Zobacz pełną wersję : Pytanie do fotografów krajobrazowych
August68
28-05-2026, 18:15
Cóż... gdzieś chyba wcześniej pisałem, że po przejściu na D750 i zakupie 24-120/4.0 wszedłem na potrzeby wyjazdów wakacyjnych w system m4/3 Olympusa.
Bo 24-120 jest ciężkie - ale to się da znieść - ale jest też i wielkie - ma mocowanie filtra 77 mm.
I kiedy przechodziłem na "Zetki" wiedziałem, że nie chcę 24-120/4.0 S - bo też z nim nie będę chciał jeździć na wakacje - w dodatku zabierając jeszcze jedno szkło, bo dla mnie 120mm jest zdecydowanie za krótko.
Nikkor 24-200 nie jest o wiele lżejszy - różnica to niecałe 100g chyba - ale jest jednak zauważalnie mniejszy a przez to zdecydowanie bardziej poręczny.
Jestem w stanie używać go na Z6/II bez gripa - a przy 24-120 już bym chyba musiał o gripie myśleć, mimo że też jakiś ogromny nie jestem...
brzezior
28-05-2026, 18:35
Phi. Mój zestaw turystyczny to D850 z Sigmą 24-120. Jak już kupię Z6II z 24-120, to będzie zdecydowanie ulga :). Obiektywy 24-105/120 to moje ulubione szkła do wszystkiego. Większy zakres to już odczuwalny spadek jakości. Godzę się na wagę, płacąc za te jakość.
24-200 niewiele mniejsze/ lżejsze, ale zauważalnie mniej ostre.
24-200 jest tylko 60g lżejszy, a 28-400 95 gr cięższy od 24-120.
Czy jest zdecentrowany to kwestia dyskusyjna ale ja bym wymienił przy najmniejszych wątpliwościach.
Porób sobie nim portrety i dużo zdjęć na F4 żeby zobaczyć jego moc. Jak odeślesz od razu i weźmiesz jednak 24-200 albo 24-70 to nie dowiesz się co straciłeś.
Zaraz chwileczkę m, spokojnie.
Możesz pokazać palcem o co chodzi?
Bok nie bardzo (przynajmniej ja osobiście) nie bardzo widzę o o chodzi.
Raz ostro, raz nie ostro. Zdarza się każdemu sprzętowi nie trafić....
Chodzi mi o to, że obiektyw jest zdecentrowany (jedna strona kadru jest mniej ostra od drugiej)
Widać to bardzo wyraźnie, gdy spojrzysz na kominy w lewym, górnym rogu zdjęć:
96261
96262
Dla mnie takie coś jest niedopuszczalne w szkle z najwyższej serii "S", za niecałe 4000 pln.
Test wykonałem jak zawsze tą samą, sprawdzoną metodą.
Opis z wyjaśnieniem:
https://phillipreeve.net/blog/how-to-check-how-decentered-your-lens-is/
Serwisy teoretycznie wykonują takie usługi jak usunięcie zdecentrowania (regulują tor optyczny), ale tylko pod warunkiem że stwierdzą że faktycznie jest coś nie halo.
Z pierwszej ręki wiem, że ten sam obiektyw wysłany do różnych serwisów dostaje różne diagnozy.
Dla jednego serwisu będzie wszystko tip-top, drugi stwierdzi lekkie zdecentrowanie ale mieści się w "normach technicznych producenta", a trzeci serwis powie "Podejmiemy się regulacji. Koszt usługi to 200 pln".
Gorzej, jak się okaże że obiektyw który jest na gwarancji trafi do autoryzowanego serwisu, dla którego "spełnia on normy techniczne"
https://forum.nikoniarze.pl/threads/320088-Autoryzowany-serwis-sprz%C4%99tu-fotograficznego-Fujifilm?p=4340037&viewfull=1#post4340037
Dlatego nauczony doświadczeniem, i korzystając z przysługującego mi prawa zwrotu towaru kupionego przez internet, bez podania przyczyny - obiekty pół godziny temu zwróciłem, żeby się później nie użerać z serwisem Nikona jak to miało miejsce z partaczami od Fujifilm Polska.
Poza tym.. znam siebie, i wiem że ten obiektyw będzie dla mnie zbyt niekomfortowy do noszenia ze względu na wagę.
Jeżeli nawet zwykłe chodzenie koło domu dało mi odczuwalny dyskomfort w dłoni, to co dopiero parę godzin gdzieś na wakacjach czy to w upale, czy gdzieś w górach itp
Dziwne, bo Z6III + 35/1.4 nie przeszkadza mi zbytnio w niczym (w tym w wadze takiego zestawu)
Czyli jednak 300g robi różnicę - przynajmniej w moim przypadku.
Słuchajcie, ja wiem że są tacy którzy spacerują sobie z Nikon Z8 + Nikkor Z 24-120/4 S i na nic nie narzekają.
Wiem że są i tacy, którzy na wakacje biorą Z9 + 24-120/4 i sobie chwalą.
Widziałem, że pisaliście o DSLR Nikona że są zabierane na wakacje.
Spoko - ja to wszystko rozumiem :)
Jednak dla mnie Z6III + 24-120/4 jest zbyt ciężki.. i tyle.
Nie ma tu nad czym dywagować :roll:
Komfortu się nie zmierzy ani nie wytłumaczy innemu czemu ma mu być komfortowo w użytkowaniu jakiegoś urządzenia.
Trochę szkoda, bo na papierze Nikkor Z 24-120/4 raczej mi pasował..
No nic, nie ma co dramatyzować, tylko trzeba wziąć na tapet ten nowy kit od Nikona, czyli 24-105/4-7.1 i dokładniej mu się przyjrzeć.
Cena zniechęca już na starcie.. ponad 2k pln za nieuszczelniony plastik-fantastic to drożyzna moim zdaniem.
Ale optycznie to w sumie nie ma tragedii:
https://www.flickr.com/photos/145268771@N04/albums/72177720331760829/
A co najważniejsze, waży to to 350g (prawie połowę mniej niż 24-120!)
- - - - kolejny post - - - - - -
Porób sobie nim portrety i dużo zdjęć na F4 żeby zobaczyć jego moc. Jak odeślesz od razu i weźmiesz jednak 24-200 albo 24-70 to nie dowiesz się co straciłeś.
Dzięki za porady mathu, ale od portretów to mam Nikkor Z 35/1.4 oraz tymczasowo Viltrox 85/2 EVO ;)
Zoom "turystyczny" ma u mnie robić głównie jako sprzęt do krajobrazów (czyli przysłony f/8 lub więcej, do selfie z żonką albo do pstryków rodzinki jak coś porabia na wspólnych wypadach :)
Jedyne czego wymagam, to żeby nie był zdecentrowany no i żeby miał w miarę rozsądną jakość w całym kadrze (w tym i w rogach)
No i żeby mi nie przeszkadzał wagowo :)
Wiem, że ciężko połączyć w FF niewielką wagę i dobrą jakość optyczną, ale N 24-120/4 jest po prostu dla mnie zbyt ciężki do noszenia w ręce.
Pora obniżyć poprzeczkę (N 24-105/4-7.1), albo zostać przy stałkach i bawić się z żonglerkę obiektywami..
Wind Mill
28-05-2026, 19:24
...Jeżeli nawet zwykłe chodzenie koło domu dało mi odczuwalny dyskomfort w dłoni, to co dopiero parę godzin gdzieś na wakacjach czy to w upale, czy gdzieś w górach itp...
Czy ja dobrze zrozumiałem, że zamierzasz (masz taki nawyk) łazić kilka godzin z aparatem w dłoni? :shock: I to jeszcze w górach? :shock::shock:
Szakunec! ;)
Czy ja dobrze zrozumiałem, że zamierzasz (masz taki nawyk) łazić kilka godzin z aparatem w dłoni? :shock: I to jeszcze w górach? :shock::shock:
Szakunec! ;)
No tak wygląda moje dotychczasowe spacerowanie.
Aparat mam przez większość czasu w dłoni, albo zapinam go sobie na klipsa do torby foto naramiennej:
96263
96264
96265
96266
Tak uprawiam wakacje z akcentem na robienie zdjęć: komfort i wygoda przede wszystkim hehe :)
Patrząc po zdjęciach które pokazujesz, nie byłbyś bardziej zainteresowany 14-30/4?
A co do wagi no to cóż - wszystkie te zoomy ważą podobnie, 24-200 pomijalnie mniej, 28-400 waży jeszcze więcej. Z6 z 24-120 waży dokładnie tyle samo co Fuji S5 Pro z kitem 18-105 którego bardzo lubiłem, a to było APS-C, więc ja nie narzekam na wagę, jedyne co mi się nie podoba to rozmiary 24-120 ale nie da się mieć więcej niż 70mm i krótko.
Z ciekawości sprawdziłem i Sony 24-105 waży 33g więcej niż 24-120, a 24-105L 70g więcej.
cybulski
28-05-2026, 19:49
Też co nieco skorzystałem na tym wątku i zrobiłem to o czym myślałem kilka lat.
Kupiłem poprzednią wersje tamrona 28-200/2.8-5.6 (2.4k)
Póki co myślę, że mi to nie zastąpi zoomów 24-105 ale na wyjazdy gdzie brałem 70-200 będzie jeden obiektyw.
Ale ten Tamron jest lekki, dosłownie szok :)
Bo systemy trzeba dobierać szklarnią, która nam pasuje, a nie ideologią :D
Torba z aparatem na cały dzień to dramat, a nie komfort. Jeśli biorę torbę, to aparat przewieszam na biodro przez drugie ramię, na krzyż. Wtedy mam pseudoplecak. Ale na tułaczki i tak zwykle biorę plecak z zapinką na szelce. Aparat tez przewieszony na biodrze. Ale jak zapowiada dłuższy czas bez zdjęć, albo nie chce, żeby bimbał przy biodrze, to leci na szelkę. W ten sposób mam aparat cały dzień przy sobie, a nie mam problemu, że parę deko więcej do noszenia. Jak kupiłem 135/1.8 i się jarałem, to parugodzinny spacer po mieście nie dał mi się we znaki w górnej części korpusu w żaden sposób :)
cybulski
28-05-2026, 20:14
Mam 3 różne torby, które są może dobre gdy nie trzeba dużo chodzić.
Ale na dłuższe wyjścia czy wyjazdy to plecaczek, lub większy plecak, tu lmam kilka rozmiarowek i nie są to plecaki foto.
Plecak typowo foto mam obecnie tylko jeden manfroto i biorę go zapakowanego tylko na plenery fotograficzne modelkowe. I to bardziej chodzi aby podstawowy sprzęt był w kupie. Bo często na taki plener to więcej ważą inne dodatkowe rzeczy niż aparaty i szkła.
Patrząc po zdjęciach które pokazujesz, nie byłbyś bardziej zainteresowany 14-30/4?
A co do wagi no to cóż - wszystkie te zoomy ważą podobnie, 24-200 pomijalnie mniej, 28-400 waży jeszcze więcej. Z6 z 24-120 waży dokładnie tyle samo co Fuji S5 Pro z kitem 18-105 którego bardzo lubiłem, a to było APS-C, więc ja nie narzekam na wagę, jedyne co mi się nie podoba to rozmiary 24-120 ale nie da się mieć więcej niż 70mm i krótko.
Z ciekawości sprawdziłem i Sony 24-105 waży 33g więcej niż 24-120, a 24-105L 70g więcej.
I tak i nie :)
Ja ostatnie miesiące z Fuji miałem w torbie foto X-H2 + 16/1.4 + 35/1.4 i to był naprawdę lekki setup podróżny. Fakt, że brakowało mi większego zbliżenia czasami, i rzadko kiedy używałem 35/1.4, ale to co mi w ogóle nie przeszkadzało, to waga.
Z6III + 35/1.4 + V 20/2.8 też uważam za relatywnie lekki setup zważywszy, że to jest body FF ze stałką 35/1.4 z autofocus :)
Ale już wszystko to co mam w stopce razem wzięte i zapakowane do jednej torby naramiennej zaczyna mi ciążyć.
Ja bym dawno używał do transportu sprzętu dedykowany foto plecak, gdyby nie jedna moja przypadłość.. Mianowicie pocę się na maxa (mówię wam, jakie to jest wkur...)
Nie wiem od czego. Od wszystkiego chyba :mrgreen:
Parę minut spaceru z plecakiem i ja mam plecy dosłownie mokre gdy jest ciepło i świeci słońce.
Ani to nie wygląda (te moje mokre plecy), ani to komfortowe czuć na sobie mokry t-shirt już na dzień dobry.
Dlatego używam torby naramiennej, bo w tym to nie pocę się aż tak bardzo..
No ale obciążenie tylko jednej strony barku to już trzeba bardzo pilnować wagi tego co się tam pakuję do torby naramiennej, żeby nie przedobrzyć.
- - - - kolejny post - - - - - -
Mam 3 różne torby, które są może dobre gdy nie trzeba dużo chodzić.
Ale na dłuższe wyjścia czy wyjazdy to plecaczek, lub większy plecak, tu lmam kilka rozmiarowek i nie są to plecaki foto.
Plecak typowo foto mam obecnie tylko jeden manfroto i biorę go zapakowanego tylko na plenery fotograficzne modelkowe. I to bardziej chodzi aby podstawowy sprzęt był w kupie. Bo często na taki plener to więcej ważą inne dodatkowe rzeczy niż aparaty i szkła.
hehe, wiem o czym mówisz :)
Kiedyś wdrapaliśmy się z kamerunem na szczyt "trzech koron" na plener z parą młodą.
Ja w plecaku 5DIII + 24-35/2 + fisheye + lampa + statyw + softbox.
No lekko nie było, zważywszy że to był mój pierwszy raz z taką wspinaczką.
Ale gezas.. ile ten kamerzysta miał żelastwa do dźwigania to masakra.
Sony alpha, samyang 14/2.8, 50L, 70-200/2.8, statyw filmowy, slider, monopod i jeszcze coś tam.
W połowie drogi to już nawet para młoda się zlitowała i wzięła od niego trochę gratów bo chłop nie nadążał za nami pod górę :lol: (do tego jeszcze palił papierochy)
Są teraz te grube pasy skośne od Peak Design i nie obciążają szyi ani pleców.
andystar
28-05-2026, 20:55
Nie pisałem tego, ale byłem prawie pewien, że tak to się skończy. Ciężko przyzwyczaić się do noszenia wielkiej i ciężkiej cegły, jak wcześniej był lekki aparat. Dodatkowo jak cegła jest droga i źle wykonana to całkowicie dobiło człowieka..
krzysztofz24
28-05-2026, 21:19
Chodzi mi o to, że obiektyw jest zdecentrowany (jedna strona kadru jest mniej ostra od drugiej)
Widać to bardzo wyraźnie, gdy spojrzysz na kominy w lewym, górnym rogu zdjęć:(...)
Sluchaj, zle to oceniasz. A juz na pewno to zdjecie sie do tego nie nadaje za bardzo.
Jak obiektyw jest zdecentrowany czyli ma przekoszona plaszczyzne ostrosci, to sprawdza sie to najprosciej fotografujac rowna powierzchnie.
Np sciane z cegiel czy elewacje budynku jakas, sciane drzew itp, stojac prostopadle do niej.
Na tym zdjeciu masz bardzo duzo obiektow w roznych odleglosciach. Te kominy po lewej sa podobnie ostre co panele fotowoltaiczne na dachu po prawej...
Znaczy jak chcesz odsylac to odsylaj.
Ale na moje oko to chyba bardziej waga sie zniecheciles;-), bo te zdjecia nie wskazuja jednoznacznie na zdecentrowanie. Nie twierdze, ze obiektyw jest bez wady, w koncu nie jestes swiezakiem i masz jakeis obycie ze sprzetem.
No ale ten "test" jest dyskusyjny.
andystar
28-05-2026, 21:25
Czytałeś to:
https://phillipreeve.net/blog/how-to-check-how-decentered-your-lens-is/
cybulski
28-05-2026, 21:36
Jeśli chodzi o wagę, to faktem jest, że z6iii - 760 gram lekki nie jest, a mojego R5 - 738 gram, którego uważam już za cięzkiego do wyjazdów a R5 okazuje się lżejszy.
Jak widać nowe wypusty nawet w Sony idą w większą wagę, a7v - 723gram, co jest ogólnie mało fajne.
Niby te różnice są niewielkie ale, trochę w body trochę w szkle, trochę size większy i robi się już wszystko mało komfortowe, no nie oszukujmy się, jeśli to ma być body do eskapad a nie byliśmy przyzwyczajeni do klocków ....
https://camerasize.com/compact/#858.859,777.681,898.1085,851.788,925.1027,925.784 ,ha,t
BambusZMikronezji
28-05-2026, 21:53
Jeśli chodzi o wagę, to faktem jest, że z6iii - 760 gram lekki nie jest, a mojego R5 - 738 gram, którego uważam już za cięzkiego do wyjazdów a R5 okazuje się lżejszy.
Jak widać nowe wypusty nawet w Sony idą w większą wagę, a7v - 723gram, co jest ogólnie mało fajne.
Niby te różnice są niewielkie ale, trochę w body trochę w szkle, trochę size większy i robi się już wszystko mało komfortowe, no nie oszukujmy się, jeśli to ma być body do eskapad a nie byliśmy przyzwyczajeni do klocków ....
https://camerasize.com/compact/#858.859,777.681,898.1085,851.788,925.1027,925.784 ,ha,t
Ja pasję do fotografii uzupełniam pasją do ćwiczeń na siłowni i jakość to tam daję radę.... inaczej to chyba tylko by mi smartfon pozostał,,,,
Ja właśnie obejrzałem recenzję X2D z Cameralabs no i tam jest dopiero problem z rozmiarami i wagą... Ale jednocześnie uświadomiłem sobie że przecież gdybym dostał takiego Hassela to używałbym go cały czas, więc może pora zmienić Z6 II na Z8 i nie czekać na Z7 III? Gdybym miał X2D to byłbym wniebowzięty i waga by mi nie przeszkadzała...
https://camerasize.com/compact/#953.1238,907.1027,ha,t
Bo temat lekkiego aparatu będę i tak chciał załatwić Z30.
cybulski
28-05-2026, 22:05
Ja pasję do fotografii uzupełniam pasją do ćwiczeń na siłowni i jakość to tam daję radę.... inaczej to chyba tylko by mi smartfon pozostał,,,,
A myślisz, że u mnie inaczej gdy byłem młodszy ? martwe ciągi i rwanie sztangi, teraz już bardziej lajtowo :)
chemik74
28-05-2026, 22:21
Czytałeś to:
https://phillipreeve.net/blog/how-to-check-how-decentered-your-lens-is/
No, ale tam też jest napisane coś takiego:
There is no objective standard. You will have to decide if what you see is an issue for you or not and if you can expect to find a better copy.
Z6II z podpiętym 24–120 to sprzęt używany przez moją żonę, a czasami jesteśmy przez cały dzień na szlaku. Trudno mi uwierzyć, że średnio sprawny chłop nie jest w stanie poradzić sobie z czymś takim.
krzysztofz24
28-05-2026, 22:41
(...)
Z6II z podpiętym 24–120 to sprzęt używany przez moją żonę, a czasami jesteśmy przez cały dzień na szlaku. Trudno mi uwierzyć, że średnio sprawny chłop nie jest w stanie poradzić sobie z czymś takim.
No nie jest to jaksi malutki aparat kieszonkowy;-), ale przychyle sie do opini ze nie jest to na pewno ciezki kloc.
Z6III + 24-120F4 to 760g (z aku) + 630G = 1390g
Fuji S5pro (takie D200 z inna matryca Fuji) + Nikkor 16-85 to 920g (z aku) + 485G = 1405g
Jakso zyje a chodze po gorach caly dzien nierzadko;-)
Dla mnie to takei sredniaki wagowe, ani do kieszonki ale tez nie jakeis wielkie kloce.
No, ale tam też jest napisane coś takiego:
There is no objective standard. You will have to decide if what you see is an issue for you or not and if you can expect to find a better copy.
Z6II z podpiętym 24–120 to sprzęt używany przez moją żonę, a czasami jesteśmy przez cały dzień na szlaku. Trudno mi uwierzyć, że średnio sprawny chłop nie jest w stanie poradzić sobie z czymś takim.Tu nie chodzi o to czy ja to udźwignę, czy nie udźwignę.
Oczywiście że ja udźwignę Z6III + 24-120/4 S
Kilkuletnie dziecko by to udźwignęło.
Tu chodzi o to, czy czujesz komfort czy dyskomfort gdy podczas wakacji spacerujesz sobie z torbą naramienną gdzie zapakowałeś tyle kg, a później masz trzymać jedną ręką coś co waży prawie 1.5kg.
W obozie Fuji to nawet taki X-T5 + XF 16-80/4 był dla wielu za ciężki, a wy tutaj o jakiś Z8 + 24-120/4 i że wystarczy chodzić na siłownię to będzie git :mrgreen:
No nie jest to jaksi malutki aparat kieszonkowy;-), ale przychyle sie do opini ze nie jest to na pewno ciezki kloc.
Z6III + 24-120F4 to 760g (z aku) + 630G = 1390g
Fuji S5pro (takie D200 z inna matryca Fuji) + Nikkor 16-85 to 920g (z aku) + 485G = 1405g
Jakso zyje a chodze po gorach caly dzien nierzadko;-)
Dla mnie to takei sredniaki wagowe, ani do kieszonki ale tez nie jakeis wielkie kloce.Średniaki wagowe?
To co dla Ciebie jest wielkie i ciężkie w takim razie?
chemik74
28-05-2026, 22:54
Średniaki wagowe?
To co dla Ciebie jest wielkie i ciężkie w takim razie?
Wprawdzie pytanie nie do mnie, ale pozwolę sobie...
z9+24-70/2.8 - po całym dniu łażenia.
August68
28-05-2026, 22:57
chodziłem po górach z D7100 z gripem plus N16-85 plus N80-200/2.8 plus Sigma 150-600C plus Sigma 105/2.8 macro plus statyw - na szczęście lekki, karbonowy ;-)
Do tego co najmniej 2 butle wody - 1,7l i 1,0 litr - bo tyle się zmieściło w plecaku foto.
Też się mocno pociłem - szczególnie w drodze pod górę. Ale i na to jest metoda - zapasowa koszulka lub dwie w plecaku, Po wejściu na szczyt po prostu zmieniałem koszulkę
I dawałem radę - ale to było 20 lat i 15 kilogramów temu... ;-)
Jak po raz pierwszy pojechałem w góry z Olympusem OMD Em1/I i szkłami 12-40/2.8 i 40-150 (kit) i 60/2.8 Micro to skakałem jak kozica...
Niestety - 12-40/2.8 okazało się za krótkie więc zamieniłem je na 12-100/4.0 i znowu marudzę, że mam za ciężko :-)
Zawsze pod górkę - dosłownie i w przenośni.
cybulski
28-05-2026, 22:57
Zapewne nie zdawałeś sobie sprawy albo zapomniałeś, ile to różnica wagi 100g lub 200g :) że w praktyce to sporo a takie różnice są między z6iii xt5 i x-h2s a jak jeszcze dołożymy dobre szkła ff, nie jakieś ciemnice ale dobre, plus różnice rozmiarów ... to sie robi .....
Średniaki wagowe?
To co dla Ciebie jest wielkie i ciężkie w takim razie?
Najwyrażniej umknęło, że FF i jakościowe szkła robią wagę i rozmiar a szczególnie Nikon nie zajmuje się z minimalizacją wagi czy rozmiarów, stawia na maksymalny pefrormance
krzysztofz24
28-05-2026, 22:58
Średniaki wagowe?
To co dla Ciebie jest wielkie i ciężkie w takim razie?
No np Z9, D5, jak się podepnie jakieś jasne tele do mniejszego aparatu.
Masz przyzwyczajenia z bezluster Fuji, gdzie było lekko i zgrabnie:wink:
Albo trochę podzwigasz albo stalki i przepinanie.
Kto o zdrowych zmysłach jedzie na wakacje z aparatem D5 i jakimś jasnym tele?
To od razu niech zabierze 800/6.3 ze sobą w plecak, bo może jakaś papuga w zoo się napatoczy to się fotkę cykanie :D
chemik74
28-05-2026, 23:07
Kto o zdrowych zmysłach jedzie na wakacje z aparatem D5 i jakimś jasnym tele?
To od razu niech zabierze 800/6.3 ze sobą w plecak, bo może jakaś papuga w zoo się napatoczy to się fotkę cykanie :D
To zależy od tego, dokąd jedzie się na te wakacje i w jakim celu.
cybulski
28-05-2026, 23:07
Trza było brać a7cii, jakiegoś zuma tamrona typu 28-200 i nie biadolić :D byłoby lekko i zgrabnie a te tam gdybanie, że grip nie taki albo coś ..., to mało istotne przy takim przeznaczeniu sprzętu.
Dobra, słuchajcie bo wątek poszedł w złą stronę.
Dla mnie 24-120/4 jest zbyt ciężki jako zoom turystyczny i już. Tu nie ma nad czym się rozwodzić.
Jak dla innych to szklo jest spoko pod kątem wagowym to fajnie - cieszę się i życzę aby wam służył jak najlepiej :)
Teraz jeżeli jeszcze nie zniechęciłem do siebie, to bardziej by mi się przydały informacje o Nikkor Z 24-105/4-7.1
A najlepiej jakieś RAWy, bo galeria dpreview.com znowu nie dowozi..
Miał ktoś to w ręce? Używał? Jak wrazenia? Bo to że super lekki to rozumie się samo przez się ;)
cybulski
28-05-2026, 23:29
Ja tylko powiem ze odpowiednik w Canonie 24-105/4-7.1 każdy sprzedaje jak niechcący kupił w zestawie bo myślał że to ten dobry 24-105.
Może Nikon ma lepszy....
BeatX
Obiektyw kosztował 4K zł - Jeśli jesteś już w Nikonie
To nie lepiej w tej cenie dokupić za podobną cenę zestaw APS-C Nikon Z30/50 +18-140 VR lub podobny ? Waga, cena , rozmiar jak jeden obiektyw FF
Ja kiedyś w górach to chodziłem z Samsungiem NX lub Fuji APS-c i w ogóle nie odczułem że je nosiłem szczególnie Samsunga
grissley
29-05-2026, 00:37
@BeatX (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=21364) - wydaje mi się, że musisz jednak przemyśleć temat całościowo jeszcze raz. Z6III + 24-120 to pewien benchmark tego ile powinien ważyć i mierzyć zestaw dający tę jakość na FF. Niby możesz odpuścić jakość i pójść w tego 24-105, ale wydaje mi się, że już 24-120 jest przy dolnej granicy Twojej tolerancji a nie górnej, więc cokolwiek gorszego będzie tylko generowało kolejne rozczarowania.
Na razie masz focha po zmierzeniu - odczekaj parę dni, niech przejdzie. Moim zdaniem za szybko odesłałeś, ale jeśli miłości od pierwszego wejrzenia nie było to czasem tak jest, że tych motyli już potem i tak nie będzie, choćby nie wiem co. Więc może żadna różnica, chociaż można było te 10 dni potrzymać przed odesłaniem.
Anyłej - zamiast iść w (sporo) gorszą jakość, może przemyśl sposób używania. Ja tak miałem po przesiadce z A6600, które sobie nosiłem w malutkiej kaburze na pasku. Z początku nie wiedziałem jak obsługiwać Nikona (to już nie ten wiek, żeby znowu ganiać po górach z wielkim aparatem na statywie i używać tego prawie jak czekan). Ostatecznie wymyśliłem patent przypominający trochę używanie soniakowego apsc. Konkretnie - kupiłem torbę o rozmiarze dokładnie takim jak Z6III i obiektyw (u mnie właśnie 24-120). Rozmiar zgadza się niemal co do milimetra. Torba wisi sobie na krzyż na ramieniu i jest zazwyczaj otwarta, a aparat siedzi chwytem do góry - tak, że wyjęcie go to jeden ruch i nanosekunda. Pasek od aparatu czasem jest na szyi (jak chodzę z otwartą torbą właśnie), żebym się nie bał, iż mi pucha wypadnie. Można mieć też tylko tę pętelkę na nadgarstek, ale wtedy warto choć częściowo torbę zamykać.
NO i to się sprawdza - łapa nie boli, bo aparat siedzi w torbie. Zdjęcia nie umykają na zasadzie "nie chce mi się aparatu wyciągać" (tak miałem jak nosiłem w plecaku), bo wyjęcie aparatu tu mniej niż sekunda i ręka bierze go tak, że od razu można cykać zdjęcie.
Można też wymyślić coś innego, ale jak zamierzasz łazić cały dzień nie wypuszczając z graby, to FF może po prostu być niezbyt optymalne do takiego zastosowania...
Może na wyjazdy kup właśnie Z30 i coś typu Tamron 18-300?
96267
Zabawne stają się te wasze rozważania. :D
BeatX - ja nie do końca zrozumiałem Twoje potrzeby. Myślałem, że chcesz aparat w góry i z maksymalną jakością. To dość zbliżone potrzeby do moich. Ale jak widzę, Twoje góry to nie są takie góry, o jakich myślałem.
Ja szukam jakości z trzech powodów: bo lubię i mogę i bywam w pięknych miejscach, gdzie być może już nie wrócę (bo są inne piękne miejsca). Chcę mieć takie zdjęcia, żeby mnie cieszyły.
Chwilowo znalazłem zestaw marzeń.
A ponieważ moje góry to jest 12-14 godzin na szlaku (czasem kilka dni) to najważniejsze jest znaleźć wygodę noszenia.
Przez lata próbowałem wielu rozwiązań i ostatecznie robię jak zbyk.
Dodatkowo:
1. Mam dokręconą płytkę PD i do niej przymocowaną kotwiczkę. Aparat wisi na jednym mocowaniu bocznym i od dołu. Dzięki temu przylega do biodra dołem i obiektywem. Przepinam do szelki tylko na strome zejścia albo techniczne momenty (albo wrzucam do plecaka). Aparat i obiektyw opierają się częściowo na pasie biodrowym.
2. Pasek lewym ramieniu nie leży na ciele, ale na szelce od plecaka i dodatkowo puszczam to przez karabińczyk.
W ten sposób z aparatem na biodrze mogę chodzić cały dzień bez dyskomfortu. Mogę sobie wydłużać lub skracać pasek dopasowując dyndanie zestawu do zejścia/wspinania.
Bywa też, że kiedy ekipa odpoczywa, zostawiam im plecak i śmigam po okolicy z aparatem w ręce.
Dla mnie NAJWAŻNIEJSZE to jak najrzadziej przepinać obiektywy. Po pierwsze, choćby nie wiem jak szybko to robić (trzeba zdjąć aparat z siebie, zdjąć plecak, wyjąć obiektyw, zamienić, zrobić zdjęcia, zamienić, wszystko założyć) to robi się dystans do ekipy i trzeba gonić. Po drugie, nie chce się tego robić po jakimś czasie - zwyczajne zmęczenie wygrywa.
I obecnie mam co chciałem i jestem bardzo, bardzo zadowolony.
96268
A tutaj T17-28 w ręce (bo robiłem coś na szeroko) i T28-200 wisi na biodrze:
96269
Jeśli było warto, nosiłem lżejszy T17-28 na szelce a T28-200 na biodrze.
A w tym roku będzie jeszcze lżej, mniej, wygodniej. Z lepszą jakością.
Zabawne stają się te wasze rozważania. :D
Cały czas są zabawne :)
BeatX wybrałeś system, który preferuje jakość obrazu a nie miniataruryzację to cierp :mrgreen: Od siebie dodam, że do wielkości i ciężaru można się w dużym stopniu przyzwyczaić, problem jest tylko wtedy, kiedy chcesz to spakować do bagażu w samolocie.
Rozumiem, że szkło wydało się zbyt ciężkie. Natomiast ciekaw jestem, czy na tych zdjęciach ktoś jeszcze widzi przesunięcie płaszczyzny ostrości:?:
Też co nieco skorzystałem na tym wątku i zrobiłem to o czym myślałem kilka lat.
Kupiłem poprzednią wersje tamrona 28-200/2.8-5.6 (2.4k)
Póki co myślę, że mi to nie zastąpi zoomów 24-105 ale na wyjazdy gdzie brałem 70-200 będzie jeden obiektyw.
Ale ten Tamron jest lekki, dosłownie szok :)
Bo systemy trzeba dobierać szklarnią, która nam pasuje, a nie ideologią :D
Witaj w klubie :)
Ja sądzę, że nie zatęsknisz za 24-105, chyba że odrobinę za szerokością. Tamron trzyma f4 do prawie 80 mm, f5.6 pojawia się dopiero gdzieś powyżej 150 mm. Do portretów rozmycie jest całkiem sensowne. Na matrycy 33 Mpix nie muszę go przymykać, ostrość jest bardzo zadowalająca nawet na 200 mm. Nie mam na myśli rzecz jasna rogów, bo nie porównuję z kilogramową stałką ;)
Kupiłem to szkło w 2020, więc ekscytacja minęła dawno temu. Traktuję jako użyteczne narzędzie. Gdzieś w początkach 2021 wrzucałem na forum trochę zdjęć z tego szkła, w tym pseudo-makro. Dla mnie, jeśli widać detal na zbliżeniach i można cropować, to szkło uważam za dobre. Rogi i tak najczęściej wycinam, dla mnie podstawowy format w krajobrazie to 16:9, lubię też okolice 2:1.
cybulski
29-05-2026, 07:34
Już sobie przestrzeliłem tego Tamrona 28-200 na A7iii oraz zumy 24-105 na S i C, przy okazji 35-150 oraz 70-200/2.8 na C i .... jestem zaskoczony jakością tego Tamrnona.
Jest lepiej niż myślałem, biorąc pod uwagę, co wyobrażałem, co moze dawać taki spacerowy lekki zum. Tak to była dobra decyzja. Druga sprawa, że zakres jasności naprawdę jest dobrze ustawiony, długo trzyma f4.
A ja właśnie postanowiłem go sprzedać i zamienić na T70-180/2.8 (jest fajna promocja do dzisiaj) ale przejrzałem zdjęcia i mi przeszło.
Wydaje mi się, że T28-200 to jest naprawdę dobrze zaprojektowany obiektyw.
I to taki trochę staromodny - spokojnie w krajobrazie można nie używać do niego profili korekcyjnych.
Te parę lat temu po zakupie podchodziłem do tego szkła jak do jeża, pomny wcześniejszych doświadczeń z pewnym super zoomem;) To, że dziś na wyjazdach często go nie w zasadzie nie odpinam, nie znaczy że nie widzę jakichś wad. Ale da się przeżyć, o ile nie szuka się bezkompromisowego obiektywu do spacerów :)
Jak byłem młody to też taszczyłem kilogramy niepotrzebnego sprzętu w górach i innych wyjazdach z wiekiem zdrowie siada i wydolność.
Teraz preferuje osobiście na wszelkie wyjazdy jak najmniej. Wychodzę z założenia że wszystkiego się nie da sfotografować (życie to ciągły kompromis) i wakacje są u mnie są dla ogólnego odpoczynku. Poniżej Z6III z przyklejonymi szkłami od lewej 24-105, 24-120 i z prawej mój zestaw, który lubię noszę cały dzień w ręce Zfc+Z24 Dx 1.7 lub podobnej wielkości kit 16-50 bo nie lubię i nie umiem fotografować smartfonem.
Zfc można zastąpić Z30 i nic mniejszego lżejszego w Nikonie . W tym roku testowo zabieram Z5II na najbliższy wyjazd w góry (Mała Fatra) z Z-24-200 i Z40 jak będzie mi ciężko to będzie odpoczywał w hotelu, a w ręce zostanie Zfc. :)
96272
Miałem tamrona chyba jeszcze „śrubokręt” 28-75 2.8 kiedyś na DSLR i już wtedy był bardzo dobry a także 90mm więc wtedy one jakościowo były w czołówce a T 28-200 na Sony daje oprócz bardzo dobrej jakości optycznie to fajne rozmycie portretowe bo fakt, jak napisał poprzednik, ma dużo światła jak na zoom.
Nie doczytałem czy był wymieniany Tamron 35-100 mm f/2.8 Di III VXD - gabarytowo i wagowo podobny do Z24-200 lecz jaśniejszy i podobno ostrzejszy jeżeli wierzyć magikom od testów.
cybulski
29-05-2026, 08:58
A ja właśnie postanowiłem go sprzedać i zamienić na T70-180/2.8 (jest fajna promocja do dzisiaj) ale przejrzałem zdjęcia i mi przeszło.
Wydaje mi się, że T28-200 to jest naprawdę dobrze zaprojektowany obiektyw.
I to taki trochę staromodny - spokojnie w krajobrazie można nie używać do niego profili korekcyjnych.
Mimo, że posiadam np RF 70-200/2.8 to jednak, na mało zobowiązujące wyjazdy, po prostu przerostem formy, jest dla mnie zabieranie dwóch zumów, nawet RF 70-200/4 który jest mniejszy i poręczniejszy, no ale to jednak trzeba przepinać.
W lustrze miałem EFy 24-70/4L 24-105/4L i 70-200/4L IS więc naturalne dla mnie było w RF zestaw 24-105/4L i 70-200/4L. Jednak to były dwa zumy.
Jakiś czas temu doszedłem do tego, że 70-200 i tak rzadko biorę to skoro tak, wolę mieć 2.8. Inna sprawa, że Canon obie te wersje zrobił dość małe, dopiero niedawno wypuścili wersję "kloc" tego 2.8 który ma literkę Z w nazwie.
Jakbym miał porównywać zumy, które mam w tych zakresach górnych, to wygrywa obrazowaniem, jakością obrazu, RF 70-200/2.8L
Na drugim miejscu będzie 35-150/2-2.8 a dopiero dalej 24-105/4 i ten T28-200 i na piewszy rzut oka ten Tamron nie ustępuje niczym tym zumom 24-105 a przynajmniej tak się wydaje, tyle co przestrzeliłem na szybko w ogrodzie :)
Przez lata próbowałem wielu rozwiązań i ostatecznie robię jak zbyk.
Dodatkowo:
1. Mam dokręconą płytkę PD i do niej przymocowaną kotwiczkę. Aparat wisi na jednym mocowaniu bocznym i od dołu. Dzięki temu przylega do biodra dołem i obiektywem. Przepinam do szelki tylko na strome zejścia albo techniczne momenty (albo wrzucam do plecaka). Aparat i obiektyw opierają się częściowo na pasie biodrowym.
2. Pasek lewym ramieniu nie leży na ciele, ale na szelce od plecaka i dodatkowo puszczam to przez karabińczyk.
W ten sposób z aparatem na biodrze mogę chodzić cały dzień bez dyskomfortu. Mogę sobie wydłużać lub skracać pasek dopasowując dyndanie zestawu do zejścia/wspinania.
Bywa też, że kiedy ekipa odpoczywa, zostawiam im plecak i śmigam po okolicy z aparatem w ręce.
Fajnie, że wspomniałeś o tej kotwiczce od spodu, to jest faktycznie clue tego rozwiązania, pasek złapany za lewe ucho aparatu i od spodu, wtedy się fajnie cały zestaw układa. Podoba mi się też rozwiązanie z karabińczykiem, sprawę któregoś razu.
Natomiast jak od paru wyjść zacząłem stosować jeszcze rozwiązanie przeczytane u Nienartowicza. Jak biorę młodszą córkę na szlak, to muszę mieć takie plecakonosidło. Jego ściąganie (zwłaszcza z dzieckiem w środku) nie jest sensownym rozwiązaniem. A rozwiązanie, które "podczytałem", polega na tym, że torbę fotograficzną wieszam przed sobą, pasek przepuszczając pod pachami, który przez to z tyłu "spada" na szelki plecaka. Tym samym niby masz torbę, ale nosi się ją na plecaku, kark i ramię nie dokuczają, a dostęp do aparatu jest niezły. Fajnie się to też sprawdza przy noszeniu obiektywu z filtrami kwadratowymi, bo po wyjęciu przegródek można aparat położyć na dnie gripem do góry.
Tak założona torba jest też fajną "ławeczką" dla dziecka, jeśli się nie ma nosidła, ale to już chyba nie są rozkminy na ten wątek.
cybulski
29-05-2026, 08:59
Nie doczytałem czy był wymieniany Tamron 35-100 mm f/2.8 Di III VXD - gabarytowo i wagowo podobny do Z24-200 lecz jaśniejszy i podobno ostrzejszy jeżeli wierzyć magikom od testów.
Uwierz, to już kloc :) mam akurat samyanga, ale nie biorę pod takie wyjazdo-wypady wycieczkowe. Jest to bdb sprzęt ale swoje waży i jest duży.
KadryZpodróży
29-05-2026, 09:20
Kolega ma Samyanga 35-150 i to jest porażka jeśli chodzi o gabaryty i wagę. Zreszta sama obsługa tego kloca tez nie jest zbyt przyjemna, pierścień zoomowania chodzi dość ciężko a obiektyw ciągnie przodem w dół. Nie polecam.
BeatX ja już nie wiem jak Ci doradzić żeby było dobre. Może na te wyjazdy weź zwyczajnie dwie stałki?
chyba mylicie 35-100/2.8 z 35-150/2-2.8 ;)
ale nie wiem czy brak 24mm szerokości byłby do przełknięcia dla autora
https://camerasize.com/compact/#925.864,925.1027,925.1246,ga,t
poza tym gabarat i waga praktycznie bez zmian
cybulski
29-05-2026, 09:37
Nie doczytałem że było 35-100 a nie 35-150, moje niedopatrzenie.
Fajnie, że wspomniałeś o tej kotwiczce od spodu, to jest faktycznie clue tego rozwiązania, pasek złapany za lewe ucho aparatu i od spodu, wtedy się fajnie cały zestaw układa. Podoba mi się też rozwiązanie z karabińczykiem, sprawę któregoś razu.
Bez zawieszenia na dolnej kotwiczce aparat wbija mi się krawędzią w biodro. Z dolną kotwiczką opiera się płaskim spodem i obiektywem. I nic się nie dynda.
Karabińczyk w szelce sprawia, że pasek opiera się o szelkę, potem smyra gdzieś u góry brzucha. Nie uwiera w szyję. Karabińczyk mam spory, lekki. Wsuwam i wysuwam pasek bez patrzenia.
A ponieważ długość paska jest aż do biodra, więc nie ma problemu, żeby podnieść, zrobić zdjęcie i opuścić aparat - pasek swobodnie się przesuwa w karabińczyku.
I co ważne, pasek idzie od karabińczyka do tyłu NAD szelką a nawet NAD górą plecaka (zależy, który zabiorę) i wychodzi pod prawą ręką.
Te paski PD są bardzo długie i chwała im za to.
Próbowałem noszenia w kaburze z przodu. W lecie gorąco, ściąganie kłopotliwe. Próbowałem torby, tak jak piszesz, ale zasłania za dużo widoku pod nogami. Mam też plecak ze specjalnym paskiem do trzymania aparatu na piersi. Używałem, ale wygrała opcja biodrowa.
Tak sobie myślę, że BeatX trochę źle zadał pytanie.
Może powinno brzmieć: "Pytanie do fotografujących na wycieczkach rodzinnych".
Fotografia krajobrazu jednak wiąże się z pewnymi nieprzyjemnościami. Im bardziej w to wsiąkasz, tym mniej wygodnie. Na szczęście świat poszedł naprzód i są rozwiązania dobre, lekkie i małe.
No właśnie mi się "fotograf krajobrazowy" kojarzy z jechaniem na drugi koniec świata z aparatem wielkoformatowym żeby zrobić jedno zdjęcie, a nie z turystyką górską. W Nikonie standardem krajobrazowym jest albo Z7 II albo Z8 z 24-120, 14-28 albo 14-30 i ewentualnie 100-400. Takiego sprzętu używają faktycznie "fotografowie krajobrazowi" którzy na tym zarabiają. Raczej nikt nie używa lżejszych obiektywów bo niby po co. Co to zmienia jeżeli zdjęcia są głównym tematem wyjścia.
Jeśli chodzi o turystykę to trochę słabym wyborem jest ten Z6 III który jest o 60g cięższy niż Z5 II nie oferując nic w zamian.
24-120 jak pisałem jest NAJLŻEJSZYM z obiektywów tego typu dla trzech systemów. Z5 II z 24-120 waży dokładnie tyle samo co A7 IV z 24-105! Nie ma sensu demonizować Nikona że przekłada jakość nad wagę zestawu. W Sony można obniżyć wagę jedynie przechodząc na A7C.
Do zdjęć turystycznych najprościej dokupić Z50 II z kitem 18-50 który jest bardzo dobry optycznie, taki zestaw kosztuje niewiele, robi bardzo dobre zdjęcia (w dzień będą raczej nie do odróżnienia od FF), obsługuje te same obiektywy co Z6 III. Można zbudować zestaw z 12-28 i 18-140, albo kupić 24-105 do FF i używać go też z Z50 razem z naleśnikowym kitem który pokryje krótsze ogniskowe. Z6 zostaje wtedy na wyjazdy gdzie nie trzeba chodzić cały dzień po górach. Jest pełno opcji jak rozwiązać ten problem.
Natomiast na szybko najlepsze rozwiązanie to 24-105 do Z6 i poużywanie go przez najbliższy rok żeby zrozumieć ograniczenia. 24-105 + Viltrox 14/4 spokojnie wystarczy na pokrycie wszystkiego i zapewni bardzo dobrą jakość. Może za rok przyjdzie ochota na powrót do 24-120.
Wątek miejscami skręcił w stronę sposobu noszenia aparatów, więc być może warto wydzielić go do osobnego tematu? Niejednej osobie może pomóc w wyborze plecaka.
Mnie podczas górskich wędrówek zawsze brakowało jakiejś ogniskowej, a najmniej użyteczny co ciekawe okazywał się szeroki kąt. Z czasem dokupowałem kolejne obiektywy, co z kolei rodziło następny problem: częstą konieczność ich wymiany. Towarzysze wypraw z którymi podróżowałem nie byli szczególnie zachwyceni ciągłym czekaniem, aż przepnę szkło a ja nieraz wkurzałem się na to żąglowanie więc naturalnym krokiem było dokupienie kolejnych body.
To jednak wygenerowało kolejny problem — wygodne noszenie całego zestawu w taki sposób, aby jak najrzadziej sięgać do plecaka. Zdejmowanie i zakładanie go, szczególnie zimą, przy przepoconych plecach, potrafi być naprawdę mało komfortowe.
Obecnie dwa aparaty, z których korzystam najczęściej, noszę w torbie biodrowej z zestawu plecaka ThinkTank Rotation 34 l. Dzięki temu nie muszę zdejmować plecaka, a wykonanie zdjęcia zajmuje dosłownie kilka sekund, po czym mogę od razu ruszać dalej. Sama torba ma szeroki pas biodrowy, co znacząco poprawia komfort noszenia.
Natomiast w plecaku ląduje zazwyczaj najrzadziej używane body z teleobiektywem i do tego celu używam drugiego plecaka — ThinkTank BackLight v2 26 l Photo Slate — w którym spokojnie zmieszczę jeszcze drona, statyw, a także zostanie miejsce na prowiant czy jakieś ubranie. Ma on również kieszeń na laptopa.
Przez blisko 5 lat kupowałem i sprzedawałem plecaki, nie mogąc znaleźć tego jednego. Aż myślę, że w końcu mi się udało.
Oczywiste jest natomiast, że noszenie tego wszystkiego przez cały dzień, od świtu do zmierzchu, sprawia, że pod koniec dnia da się to odczuć.
96274
cybulski
29-05-2026, 13:24
Gdyby mi na przykład, nie pasował taki podstawowy 24-105/4 do ff to po prostu nie rozważałbym nawet pomysłu zuma do ff, wybrałbym niższy format aby zejść z wagi i rozmiaru optyki wycieczkowej. I tak też rozumowałem wiele lat, mając apsc obok ff.
Są te mniejsze 20-70/4 czy 24-70/4, co prawda dla mnie za krótki na długim końcu jako jeden do wszystkiego, ale wybór jest, schodząc trochę z oczekiwać co do zakresu a nie schodząc z oczekiwanej jakości optycznej. Ba nawet jak piszą koledzy 24-70/4 potrafi być lepszy w rogach a już ten sonowy 20-70/4 lepszy po całości.
Z drugiej strony jesli chodzi o zakres to tutaj wagowo nie widać różnic za bardzo - 1330gram vs 1390 gram, rozmiar podobny
Moje zdanie jest takie, że przemyślenia były głównie o potrzebnym zakresie, żeby ostro było w rogach ale zapomiało się zastanowić czy wagowo i rozmiarem to jest to o co chodzi. Moje zestawy z 24-105 są porównywalne więc chyba lepiej mieć 24-120/4 w tej samej wadze niż 24-105/4 https://camerasize.com/compact/#925.864,925.1027,777.681,799.788,ha,t
Miałem tamrona chyba jeszcze „śrubokręt” 28-75 2.8 kiedyś na DSLR i już wtedy był bardzo dobry
To był koszmarny obiektyw. Kolejny Tamron czyli 24-70/2.8 VC też mnie rozczarował.
Kto o zdrowych zmysłach jedzie na wakacje z aparatem D5 i jakimś jasnym tele?
Jeden z najlepszych na tym forum fotografów portretowych (phoenix, szkoda, że lata temu zmienił hobby). Brał na wakacje D3 z Nikkorem 24-70/2.8 i coś jeszcze, nie kojarzę co. Ten zestaw zapamiętałem bo w Grecji spadł mu ze skał i obiektyw mu się wyłamał.
Mój plecak Kata waży 3 kg. Plecak, bez sprzętu. Z7 II (czasami z gripem) plus 24-70/4S, 50/1.8S, czasami 35/1.8S i dwie z tej czwórki jasnych portretówek ART 85, 135, Nikor 105/1.4, 200/2. To minimum 6-7 kg. Fakt, że nie jest to sprzęt na spacery i nie idę na kompromisy. Jakość jest nr 1. Od samochodu kilkaset m, czasami parę km, zmiana miejsca o kilkaset m, pół godziny focenia, znowu zmiana miejsca. I tak mija pół dnia.
Jest ogromny postęp w optyce, obiektywy mają mnóstwo soczewek ale nigdy nie oczekiwałem po zoomach zadowalającej mnie jakości. W czasach lustrzanek nawet po tych firmowych topowych, tzw "świętej trójcy". 14-28 i 24-70 to nie to. 70-200 FL dopiero był OK.
Nigdy nie byłem na siłowni, prowadzę wręcz leżący tryb życia, za chwilę idę na emeryturę i słucham rozkmin o 100-200 g.
Jak byłem młody to na Kasprowy wchodziłem (nie kolejką) z Mamiyą RZ, pryzmat, 3 obiektywy (50, 110, 250).
BeatX małe formaty (matryce mam na myśli) mają lepszą optykę. Z kilku powodów. Mniejsze pole krycia, mniejsze soczewki (precyzyjna obróbka dużego szkła stawia większe wymagania). Popatrz na MTF. Stąd fajne szkła (stałki) na Olka czy Fuji. Ale mniejsza powierzchnia zbierania światła - gorsze ISO. Gorzej z płytkimi GO (jak ktoś to lubi). Przy pełnej klatce wszystko staje sie trudniejsze. Pokazały się nowe megazoomy i ludzie je chwalą. Tacy ludzie co siedzieli w FF i widzą poprawę. Tylko nie oczekują po nich maxa. Chyba masz za duże oczekiwania, że cos co prezentuje średnią półkę spełni Twoje oczekiwania. Dla mnie N 24-70/4S to szkło do backstage i to tyle, nawet przymknięty jest słaby. Dla innych może być świetny.
Każda ocena (ocena, nie pomiary) jest subiektywna.
FF potencjał pokaże o wschodzie i zachodzie słońca, w nocy. W środku dnia to nie sztuka zrobić ładne zdjęcie APS-C. Po to mamy te duże matryce, żeby nie było sieczki przy gorszym oświetleniu.
Wątek miejscami skręcił w stronę sposobu noszenia aparatów, więc być może warto wydzielić go do osobnego tematu? Niejednej osobie może pomóc w wyborze plecaka.
Mnie podczas górskich wędrówek zawsze brakowało jakiejś ogniskowej, a najmniej użyteczny co ciekawe okazywał się szeroki kąt. Z czasem dokupowałem kolejne obiektywy, co z kolei rodziło następny problem: częstą konieczność ich wymiany. Towarzysze wypraw z którymi podróżowałem nie byli szczególnie zachwyceni ciągłym czekaniem, aż przepnę szkło a ja nieraz wkurzałem się na to żąglowanie więc naturalnym krokiem było dokupienie kolejnych body.
To jednak wygenerowało kolejny problem — wygodne noszenie całego zestawu w taki sposób, aby jak najrzadziej sięgać do plecaka. Zdejmowanie i zakładanie go, szczególnie zimą, przy przepoconych plecach, potrafi być naprawdę mało komfortowe.
Obecnie dwa aparaty, z których korzystam najczęściej, noszę w torbie biodrowej z zestawu plecaka ThinkTank Rotation 34 l. Dzięki temu nie muszę zdejmować plecaka, a wykonanie zdjęcia zajmuje dosłownie kilka sekund, po czym mogę od razu ruszać dalej. Sama torba ma szeroki pas biodrowy, co znacząco poprawia komfort noszenia.
Natomiast w plecaku ląduje zazwyczaj najrzadziej używane body z teleobiektywem i do tego celu używam drugiego plecaka — ThinkTank BackLight v2 26 l Photo Slate — w którym spokojnie zmieszczę jeszcze drona, statyw, a także zostanie miejsce na prowiant czy jakieś ubranie. Ma on również kieszeń na laptopa.
Przez blisko 5 lat kupowałem i sprzedawałem plecaki, nie mogąc znaleźć tego jednego. Aż myślę, że w końcu mi się udało.
Oczywiste jest natomiast, że noszenie tego wszystkiego przez cały dzień, od świtu do zmierzchu, sprawia, że pod koniec dnia da się to odczuć.
jak się obraca ten pas? Jak się go blokuje na plecach i czy bez problemu można wieka torby nie zapiąć, żeby od razu był dostęp po otwarciu klapy?
...
24-120 jak pisałem jest NAJLŻEJSZYM z obiektywów tego typu dla trzech systemów. Z5 II z 24-120 waży dokładnie tyle samo co A7 IV z 24-105! Nie ma sensu demonizować Nikona że przekłada jakość nad wagę zestawu. W Sony można obniżyć wagę jedynie przechodząc na A7C.
....
Nie wiem czy jest najlżejszy (coś mi się obiło o uszy, że raczej nie), podobnie nie chce mi się sprawdzać czy któryś zestaw jest 50 g cięższy albo lżejszy od innego ;) Dla mnie szkło, dobre optycznie i uniwersalne ważące ok. 600 g jest ok. Nie demonizuję Nikona, dla mnie to co chciałbym mieć w tym systemie jest większe (bo to jest główna kwestia, nie 50 g wagi), niż w tym co mam obecnie. Podsumowałbym tak, nie ma co demonizować Nikona, że jest duży i ciężki, ale nie ma też co udawać, że system jako taki jest mały i zgrabny. Zasadniczo to są bardzo indywidualne kwestie. Na miejscu kolegi BeatX nie odsyłałbym tego szkła na podstawie pierwszego wrażenia i impulsu, ale moje zdanie i tak nie ma znaczenia, pewnie szkło już w paczkomacie ;)
jak się obraca ten pas? Jak się go blokuje na plecach i czy bez problemu można wieka torby nie zapiąć, żeby od razu był dostęp po otwarciu klapy?
Torbę obraca się i chowa do głównego plecaka z tyłu, z jednej ze stron. Po schowaniu jest tam taka magnetyczna klapka, którą się zamyka, tworząc jakby jednolitą całość z plecakiem, przez co nie widać, że jest tam dodatkowy schowek.
Wieka torby nie trzeba dodatkowo zapinać, ponieważ cała góra jest domykana za pomocą magnesów i nawet trzeba użyć lekkiej siły, aby to odchylić. Dzięki temu dostęp do sprzętu jest bardzo szybki.
Sama torba, oprócz klipsów, którymi jest przypięta do naszego ciała, dodatkowo posiada zabezpieczenie w postaci paska, który doczepia się do wnętrza plecaka. Pełni to rolę zabezpieczenia na wypadek, gdyby coś się odpięło albo gdyby ktoś próbował ją ukraść.
96278
Szkoda, że tak późno się dowiedziałem o tym rozwiązaniu, wygląda spoko
(...)Towarzysze wypraw z którymi podróżowałem nie byli szczególnie zachwyceni ciągłym czekaniem, aż przepnę szkło a ja nieraz wkurzałem się na to żąglowanie więc naturalnym krokiem było dokupienie kolejnych body.
To jednak wygenerowało kolejny problem — wygodne noszenie całego zestawu w taki sposób, aby jak najrzadziej sięgać do plecaka. Zdejmowanie i zakładanie go, szczególnie zimą, przy przepoconych plecach, potrafi być naprawdę mało komfortowe.
Widać, że praktyk to pisał. Mam dokładnie takie same przemyślenia. I taką samą historię fotografowania w ekipie niefotograficznej.
Torbę obraca się i chowa do głównego plecaka z tyłu, z jednej ze stron. Po schowaniu jest tam taka magnetyczna klapka, którą się zamyka, tworząc jakby jednolitą całość z plecakiem, przez co nie widać, że jest tam dodatkowy schowek.
Wieka torby nie trzeba dodatkowo zapinać, ponieważ cała góra jest domykana za pomocą magnesów i nawet trzeba użyć lekkiej siły, aby to odchylić. Dzięki temu dostęp do sprzętu jest bardzo szybki.
Sama torba, oprócz klipsów, którymi jest przypięta do naszego ciała, dodatkowo posiada zabezpieczenie w postaci paska, który doczepia się do wnętrza plecaka. Pełni to rolę zabezpieczenia na wypadek, gdyby coś się odpięło albo gdyby ktoś próbował ją ukraść.
Ten plecak był dość wysoko na mojej liście do sprawdzenia, ale ostatecznie nic wtedy nie kupiłem.
To przekręcanie torby jest wygodne? Jak on leży na plecach? Ma coś, co pomaga przewietrzyć plecy?
Cały czas mam stary plecak, który ma tę zaletę, że jest stary. Często robi za statyw. I tyram nim niemiłosiernie. A on się nie chce zużyć.
https://www.ephotozine.com/article/manfrotto-off-road-30l-backpack-review--27840
Do tego jest lekki, ma fajny system oddychający na plecach, super system nośny i niezbyt rozbudowaną komorę foto. Taką w sam raz dla mnie.
To przekręcanie torby jest wygodne? Jak on leży na plecach? Ma coś, co pomaga przewietrzyć plecy?
Tak, samo przekręcanie torby jest bardzo wygodne i tutaj naprawdę nie mam się do czego przyczepić. System działa świetnie i po krótkim czasie staje się całkowicie intuicyjny.
Posiadam dwa plecaki tego typu. Jeden większy w góry i mniejszy na rower. Jeśli chodzi o komfort noszenia, jest naprawdę dobrze, natomiast system wentylacji pleców wypada już bardziej standardowo, jak w większości plecaków fotograficznych. To po prostu gąbczasta siatka dystansowa z kanałem wentylacyjnym w środku, która działa poprawnie, ale bez rewelacji.
Wcześniej zanim zacząłem fotografować, używałem typowo górskich plecaków, między innymi firmy Deuter, gdzie zastosowana jest siatka na stelażu oddzielająca plecy od plecaka. Pod względem wentylacji różnica jest jednak wyraźnie odczuwalna i rozwiązanie z plecaków foto wypada słabiej.
Niestety żaden plecak fotograficzny, którego szukałem, nie oferował takiego systemu. Podejrzewam, że wynika to z samej konstrukcji. Przy wygiętym stelażu sprzęt fotograficzny wewnątrz nie miałby stabilnego, płaskiego podłoża.
Bardzo fajnym rozwiązaniem jest natomiast regulacja długości tułowia. Wcześniej się z tym nie spotkałem. Po odpowiednim ustawieniu plecak można naprawdę dobrze dopasować do pleców, co wyraźnie poprawia komfort noszenia.
Dlaczego nie zachwyca? Tak poważnie pytam co w nim nie tak?
Miałem możliwość porównać obrazowanie z obiektywem o mojej ulubionej ogniskowej tj
Nikkor Z 24-70 mm f/2.8 S II . Sądzę, że to będzie mój kolejny zakup. :wink:
cybulski
29-05-2026, 19:31
Miałem możliwość porównać obrazowanie z obiektywem o mojej ulubionej ogniskowej tj
Nikkor Z 24-70 mm f/2.8 S II . Sądzę, że to będzie mój kolejny zakup. :wink:
A gdyby w Nikonie było 28-70/2 ?
2.8 w tym zakresie już szału nie robi jak kiedyś, po prostu bardzo dobry zum i tyle :D
Po za tym 35-150/2-2.8 to ciekawa alternatywa. Zależy co się robi, wolę ten zakres jeśli już.
Jeśli mowa o fotografii ogólnej czy krajobrazowej, wygodniej/uniwersalniej jednak 24-120/105.
A gdyby w Nikonie było 28-70/2 ?
2.8 w tym zakresie już szału nie robi jak kiedyś, po prostu bardzo dobry zum i tyle :D
Po za tym 35-150/2-2.8 to ciekawa alternatywa. Zależy co się robi, wolę ten zakres jeśli już.
Jeśli mowa o fotografii ogólnej czy krajobrazowej, wygodniej/uniwersalniej jednak 24-120/105.
Gdyby Nikon zrobił coś w wadze Sony (917g), a nie Canona (1430g) to ja bym to rozważył. Pewnie trochę by mi brakowało tych 4mm na szerokim końcu.
24-70/2.8S II waży 675g, ma IF i bardzo dobrą jakość. IMHO najlepsze 24-70 na rynku obecnie.
Tak, samo przekręcanie torby jest bardzo wygodne i tutaj naprawdę nie mam się do czego przyczepić. System działa świetnie i po krótkim czasie staje się całkowicie intuicyjny.
Posiadam dwa plecaki tego typu. Jeden większy w góry i mniejszy na rower. Jeśli chodzi o komfort noszenia, jest naprawdę dobrze, natomiast system wentylacji pleców wypada już bardziej standardowo, jak w większości plecaków fotograficznych. To po prostu gąbczasta siatka dystansowa z kanałem wentylacyjnym w środku, która działa poprawnie, ale bez rewelacji.
Dzięki. Piszesz, że masz dwa? Widzę na stronie rozmiary 22/34/50L.
Wcześniej zanim zacząłem fotografować, używałem typowo górskich plecaków, między innymi firmy Deuter, gdzie zastosowana jest siatka na stelażu oddzielająca plecy od plecaka. Pod względem wentylacji różnica jest jednak wyraźnie odczuwalna i rozwiązanie z plecaków foto wypada słabiej.
Niestety żaden plecak fotograficzny, którego szukałem, nie oferował takiego systemu. Podejrzewam, że wynika to z samej konstrukcji. Przy wygiętym stelażu sprzęt fotograficzny wewnątrz nie miałby stabilnego, płaskiego podłoża.
Bardzo fajnym rozwiązaniem jest natomiast regulacja długości tułowia. Wcześniej się z tym nie spotkałem. Po odpowiednim ustawieniu plecak można naprawdę dobrze dopasować do pleców, co wyraźnie poprawia komfort noszenia.
No właśnie popatrz na ten mój link.
Kupiłem go właśnie dlatego, że pomimo fotograficznego przeznaczenia, ma siatkę na plecach, regulację wysokości (sporą) i wygodne paski. I kilka innych, fajnych rozwiązań (mocowanie dla kijków tak rozwiązane, że nie trzeba zdejmować plecaka, wygodny pas biodrowy).
Jak tak sobie szukałem plecaka to trafiłem na to:
https://compagnon-bags.com/en/products/element-backpack-20l-desert-brown
I strasznie mnie kusi, żeby obejrzeć. Tylko nie ma gdzie.
Firmy nie znam, na żywo nie widziałem. Wygląda na bardzo przemyślaną konstrukcję.
krzysztofz24
29-05-2026, 22:00
Hmm, mz w chodzeniu po gorach taki m calodniowym, plecak foto zdecydowanei przegrywa z "normalnym" plecakiem gorskim. Bo trzeba miec tzw zestaw niezbedny czyli folie nrc, latarke, zapasowe baterie, w moim przypadku biore jescze bandaz i takei opaski elastyczne na kolana zapobiegawczo.
Do teog na caly dzien 2 x 1,5L buteki wody i dwie drozdzowki;-).
A aparat za ulubionym zoomem (16-85 na DX) wrzucam do plecaka w kaburze typu colt.
Jak jest latwe podejscie to kabura fgdzies tam majta sie z boku, aparat mozna szybko wyjac, czasem aparat po prostu na szyi.
A jak podejdcie bardziej techniczne, to kabura do plecaka.
aparat z obiektywem specjlanie nie ciazy, bardziej ciiaza te 2 butelki po 1,5L:-).
Osobiscie uwazma ze kazdy plecak gorski goruje nad plecakeim foto, ze wzgledu na prawdziwy pas biodrowy, ktory pozwala tak sie wyregulowac z szelkami naramiennymi ze cale obciazenie idzie na biodra a nie na kregolsup a tylna scinanka plecaka odstaje od plecow dajac dobra wentylacje.
Takei sa moje doswiadzczenai po chodzeniu po gorach kilkanascie lat w lato i w zime.
Jak potrzeba tele to wrzucam go w oddzielnym pokrowcu do plecaka, ale to raczej rzadko.
Jak tel to juz jest bardziej "stacjonarna" oi krotsza wyprawa i przewaznei jeszcze statyw.
August68
29-05-2026, 22:04
Wydzielcie te posty o plecakach do osobnego wątku, bo są bardzo ciekawe i szkoda by tu zginęły...
chemik74
29-05-2026, 22:19
Jest jeszcze taki patent:
https://cottoncarrier.eu/pages/camera-harness
Zastanawiałem się nad tym, ale na razie Black Rapid i Shimoda lub rowerowy Deuter załatwiają sprawę. W każdym razie, jeżeli ktoś ma i używa, to chętnie przeczytam opinie.
Dzięki. Piszesz, że masz dwa? Widzę na stronie rozmiary 22/34/50L.
Posiadam dwa takie plecaki. Jeden o pojemności 22 l, jeszcze z pierwszej wersji sprzed liftingu, ma już około 10 lat. Drugi to nowszy model 34 l. Oba sprawdzają się u mnie znakomicie. Do pełni szczęścia brakuje mi jedynie takiej wentylowanej siatki na plecach, jaką mają typowe plecaki górskie.
96281
No właśnie popatrz na ten mój link.
Ten model z Twojego linku rzeczywiście ma siatkę na plecach bardzo podobną do tej stosowanej w typowych plecakach górskich. Dodatkowo zauważyłem, że na szelkach zastosowano siatkowy materiał przypominający rozwiązania znane z plecaków rowerowych. Całość wygląda interesująco. Wcześniej nie natrafiłem na niego.
Jak tak sobie szukałem plecaka to trafiłem na to:
https://compagnon-bags.com/en/products/element-backpack-20l-desert-brown
I strasznie mnie kusi, żeby obejrzeć. Tylko nie ma gdzie.
Firmy nie znam, na żywo nie widziałem. Wygląda na bardzo przemyślaną konstrukcję.
Ciekawy plecak, podoba mi się jego design i sprawia wrażenie bardzo praktycznego. Na szybko zerknąłem do kilku sklepów i wygląda na to, że u nas raczej nie jest dostępny.
Ja jako plecak górski widzę, że jestem skazany na Shimodę z tej prostej przyczyny, że ma możliwość wydłużenia pasków od strony górnego mocowania do plecaka. Mam niespełna 2m wzrostu i jeśli chcę poprawnie zamocować pas biodrowy (wspominał o tym chyba ToTom), to cały plecak zjeżdża tak nisko, że szelki uciekają do góry. Wszystkie kieszonki, zaczepy, możliwość przypięcia zapinki do aparatu idą się paść w takim przypadku. Stają się niewygodne albo po prostu niedostępne. Co gorsza, plecak mam zwykle mocno dociążony fotogruzem, prowiantem dla dzieci lub nartami, w zależności od konfiguracji wypadu. I tu Shimoda chyba nie ma sobie równych, nosi się jak marzenie, jest wygodniejsza niż moje wcześniejsze Alpinusy i Deuter. Niestety, samo rozwiązanie fotograficzne nie jest dla mnie optymalne, bo boczne okienko dostępowe jest trochę za małe w takiej jak chcę wsadzić aparat poziomo i niewygodnie się po niego sięga. Irytujące są też rozwiżania pasków przeszkadzających w dostępie do sprzętu, Trochę tego początkowo nie doceniłem. Natomiast jak rozmawiamy o komforcie noszenia dużej ilości ekwipunku na dłuższą metę, to raczej niczym nie ustępuje plecakom typowo górskim :)
Nie myślałem wcześniej o tym, żeby patrzeć na te plecaki pod kątem siateczki na plecach. I tak całkiem z przypadku trafiłem na to:
https://www.pgytech.com/products/onepro-ultralight-backpack?variant=48185617416442
https://www.youtube.com/watch?v=zfmI_3od_iU
Oprócz siateczki ma kilka fajnych rozwiązań - regulację wysokości pasków, solidni pas biodrowy, dwie komory "rolowane" co mi się bardzo sprawdza, regulację podziału plecaka na część foto i górną, turystyczną komorę.
Może gdzieś kiedyś obejrzę na żywo.
https://www.youtube.com/watch?v=JoGVSt9GBX8
No karramba! Chinol jednak potrafi zajumac pomysły. Przecież tam jest masa fajnych rozwiązań z Shimody i Peak Design :D
BambusZMikronezji
30-05-2026, 15:46
No karramba! Chinol jednak potrafi zajumac pomysły. Przecież tam jest masa fajnych rozwiązań z Shimody i Peak Design :D
Niemcy też to już odkryli jakiś czas temu....
Zaczęło się obiektywach zeszło na plecaki górskie, to ja zapytam jak w góry to i wygodne buty tylko jakie, żeby dobrze się spasowały z obiektywem 😜
August68
30-05-2026, 19:48
Zaczęło się obiektywach zeszło na plecaki górskie, to ja zapytam jak w góry to i wygodne buty tylko jakie, żeby dobrze się spasowały z obiektywem ������
A obiektywy masz czarne czy białe? ;-)
Zależy w jakie góry, zależy jak długie trasy... generalnie najważniejsze - to żeby były rozchodzone...
chemik74
30-05-2026, 19:59
Zaczęło się obiektywach zeszło na plecaki górskie, to ja zapytam jak w góry to i wygodne buty tylko jakie, żeby dobrze się spasowały z obiektywem 😜
Jeżeli stałoogniskowe, to koniecznie skórzane, szyte i na Vibramie. Miłośnicy zumów zakładają gore-texy.
andystar
30-05-2026, 20:09
Wygodne są gumofilce.
96304
Będą dobrze wyglądały z kamuflażem 4/600mm
chemik74
30-05-2026, 20:12
Nie wiem, czy ich używanie nie jest regulowane Zielonym Nieładem — po całym dniu noszenia istnieje ryzyko powiększenia dziury ozonowej.
Rozważam trampki do stałki znaczy na małe skałki ;)
W góry jaka być lekko to polecam japonki i białe podkolanówki
chemik74
30-05-2026, 21:23
W góry i do lasów,
buty bez obcasów.
Na nizinne wycieczki,
mokasyny i trampeczki.
Tam, gdzie brodzą kaczki,
lepsze są kozaczki.
KadryZpodróży
30-05-2026, 21:24
Mam wrażenie, że ten wątek zmierza w niewłaściwą stronę...:mrgreen:
Mnie bardziej martwi nieaktywność BeatX…
grissley
31-05-2026, 02:32
Wykurzyliśmy go z tego wątku...
cybulski
31-05-2026, 06:43
Musi się odkurować po zderzeniu z pierwszym poważnym zumem pełnej klatki :)
Pojechał z "zuuumem" na wakacje, wróci zasypie forum fotami i się będzie działo. Ja osobiście do swoich potrzeb rozważam zmianę 24-200 na T35-100, gdyż na wyjazdach mało zdjęć robię na skrajnych ogniskowych.
August68
31-05-2026, 09:17
Pojechał z "zuuumem" na wakacje, wróci zasypie forum fotami i się będzie działo. Ja osobiście do swoich potrzeb rozważam zmianę 24-200 na T35-100, gdyż na wyjazdach mało zdjęć robię na skrajnych ogniskowych.
Mam akurat obydwa te szkła i... i na wyjazd zabrałbym obydwa, bo to jednak zupełnie różne obiektywy.
T35-100 jest bardzo fajny, ale musiałbym go uzupełnić i "z dołu" i "z góry".
N24-200 wystarcza (ok - mi) w 90-95% przypadków, czasem zapinam zamiast niego V20/2.8. Niestety - nie mam nic dłuższego, a te 200mm bywa czasem za krótko.
W T35-100 te 35mm będzie zdecydowanie za wąsko - mogę znowu użyć V20/2.8 ale różnica między 20 a 35mm jest już spora. No a 100mm to już bardzo mało, konieczne będzie zabranie czegoś dłuższego.
Pewnie coś w typie N/T 70-180/2.8 albo coś jeszcze dłuższego. Tyle, że to oznacza kolejny klamot do noszenia i przepinanie szkieł w plenerze.
KadryZpodróży
31-05-2026, 09:19
On jest nadal w szoku ile waży Nikkor Z24-120/4, został chyba przytłoczony tym ciężarem, znaczy faktem :mrgreen:
cybulski
31-05-2026, 09:25
Mam akurat obydwa te szkła i... i na wyjazd zabrałbym obydwa, bo to jednak zupełnie różne obiektywy.
T35-100 jest bardzo fajny, ale musiałbym go uzupełnić i "z dołu" i "z góry".
N24-200 wystarcza (ok - mi) w 90-95% przypadków, czasem zapinam zamiast niego V20/2.8. Niestety - nie mam nic dłuższego, a te 200mm bywa czasem za krótko.
W T35-100 te 35mm będzie zdecydowanie za wąsko - mogę znowu użyć V20/2.8 ale różnica między 20 a 35mm jest już spora. No a 100mm to już bardzo mało, konieczne będzie zabranie czegoś dłuższego.
Pewnie coś w typie N/T 70-180/2.8 albo coś jeszcze dłuższego. Tyle, że to oznacza kolejny klamot do noszenia i przepinanie szkieł w plenerze.
jeśli to wszystko wziąć pod uwagę to i tak się okazuje ze 35-150 jest wygodniejszy a i total może lżejszy, mimo że to już "poważny zum", jesli już rozważamy 35-100
On jest nadal w szoku ile waży Nikkor Z24-120/4, został chyba przytłoczony tym ciężarem, znaczy faktem :mrgreen:
Sądzę że w np Fuji nigdy nie rozważał 16-55/2.8 a to taki w sumie odpowiednik rozmiarowowo wagowy. Pamietam kiedyś w sklepie Fuji go oglądałem i stwierdziłem, że to bez sensu bo to prawie to samo co mój canonowy 24-105/4L a przy takich rozmiarach wole ff https://camerasize.com/compact/#891.448,799.788,ha,t
August68
31-05-2026, 09:28
jeśli to wszystko wziąć pod uwagę to i tak się okazuje ze 35-150 jest wygodniejszy a i total może lżejszy, mimo że to już "poważny zum", jesli już rozważamy 35-100
Dlatego długo się wahałem między 35-100 a 35-150... wybrałem T35-100/2.8 ze względu na wielkość - bo się ładnie uzupełnia z 24-200 - choćby rozmiarem filtrów.
Ale wciąż nie jestem na 100% pewny czy to dobrze, że zrezygnowałem z 35-150.
Chociaż ja jednak dużo korzystam z ogniskowej 200mm, a chętnie miałbym i więcej zatem przy tych 150mm bym szybko marudził, że za krótko.
cybulski
31-05-2026, 09:35
Dlatego długo się wahałem między 35-100 a 35-150... wybrałem T35-100/2.8 ze względu na wielkość - bo się ładnie uzupełnia z 24-200 - choćby rozmiarem filtrów.
Ale wciąż nie jestem na 100% pewny czy to dobrze, że zrezygnowałem z 35-150.
Chociaż ja jednak dużo korzystam z ogniskowej 200mm, a chętnie miałbym i więcej zatem przy tych 150mm bym szybko marudził, że za krótko.
Moim zdaniem subiektywnym, warto pożyczyć od kogoś tego tamrona 35-150 i się przekonać na sobie czy to nam pasuje. Na pewno odpada wtedy myślenie o 70-180 czyli może się okazać że zadowala jeden zum zamiast dwóch.
Moim zdaniem subiektywnym, warto pożyczyć od kogoś tego tamrona 35-150 i się przekonać na sobie czy to nam pasuje. Na pewno odpada wtedy myślenie o 70-180 czyli może się okazać że zadowala jeden zum zamiast dwóch.
Miałem ten obiektyw na jednym, z wyjazdów. Celem były zdjęcia na nocnym evencie, gdzie ten obiektyw sprawdził się pierwszorzędnie. Jasność i genialny zakres. On w miarę szerokich ujęc, do portretowych zbliżeń. Wcześniej robiłem sporo zdjęć na plenerowych imprezach, gdzie chciałem mieć ładnie rozmyte pojedyncze osoby, ale co chwilę podchodziły grupy na ustawiane foty. Mając 85/1.8 lub 70-180/2.8 musiałem zmieniać obiektyw, lub odchodzić daleko (a wtedy inni włazili w kadr). Gdybym wciąż miał to zlecenie, to mym go kupił na stałe,
Właśnie wróciłem z kolejnego wyjazdu, na którym miałem 24-200 (oraz 14-30/4, 40/2.0 i 75/2.0). Na kolejny zabiorę 24-120/4.
Czytam te ciągłe dramaty o 'kilka deko za dużo' i mam wrażenie, że pomyliłem fora. Dobieranie torby pod kolor paska, dopasowywanie bucików do obiektywu... Halo, czy za chwilę będziemy tu dobierać biżuterię do powłok antyrefleksyjnych?
A może pójdźmy na całość! Czy nie uważacie, że sprzęt optyczny powinien być bardziej kolorowy? Chcę mieć możliwość zmiany obudowy w zależności od nastroju i lepszego kreowania swojego wizerunku. Dzisiaj czuję się drapieżnie, więc zakładam różowy obiektyw w panterkę, a do garnituru – wersję ze złotym brokatem. W końcu styl to podstawa, a jakość optyki to sprawa drugorzędna, prawda?:D
Chcę mieć możliwość zmiany obudowy w zależności od nastroju i lepszego kreowania swojego wizerunku. Dzisiaj czuję się drapieżnie, więc zakładam różowy obiektyw w panterkę, a do garnituru – wersję ze złotym brokatem.
Mówisz i masz:
96324
cybulski
31-05-2026, 10:22
Odnośnie rozmiaru i wagi, myślę, każdy z nas ma jakiś punkt, do którego czuje się komfortowo, zależnie od specyfiki wyjazdu czy przeznaczenia.
Przekroczenie tego punktu wiąże się z dyskomfortem, nie każdy jest też w stanie ponosić większe wysiłki w imię jakości uzyskiwanego obrazu.
No i poniekąd zumy to zawsze kompromis, a np w zakresie 24-70 dla mnie zum 2.8 jest niepotrzebny, wolę dobre stalki jeśli już ma być "bez kompromisów" :)
Czytam te ciągłe dramaty o 'kilka deko za dużo' i mam wrażenie, że pomyliłem fora. Dobieranie torby pod kolor paska, dopasowywanie bucików do obiektywu... Halo, czy za chwilę będziemy tu dobierać biżuterię do powłok antyrefleksyjnych?
A może pójdźmy na całość! Czy nie uważacie, że sprzęt optyczny powinien być bardziej kolorowy? Chcę mieć możliwość zmiany obudowy w zależności od nastroju i lepszego kreowania swojego wizerunku. Dzisiaj czuję się drapieżnie, więc zakładam różowy obiektyw w panterkę, a do garnituru – wersję ze złotym brokatem. W końcu styl to podstawa, a jakość optyki to sprawa drugorzędna, prawda?:D
KadryZpodróży
31-05-2026, 10:27
Dla nie już taki Samyang czy Tamron 35-150 to jest za dużo. Maks co akceptuje to 24-105.
Przy czym ten punkt dyskomfortu jest zmienny w czasie... w zasadzie wpływa na niego wiele zmiennych, jedną z nich jest poznanie alternatywnych rozwiązań.
Czytam te ciągłe dramaty o 'kilka deko za dużo' i mam wrażenie, że pomyliłem fora. Dobieranie torby pod kolor paska, dopasowywanie bucików do obiektywu... Halo, czy za chwilę będziemy tu dobierać biżuterię do powłok antyrefleksyjnych?
A może pójdźmy na całość! Czy nie uważacie, że sprzęt optyczny powinien być bardziej kolorowy? Chcę mieć możliwość zmiany obudowy w zależności od nastroju i lepszego kreowania swojego wizerunku. Dzisiaj czuję się drapieżnie, więc zakładam różowy obiektyw w panterkę, a do garnituru – wersję ze złotym brokatem. W końcu styl to podstawa, a jakość optyki to sprawa drugorzędna, prawda?:D
Dla mnie istotne są wymiary. Latam 2 razy w miesiącu i zwykle muszę się spakować w plecak 40x30x20. Połowa objętości to torba foto (dokładniej to insert Tenba BYOB 10). Mieści mi się tam Z6III z 24-200, 14-30 i dwoma małymi stałkami. W pozostałej przestrzeni notebook lub tablet i ubrania na 3-4 dni.
Jak jadę samochodem, to mogę zabrać co mi się podoba, ale i tak preferuję mniejsze gabaryty.
cybulski
31-05-2026, 10:31
Przy czym ten punkt dyskomfortu jest zmienny w czasie... w zasadzie wpływa na niego wiele zmiennych, jedną z nich jest poznanie alternatywnych rozwiązań.
Mało tego, mając zroznicowaną szklarnię (a lepiej np 2 różne systemy) , łatwiej jest przetrwać "zmiany punktów dyskomfortu w czasie" bo często się okazuje iż wystarczy czasem zabrać inne szkła czy system aby zresetować mindset.
Dla nie już taki Samyang czy Tamron 35-150 to jest za dużo. Maks co akceptuje to 24-105.
A tego bydlaka spakowałem do plecaka K&F, który można przekształcić w torbę. Brakuje w nim jednak kieszeni (jest jedna, płaska)
96325
KadryZpodróży
31-05-2026, 10:41
Apropo plecaka to od lat używam marki Tenba i nadal mi się sprawdza. Ten K&F może i praktyczny ale brzydactwo straszne taki kanciaty.
cybulski
31-05-2026, 10:47
Też mam trzy inserty Tenba w różnych rozmiarach, do wkładania do plecaka czy walizki a jeden insert jest z paskiem podobny chyba rozmiar, 13tka albo jakoś tak.
Ja akurat preferuję torby niż placaki. O wiele łatwiej przekłada się obiektywy i nie pocą się plecy. Dlatego używam insertów Tenby, które można przekształcić w torbę.
August68
31-05-2026, 11:01
Dla mnie niestety z wiekiem ciężar zaczął robić różnicę, ale raczej wtedy kiedy muszę gdzieś dalej wędrować - bo zamiast drugiego szkła wolę/muszę zabrać drugą butelkę z wodą.
Na plenery, gdzie będzie mało chodzenia ciężar nie jest problemem - już pisałem, że na wakacyjne wyjazdy praktycznie zawsze zabieram statyw, bo bardzo często fotografuję o wschodzie/zachodzie słońca.
A statyw - choćby najlżejszy - razem z głowicą to i tak ponad kilogram do noszenia.
Większym problemem jest dla mnie rozmiar szkła - upraszczając - średnica filtra.
W czasach APSC moje wakacyjne zestawy to były Sigma 17-70/2.8-4,0 i "kultowa" Sigma 70-300 dla Prawdziwych aParatów Pentaxa i super uniwersalny zestaw w Nikonie-0 Nikkory 16-85VR i 70-300VR, które miały tę samą średnicę filtra 67mm.
Po przejściu na FF - D750 - szukając podobnej uniwersalności kupiłem 24-120/4.0. Szkło bardzo dobre, ale o średnicy 77mm - granicznej dla posiadanych przeze mnie filtrów Hi-Techa.
Ale przy tej średnicy szkła musiałem do D750 dołożyć grip - bo z samym body było mi niewygodnie - aparat ze szkłem "leciał" w dół, brakowało podparcia dla małego palca.
W sumie trochę to samo napisał BeatX po zakupie 24-120/4.0 S.
Dlatego odpuściłem sobie 35-150/2.0-2.8 - bo tam średnica jest chyba jeszcze większa - 82mm, co w moim przypadku oznacza konieczność używania z Z6/II gripa (który mam, bo zawsze kupuję gripy do aparatów, lubię je mieć i używać) ale też i wymianę filtrów.
A filtry - zwłaszcza szare połówki to obok statywu element wyposażenie, bez którego nie wyobrażam sobie fotografii krajobrazowej, szczególnie o wschodzie kiedy kontrasty między niebem a ziemią/morzem są ogromne.
Długo trzymałem się budżetowej linii Nikkora/Tamrona, m.in. ze względu na średnicę filtra. 67 mm mają: 17-28/2.8, 28-75/2.8, 70-180/2.8, 24-200, 70-300. Ale w momencie kupna 14-30, zdecydowałem się na system magnetyczny NiSi 85 mm. Mam w komplecie pierścienie 67, 72, 77, 82, które są na stałe na obiektywach. Przekładanie filtrów to bajka. Szczególnie zdejmowanie polara na chwilę (np. po wejściu do pomieszczenia). Również dekielki są łatwiejsze w zakładaniu, a do tego płaskie i metalowe.
August68
31-05-2026, 12:36
Też mam filtry magnetyczne - K&F - akurat do szkieł m4/3 o średnicy 72mm i też je bardzo lubię za wygodę użytkowania.
Ale szarych połówek tam niestety nie ma - tzn. mogą być, ale to jednak nie to samo co filtry płaskie w holderze, kiedy możesz sobie dowolnie ustawiać ich położenie.
chemik74
31-05-2026, 12:44
Zastanawiałem się kiedyś nad filtrami magnetycznymi, ale u cyfrowych odradzili mi zakup, bo podobno kiepsko się trzymają i przypadkowe zahaczenie może zakończyć żywot takiego filtra. Jak to wygląda w praktyce? I czy da się tym operować w grubych rękawicach?
August68
31-05-2026, 13:02
Co do rękawiczek nie napiszę bo nie wiem - chyba nie miałem okazji próbować.
Używam głównie filtra polaryzacyjnego i czasem ND1000 i nie miałem problemów, żeby chciały "odpaść".
A z założonym na obiektyw Olympusa 12-100 filtrem CPL trochę się włóczyłem po górach i po miastach.
Świetną sprawą jest to co napisał @TPO67 - chwilka i filtr zdjęty, druga chwila i jest założony.
Także obracanie filtrem nie powoduje, że odpada od pierścienia mocującego.
Zastanawiałem się kiedyś nad filtrami magnetycznymi, ale u cyfrowych odradzili mi zakup, bo podobno kiepsko się trzymają i przypadkowe zahaczenie może zakończyć żywot takiego filtra. Jak to wygląda w praktyce? I czy da się tym operować w grubych rękawicach?
Mam filtry NISI, krórych można używać nawet w rękawicach bokserskich. Mają one wystające uchwyty, za które łatwo chwycić.
Zwiększa to oczywiście ryzyko zahaczenia o coś (np. pasek torby czy plecaka. Dlatego oprócz magnesu, jest tam też mini bagnet. Filtry i dekielki da się zdjąć i założyć tylko przy poziomym ustawieniu uchwytów. Po ich przekręceniu do pionu, filtr jest chroniony też bagnetem. Problem jest tylko z CPL, którym kręci się cały czas.
https://www.cyfrowe.pl/nisi-jetmag-pro-capture-kit-p.html
chemik74
31-05-2026, 23:15
Dziękuję, Koledzy, za odpowiedzi. Sprawa do przemyślenia.
Przyszedł 24-120/4. Gabarytowo taki sam jak 24-200/4-6.3. Ma niby większą średnicę, ale w torbie istotna jest długość. Na jednym i drugim mam i tak przykręcone filtry 85 mm. Różnicy w wadze nie wyczuwam.
Pierścień zoom chodzi dużo ciaśniej. Nie ma więc blokady, jak w 24-200.
Super jest przycisk funkcyjny. Podpięte mam tam śledzenie 3D.
Mały update.
Dzisiaj dotarł do mnie nowy Nikkor Z 24-105/4-7.1
Ludzie.. jakie to jest ********** lekkie szkło! No masakra :D wagowo to jest wręcz lepiej niż się spodziewałem.
Zestaw Z6III + 24-105/4-7.1 może nie jest z kategorii "lekki jak piórko", ale to combo naprawdę waży bardzo niewiele (jak na standardy FF ma się rozumieć)
Jak ktoś chce taki zakres i żeby to się broniło jakością obrazu (o czym za chwilę), i żeby było lżej to chyba najprędzej to jakiś aparat m4/3 od Panasonica + obiektyw Panasonic Leica 12-60/2.8-4
Pod tym względem jest mega, mega zadowolony :)
Wykonanie - takie se, szału nie ma - tragedii też nie (wyobrażałem sobie gorsze materiały aka pierwsze Sigmy do lustrzanek)
Zrobiłem przed chwilą standardowy test na zdecentrowanie - jest ok, o dziwo trafiła mi się sztuka z takim tyci-tyci zdecentrowaniem, że w zasadzie dla matrycy 24Mpix nie ma problemu gdy się użyje wyostrzania w Luminar Neo
No i teraz najważniejsze, czyli jakość obrazu.
Trochę się bałem że wypadnie zauważalnie słabiej niż N 24-120/4 (tak twierdzą testy), ale byłem również bardzo ciekaw bezpośredniego porównania.
Takowe bezpośrednie porównanie zrobiłem na tyle, na ile pozwalały mi warunki.
Ale rezultaty są widoczne jak na dłoni i nie ma cienia wątpliwości o jakiej jakości obrazu mówimy.
Postarałem się kadrować zdjęcia testowe tak, żeby można było ocenić ostrość na zasadzie porównania A/B, mając za punkt odniesienia dokładnie ten sam obiekt w lewym, górnym rogu (komin + wieżowce w tle)
Wszystkie zdjęcia są zdemozaikowane, skorygowane pod kątem winiety, dystorsji, CA, i wyostrzone na poziomie "soft" w programie DXO PureRAW 6
Nikkor Z 24-120/4 @24mm, f/8 (zaznaczam, że wybrałem zdjęcie z tym "lepszym", nie zdecentrowanym bokiem)
96353
Nikkor Z 24-105/4-7.1 @24mm, f/8
96354
Nikkor Z 24-120/4 @120mm, f8
96355
Nikkor Z 24-105/4-7.1 @105mm, f/8
96356
Napiszę tylko: wow!
Ten nowy, plastikowy kit Nikona idzie jak na moje oko łeb w łeb, z topowym zoomem Nikona z najwyższej serii S 8)
Nie sprawdzałem dla innych przysłon, bo dla mnie nie ma to sensu, do krajobrazu i tak będę przymykał przynajmniej do f/8
A to, że N 24-120/4 może i jest jest ostrzejszy w rogach F4 dla mnie osobiście nie ma kompletnie żadnego znaczenia (tak samo jak stałe światło f/4)
No ale to ja, inni mogą mieć inne priorytety - wiadomo :)
W każdym bądź razie szkło u mnie zostaje na 100% i nawet się nie będę zastanawiać dwa razy czy aby dobrze zrobiłem.
Ma zakres który w mojej ocenie już jest na tyle duży, że warto dla tej elastyczności i wygody zabrać go w podróż zamiast kompletu stałek.
Jest super lekki! Dla mnie to jest nie do przecenienia.
Ma bardzo dobrą jakość obrazu dla przysłon "krajobrazowych" (czyli f/8 i więcej)
Kosztował mnie 2030 pln, więc relatywnie tanio patrząc na ceny sprzętów FF
Ale widzę że teraz jest jeszcze tańszy:
https://allegro.pl/oferta/obiektyw-nikon-z-nikon-nikkor-z-24-105-mm-f-4-7-1-18559443393
Kupiłem wersję OEM, czyli sam obiektyw + dekielki (bez pudełka, i innych fantów od producenta)
Szkoda tylko, że nie jest w pełni uszczelniony i nie ma optycznej stabilizacji obrazu (jak Canon RF 24-105/4-7.1 IS)
No trudno, ale ja i tak jestem mega zadowolony, zważywszy na ograniczony wybór tego typu zoomów pod bagnet Z :D
Mam nadzieję, że moje przemyślenia, porównania i poszukiwania przydadzą się w przyszłości innym, którzy - jak ja - poza jakością obrazu, cenią sobie w podróży również takie kwestie jak waga (wygoda noszenia)
I jeszcze raz dziękuję wszystkim i każdemu z osobna za sugestie, porady i wskazówki!
Ciekawostka, pstryk z mojego okna z parametrami 24mm@f/8 przepuszczony przez DXO PureRAW 6 i wyostrzony w Luminar Neo.
Zwracam uwagę na ostrość w rogach i praktycznie znikomy ślad CA
96358
Niech każdy mówi sobie co chce, ale przypominam że to jest foto z kitowego obiektywu o 4,3x zbliżeniu, którego można dostać nowego za +- 2000 pln (i który waży niecałą połowę mniej niż flagowy N24-120/4 S) :D
I gdy się weźmie pod uwagę ten aspekt, to techniczną jakość obrazu z tego szkła oceniam na bardzo dobrą.
Myślę, że nowy Nikkor Z 24-105/4-7.1 to najbardziej niedoceniony obiektyw Nikona na bezlusterkowce.
Przeczytajcie sobie chociażby te komentarze:
https://www.optyczne.pl/21772-news-Nikon_Nikkor_Z_24-105_mm_f_4-7.1.html
hahah :lol:
ekhem.. Pan boa ksztusiciel napisał, cyt. "Masakra xD Co oni chca tym osiagnac? Ten obiektyw to chyba w gratisie zeby dawac do body."
Jprdl :lol: :lol: :lol:
Jednego czego jestem pewien, to żeby nigdy, przenigdy nie kierować się w NAJMNIEJSZYM stopniu komentarzami od samozwańczych internetowych znawców.
cybulski
02-06-2026, 19:56
Teraz nikt nie wie co napisać ....
24 mm – \(f/4\)
35 mm – \(f/4.2\)
50 mm – \(f/5\)
60-85 mm – \(f/6.3\)
105 mm – \(f/7.1\)
Powiem tak, nawet gdyby ważył zero i kosztował zero, takich szkieł to nawet nie rozważam :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Tamron 28-200
28 mm: f/2.8
35 mm: f/3.2
50 mm: f/3.5
70 mm: f/4.0
100-140 mm: f/4.5
150-200 mm: f/5.6
światło 5.6 i tak jest dla mnie kompromisem ale ok stwierdzilem ze czasem taki wycieczkowy mega zum się przyda, natomiast tej idei 24-105/4-7.1 sory ale nie rozumiem.
krzysztofz24
02-06-2026, 20:03
Wazne ze jestes zadwolony i ci pasuje.
Chpoc osobiscie uwazam ze jestes chyba troche przewrazliwiony na kwestie "zdecentrowania" obiektywu.
A juz na pewno ta "testowa" scenka nei jest do tego odpowiednia.
Argument ze jak sie podoisyrtzy w jakims progranie to spoko i ekstra. Jest slaby. bo wazne jak szklo obrazuej samo z siebie, jaka ma jakosc optyczna...
Ale ostatecznie, chodzi o przyjemnosc z uzytkowania. W koncu najlepszy aparat i obiektyw to ten, ktory chce nam sie zabrac:-)
To jest wazna cecha.
Czyli teoretycznie masz troche gorszy obiektyw niz pierwszy zakup, ale jestes zadwolony, pasuje ci, lepiej trafia w twoej potrzeby. I zajefajnie.
Pozostaje tylko zyczyc duzo udanych kadrow.
cybulski
02-06-2026, 20:13
Na takiej zasadzie to pewnie gdybym tam byl obok z ajfonem i zrobił ten kadr ajfonem raw 48mpix, to też pewnie nie byłoby większej róznicy szczególnie po jakichś tam sztuczkach w programach i zmniejszeniu do 24mpix :D
Ja też nie wiem co napisać. Chyba ta cała zmiana z Fuji poszła całkiem nie teges. Za mało przemyślane to chyba i za szybko.
Życzę fajnych miejscówek, bo jak okoliczności piękne to wszystkim zrobisz super foty.
Ja też nie wiem co napisać. Chyba ta cała zmiana z Fuji poszła całkiem nie teges. Za mało przemyślane to chyba i za szybko.
Życzę fajnych miejscówek, bo jak okoliczności piękne to wszystkim zrobisz super foty.
Może w przyszłości, ale jeszcze nie tu i teraz ;)
- - - - kolejny post - - - - - -
Teraz nikt nie wie co napisać ....
Ano.. na to wygląda.
światło 5.6 i tak jest dla mnie kompromisem ale ok stwierdzilem ze czasem taki wycieczkowy mega zum się przyda, natomiast tej idei 24-105/4-7.1 sory ale nie rozumiem.
Tak z czystej ciekawości.. do czego Ci f/5.6 @200mm w mega zoomie?
W sensie, czemu działka wyżej - czyli f/8 - odpada? ;)
- - - - kolejny post - - - - - -
Ja też nie wiem co napisać. Chyba ta cała zmiana z Fuji poszła całkiem nie teges. Za mało przemyślane to chyba i za szybko.
Poszła bardzo teges :)
Mam standardową stałkę o charakterystyce której mi zależało, i mam bdb leciutki zoom na wakacje.
To są dwa tematy, których w Fuji X chyba nigdy bym się nie doczekał.
A myślałem nad zmianą Fuji na jakiś inny system około 3 lat ;) Chyba starczy
Życzę fajnych miejscówek, bo jak okoliczności piękne to wszystkim zrobisz super foty.
Dzięki, dzięki :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Ale ostatecznie, chodzi o przyjemnosc z uzytkowania. W koncu najlepszy aparat i obiektyw to ten, ktory chce nam sie zabrac:-)
To jest wazna cecha.
O, to to.
Lepiej bym tego nie ujął hehe ;)
Czyli teoretycznie masz troche gorszy obiektyw niz pierwszy zakup, ale jestes zadwolony, pasuje ci, lepiej trafia w twoej potrzeby. I zajefajnie.
Pozostaje tylko zyczyc duzo udanych kadrow.
Dzięki wielkie!
cybulski
02-06-2026, 20:31
Może w przyszłości, ale jeszcze nie tu i teraz ;)
- - - - kolejny post - - - - - -
Ano.. na to wygląda.
Tak z czystej ciekawości.. do czego Ci f/5.6 @200mm w mega zoomie?
W sensie, czemu działka wyżej - czyli f/8 - odpada? ;)
Dotąd na 200 miałem f4 albo 2.8, nigdy nie mialem ciemniej na 200. W Fuji było to 4.5 chyba.
Po prostu, zumem na długim końcu zrobisz, portret wakacyjny z fajnym tłem a tak na 105/7.1 nie zrobisz takiego. Musisz się przepinać na stałke jakąś.
Dotąd na 200 miałem f4 albo 2.8, nigdy nie mialem ciemniej na 200. W Fuji było to 4.5 chyba.
Po prostu, zumem na długim końcu zrobisz, portret wakacyjny z fajnym tłem a tak na 105/7.1 nie zrobisz takiego.
Będzie chciał zrobić portret, to założy posiadanego Vitka 85/2. Każdemu według potrzeb.
Choć osobiście pewnie bym się nie zdecydował na tego 24-105 ;)
Przeczytajcie sobie chociażby te komentarze:
Komentarze na optycznych czytam co jakiś czas do pośmiania się przy kawce.
cybulski
02-06-2026, 20:41
Tam też Cichy pisze pod tym obiektywem a on chyba wie co pisze.
Co innego jest czasem przymknąć do 7.1 a co innego nie móc w ogóle otworzyć szerzej :D
grissley
02-06-2026, 20:46
Jeśli chłop faktycznie poniżej f8 nie schodzi, to mu to rybka.
Dotąd na 200 miałem f4 albo 2.8, nigdy nie mialem ciemniej na 200. W Fuji było to 4.5 chyba.
Po prostu, zumem na długim końcu zrobisz, portret wakacyjny z fajnym tłem a tak na 105/7.1 nie zrobisz takiego. Musisz się przepinać na stałke jakąś.
Zgadza się, kombinacja 200/8 nadaje się raczej raczej tylko do jakiś widoczków.
Ja przerabiałem kilka razy temat, że zabrałem ze sobą na wakacje dedykowaną stałkę do portretów, Czyli Fujinon XF 56/1.2
Skończyło się to tak, że użyłem go może z 1-2 razy żeby zrobić foto mojej Ani podczas całych wakacji, a i tak efekt końcowy wyszedł mi taki se.
Za to 23/1.4 praktycznie nie ściągałem z aparatu i klepałem nim portrety żonce na lewo i prawo :D
Teraz, nauczony doświadczeniem mam zamiar zabrać na wakacje zestaw Z6III + 24-105/4-7.1 + 35/1.4
Zobaczymy jak mi się sprawdzi taki setup.
Bo tak po prawdzie, klepanie partnerce lub partnerowi portretów na wakacje z dedykowanego szkła, jak 85, 105 lub 135mm to tak ni w ząb ni w oko.
Do takich "poważnych" perspektyw to trzeba mieć odpowiednią kieckę (stylizację), makijaż itp żeby to miało ręce i nogi.
No i oczywiście zdjęcia pozowane.
Bo inaczej to zrobisz foto z 135 Plena z idealnym bokeh jak na sesję glamour, podczas gdy nie wiem.. Twoja lepsza połówka karmi wielbłąda :D
Lepiej do tego sprawdzi się klasyczne 35mm
A jeszcze lepiej 24mm 8)
- - - - kolejny post - - - - - -
Będzie chciał zrobić portret, to założy posiadanego Vitka 85/2. Każdemu według potrzeb.
Otóż to!
Wśród wielu zalet Vitka 85/2 EVO, bardzo cenię to że on jest tak cholernie lekki.
Raptem 350g wagi.
Grzech nie zabrać ze sobą do plecaka na wakacje (tak na wszelki wypadek), bo to praktycznie nic nie waży i zajmuje bardzo mało miejsca.
A obrazkiem myślę, że się obroni.
Z resztą.. z czasem na pewno wrzucę jakieś zdjęcia z obu moich Vitków :)
Z drugiej strony.. jakbym miał zabrać do plecaka na wakacje przykładowo 7Artisans 135/1.8 (on waży ponad 1kg), żeby od biedy strzelić wakacyjny portret na spontanie, to chyba jednak zostawiłbym tego kloca w domu.
Ze względu na wagę właśnie.
Komentarze na optycznych czytam co jakiś czas do pośmiania się przy kawce.
Bardzo słusznie :D
No dobra. Twoje pieniądze, Twoje wybory. Pojedziesz, pofotografujesz. Jak Ci nie spasuje, puścisz dalej. To tylko aparat i tylko obiektyw. Nie ma się co doktoryzować.
Ktoś woli fajnie zdjęcie prosto z matrycy bez tych wszystkich programów i ejajowego losowania rzeczywistości.
W sumie, jakby na to nie patrzeć, od jakiegoś czasu fotografia robi się coraz bardziej obliczeniowa.
Może BeatX zrozumiał to lepiej niż ja.
Tam też Cichy pisze pod tym obiektywem a on chyba wie co pisze.
Co innego jest czasem przymknąć do 7.1 a co innego nie móc w ogóle otworzyć szerzej :D
No nie można mu odmówić zarówno wiedzy, doświadczenia jak i skilla (koleś robi naprawdę dobre zdjęcia)
Ale w tym konkretnym przypadku Cichy pisze o nowym kicie Nikona w złym świetle, bo w jego świecie (w świecie Cichego), charakterystyka tego obiektywu jest bez sensu.
A nie, że sam obiektyw jest słaby dla kogoś kto ma w czterech literach, czy zoom na wakacje kończy się na f/7.1 czy na f/5.6, czy tam nawet na f/4 :D
- - - - kolejny post - - - - - -
Jeśli chłop faktycznie poniżej f8 nie schodzi, to mu to rybka.
Otóż to!
Jakbym musiał używać N 24-120/4 S na wakacje, to ja i tak bym go przymykał do f/8 (do widoków)
Dla mnie ogniskowe reporterskie (24mm, 35mm) muszą być przynajmniej f/1.8 bo inaczej to obrazek jest płaski i nijaki.
No i tak u mnie będzie pracować N 24-105/4-7.1 w czasie wakacji/wycieczek, czyli w zasadzie przymknięty non-sto do f/8 (lub więcej) :)
cybulski
02-06-2026, 21:08
To wszystko zgoda, że można tam mieć na zmianę w plecaku każde cudo.
Ale chodzi się z zumem na przykład i często jest tylko moment na kadr.
Dlatego ten zum spacerowo reporterski dobrze jak ma to światło f4 i zakres. To po prostu się przydaje bez sięgania do plecaka czy torby.
To nie jest tylko jakas tam teoria o jasności, w praktyce f4 się przydaje. A repo street to f5.6 najczęściej. Max ostro, bez przesadnej głębi ostrości, skupienie na temacie, bez zbytniego rozmywania czy też bez niepotrzebnej większej głębi ostrości.
To wszystko zgoda, że można tam mieć na zmianę w plecaku każde cudo.
Ale chodzi się z zumem na przykład i często jest tylko moment na kadr.
Dlatego ten zum spacerowo reporterski dobrze jak ma to światło f4 i zakres. To po prostu się przydaje bez sięgania do plecaka czy torby.
No tak, tak - ale jeszcze na taki kompromis mogę pójść, tzn żeby mieć w torbie foto naramiennej dwa lekkie szkła (zoom + stałka), gdzie zoom używam prawie że exclusive za dnia, no i czasem sobie go przepnę na spokojnie na stałkę.
A gdy się ściemni to zakładam stałkę i viola.
A nie jak teraz, że przepinałem obiektywy co chwila - bo w czasie wycieczek otoczenie zmienia się momentalnie.
andystar
02-06-2026, 21:17
BeatX widzę, że podchodzisz do obiektywów jak niektórzy do wina.
Dobre bo tanie i tanie bo dobre. Bardzo dobrze.
No i tak u mnie będzie pracować N 24-105/4-7.1 w czasie wakacji/wycieczek, czyli w zasadzie przymknięty non-sto do f/8 (lub więcej) :)
No tak. W zasadzie ja też w na szlaku jadę głównie f/8-10.
Ale czasem przekręcę pierścień na f4 i ustawię np. 70mm.
9 listków przysłony to nie jakiś wielki mecyj. Ale już całkiem fajnie bebła tło. Tak na tyle, że widać, że to góry.
(24-105)
96366
(20-70)
96367
BeatX widzę, że podchodzisz do obiektywów jak niektórzy do wina.
Dobre bo tanie i tanie bo dobre. Bardzo dobrze.
hehe :)
Nie znam się na winach kompletnie.
Ale na obiektywach i owszem, i wiem z całą pewnością że bardzo mało obiektywów jest wartych tyle, ile sobie za nie życzą producenci.
Z resztą.. dokładnie taki sam temat jest w świecie hi-fi audio (o high-end audio to już nawet nie wspomnę - cenowa i ideologiczna jazda bez trzymanki :lol: )
Pewnie każde hobby ce****e się wysokim współczynnikiem naciągactwa producentów i naiwnością klientów.
grissley
02-06-2026, 23:30
A jak to jest ze skutecznością AF w ciemnym obiektywie - jest taka sama, jak w jasnym?
Myślę że z takim podejściem do obiektywów, wagi
, ceny itp to może lepszym pomysłem byłby zestaw ale aps-c, Nikon Sony czy Canon - oczywiście najpierw szkła jakie pasują poszukać w systemie.
A jak to jest ze skutecznością AF w ciemnym obiektywie - jest taka sama, jak w jasnym?Nie, autofocus w ciemniejszym szkle bedzie pracować wolnej (pewnie i mniej precyzyjnie), niż w jaśniejszym. Po prostu 24-105 to tylko do zdjęć w dzień, ewentualnie złota/blekitna godzina ze statywem :)
Ale tak po prawdzie, gdy jest ciemno to i f/2.8 będzie czasem przymało.
Myślę że z takim podejściem do obiektywów, wagi
, ceny itp to może lepszym pomysłem byłby zestaw ale aps-c, Nikon Sony czy Canon - oczywiście najpierw szkła jakie pasują poszukać w systemie.Ale ja właśnie między innymi dlatego przeszedłem z apsc na FF, bo mam teraz lżejszy i tańszy sprzęt :mrgreen:
Ale ja właśnie między innymi dlatego przeszedłem z apsc na FF, bo mam teraz lżejszy i tańszy sprzęt:wink:
Obiektyw to nie tylko f/7.1 na 105mm. To jeszcze przyjemny obrazek (taki jak lubię), jakość wykonania (metalowy bagnet), ilość elementów sterujących (lubię pierścień przysłony) i ogólne odczucia. To ma być coś, co daje ochotę, żeby to wziąć i iść na zdjęcia.
Ten Nikon Z 24‑105mm f/4‑7.1 kojarzy mi się z bidą z czasów studenckich i plasticzanymi kitami z tamtych czasów.
Mieć lżejszy i tańszy sprzęt niż ten od Fuji to żadne osiągnięcie :wink:
cybulski
03-06-2026, 07:33
Pełna klatka nie jest od tego aby było lekko, tanio :D
Lekko tanio zawsze będzie okupione jakimiś kompromisami, które wcześniej czy później odbijają się na zdjęciach.
Tutaj inne priorytety.
Canon też zrobił jakieś lekkie szkła, nawet zum 2.8, nie Lki, i niby tam piszą że małe różnice. Ba nawet pojawił się nie L 45/1.2.
No ok, mam lekki tani rf 50/1.8 i 16/2.8 i dosyć tego, nie Lkowe szkła to nie jest to o co chodzi i tygrysy lubią najbardziej w szklarni Canona :D
cz4rnuch
03-06-2026, 08:31
Wątek zaczyna trochę przypominać publiczną chłostę heretyka :) BeatX, kup sobie coś koszernego, to co tam kolegom pasuje do FF, bo inaczej może się skończyć konfiskatą majątku (tego z logo N), wygnaniem albo spaleniem na stosie :) I pośmiertnym potępieniem.
August68
03-06-2026, 08:35
Każdemu według jego potrzeb, możliwości i skłonności do kompromisu jakość/cena/waga...
Dla mnie te 105mm byłoby zdecydowanie za krótko nawet w zwykłej fotografii wakacyjno-podróżnej.
Mając N 24-200 też czasem tęsknię za czymś dłuższym - crop nie zawsze załatwia sprawę.
Niestety w FF więcej milimetrów oznacza zwykle szkło duże i ciężkie nie do zabrania do plecaka w samolocie.
Ale przy wyjeździe samochodem można już o tym myśleć...
cybulski
03-06-2026, 08:54
Wątek zaczyna trochę przypominać publiczną chłostę heretyka :) BeatX, kup sobie coś koszernego, to co tam kolegom pasuje do FF, bo inaczej może się skończyć konfiskatą majątku (tego z logo N), wygnaniem albo spaleniem na stosie :) I pośmiertnym potępieniem.
Pochłostać nie zaszkodzi tak delikatnie, żeby tą herezje jakoś odpokutował :)
Wybór ograniczyłem do dwóch modeli: Nikkor Z 24-200/4-6.3 oraz Nikkor Z 28-400/4-8
Wiem praktycznie wszystko co trzeba odnośnie ich jakości obrazu, rozmiaru, wagi itp
No cóż. Wątek mocno wyewoluował. Z 400 mm zrobiło się 105.
Ja szczerze mówiąc, również pod wpływem tego wątku kupiłem 24-120/4. Mam miesiąc na przetestowanie.
Posiadany 24-200 najprawdopodobniej wymienię na 28-400 lub 50-400. Ale może zostanę przy 100-250/4 (70-180 + TC)
Pełna klatka nie jest od tego aby było lekko, tanio :D
Lekko tanio zawsze będzie okupione jakimiś kompromisami, które wcześniej czy później odbijają się na zdjęciach.
Tutaj inne priorytety.
Canon też zrobił jakieś lekkie szkła, nawet zum 2.8, nie Lki, i niby tam piszą że małe różnice. Ba nawet pojawił się nie L 45/1.2.
No ok, mam lekki tani rf 50/1.8 i 16/2.8 i dosyć tego, nie Lkowe szkła to nie jest to o co chodzi i tygrysy lubią najbardziej w szklarni Canona :D
Jakoś nikt nie narzeka, że profesjonalny sprzęt budowlany jest cięższy niż ten ogólnie dostępny w markecie.:D
KadryZpodróży
03-06-2026, 09:36
Pełna klatka nie jest od tego aby było lekko, tanio :D
Lekko tanio zawsze będzie okupione jakimiś kompromisami, które wcześniej czy później odbijają się na zdjęciach.
Tutaj inne priorytety.
Canon też zrobił jakieś lekkie szkła, nawet zum 2.8, nie Lki, i niby tam piszą że małe różnice. Ba nawet pojawił się nie L 45/1.2.
Akurat miałem obydwa zoomy ze światłem 2.8 czyli 28-70/2.8 i 24-70/2.8L i jeśli to są niewielkie różnice to ja nie wiem:roll:. Już ogromną zmianą jest sama konstrukcja tych obiektywów - ten tańszy się chowa co mnie bardzo irytowało podczas zmiany ogniskowych bo nagle okazuje się, że nie możesz zrobić zdjęcia bo obiektyw jest złożony. Zakres ogniskowych też jest nie do pominięcia bo jednak 28mm to nie 24mm. Sama jakość obrazka jest dość podoba ale praca pod światło w eLce lepsza, autofokus także...
- - - - kolejny post - - - - - -
Pochłostać nie zaszkodzi tak delikatnie, żeby tą herezje jakoś odpokutował :)
Ja się powstrzymałem ale swoje zdanie mam. Niechaj mu służy jak najlepiej.
BeatX, głęboki szacunek za pójście za swoim wewnętrznym głosem, a nie głosem większości.
Co do jakości generowanego obrazka przez Z 24-105 się nie wypowiem, jednak patrząc na jego parametry to wygląda na to, jakby Nikon wyprodukował go specjalnie dla Ciebie.
Ludzie narzekający na światło 7.1 przy obiektywie do krajobrazu chyba rzadko robili zdjęcia krajobrazu.
Przedstawianie Z 24-120 jako Świętego Graala jest niestety normą i ludzie często go forsują - patrz bezkrytycznie wychwalają.
Obiektyw to nie tylko f/7.1 na 105mm. To jeszcze przyjemny obrazek (taki jak lubię), jakość wykonania (metalowy bagnet), ilość elementów sterujących (lubię pierścień przysłony) i ogólne odczucia. To ma być coś, co daje ochotę, żeby to wziąć i iść na zdjęcia.
Ten Nikon Z 24‑105mm f/4‑7.1 kojarzy mi się z bidą z czasów studenckich i plasticzanymi kitami z tamtych czasów.
Mieć lżejszy i tańszy sprzęt niż ten od Fuji to żadne osiągnięcie :wink:No zgadza się, metalowy bagnet, lepsze wykonanie, jakieś przełączniczki - *******niczki to fajna sprawa. Człowiek wtedy czuje pieniądz. Ale niestety takie bajery niosą za sobą większą wagę i przy okazji rozmiar.
Ja stwierdziłem, że jednak bardziej cenię niższą wagę sprzętu i gorsze wykonanie, niż na odwrót.
Bo tak jak napisałeś, co Ci po super fajnie wykonanym sprzęcie, jak od samego patrzenia na niego czujesz dyskomfort noszenia i ostatecznie nie inspiruje to aby go zabierać ze sobą :D
U mnie metalowe i super dobrze wykonane sprzęty to albo m4/3, albo apsc. Bo te obiektywy jeszcze się mieszczą w jakiejś normalnej wadze, a wykonanie jest po prostu premium. Miałem jakiś czas temu w ręce Olympus 12-40/2.8 PRO. Kuźwa ten obiektyw był tak solidnie wykonany, że miałem wrażenie że można nim wbijać gwoździe. Narzędzie do pracy w najtrudniejszych warunkach. Cały z metalu, idealnie wszystko spasowane itp. Nikkor Z 24-120/4 S sprawiał wrażenie mniej solidnego ze swoją plastikową obudową, jakby tak wziąć w ręce oba i porównać :)
Wątek zaczyna trochę przypominać publiczną chłostę heretyka :) BeatX, kup sobie coś koszernego, to co tam kolegom pasuje do FF, bo inaczej może się skończyć konfiskatą majątku (tego z logo N), wygnaniem albo spaleniem na stosie :) I pośmiertnym potępieniem.Hehe, ja tak tego nie odczuwam ale rozumiem, że może to tak wyglądać z boku :)
Ludziska po prostu za mało testują sprzęty a za dużo robią zdjęć [emoji38]
Później krytykują tańsze konstrukcje, bo jak tańszy to wiadomo że musi być gorszy :D
Żartuję oczywiście.
No cóż. Wątek mocno wyewoluował. Z 400 mm zrobiło się 105.
Ja szczerze mówiąc, również pod wpływem tego wątku kupiłem 24-120/4. Mam miesiąc na przetestowanie.
Posiadany 24-200 najprawdopodobniej wymienię na 28-400 lub 50-400. Ale może zostanę przy 100-250/4 (70-180 + TC)No to się cieszę, że Cię zainspirowałem :)
Mimo wszystko polecam się zastanowić, czy warto dopłacać 2x więcej do stałego światła f/4, 15mm więcej na długim końcu i lepszego wykonania, bo optycznie to te szkła za bardzo się od siebie nie różnią (wrzuciłem przykłady)
A to że wątek wyewoluował to fajnie właśnie! Przynajmnjej coś się dzieje. Jakaś drama na forum [emoji38]
BeatX, głęboki szacunek za pójście za swoim wewnętrznym głosem, a nie głosem większości.
Co do jakości generowanego obrazka przez Z 24-105 się nie wypowiem, jednak patrząc na jego parametry to wygląda na to, jakby Nikon wyprodukował go specjalnie dla Ciebie.
Ludzie narzekający na światło 7.1 przy obiektywie do krajobrazu chyba rzadko robili zdjęcia krajobrazu.
Przedstawianie Z 24-120 jako Świętego Graala jest niestety normą i ludzie często go forsują - patrz bezkrytycznie wychwalają.Dziękuję ślicznie za zrozumienie :)
Miód na moje serce jak to czytam.
Mi się wydaje po prostu, że ludziska się zafiksowali na wybranych modelach obiektywów Nikona i że poza nimi nie biorą pod uwagę bardziej optymalnych opcji pod własne zastosowania.
Tzn chodzi mi głównie o to forum, bo tu widzę testów i porównań sprzętu jak na lekarstwo, tylko raczej powielanie zaczytanej wcześniej opini.
A tu proszę, prosty test i okazuje się że nowy kitowy plastik-fantastic od Nikona, optycznie idzie jak równy z równym z białym krukiem w stajni Nikon Z, czyli 24-120/4 S :mrgreen:
No cóż. Wątek mocno wyewoluował. Z 400 mm zrobiło się 105...
No to do 400 zatem.
Nikon z50II + Nikkor z 28-400
Program P. Pełne kadry - żadnego przycinania.
400 i f8 - znaczy w pełni otwarty i max wysunięty. ISO średnie.
Foty pobrałem ze swego FB bo trochę minie zanim wrócę gdzie leżą oryginały.
96385
96386
96387
96388
96389
Mi się wydaje po prostu, że ludziska się zafiksowali na wybranych modelach obiektywów Nikona i że poza nimi nie biorą pod uwagę bardziej optymalnych opcji pod własne zastosowania.
Oczywiście że biorą pod uwagę bardziej optymalne opcje i kupują do krajobrazu aparat FF mniejszy niż apsc Fuji oraz lekkie i małe obiektywy typu zoom mające wszystkie użyteczne bajery, dobrą jakość optyczną i doskonały dla nich zakres.
A całość wygląda super (rzecz subiektywna) i działa świetnie.
Tzn chodzi mi głównie o to forum, bo tu widzę testów i porównań sprzętu jak na lekarstwo, tylko raczej powielanie zaczytanej wcześniej opini.
A tu proszę, prosty test i okazuje się że nowy kitowy plastik-fantastic od Nikona, optycznie idzie jak równy z równym z białym krukiem w stajni Nikon Z, czyli 24-120/4 S :mrgreen:
Zrobiłeś kilka zdjęć z okna i wysnułeś wniosek taki a nie inny. Masz prawo.
W tym wątku pisali ludzie używający pewne sprzęty regularnie i od dłuższego czasu. Wydaje mi się, że większość postów to były opisy WŁASNYCH doświadczeń. Od m4/3 do FF - różnych systemów.
Każdy ma swoje zdanie. Takie życie.
grissley
03-06-2026, 11:23
Wydaje mi się, że wbrew tytułowi wątki ludziska tutaj proponowali opcje na obiektyw turystyczny, a nie krajobrazowy.
Ja używam 24-120/4 jako turystyka i rzeczywiście, wydaje mi się on świętym gralem w tym zastosowaniu.
I mi pasuje, bo bardzo nie lubię wachlować szkłami "na robocie".
Aaale skoro to ma być turystyk używany tylko i wyłącznie do widoczków, to faktycznie, optyka się zmienia.
Aczkolwiek może za jakiś czas BeatX policzy, że 24-105 + 85/2 + cośtam jeszcze to jednak większa waga niż 24-120, a wachlować trzeba.
Swoją drogą - wątek tasiemiec z analizami, przemyśleniami itpitd, a potem 24-120 kupiony po 30s namysłu po jednej sensownej poradzie z fotkami. Potem oddany nanosekundę po rozpakowaniu i zamieniony na 24-105, inwestując jeszcze mniej czasu na przemyślenia.
Człowiek- kontrast 😁😂
Zdjęcie testowe widoku z okna, czy ściany z cegieł, czy z widoku na szczycie góry.. Co za różnica? :)
Ważne, że jest punkt odniesienia i jest bezpośrednie porównanie dwóch obiektywów pod kątem ostrości w rogach kadru dla przysłon "krajobrazowych", oraz przy okazji widać też CA.
Swoją drogą - wątek tasiemiec z analizami, przemyśleniami itpitd, a potem 24-120 kupiony po 30s namysłu po jednej sensownej poradzie z fotkami. Potem oddany nanosekundę po rozpakowaniu i zamieniony na 24-105, inwestując jeszcze mniej czasu na przemyślenia.
Człowiek- kontrast [emoji16][emoji23]
Ja Nikona Z 24-105/4-7.1 miałem w "obserwowanych" już od dawna, ale miałem wątpliwości czy 105mm to nie będzie za krótko do widoczków jednak. Co bardziej doświadczeni koledzy zasugerowali, że 120mm spokojnie starczy, no i że 24-120/S załatwi temat. 120mm czy 105mm to już w zasadzie nie ma aż takiej różnicy, co 120mm a 200mm.
Skoro miałem w zamiarze 24-120/4 tak czy siak przymykać do f/8 przy foceniu krajobrazu, a przeszkadzała mi jego waga, to skoro 24-105/4-7.1 okazał się optycznie równie dobry, a przy okazji 2x lżejszy to ile trzeba czasu na zastanowienie się co wybrać? :mrgreen:
Dla mnie kombinacja czy to 24/4, czy 120/4 to nuda (w zastosowaniach do repo albo do portretu)
Cały bajer szerokiego kąta przy reporterce to właśnie kombinacja dynamicznej (rozciągniętej) perspektywy z lekko rozmytym tłem. Wówczas jest ten atrakcyjny dla oka efekt 3D, który niesamowicie uatrakcyjnia zdjęcie.
W mojej ocenie oczywiście.
Dla mnie każdy zoom od f/2.8 wzwyż daje obrazek nudny jak flaki z olejem. Każdy jeden :D
Dopiero coś klasy 28-70/2, 28-45/1.8 Albo 24-35/2 to jest połączenie wygody zooma i plastyki stałek, także można bawić się głębią ostrości jako formą ekspresji.
24-120/4 czy 24-105/4-7.1 jeden grzyb jak dla mnie. Oba nadają się do krajobrazu i dadzą w zasadzie identyczny rezultat.
Jak bawić się kompresją perspektywy i niską przysłoną, to tak czy siak stałki żaden zoom nie zastąpi.
https://flic.kr/p/2qszTgv
Później, jak wrócę do domu to pokaże wam tą samą ulicę sfotografowaną jesienią, ale przy pomocy obiektywu 135L na pełnej dziurze.
Może wówczas mój przekaz stanie się bardziej czytelny, że kombinacja 120/4 to znikomy efekt "wow", gdy się zestawi zdjęcie zrobione na 135/2 bawiąc się kompresją perspektywy.
KadryZpodróży
03-06-2026, 11:43
Nie przejmuj się opiniami innych, zrobiłeś jak uważałeś, że będzie najlepiej dla Ciebie. To ty będziesz używać tego obiektywu i to Ty będziesz go nosić codziennie. Ma spełniać Twoje wymogi i być dopasowany do Twojego stylu podróżowania.
Tak, wiem - nie mniej jednak.. Tyle osób zainteresowało się tematem, wzięło czynny udział w dyskusji, że czuję wewnętrzną potrzebę aby nieco rozjaśnić mój punkt widzenia. Napisałem tez bardzo kontrowersyjne tezy (że nawet w żartach padły hasła o herezji :D), co tym bardziej wymaga wyjaśnienia.
od dobrych szkieł do zwykłego KIT-a, no można i tak
KadryZpodróży
03-06-2026, 12:31
No tak zgadza się ale to jest decyzja świadoma i to BeatX będzie z tym żył. Ja mam inne zdanie na ten temat bo osobiście w życiu bym nie kupił tego kitowego obiektywu. To nie jest kwestia tylko samego porównania obrazka przy kilku zdjęciach z okna. Kwestii jest sporo więcej ale najważniejsza dla autora to waga i lekkość więc wybór jest jaki jest.
cz4rnuch
03-06-2026, 12:50
Zdjęcie testowe widoku z okna, czy ściany z cegieł, czy z widoku na szczycie góry.. Co za różnica? :)...Myślę, że swoimi samplami doświadczalnie potwierdziłeś to co generalnie już wiadomo o matrycy 24Mpx FF. Ta po prostu nie jest już wyzwaniem dla współczesnych szkieł, które, szczególnie przy optymalnie dobranych parametrach, z nawiązką obsługują ilość detalu, który ta potrafi przyjąć. Dlatego w odbiorze różnic wielkich nie ma. Te, o ile są, pojawią się na bardziej upakowanych matrycach, gdzie tańszy sprzęt szybciej osiągnie swój limit. Z tego co widzę beczkę ma sporo większą od droższej eSki a wyniki na Z7 czy Z8 pokazują już różnice między tymi obiektywami. Dobra wiadomość jest taka, że przez kilka najbliższych lat nie będzie to miało dla Ciebie znaczenia, o ile nie zmienisz Z6III na coś z większą rozdzielczością. Dla tych co myślą 100 lat do przodu to pewnie byłby bolesny zakup, bo podejrzewam, że za jakiś czas rozdzielczości matryc nawet w podstawowych aparatach jeszcze podskoczą, ale z drugiej strony po co komu takie rozkminy? Może za rok człeka szlag trafi a ten zamiast o bliskich się martwić i o zdrowie to się zastanawia czy mtfy mu się będą zgadzały na Z6 VII :)
Myślałem, że jakość obrazu to dla BeatX absolutny priorytet. Tyle pisał o tym, że dobre szkło musi mieć „to coś”. Przecież każdy Twój poprzedni obiektyw był znacznie lepszy od obecnego wyboru i matryca Nikona Z6III niewiele tu zmieni.
Myślę, że swoimi samplami doświadczalnie potwierdziłeś to co generalnie już wiadomo o matrycy 24Mpx FF. Ta po prostu nie jest już wyzwaniem dla współczesnych szkieł, które, szczególnie przy optymalnie dobranych parametrach, z nawiązką obsługują ilość detalu, który ta potrafi przyjąć. Dlatego w odbiorze różnic wielkich nie ma. Te, o ile są, pojawią się na bardziej upakowanych matrycach, gdzie tańszy sprzęt szybciej osiągnie swój limit. Z tego co widzę beczkę ma sporo większą od droższej eSki a wyniki na Z7 czy Z8 pokazują już różnice między tymi obiektywami. Dobra wiadomość jest taka, że przez kilka najbliższych lat nie będzie to miało dla Ciebie znaczenia, o ile nie zmienisz Z6III na coś z większą rozdzielczością. Dla tych co myślą 100 lat do przodu to pewnie byłby bolesny zakup, bo podejrzewam, że za jakiś czas rozdzielczości matryc nawet w podstawowych aparatach jeszcze podskoczą, ale z drugiej strony po co komu takie rozkminy? Może za rok człeka szlag trafi a ten zamiast o bliskich się martwić i o zdrowie to się zastanawia czy mtfy mu się będą zgadzały na Z6 VII :)Myślimy bardzo podobnie przyjacielu :)
Już nie raz złapałem się na tym, że jak czytałem Twoje posty to miałem wrażenie, jakbym to ja sam napisał.
Mogę się tylko podpisać pod tym co napisałeś.
45Mpix fajna sprawa, ale tak po prawdzie to w moim przypadku pożytek i korzyść z niej płynąca byłaby mniej więcej taka, jakbym kupił auto z silnikiem 4l żeby nim jeździć na miasto do pracy i po zakupy. Czyt przerost formy nad treścią.
grissley
03-06-2026, 13:15
Tak se wyobrażam... Za jakiś czas...
Mały aparat FF z matrycą 16Mpx, yebitnie duże DR, do tego dedykowana linia optyki z Vitka (a co tam, mają tych linii z pięć, to i szósta się zmieści). Takiej optyki, co to powyżej 20MPx może i już nie pociągnie, ale na 16 ma pazur, jest mała, lekka, jasna...
I jeszcze zaszyte SI jak w dzisiejszych smartfonach typu Vivo. I do tego na stopce lampy błyskowej moduł dodatkowego aparatu taki, jak we wspomnianym smartfonie. Po to, żeby SI miało dużo danych porównawczych i mogło dowolnie przerobić obrazek - zmieniając charakter rozmycia, punkt ostrości, głębię ostrości w miarę potrzeby...
Ależ bym to kupował :)
Wydaje mi się, że wbrew tytułowi wątki ludziska tutaj proponowali opcje na obiektyw turystyczny, a nie krajobrazowy.
Ja używam 24-120/4 jako turystyka i rzeczywiście, wydaje mi się on świętym gralem w tym zastosowaniu.
W pewnym stopniu rozumiem dlaczego wielu osobom tak bardzo odpowiada 24-120, ale dla mnie Święty Graal w obiektywach nie istnieje. 24-120 ani to małe czy lekkie, ani to jasne, ani to długie. Jeśli już musiałbym wybrać Świętego Graala to byłaby to jasna stałka 35mm. No bo wejdź do jakiegoś pomieszczenia z tym f4...
Nawet jeśli mówilibyśmy o obiektywie turystycznym a nie krajobrazowym, to turystyka to też miasta. Miasta to z kolei również wnętrza (np. muzea, kościoły, restauracje itd.). Tam to już 2.8 niejednokrotnie ledwie daje radę a co dopiero f4. Na miasto zawsze wybiorę stałkę lub np. 28-75 2.8, a jeśli nastawiałbym się na jakąś monumentalną architekturę to i tak bez UWA się nie obędzie.
Jeśli na owym wypadzie turystycznym z miasta pojadę na łono natury na widoczki to wezmę 24-200 zamiast 24-120. Bo po co mi tam jego f4 kosztem mniejszego zakresu, większej wagi i rozmiaru? Żeby jeszcze ten 24-120 świetnie prezentował się optycznie. Prezentuje się dobrze, ale nie świetnie.
To jednak tylko moje skromne zdanie. W sumie to, że jest tak wiele różnych podejść do fotografowania podobnych rzeczy jest fajne 😉
A BeatX to już w ogóle nowe szlaki wyznacza 😄
Nie będę hejtował 24-105 bo do krajobrazu on faktycznie ma sens i ta przysłona nie będzie w ogóle przeszkadzać (bo jest ostry). Do bardziej profesjonalnego fotografowania i tak potrzebny jest statyw.
Natomiast on po prostu traci uniwersalność i nie nada się za bardzo do portretów i zdjęć we wnętrzach. Ja bym w podobnej cenie i rozmiarach wolał 24-70/4 ale co kto lubi.
Teraz za zaoszczędzone pieniądze dokup Vcka 14/4 i będziesz miał coś lepszego niż tamto Fuji 13mm.
Myślałem, że jakość obrazu to dla BeatX absolutny priorytet. Tyle pisał o tym, że dobre szkło musi mieć „to coś”. Przecież każdy Twój poprzedni obiektyw był znacznie lepszy od obecnego wyboru i matryca Nikona Z6III niewiele tu zmieni.Jakość obrazu jest bardzo ważna, ale jakość obrazu to nie jest to samo co "to coś", co dają niezbyt dobrze skorygowane optycznie obiektywy.
Jest wręcz zupełnie na odwrót.
Jakość obrazu ma dla mnie znaczenie, gdy nie bawię się głębią ostrości. Czyli wszelkiego rodzaju widoki, krajobrazy itp.
Wówczas chcę, aby wszystko w kadrze było ostre i wyraźne, tak że jak po czasie wrócę do tego zdjęcia i do wspomnień z wycieczki to będę mógł cieszyć oko wszelkimi detalami scenerii.
Ale kiedy mam w zamyśle stworzyć fotografię, która będzie w odbiorze przypominała to co uzyskuje się z analogowej kliszy + vintage obiektywów, wówczas MTF obiektywów nie ma dla mnie najważniejszego znaczenia.
Oczywiście w granicach rozsądku, bo taki obrazek jaki stworzył Stanley Kubrick w filmie "Barry Lyndon" w scenach gdzie źródłem światła były wyłącznie świece, to nawet i dla mnie już nieco za dużo tej mgiełki od CA.
Oczywiście film "Barry Lyndon" należy oceniać innymi kategoriami niż nowoczesne produkcje, wszak minęło już ponad 50 lat od jego nakręcenia i Kubrick osiągnął wówczas prawie że niemożliwe (chodzi mi o te sceny ze świecami), sięgając po szkła tak egzotyczne jak Zeiss 50/0.7
https://neiloseman.com/barry-lyndon-the-full-story-of-the-famous-f0-7-lenses/
Nie mniej jednak polecam gorąco obejrzeć ten film. Istny majstersztyk i pokaz tego, jakie efekty można uzyskać obiektywami, które w testach na optyczne.pl zostałyby zrównane z ziemią za ilość wad optycznych [emoji38]
Ale człowiek ogląda te sceny i sobie myśli "kuźwa, no jest klimacik"
Nie mam nic przeciwko kitowym obiektywom, ktoś potrzebuje to kupuje. Mam natomiast wrażenie, przy czym zastrzegam, że wszystkich elaboratów kolegi BeatX w całości nie przeczytałem, że chodziło o znalezienie uniwersalnego obiektywu o jak najlepszej jakości. Wyszło jednak inaczej, bo to ani super uniwersalny zakres, ani porażająca jakość optyczna. Stąd pewnie bierze się dysonans i komentarze w wątku.
Warto zacząć od początku, robić zdjęcia i realizować swoje pomysły. Wybór narzędzia sam się nasunie wraz z doświadczeniem ;)
W pewnym stopniu rozumiem dlaczego wielu osobom tak bardzo odpowiada 24-120, ale dla mnie Święty Graal w obiektywach nie istnieje. 24-120 ani to małe czy lekkie, ani to jasne, ani to długie. Jeśli już musiałbym wybrać Świętego Graala to byłaby to jasna stałka 35mm. No bo wejdź do jakiegoś pomieszczenia z tym f4...
Nawet jeśli mówilibyśmy o obiektywie turystycznym a nie krajobrazowym, to turystyka to też miasta. Miasta to z kolei również wnętrza (np. muzea, kościoły, restauracje itd.). Tam to już 2.8 niejednokrotnie ledwie daje radę a co dopiero f4. Na miasto zawsze wybiorę stałkę lub np. 28-75 2.8, a jeśli nastawiałbym się na jakąś monumentalną architekturę to i tak bez UWA się nie obędzie.
Jeśli na owym wypadzie turystycznym z miasta pojadę na łono natury na widoczki to wezmę 24-200 zamiast 24-120. Bo po co mi tam jego f4 kosztem mniejszego zakresu, większej wagi i rozmiaru? Żeby jeszcze ten 24-120 świetnie prezentował się optycznie. Prezentuje się dobrze, ale nie świetnie.
To jednak tylko moje skromne zdanie. W sumie to, że jest tak wiele różnych podejść do fotografowania podobnych rzeczy jest fajne [emoji6]
A BeatX to już w ogóle nowe szlaki wyznacza [emoji1]Otóż to! 24-120/4 to obiektyw o najlepszej w swojej kategorii ogólnej jakości obrazu (i przy okazji największym zakresie jak dla szkieł klasy 24-105), ale odkładając na bok jego bardzo dobrą jakość obrazu i świetne wykonanie, to on nie zastąpi UWA (niech się wypowiedzą posiadacze Sony 20-70/4, co się bardziej przydaje w krajobrazie, architekturze - czy zakres 20-24mm, czy 70-120mm), wymaga sporego crop zeby zastąpić 200mm, f/4 to ciemnica w każdym pomieszczeniu, "plastyka" obrazka przy kombinacji 120/4 dla każdego będzie inna w odbiorze - w sensie, że ciężko o efekt wow który zagości na twarzy każdego użytkownika (jeden powie, że takie obrazowanie "styka", dla drugiego będzie zbyt płasko).
Żeby chociaż miał VR (jak każdy inny obiektyw tej klasy, z segmentu pro), albo minimalne przybliżenie w skali 1:2..
A tak na chwilę obecną, uniwersalność Nikkora Z 24-120/4 S to tak średnio uniwersalna jak się nad tym zastanowić :D
No to się cieszę, że Cię zainspirowałem :)Mimo wszystko polecam się zastanowić, czy warto dopłacać 2x więcej do stałego światła f/4, 15mm więcej na długim końcu i lepszego wykonania, bo optycznie to te szkła za bardzo się od siebie nie różnią (wrzuciłem przykłady)
Ale ja mam 24-200, który jest lepszy od 24-105.
Zdjęcia krajobrazowe robię głównie na f5,6. Jednaj podróżuję w sporym towarzystwie i robię dużo pamiątkowych zdjęć ludzi. Jak nałożę 75/2.0, to ludziom szczęka opada. Ale nie zawsze mam czas i ochotę na zmianę obiektywu i tu f4 przyda się na pewno.
Nie mam nic przeciwko kitowym obiektywom, ktoś potrzebuje to kupuje. Mam natomiast wrażenie, przy czym zastrzegam, że wszystkich elaboratów kolegi BeatX w całości nie przeczytałem, że chodziło o znalezienie uniwersalnego obiektywu o jak najlepszej jakości. Wyszło jednak inaczej, bo to ani super uniwersalny zakres, ani porażająca jakość optyczna. Stąd pewnie bierze się dysonans i komentarze w wątku.
Warto zacząć od początku, robić zdjęcia i realizować swoje pomysły. Wybór narzędzia sam się nasunie wraz z doświadczeniem ;)
Słuchaj, nazywajmy rzeczy po imieniu :D
Skoro Nikkor Z 24-105/4-7.1 nie ma porażającej jakości obrazu, ani uniwersalnego zakresu, to w zasadzie to samo można powiedzieć o N 24-120/4 S :mrgreen:
Otóż to! 24-120/4 to obiektyw o najlepszej w swojej kategorii ogólnej jakości obrazu (i przy okazji największym zakresie jak dla szkieł klasy 24-105), ale odkładając na bok jego bardzo dobrą jakość obrazu i świetne wykonanie, to on nie zastąpi UWA (niech się wypowiedzą posiadacze Sony 20-70/4, co się bardziej przydaje w krajobrazie, architekturze - czy zakres 20-24mm, czy 70-120mm), wymaga sporego crop zeby zastąpić 200mm, f/4 to ciemnica w każdym pomieszczeniu, "plastyka" obrazka przy kombinacji 120/4 dla każdego będzie inna w odbiorze - w sensie, że ciężko o efekt wow który zagości na twarzy każdego użytkownika (jeden powie, że takie obrazowanie "styka", dla drugiego będzie zbyt płasko).
Żeby chociaż miał VR (jak każdy inny obiektyw tej klasy, z segmentu pro), albo minimalne przybliżenie w skali 1:2..
A tak na chwilę obecną, uniwersalność Nikkora Z 24-120/4 S to tak średnio uniwersalna jak się nad tym zastanowić :D
Z6III ma IBIS na poziomie 8EV. Po co dokładać VR do takich krótkich ogniskowych?
Otóż to! 24-120/4 to obiektyw o najlepszej w swojej kategorii ogólnej jakości obrazu (i przy okazji największym zakresie jak dla szkieł klasy 24-105), ale odkładając na bok jego bardzo dobrą jakość obrazu i świetne wykonanie, to on nie zastąpi UWA (niech się wypowiedzą posiadacze Sony 20-70/4, co się bardziej przydaje w krajobrazie, architekturze - czy zakres 20-24mm, czy 70-120mm), wymaga sporego crop zeby zastąpić 200mm, f/4 to ciemnica w każdym pomieszczeniu, "plastyka" obrazka przy kombinacji 120/4 dla każdego będzie inna w odbiorze - w sensie, że ciężko o efekt wow który zagości na twarzy każdego użytkownika (jeden powie, że takie obrazowanie "styka", dla drugiego będzie zbyt płasko).
Żeby chociaż miał VR (jak każdy inny obiektyw tej klasy, z segmentu pro), albo minimalne przybliżenie w skali 1:2..
F4 nie jest problemem w żadnym pomieszczeniu, foty na ISO 50 tys. da się spokojnie obrobić.
VR jest na matrycy i przy tych ogniskowych w zupełności wystarczy. Co mi po tym, że utrzymam czas 1/2s, jak poruszy się drzewo na wietrze czy ludzie.
Ale ja mam 24-200, który jest lepszy od 24-105.
Zdjęcia krajobrazowe robię głównie na f5,6. Jednaj podróżuję w sporym towarzystwie i robię dużo pamiątkowych zdjęć ludzi. Jak nałożę 75/2.0, to ludziom szczęka opada. Ale nie zawsze mam czas i ochotę na zmianę obiektywu i tu f4 przyda się na pewno.Hehe, żeby ten N 24-200 był nieco lzejszy..
A to, co napisałeś odnośnie reakcji ludzi na zdjęcia z TTArtisan 75/2 to jest właśnie to co cały czas staram się przekazać. Tzn, że tego efektu "wow" nie da żaden zoom, nawet f/2.8 (a co dopiero f/4)
Ja naprawdę nie wiem na co komu stałe światło f/4 w standardowym zoomie.
Siedziałem trochę nad tym i się zastanawiałem i nic nie wymyśliłem.
Stałe światło tylko zwiększa wage, rozmiar i cenę względem obiektywu o zmiennej przesłonie.
Oferujac w zamian wyłącznie jedno: stałe światło (f/4 w przypadku 24-120), na które nie mam pomysłu do czego mogło by się przydać w praktyce :)
Słuchaj, nazywajmy rzeczy po imieniu :D
Skoro Nikkor Z 24-105/4-7.1 nie ma porażającej jakości obrazu, ani uniwersalnego zakresu, to w zasadzie to samo można powiedzieć o N 24-120/4 S :mrgreen:
Można tak powiedzieć. Jednak bardziej to można powiedzieć o 24-105 :)
Może odniosłem mylne wrażenie, ale grymasiłeś na jakość w rogach 24-120 ;) Co na marginesie nie ma dla mnie większego znaczenia.
Hehe, żeby ten N 24-200 był nieco lzejszy
Ciężki? Waży 650g, czyli tyle co dwie małe stałki (jak 85/2.0 EVO)
Ja naprawdę nie wiem na co komu stałe światło f/4 w standardowym zoomie.
Siedziałem trochę nad tym i się zastanawiałem i nic nie wymyśliłem.
Stałe światło tylko zwiększa wage, rozmiar i cenę względem obiektywu o zmiennej przesłonie.
Po to, żeby zrobić zdjęcie nocne z ręki. Żeby rozmyć tło na 120 mm. Osobiście wolałbym zmienne światło 2.8 do 4.0, bo teraz sztucznie ogranicza się jasność obiektywu.
Kiedyś pomyłkowo zabrałem na wyjazd 28-75/2.8 i robiłem zdjęcia na 2.8.
Z6III ma IBIS na poziomie 8EV. Po co dokładać VR do takich krótkich ogniskowych?Od przybytku głowa nie boli [emoji38]
Nieno, ale tak na serio to po to, żeby chociaż w teorii wyeliminować noszenie ze sobą statywu.
Ja wiem, że statyw to must have dla fociarzy krajobrazowych (spoko, szacun).
Ale pozwolę sobie poteoretyzować.. Załóżmy, że w przyszłości DR matryc w takim Z7III będzie na poziomie powiedzmy 14EV (postęp technologiczny)
Wówczas podnosząc ISO z bazowego 64 do np. ISO 400 będziemy mieli spokojnie te 10EV DR do dyspozycji. Czyli sporo.
Podnosząc ISO do 400 I mając wydajną stabilizację matrycy w aparacie w połączeniu z wydajną stabilizacją optyczną w obiektywie, to sądzę że obejdzie się bez noszenia ze sobą wielkiego, zazwyczaj ciężkiego - a już na pewno nie wygodnego w użytkowaniu urządzenia, jakim jest statyw.
Widziałem gdzieś na flickr.com foty krajobrazowe z OM-1 +12-100/4 z czasami naświetlania 3sek (dla ogniskowej 12mm o ile dobrze pamiętam), jeżeli wierzyć autorowi zdjęcia - to fotka była robiona z ręki.
Tak wydajna jest stabilizacja w m4/3
Po prostu opad szczęki :)
Kto nie chciałaby robić z ręki fotki krajobrazowe z migawką 3s?
F4 nie jest problemem w żadnym pomieszczeniu, foty na ISO 50 tys. da się spokojnie obrobić.
VR jest na matrycy i przy tych ogniskowych w zupełności wystarczy. Co mi po tym, że utrzymam czas 1/2s, jak poruszy się drzewo na wietrze czy ludzie.Nieno ja to rozumiem.
Ale są wśród nas tacy, którzy bez statywu nie pójdą robić zdjęcia krajobrazowe.
Myślę, że Twój post powinien być wskazówką nie tyle dla mnie, co właśnie dla użytkowników statywów :)
Ja nie trawie nosić ze sobą i używać statywu.
Na samą myśl, że mam nosić te żelastwo to szlag mnie trafia.
grissley
03-06-2026, 14:05
Ja naprawdę nie wiem na co komu stałe światło f/4 w standardowym zoomie.
24-120/4 nie zastąpi "godnie" żadnej stałki i dla każdego konkretnego zastosowania możemy zidentyfikowac coś lepszego.
Dla mnie jego siła tkwi jednak w tym, że w każdym zastosowaniu daje zadowalający efekt. Jak gdzieś jadę to nie chcę zabierać różnych obiektywów, chce jeden, którym zrobię zarówno fotki wnętrza katedry, coś ulicznego, jakiś landszafcik oraz portret. W żadnym z tych zastosowań 24-120 nie jest najlepszy, efekt wow może i jest homeopatyczny, ale w każdym jednak przypadku będzie przynajmniej znośny. Dla mnie osobiście nawet bardziej niż znośny - podobają mi się zdjęcia z tego obiektywu po prostu.
Czyli mam jeden obiektyw do streeta, wnętrz, portretu, krajobrazu, który w każdym z tych zastosowań daje mi akceptowalne efekty. Alternatywą jest jeździć z 35ką, 50ką i 85ką, szerszy i węższy kąt odpuszczając. Kiedyś tak robiłem, ale kończyło się na tym, że chodziłem z zapiętą jedną stałką, a zmieniać mi się nie chciało i sporo kadrów sobie odpuszczałem.
Ciężki? Waży 650g, czyli tyle co dwie małe stałki (jak 85/2.0 EVO)
Ja naprawdę nie wiem na co komu stałe światło f/4 w standardowym zoomie.
Siedziałem trochę nad tym i się zastanawiałem i nic nie wymyśliłem.
Stałe światło tylko zwiększa wage, rozmiar i cenę względem obiektywu o zmiennej przesłonie.
Po to, żeby zrobić zdjęcie nocne z ręki. Żeby rozmyć tło na 120 mm. Osobiście wolałbym zmienne światło 2.8 do 4.0, bo teraz sztucznie ogranicza się jasność obiektywu.
Kiedyś pomyłkowo zabrałem na wyjazd 28-75/2.8 i robiłem zdjęcia na 2.8.
Sorki że tak męczę, ale czy da radę abyś pokazał przykład zdjęcia nocnego robionego przy pomocy N 24-120/4 S, ale tak bardziej z zakresu 100-120mm (?)
Zaznaczam, że nie chcę wsadzać kij w mrowisko ani nic z tych rzeczy. Po prostu jestem ciekaw efektu finalnego :)
Robiąc zdjęcia ludzi we wnętrzach bez lampy trzeba ustawić minimum 1/200 żeby nie byli poruszeni, wtedy VR nic nie daje, a jeśli na F4 wyskoczy przy takim czasie np. ISO 2000, to przy F7 będzie potrzeba już 6000. Jak będzie trochę ciemniej to już wchodzi się na pięciocyfrowe ISO i takie zdjęcia z ludźmi są po prostu brzydkie nawet po odszumieniu.
A tak w ogóle to nawet nie wiecie jak się cieszę, że jest to forum :D
Siedzę w pracy i sobie z wami piszę na ciekawe tematy. Fajna wymiana poglądów, czas szybko leci. A tak to bym chyba zgnił z nudów :)
Robiąc zdjęcia ludzi we wnętrzach bez lampy trzeba ustawić minimum 1/200 żeby nie byli poruszeni, wtedy VR nic nie daje, a jeśli na F4 wyskoczy przy takim czasie np. ISO 2000, to przy F7 będzie potrzeba już 6000. Jak będzie trochę ciemniej to już wchodzi się na pięciocyfrowe ISO i takie zdjęcia z ludźmi są po prostu brzydkie nawet po odszumieniu.1/200 to takie minimum. Najlepiej to od 1/500 wzwyż dla świętego spokoju. Wówczas to nawet tańczące osoby zamrozisz w ruchu.
Jeśli niektórym do pomieszczeń wystarczy f4 to okej - każdy gdzieś stawia sobie granicę. Dla mnie tą granicą jest właśnie 2.8, które często i tak jest za ciemne.
Tylko idąc tym tokiem rozumowania to zaraz ktoś przyjdzie z twierdzeniem, że i 5.6 mu nie straszne, bo z iso 100 tys też potrafi wykrzesać używalny obrazek.
Oczywiście że nie wystarczy ale różnica między 2.8 i 4 to 2xISO a między 4 i 7 to 3xISO, a między 2.8 i 7 to 6xISO. Jak przy 2.8 jest ISO1000, to przy 4 będzie 2000 - jeszcze akceptowalne, przy 7 będzie już 6000. Trochę ciemniej i robi się 2000, 4000, 12000. Przeskok między 4000 i 12000 będzie dramatyczny.
W takich sytuacjach można zrobić "artystyczne" b&w ;)
Takich fotek jak te poniżej mam sporo.
Środek dnia. Ciemny las. 24MP.
f4 sprawia, że można całkiem fajne zdjęcia przynieść.
Czy byłyby takie fajne na f7.1? Nie mam pojęcia. Możliwe.
To są zdjęcia bez obróbki. Nic a nic. Profile obiektywu również wyłączone.
Prosi się o ocieplenie i zabawę ze światłem, ale rozmowa jest o obiektywie a nie obróbce.
105mm, 1/60, f/4, ISO250.
96400
105mm, 1/60, f/4, ISO640.
96401
Nie dam sobie wmówić, że na wycieczce f/7.1 jest lepsze od f/4 i przykładów mam pierdylion.
Oczywiście, miałem przy sobie też coś małego i jasnego (CV40/1.4) i zrobiłem coś takiego (42MP) (tu lekko pobawiłem się kolorem):
40mm, 1/320, ISO100.
96402
KadryZpodróży
03-06-2026, 14:54
Sorki że tak męczę, ale czy da radę abyś pokazał przykład zdjęcia nocnego robionego przy pomocy N 24-120/4 S, ale tak bardziej z zakresu 100-120mm (?)
Ja coś mam na bank, może nawet niektóre ze wschodu z Turcji by się nadały ale nie chce tu spamować zdjęciami.
ToTom dzięki za fotki, ładne kadry :)
Ja coś mam na bank, może nawet niektóre ze wschodu z Turcji by się nadały ale nie chce tu spamować zdjęciami.No coś ty, wrzucaj zdjęcia! Ten wątek i tak już poleciał w kosmos jeżeli chodzi o offtopic :mrgreen:
... a co z moimi trampkami w góry ;) i fajnie, że udało się wybrać szkło, które spełnia twoje oczekiwania.
Z tym spełnianiem oczekiwań to mam wrażenie że się dopiero okaże8-)
August68
03-06-2026, 22:01
Nieno ja to rozumiem.
Ale są wśród nas tacy, którzy bez statywu nie pójdą robić zdjęcia krajobrazowe.
Myślę, że Twój post powinien być wskazówką nie tyle dla mnie, co właśnie dla użytkowników statywów :)
Ja nie trawie nosić ze sobą i używać statywu.
Na samą myśl, że mam nosić te żelastwo to szlag mnie trafia.
To ja... do mnie pite, mnie się dotyczy :-)
Już pisałem, że dla mnie najważniejsze w fotografii krajobrazu są (oprócz aparatu i obiektywu oczywista):
1. Statyw - nie musi być to "żelastwo" chociaż i takowy mam (jeden z pierwszych Benro) - może być karbonowy, może być Gorilla-pod - byle utrzymał stabilnie przypięty sprzęt
2. Filtry - obowiązkowo polaryzacyjny, mocny szary (ND64, ND1000) i zestaw płaskich szarych połówek (mi od 15 lat służą HI-techy - z miękkim przejściem i z przejściem odwróconym)
3. Buty - kiedyś krótsze gumowce, teraz jeśli na plener jadę samochodem zawsze mam w bagażniku wodery.
Dlaczego statyw? Bo moja ulubiona pora robienia zdjęć to wschód słońca, a na miejscu zwykle jestem sporo przed tym wschodem, kiedy właściwie nie ma światła i czasy nawet przy największej "dziurze" i najwyższym ISO wychodzą po kilkanaście sekund minimum.
A przecież w fotografii krajobrazu - o czym w tym wątku wielokrotnie pisaliśmy - przesłonę trzeba jak najbardziej przymknąć i do tego ustawić jak najniższe ISO.
Efekt - nawet przy niezłych już warunkach świetlnych czasy naświetlenia często przekraczają 15-20 sekund, a zdarzają się i dłuższe.
Nie wiem jakie trzeba by mieś stalowe ręce, żeby takie czasy utrzymać.
Poniżej kilka przykładów - zdjęcia stare, sprzed 10 lat, z wyjazdu w Karkonosze - samochodem, więc zabrałem ciężki aluminiowy statyw Benro - bardzo się przydał.
Przy okazji - mam nadzieję, że zajrzy tu moshica - bo zdjęcia zrobione Nikkorem 16-85VR do zakupu którego go namawiałem...
EXIFy zdjęć zostawiłem
1.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq70/921/dwkF1X.jpg (https://imageshack.com/i/pldwkF1Xj)
2.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq70/922/CWOMkg.jpg (https://imageshack.com/i/pmCWOMkgj)
3.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq70/923/K20Rks.jpg (https://imageshack.com/i/pnK20Rksj)
4.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq70/922/X6y3ja.jpg (https://imageshack.com/i/pmX6y3jaj)
5.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq70/923/plVRQT.jpg (https://imageshack.com/i/pnplVRQTj)
6.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq70/924/QJaHKD.jpg (https://imageshack.com/i/poQJaHKDj)
Na wszystkich zdjęciach celem było uzyskanie maksymalnej GO - stąd przesłona była mocno przymknięta, co przy ustawionym niskim ISO dawało tak długie czasy ekspozycji...
cz4rnuch
03-06-2026, 22:22
...Efekt - nawet przy niezłych już warunkach świetlnych czasy naświetlenia często przekraczają 15-20 sekund, a zdarzają się i dłuższe.
Nie wiem jakie trzeba by mieś stalowe ręce, żeby takie czasy utrzymać...
Raz jeden jedyny się porwałem na tego typu zdjęcia, ale właśnie bez statywu i bez filtrów.
https://forum.nikoniarze.pl/threads/302955-Laos-z-szuflandii?p=4124105&viewfull=1#post4124105
I oczywiście te szpeje pewne sprawy ułatwiają, ale to nie jest tak, że jak ktoś od czasu do czasu chce zrobić zdjęcie dłużej naświetlane (obiektywnie technicznie gorsze niż na wielu prawdziwych krajobrazowych fotkach), to faktycznie trzeba zamienić się w słup soli na minutę.
August68
03-06-2026, 22:56
Raz jeden jedyny się porwałem na tego typu zdjęcia, ale właśnie bez statywu i bez filtrów.
https://forum.nikoniarze.pl/threads/302955-Laos-z-szuflandii?p=4124105&viewfull=1#post4124105
I oczywiście te szpeje pewne sprawy ułatwiają, ale to nie jest tak, że jak ktoś od czasu do czasu chce zrobić zdjęcie dłużej naświetlane (obiektywnie technicznie gorsze niż na wielu prawdziwych krajobrazowych fotkach), to faktycznie trzeba zamienić się w słup soli na minutę.
Ja nie twierdzę, że się nie da - da się :-)
Nie zostawiłeś EXIFów więc trudno ocenić parametry, ale tez takowe robiłem z ręki:
7.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq70/921/9s61ce.jpg (https://imageshack.com/i/pl9s61cej)
8.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq70/924/1Pw3ED.jpg (https://imageshack.com/i/po1Pw3EDj)
Te dwa zdjęcia były jednak robione w środku dnia, przy zupełnie innym świetle - wystarczyło podbić ISO i trochę otworzyć przesłonę żeby uzyskać czasy 1/30 -1/20 sek, które przy już spokojnie się dało utrzymać "z ręki".
BambusZMikronezji
04-06-2026, 11:14
Z8, 24-120, F4, iso2500, 1/80 sek 120mm
Nie pamiętam czy odszumaiałem to czy nie... ale chyba nie
Na pewno robiłem z ręki
96418
chemik74
04-06-2026, 11:37
Jak tylko tak na marginesie, ten aksjomat, że jeżeli zdjęcie krajobrazowe, to f/8 lub więcej, nie przekonuje mnie.
BambusZMikronezji
04-06-2026, 11:48
Na 120 mm mam jeszcze takie. Też Z8 i 24-120 F4 i 1/20 sek. ISO 640
Robione z reki.
96419
No zasadniczo nie jest nocne zdjęcie... ale robione po zachodzie słońca.
To w poprzednim poście jest nocne
- - - - kolejny post - - - - - -
Jak tylko tak na marginesie, ten aksjomat, że jeżeli zdjęcie krajobrazowe, to f/8 lub więcej, nie przekonuje mnie.
Fundamentalnie się nie zgadzam.
Wszystko co ma powyżej F8 to jest krajobrazowe
Wszystko co ma poniżej F8 to jest reportażowe w wyjścia w plener :D
Fundamentalnie się nie zgadzam.
Wszystko co ma powyżej F8 to jest krajobrazowe
Wszystko co ma poniżej F8 to jest reportażowe w wyjścia w plener :D
a samo f8 to co to jest ? :D
te zdjęcia nocne Las Vegas to w jakości (rozmycie pikseli itp) słabszej niż na współczesnym ...smartfonie min. tryb nocny.
i to było na Z8 ISO 640 - coś tu poszło nie tak
chemik74
04-06-2026, 12:25
Fundamentalnie się nie zgadzam.
Wszystko co ma powyżej F8 to jest krajobrazowe
Wszystko co ma poniżej F8 to jest reportażowe w wyjścia w plener :D
To teraz niczym pan Jourdain mogę się poczuć "miszczem repo", repo krajoplenerowego.
August68
04-06-2026, 12:28
BambusZMikronezji akurat zdjęć które pokazałeś ja do zdjęć krajobrazowych nie zaliczam ;-)
To typowe zdjęcia miejskie, gdzie nawet w nocy masz pełno świateł, które wystarczą automatyce żeby prawidłowo naświetlić zdjęcie.
A co do przesłony - i ja się nie będę upierał, że w zdjęciu krajobrazu przesłona MUSI być powyżej F8, ale...
Ale jeśli chcesz mieć głębię ostrości od pierwszego planu po ostatni, to raczej na pełnej dziurze tego się nie osiągnie, zawsze trzeba będzie obiektyw przymknąć, czasem nawet bardzo.
I jeśli chcesz utrzymać przy tym niskie ISO to jesteś skazany na statyw (ewentualnie inną podpórkę) dla aparatu.
Robiliście kiedyś zdjęcia w plenerze przed wschodem słońca? Kiedy jest tylko trochę światła na niebie a pod nim ciemny dół i trzeba zrównoważyć kontrasty szarą połówką 1,2 co wydłuża czasy kilku-kilkunastokrotnie?
Ja się nie upieram, że statyw musi być - w ciągu dnia, w doskonałych warunkach świetlnych nawet przy najniższym ISO mamy czasu rzędu 1/100 - 1/500 sekundy przy przesłonie F11.
W takich warunkach statyw to fanaberia albo masochizm ;-)
Ale w porach które ja lubię najbardziej - przed świtem i tuż po - to przyrząd bardzo przydatny.
Pewnie to moje starodawne przyzwyczajenia, ale kiedy fotografuję krajobraz to staram się to robić na najniższym możliwym ISO i przy przesłonie pomiędzy F8 - F16, a zdarza mi się i schodzić niżej, chociaż wtedy już dyfrakcja niszczy obrazek.
te zdjęcia nocne Las Vegas to w jakości (rozmycie pikseli itp) słabszej niż na współczesnym ...smartfonie min. tryb nocny.
i to było na Z8 ISO 640 - coś tu poszło nie tak
Kwestia silnika odszumiającego zapewne.
Fotki z Las Vegas ładne, nie chcę być złośliwy czy coś, ale.. spokojnie dałoby się je zrobić na f/8 :mrgreen: (czy nawet f/7.1)
- - - - kolejny post - - - - - -
No to do 400 zatem.
Nikon z50II + Nikkor z 28-400
Program P. Pełne kadry - żadnego przycinania.
400 i f8 - znaczy w pełni otwarty i max wysunięty. ISO średnie.
Foty pobrałem ze swego FB bo trochę minie zanim wrócę gdzie leżą oryginały.
96385
96386
96387
96388
96389
Oglądam te zdjęcia po raz kolejny i naprawdę są bardzo przyjemne :)
Kurcze no i tutaj to kompresja perspektywy robi robotę.
Z miejsca widać, że to jest coś więcej niż nawet 200mm.
Żadne 105mm czy nawet wykropowane 120mm tego nie zastąpi.
Teraz, jak się nad tym wszystkim zastanawiam to uważam że Nikkor Z 28-400/4-8 to najciekawszy super-zoom w ofercie Nikona.
Myślę, że jest bardzo interesującą alternatywą dla Sigmy 20-200, bo w Sigmie mamy sporo szerzej, ale w Nikor o wiele większe przybliżenie + VR
No i sama jakość optyczna na szerokim końcu jest bdb - oceniając po zdjęciach testowych w RAW zarówno jednego, jak i drugiego.
Coś za coś, co kto lubi :)
BambusZMikronezji
04-06-2026, 13:03
a samo f8 to co to jest ? :D
te zdjęcia nocne Las Vegas to w jakości (rozmycie pikseli itp) słabszej niż na współczesnym ...smartfonie min. tryb nocny.
i to było na Z8 ISO 640 - coś tu poszło nie tak
Samo f8 jest fotograficznym stanem superpozycji. :D
Co do jakości zdjęcia to prezentuje ono poziom umiejętności autora tej fotografi skompilowany z możliwościami sprzętu, (których autor nie potrafił wykorzystać w danym momencie) :D
XBeat prosił o przykłady to je dostał. :D.
W sekcji fotografii krajobrazowej jest mój bardzo skromny wątek z kilkoma fotkami z 24-120. Nie uważam je za wybitnne,
co najwyżej przeciętne, ale przecież wszyscy wiemy że nie jestem żadnym mistrzem (ja na pewno wiem) :D
....
Możesz być złośliwy, nie pogniewam się. W zasadzie tego się po was spodziewam więc.... :D Go ahead !!!
Fotkę wstawiłem bo prosiłeś o przykład nocnego na 120mm. Takie znalazłem w sowich zbiorach i takie dałem.
Ja oczywiście też nie chce być złośliwy ale ty i drugi kolega maxwawa powinniście wrócić do szkoły lub nauczyć się korzystac z AI
Te fotki nie są z Las Vegas... no dobra jedna jest druga nie.
- - - - kolejny post - - - - - -
BambusZMikronezji akurat zdjęć które pokazałeś ja do zdjęć krajobrazowych nie zaliczam ;-)
To typowe zdjęcia miejskie, gdzie nawet w nocy masz pełno świateł, które wystarczą automatyce żeby prawidłowo naświetlić zdjęcie.
A co do przesłony - i ja się nie będę upierał, że w zdjęciu krajobrazu przesłona MUSI być powyżej F8, ale...
Ale jeśli chcesz mieć głębię ostrości od pierwszego planu po ostatni, to raczej na pełnej dziurze tego się nie osiągnie, zawsze trzeba będzie obiektyw przymknąć, czasem nawet bardzo.
I jeśli chcesz utrzymać przy tym niskie ISO to jesteś skazany na statyw (ewentualnie inną podpórkę) dla aparatu.
Robiliście kiedyś zdjęcia w plenerze przed wschodem słońca? Kiedy jest tylko trochę światła na niebie a pod nim ciemny dół i trzeba zrównoważyć kontrasty szarą połówką 1,2 co wydłuża czasy kilku-kilkunastokrotnie?
Ja się nie upieram, że statyw musi być - w ciągu dnia, w doskonałych warunkach świetlnych nawet przy najniższym ISO mamy czasu rzędu 1/100 - 1/500 sekundy przy przesłonie F11.
W takich warunkach statyw to fanaberia albo masochizm ;-)
Ale w porach które ja lubię najbardziej - przed świtem i tuż po - to przyrząd bardzo przydatny.
Pewnie to moje starodawne przyzwyczajenia, ale kiedy fotografuję krajobraz to staram się to robić na najniższym możliwym ISO i przy przesłonie pomiędzy F8 - F16, a zdarza mi się i schodzić niżej, chociaż wtedy już dyfrakcja niszczy obrazek.
Kuuu.....a ja żartowałem. Widział ktoś z was tą emotkę " :D ". Róbcie zdjęcia jakie chcecie i jak chcecie. Co mnie do tego??? :D
Często zdarzało mi się robić wieczorne lub nocne zdjęcia podczas spacerów po miastach i miasteczkach. Bez całej logistyki związanej z zabieraniem statywu, ustawianiem wszystkiego, itd. Mnie takie zdjęcia sprawiają przyjemność. Żeby zrobić je z ręki, bez wchodzenia na b.wysokie ISO i związanych z tym efektów (ziarno, artefakty w cieniach podczas obróbki, płaskie kolory, żmudna obróbka/zastrzeżenie-nie używam odszumiania AI/ no i oczywiście potencjalne poruszenia) lepiej mieć obiektyw jaśniejszy niż ciemny kit. Dużo zdjęć można zrobić też ciemnym kitem, obecnie ich jakość jest zadowalająca, ale są sytuacje kiedy efekt będzie wyraźnie słabszy. Tylko tyle. Nie ma co zaklinać rzeczywistości.
Możesz być złośliwy, nie pogniewam się. W zasadzie tego się po was spodziewam więc.... :D Go ahead !!!
Czemu z góry zakładasz, że ktoś tu planuje jakieś niecne zamiary w dyskusji z Tobą? ;)
Nie wiem, może ktoś Ci tu na forum nadepnął na odcisk w przeszłości ale zapewniam, że ja nie mam złych intencji.
Ja oczywiście też nie chce być złośliwy ale ty i drugi kolega maxwawa powinniście wrócić do szkoły lub nauczyć się korzystac z AI
A to ciekawe.
Po czym wnosisz, że powinienem nauczyć się korzystać z AI (tylko nie wiem o jakie AI Ci chodzi) :D
Kuuu.....a ja żartowałem. Widział ktoś z was tą emotkę " :D ". Róbcie zdjęcia jakie chcecie i jak chcecie. Co mnie do tego??? :D
Z tymi żartami pisanymi w internetach to trzeba ostrożnie, bo baaardzo często ktoś żartu nie zrozumie, nie zauważy albo źle odbierze.
Piszę z autopsji.
Nie ma tonu głosu, intonacji, mimiki twarzy itp - jest tylko samo słowo pisane i jako wskazówka jakieś żółte buźki żeby się pokapować o co komuś chodziło.
PS. Fotki z Las Vegas ładne, tylko brakuje w nich nieco detalingu :) (matryca 45Mpix + 24-120/4 S stawiają wysokie oczekiwania wśród obecnej tu publiki) :)
BambusZMikronezji
04-06-2026, 13:22
BeatX Zaczynam podejrzewać że masz silna potrzebę "mania racji" w internecie. Wychodząc na przeciw moim podjerzeniom Ci ja przyznaję :D
Ehh.. dobra, nie było tematu.
BambusZMikronezji
04-06-2026, 13:27
Ehh.. dobra, nie było tematu.
Masz rację :D
Druga fota jest z Denwer :D
(To wszystko żarty są... Denwer jest na serio)
August68
04-06-2026, 13:43
Kuuu.....a ja żartowałem. Widział ktoś z was tą emotkę " :D ". Róbcie zdjęcia jakie chcecie i jak chcecie. Co mnie do tego??? :D
A moje emotki ;-) widziałeś?
Nie zamierzam być "seriozny" - każdy robi zdjęcia jakie lubi i kiedy lubi.
Ja po prostu lubię sobie o świtaniu wyjść na łąkę albo plażę, postawić aparat na trójnogu, zamontować filtry, ustawić samowyzwalacz na 2 sekundy i pstrykać zdjęcia :-)
BambusZMikronezji
04-06-2026, 13:47
A moje emotki ;-) widziałeś?
Nie zamierzam być "seriozny" - każdy robi zdjęcia jakie lubi i kiedy lubi.
Ja po prostu lubię sobie o świtaniu wyjść na łąkę albo plażę, postawić aparat na trójnogu, zamontować filtry, ustawić samowyzwalacz na 2 sekundy i pstrykać zdjęcia :-)
Tak widziałem, a frazę "co mnie do tego" widziałeś? Też tak lubię fotografować, choć do plaży mam daleko
https://youtu.be/Emr-rq4vlbg?is=QPV2-ScaOrxVcqid
Takich fotek jak te poniżej mam sporo.
Środek dnia. Ciemny las. 24MP.
f4 sprawia, że można całkiem fajne zdjęcia przynieść.
Czy byłyby takie fajne na f7.1? Nie mam pojęcia. Możliwe.
To są zdjęcia bez obróbki. Nic a nic. Profile obiektywu również wyłączone.
Prosi się o ocieplenie i zabawę ze światłem, ale rozmowa jest o obiektywie a nie obróbce.
105mm, 1/60, f/4, ISO250.
96400
105mm, 1/60, f/4, ISO640.
96401
Nie dam sobie wmówić, że na wycieczce f/7.1 jest lepsze od f/4 i przykładów mam pierdylion.
96402
Hardkorowy ten ciemny las przy 1/60 oraz ISO 250/640. Kolega z 24-105 przy ISO 800/2000 pewnie by tam nie przeżył.
Wybacz, ale Twój post brzmi trochę w stylu: "Moje jest najmojsze i muszę za wszelką cenę udowodnić, że dobrze wydałem kasę".
24-120mm f4 czy 20-70 f4 są fajne, ale dorabianie do f4 ideologii obiektywu ratunkowego na bazie zdjęć robionych w dzień przy spoko warunkach jest po prostu zabawne.
Często zdarzało mi się robić wieczorne lub nocne zdjęcia podczas spacerów po miastach i miasteczkach. Bez całej logistyki związanej z zabieraniem statywu, ustawianiem wszystkiego, itd. Mnie takie zdjęcia sprawiają przyjemność. Żeby zrobić je z ręki, bez wchodzenia na b.wysokie ISO i związanych z tym efektów (ziarno, artefakty w cieniach podczas obróbki, płaskie kolory, żmudna obróbka/zastrzeżenie-nie używam odszumiania AI/ no i oczywiście potencjalne poruszenia) lepiej mieć obiektyw jaśniejszy niż ciemny kit. Dużo zdjęć można zrobić też ciemnym kitem, obecnie ich jakość jest zadowalająca, ale są sytuacje kiedy efekt będzie wyraźnie słabszy. Tylko tyle. Nie ma co zaklinać rzeczywistości.
Masz bardzo dużo racji, zwłaszcza jeśli ktoś nie chce używać statywu. Tylko dlaczego wtedy nagle stawiamy f4 na piedestale? Dla mnie lepsze wówczas będzie 28-75 2.8. Przyjdzie ktoś inny i powie, że dla niego lepsze jest 35 1.8 lub 1.4. I każdy ma rację. Wybór obiektywu zawsze będzie sztuką kompromisu i pytanie kto i gdzie te kompromisy będzie chciał ponieść. Przynajmniej do czasu aż w końcu wypuszczą 14-400 f2 o świetnej jakości obrazu, wadze max 500 g i rozsądnych gabarytach 😁
Bo tak to komentarze typu:
Nie dam sobie wmówić, że na wycieczce f/7.1 jest lepsze od f/4 i przykładów mam pierdylion.
to zwyczajne bicie piany.
Przynajmniej do czasu aż w końcu wypuszczą 14-400 f2 o świetnej jakości obrazu, wadze max 500 g i rozsądnych gabarytach 😁
O, właśnie takiego szkiełka szukam :mrgreen:
Jakby projektowany pode mnie haha
Ale tak na serio, to ja wiem że teraz te parametry to czyste sci-fi, ale z drugiej strony.. pomyślcie, czy ktokolwiek żyjący w latach '80 przewidziałby, że powstaną takie konstrukcje?
https://www.optyczne.pl/604.1-Test_obiektywu-Sony_FE_28-70_mm_f_2_GM-Wst%C4%99p.html
https://www.optyczne.pl/616.1-Test_obiektywu-Sony_FE_50-150_mm_f_2_GM-Wst%C4%99p.html
https://www.optyczne.pl/597.1-Test_obiektywu-Sigma_A_28-45_mm_f_1.8_DG_DN_Wst%C4%99p.html
Wtedy zoom 24-70/2.8 był swojego rodzaju rewolucją i przełomem.
Ja myślę, że dożyjemy czasów że człowiek będzie mógł sobie strzelić takiego wycieczkowego powiedzmy.. 20-200/2 ważącego +-600g, o bdb jakości obrazu :D
cz4rnuch
04-06-2026, 14:05
Ja nie twierdzę, że się nie da - da się :-)
Nie zostawiłeś EXIFów więc trudno ocenić parametry, ale tez takowe robiłem z ręki...Czasy to 0,8 - 1,6 sekundy. To też pokazuje, że taka technika ma swoje limity, które bardzo szybko wychodzą. Raz, że trzeba maksymalnie przymknąć obiektyw a dwa, że i to często nie wystarcza, szczególnie w dzień, by rozmemłać wodę czy niebo. Mnie chodziło tylko o ten bezwzględny nakaz noszenia statywu. Ten bezsprzecznie się przydaje, jeszcze bardziej przydadzą się te filtry. Jeśli ktoś wychodzi z domu czy hotelu z zamiarem zrobienia takich fotek to jest głęboki sens by zabierać ze sobą statyw. Ale dla takiego wycieczkowego strzelania, a tak rozumiem ten wątek, statyw można z powodzeniem zastąpić plecakiem, murkiem, drzewkiem lub nawet własnym kolanem (albo komórką, bo w aparatach są już dedykowane tryby do długich ekspozycji z ręki). Gorzej z tymi filtrami, bo jak światła jest dużo to szybko dochodzi się do ściany, nawet gdy da się przymknąć obiektyw do f/32 lub jeszcze mocniej.
- - - - kolejny post - - - - - -
...Kurcze no i tutaj to kompresja perspektywy robi robotę.
Z miejsca widać, że to jest coś więcej niż nawet 200mm...No widać, ale nie przez "kompresję perspektywy", bo perspektywa zależy od odległości a nie od ogniskowej. Masz chyba na myśli rozkład GO?
No widać, ale nie przez "kompresję perspektywy", bo perspektywa zależy od odległości a nie od ogniskowej. Masz chyba na myśli rozkład GO?
No tak, źle się wyraziłem :)
Wind Mill
04-06-2026, 14:22
Z8, 24-120, F4, iso2500, 1/80 sek 120mm
Nie pamiętam czy odszumaiałem to czy nie... ale chyba nie
Na pewno robiłem z ręki ...
Powinieneś to skasować, a nie pokazywać. :)
Skrajny piksel w lewym dolnym rogu jest bardziej rozmyty od skrajnego piksela w prawym górnym rogu. :mrgreen:
Jak tylko tak na marginesie, ten aksjomat, że jeżeli zdjęcie krajobrazowe, to f/8 lub więcej, nie przekonuje mnie.
...
Fundamentalnie się nie zgadzam.
Wszystko co ma powyżej F8 to jest krajobrazowe
Wszystko co ma poniżej F8 to jest reportażowe w wyjścia w plener :D
Pomijając "specjalne" okazje gdy potrzebujemy a to więcej światła, a to chcemy uzyskać efekt rozmycia (różnej ostrości planów) w/w aksjomat jak najbardziej się sprawdza.
I nie tylko ze względu na większą głębię ostrości.
Zdjęcie krajobrazowe to jest OBRAZ. Jego odbiorca nie ogląda go w powiększeniu i nie analizuje pojedynczych pikseli.
Odbiera się CAŁY OBRAZ.
Postrzegalna przez człowieka "ostrość" to nie jest największa możliwa do uzyskania z obiektywu rozdzielczość w jednym punkcie (na który było ostrzone) a wyrównana ostrość w całym kadrze.
Dlatego właśnie fotografowie krajobrazu często stosują f/8 a częściej f/11...f/13 - ponieważ przy takiej przysłonie wyrównują się rozdzielczości na środku i na skrajach.
I dla postrzeganej jakości obrazu nie ma znaczenia, że nie wykorzystuje się pełni osiągalnej w tabelkach i testach rozdzielczości / ostrości w centrum kadru na pełnej lub ledwo przymkniętej dziurze - ponieważ osiągi po bokach wtedy odstają od centrum - jest to widoczne dla oglądającego OBRAZ.
Oczywiście, jeśli ktoś ogląda tabelki i piksele a nie obrazy - f/13 to zło a nawet dyfrakcja. :)
Masz bardzo dużo racji, zwłaszcza jeśli ktoś nie chce używać statywu. Tylko dlaczego wtedy nagle stawiamy f4 na piedestale? Dla mnie lepsze wówczas będzie 28-75 2.8. Przyjdzie ktoś inny i powie, że dla niego lepsze jest 35 1.8 lub 1.4. I każdy ma rację. Wybór obiektywu zawsze będzie sztuką kompromisu i pytanie kto i gdzie te kompromisy będzie chciał ponieść. Przynajmniej do czasu aż w końcu wypuszczą 14-400 f2 o świetnej jakości obrazu, wadze max 500 g i rozsądnych gabarytach 😁
...
Ja nie pisałem o f4. Używam f2.8, przynajmniej tam gdzie mogę. Podstawowym "turystycznym" obiektywem jest dla mnie Tamron 28-200/2.8-5.6, co wiele razy pisałem, pewnie nie zauważyłeś (nie chcę zbyt często przypominać, że fotografuję Sony ;) ). Doceniam ten obiektyw właśnie za to f2.8 na szerszym końcu. Jeśli chodzi o uwa używam Sigmę 16-28/2.8. To są moje podstawowe szkła turystyczno-krajobrazowe.
Osobiście stałe f4 w zoomach mnie nie kręci, uważam to za czysty marketing (no, chyba że w teleobiektywie). Generalnie nie filmuję. Wolę dobre zmienne światło ale jaśniejsze na dole, niż stałe f4. Szkoda, że zoomy f2.8-4 poszły w odstawkę, to moim zdaniem jest świetny kompromis użytecznej przesłony i wielkości.
KadryZpodróży
04-06-2026, 14:48
Ja najmilej wspominam zooma Canona ze światem 2.8 właśnie. Może i był dość spory ale dawał mi jakość i frajdę z robienia każdego rodzaju zdjęć. Czy to krajobraz czy street czy gdzieś gdzie było ciemniej czy jakiś portrecik. Praca pod światło to była poezja.
BambusZMikronezji
04-06-2026, 15:32
Powinieneś to skasować, a nie pokazywać. :)
Skrajny piksel w lewym dolnym rogu jest bardziej rozmyty od skrajnego piksela w prawym górnym rogu. :mrgreen:
Pomijając "specjalne" okazje gdy potrzebujemy a to więcej światła, a to chcemy uzyskać efekt rozmycia (różnej ostrości planów) w/w aksjomat jak najbardziej się sprawdza.
I nie tylko ze względu na większą głębię ostrości.
Zdjęcie krajobrazowe to jest OBRAZ. Jego odbiorca nie ogląda go w powiększeniu i nie analizuje pojedynczych pikseli.
Odbiera się CAŁY OBRAZ.
Postrzegalna przez człowieka "ostrość" to nie jest największa możliwa do uzyskania z obiektywu rozdzielczość w jednym punkcie (na który było ostrzone) a wyrównana ostrość w całym kadrze.
Dlatego właśnie fotografowie krajobrazu często stosują f/8 a częściej f/11...f/13 - ponieważ przy takiej przysłonie wyrównują się rozdzielczości na środku i na skrajach.
I dla postrzeganej jakości obrazu nie ma znaczenia, że nie wykorzystuje się pełni osiągalnej w tabelkach i testach rozdzielczości / ostrości w centrum kadru na pełnej lub ledwo przymkniętej dziurze - ponieważ osiągi po bokach wtedy odstają od centrum - jest to widoczne dla oglądającego OBRAZ.
Oczywiście, jeśli ktoś ogląda tabelki i piksele a nie obrazy - f/13 to zło a nawet dyfrakcja. :)
ha ha ha ha. Pamiętam że wahałem się wtedy ale jednak postanowiłem zatrzumać to zdjęcie. Jest tam kilka pixeli które mi się podoba. Nawet jeżeli są rozmyte :D
Na tym drugim zdjęciu, po uważnym obejrzeniu pixeli można zauważyć ciekawego typa jadącego na rowerze w kierunku fotografa (mniej więcej w centrum kadru).
To był główny powód dla którego zostawiłem tę fotografię.
Co do reszty, to tak. Choć jestem tylko amatorem to zgadzam się w całej rozciągłości. Dokładnie po to jest przysłona w obiektywie (przynajmniej tak mi się wydaje).
Normalni ludzie nie oglądają pojedynczych pikseli na zdjęciach... choć (SIC) mnie się czasem zdarza... :p
Było kilka przypadków w moim życiu gdy przymknąłem przysłonę i wyszło mi coś takiego na 24-120:
(też sobie zostawiłem bo kilka pixeli fajnie wyszło w moich oczach)
96436
Zdarza mi się też nie przymykać mocno i wtedy czasem wychodzi coś takiego na 70-180 G2.
Tu jednak poniosło mnie trochę z suwakami. Też zostawiłem sobie na pamiątkę bo podoba mi się klimat fotografi.
96428
Byłem kiedyś na wystawie fotografi jakiegoś guru fotograficznego... cholera wszystko w czerni i bieli i wszystko nieostre... niektóre fotki były fajne.
Na 120mm najczęściej NIE przymykam w ogole, już tłumaczę dlaczego: nawet na F8 GO jest na tyle mała, że występuje wyraźne odcięcie tego co ostre i nieostre, nawet jeżeli robię zdjęcie odległej ścieżki między drzewami. Więc przy zdjęciach np. w lesie wolę już z tym nie walczyć i użyć F4, wtedy to wygląda na przemyślany efekt. Bardziej przymykam do F6.3 żeby nabić jeszcze troszeczkę ostrości w centrum, szczególnie jeśli chcę coś cropować.
Na 24mm oczywiście F8 jest już wskazane żeby mieć wszystko ostre.
KadryZpodróży
04-06-2026, 16:17
Te nocne foty to mają być z ręki czy ze statywu? Bo miałem coś wrzucić ale już nie wiem o jakie chodziło...
BambusZMikronezji
04-06-2026, 16:19
Na 120mm najczęściej NIE przymykam w ogole, już tłumaczę dlaczego: nawet na F8 GO jest na tyle mała, że występuje wyraźne odcięcie tego co ostre i nieostre, nawet jeżeli robię zdjęcie odległej ścieżki między drzewami. Więc przy zdjęciach np. w lesie wolę już z tym nie walczyć i użyć F4, wtedy to wygląda na przemyślany efekt. Bardziej przymykam do F6.3 żeby nabić jeszcze troszeczkę ostrości w centrum, szczególnie jeśli chcę coś cropować.
Na 24mm oczywiście F8 jest już wskazane żeby mieć wszystko ostre.
Można i tak. Jeżeli wiesz co robisz i znasz swój sprzęt to wszystko jest ok. Ścieżka między drzewami może faktycznie lepiej wyglądać z małym GO. Pełna zgoda.
W przypadku otwartego pleneru jak mój pierwszy kadr powyżej to ja jednak przymykam dla świetego spokoju (nawet jak mam w tym przypadku 120mm).
Mam większyą pewność że wyjedzie mi wszystko ostre i równo naświetlone po całym kadrze. A i tak robie ze statywu więc o czas się nie martwię.
Drugi nocny kadr jest otwarty do F3.5 (albo przymknięty tylko do F3.5) bo mi AF nie chciał za bardzo wtedy łapać w nocy. Zrobiłem kilka prób na różnych F i wybrałem taki.
Gdzieś też czytałem że tego Tamron lepiej nie przymykać do dużych F jak 24-120 bo nic to wiele nie daje a nawet pogarsza jakość obrazka. Ciągle uczę się tego szkła.
Było kilka przypadków w moim życiu gdy przymknąłem przysłonę i wyszło mi coś takiego na 24-120:
(też sobie zostawiłem bo kilka pixeli fajnie wyszło w moich oczach)
96436
Zdarza mi się też nie przymykać mocno i wtedy czasem wychodzi coś takiego na 70-180 G2.
Tu jednak poniosło mnie trochę z suwakami. Też zostawiłem sobie na pamiątkę bo podoba mi się klimat fotografi.
96428
Byłem kiedyś na wystawie fotografi jakiegoś guru fotograficznego... cholera wszystko w czerni i bieli i wszystko nieostre... niektóre fotki były fajne.
Nieno, na tych zdjęciach wszystko jest ok!
Szczególnie te drugie się broni - bardzo ładne :)
I tutaj widać że to FF 45Mpix z dobrym obiektywem.
No weź sam sprawdź jeszcze raz w powiększeniu 100% te fotki co wkleiłeś z Las Vegas i te dwie ostatnie.
Gdyby nie exif, to faktycznie można by pomyśleć, że zdjęcia z Las Vegas były robione smartfonem.
Natomiast te dwa ostatnie to dosłownie pokaz możliwości pełnoprawnych sprzętów foto, w kontraście do tego co można wycisnąć ze smartfona.
Wybacz, ale Twój post brzmi trochę w stylu: "Moje jest najmojsze i muszę za wszelką cenę udowodnić, że dobrze wydałem kasę".
24-120mm f4 czy 20-70 f4 są fajne, ale dorabianie do f4 ideologii obiektywu ratunkowego na bazie zdjęć robionych w dzień przy spoko warunkach jest po prostu zabawne.
Ja nie muszę ani sobie a już tym bardziej Tobie udowadniać, że dobrze wydałem kasę.
W wadze zestawu Nikon Z6III+24-120/4 mam mały, pasujący mi do ręki aparat FF (33MP) z zoomem f4 oraz zoomem f/2.8 z dobranymi pod moje potrzeby ogniskowymi.
Obiektywy mogę sobie używać wymiennie wg uznania trzymając na raz w ręce około kilograma, czego nie odczuwam jako niemiłe.
Mam też malutki CV35/1.4 i nie muszę traktować f4 jako obiektyw ratunkowy.
Jakość techniczna takiego zestawu jest o wiele za dobra jak na moje potrzeby.
Wszystko mieści się w malutkim plecaku (połowie plecaka) o rozmiarach poniżej wielkości bagażu podręcznego.
Myślałem, że o takie właśnie rozwiązanie chodziło autorowi wątku.
Małe, lekkie, wszechstronne.
to zwyczajne bicie piany.
Olafson oczywiście, że tak!
Każdy bije swoją pianę.
Tu masz rację.
A racja jest jak dupa, każdy ma swoją.
andystar
04-06-2026, 21:15
Tomku zgadzam się z tobą w 100%.
Było kilka przypadków w moim życiu gdy przymknąłem przysłonę i wyszło mi coś takiego na 24-120:
(też sobie zostawiłem bo kilka pixeli fajnie wyszło w moich oczach)
96436.
Fantastyczne zdjęcie.
O obiektywach o jakich piszecie nie będę się wypowiadał. Żadnego nie używam (poza 24-70/4 do backstage), choć w pracy na półkach jakieś tam takie 40-120 i 24-200 leżą. ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.