja dostanie popalić przez cały dzień.
Jeśli miałaś już D40 i okazał się już niewystarczający, to bierz D300 śmiało, tak jak pisałem radość z fotografowania porządnym sprzętem dodaje siły. :)
PS. Ktoś wspomniał o gripie zakładanym na nadgarstek, czyżby to dodatkowe źródło zasilania nie przykręcane do body ? BARDZO PROSZĘ o jakieś namiary na te ustrojstwo.
[...]
PS. Ktoś wspomniał o gripie zakładanym na nadgarstek, czyżby to dodatkowe źródło zasilania nie przykręcane do body ? BARDZO PROSZĘ o jakieś namiary na te ustrojstwo.
Proszę bardzo
http://imfoto.pl/index.php?zaw=16&id=1541
Nie jest to Grip z zasilaniem tylko poprostu Matin tak sobie nazwał to zamocowanie.
Pisząc wcześniej o tym gripie użyłem cudzysłowia bo łatwo w błąd można kogoś wprowadzić i zdaje się że to zrobiłem ;)
A ja proponuje wzmacniac miesnie przderamion jakimis cwiczeniami.
Czasem trzeba trzymac aparat w gotowosci bojowej dluzsza chwile i wtedy poczujesz jego wage. Ale na pewno dasz rade,D300 robi takie foty ze wart jest noszenia.
so_martinha
31-01-2008, 00:43
Czuje sie wrecz wybitnie zmotywowana :) Nie da rady, zebym nie dala rady :) Jak dobrze pojdzie, to w sobote podziele sie pierwszymi wrazeniami! Dziekuje Wam raz jeszcze za slowa otuchy i wsparcia! ;) Mru.
krzysztof jot
31-01-2008, 02:44
ciężko, jest ciężko...
oczywiscie przyzwyczaić sie mozna a czasem nie ma ... innego wyjścia. Motory mozna robic z monopodu, a mtb sie nie da i powiem wam że D300+grip8AAA+70-200VR+SB800-5AAA uwala łapę po godzinie, a ja czesto z aparatem w dłoni jestem non-stop 5-6 godzin i to non stop przemieszczajac sie po trasie gdzie często kark można skręcić :). Najczesciej na szyi wisi drugie body z 17-55. Nikt nie mówił, że byt fotografa jest lekki :).
robin0987
01-02-2008, 01:13
Czuje sie wrecz wybitnie zmotywowana :) Nie da rady, zebym nie dala rady :) Jak dobrze pojdzie, to w sobote podziele sie pierwszymi wrazeniami! Dziekuje Wam raz jeszcze za slowa otuchy i wsparcia! ;) Mru.
To dołoże Tobie jeszcze kilka słów wsparcia :)
Mała kobietka ze mnie, a dzisiaj (co ostanio jest zwyczajem) cały dzień biegałam (ostry maraton po mieście) z D 300, zestawem podstawowych szkieł, alumulatorków, filtrów, sabinki = 7,5kg + statyw = 3 kg razem około 10,5kg. Spoko można dać radę (co prawda w takiej sytuacji ograniczam do minimum liczbę kosmetyków w torebce - jedynie sytuacja robi sie przerąbana jak mam sesje plenerową i taskam jeszcze kosmetyki dla modelki (2kg) + blendy(nieporęczne ustroństwo), ale i to można spokojnie wytrzymać).
Za nic w świecie nie zrezygnowałabm z D 300 dla mniejszego i lżejszego aparatu - robienie zdjęc nim jest niesamowicie przyjemne :)
miłego NY
so_martinha
02-02-2008, 17:03
Nareszcie! Dzis rano dolecialam, dojechalam do domku a tam ... niespodzianka!!! Moje "malenstwo" juz na mnie czekalo!!! Pucha jest niesamowita, jak na razie jestem na etapie samych ochow i achow, a i wazy tez jakos "inaczej" niz ta poltoralitrowa butla z woda ... i dzieki nikonowi za to! :D Jutro planuje pierwszy dzien bojowy i wtedy sie okaze kiedy wymiekne, ale jak sobie ten sprzecik tak macam, dotykam i "testuje" to az mi sie jakos tak cieplo robi. I wcale nie bede wnikac czy to normalne. :D
Pozdrawiam Was serdecznie.
Dodam tylko, ze kiedy sobie "spaceruje" po polach i lasach
(warunek, aby nie byla to tylko droga "od - do"),
puszka w lapach, szkla po kieszeniach, plecak
na "garbie" i statyw dyndajacy na pasku - czesto o tym
balascie zapominam. Szczegolnie zadziwia mnie statyw
(3.80kG), w ktorego noszenie trudno mi bylo uwierzyc,
zanim zaczalem to robic.
Podsumowujac, ciezar ekwipunku jest odczuwalny
zaleznie od okolicznosci dzwigania. Gdy czlowiek
robi to, co lubi, wysilek zdaje sie mniejszy,
a przeciez chodzi glownie o samopoczucie ;)
chodzenie po gorach tez jest meczace a uwielbia to masa ludzi w tym i ja :mrgreen:
so_martinha gratulacje z posiadania malenstwa tak wiec ucaluj je od nas i baw sie dobrze :-D
Proszę bardzo
http://imfoto.pl/index.php?zaw=16&id=1541
Nie jest to Grip z zasilaniem tylko poprostu Matin tak sobie nazwał to zamocowanie.
Pisząc wcześniej o tym gripie użyłem cudzysłowia bo łatwo w błąd można kogoś wprowadzić i zdaje się że to zrobiłem ;)
Kupiłem, nie sprawdza się. Strasznie ogranicza manewrowość i zmianę funkcji a noszenie aparatu nie robi się z nim lżejsze.
Kupiłem, nie sprawdza się. Strasznie ogranicza manewrowość i zmianę funkcji a noszenie aparatu nie robi się z nim lżejsze.
Kwestia przyzwyczajenia. Ja jak narazie nie mam powodów by narzekać.
Gratuluje decyzji i zakupu.
Do ciezaru mozna sie przyzwyczaic. Chociaz na calodzienna gonitwe poparlbym zakup jakigos szerszego i nie slizgajacego sie paska. Osobiscie neopren mi odpowiada (ten uzywam http://www.optechusa.com/product/detail/?PRODUCT_ID=23&PRODUCT_SUB_ID= , polecam wersje LOOP, zwykla koncowka jest mniej praktyczna).
A jak juz tak sie sklada, ze nie bardzo mozna zabrac caly majdan, to zabieram ... malpke G7 (uupps :oops:). Tez mozna robic zdjecia, zwlaszcz przy swietle.
Dobrej zabawy i czekamy na fotki z NY :).
lesiu999
03-02-2008, 11:00
No z tą wagą to nie przesadzajcie ;) Minolta Dynax9 waży około 1,5 kilo... a gdzie szkło, grip....
A ja bym polecił Ci zupełną zmianę systemu, moje małe piękne marzenie. http://www.fotopolis.pl/index.php?n=4861 :)
A ja bym polecił Ci zupełną zmianę systemu, moje małe piękne marzenie. http://www.fotopolis.pl/index.php?n=4861 :)
Paskudna jak puszka sardynek :mrgreen:
autograf
04-02-2008, 10:12
Jutro planuje pierwszy dzien bojowy i wtedy sie okaze kiedy wymiekne..
Pozdrawiam Was serdecznie.
Marta czekamy na pierwsze ujecia!
Rowniez pozdrawiamy!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.