Zobacz pełną wersję : Wybór systemu ? Canon, Nikon, Sony a może inny?
Dlaczego ten a nie inny system a może kilka ? tak to tylko narzędzia. Testy to jedno ale praktyka i doświadczenie ważniejsze.
Nieważne czy to GAS, sentyment do danego systemu (chyba najgorszy objaw :)), kolekcjonerstwo, ciekawość itd.
Zapraszam do dyskusji.
Mój pierwszy, poważny, lustrzankowy system to Nikon. Kupiłem ... bo kuzyn kupił, spodobał mi się u niego i tak poszło. D40x - D90 - D700. W międzyczasie trochę już losowo kupowałem kolejne - D100, D2x, D1, D600, D70, D3. Część sprzedałem, część mam do tej pory :)
Mam ich trochę, mam obiektywy i tak już zostanie. Nie ma sensu tego zmieniać. Nie opłaca się. Zresztą... uczciwie powiem, że dla mnie wystarczający obrazek daje D700 z Nikkorem 80-200 F2,8. Wszystko inne co mam, probowałem nie podoba mi się bardziej, no to po co sobie komplikować życie :)
Nie mam natomiast nic przeciw innym systemom. Fotografia dla mnie to przyjemność, zabawa i parę lat temu włączyło mi się jakieś kolekcjonerstwo :), chęć spróbowania wszystkiego stąd za jakieś grosze wyszukuję sobie różne aparaty. Przepróbowałem już chyba wszystko co stare i ciekawe :) :) Cieszy mnie porobić zdjęcia i kompaktem za 10 zł i jakąś pro puszką sprzed 20 lat ;)
Pozostawiałem sobie więc po jednym przedstawicielu innych firm. Od czasu do czasu biorę z półki i zdjęcia nimi robię.
Ja zawsze wybieram to, co najlepsze - stąd Nikon ;)
A już całkiem serio: przestałem skakać z systemu na system. IMO rynek foto jest cykliczny - dziś w danym segmencie prowadzi jeden producent, za rok czy dwa inny. Gdybym za każdym razem zmieniał system, bo wyszedł nowy model w innym obozie, minimalnie lepszy w jakichś aspektach od tego, co mam, to więcej czasu i pieniędzy poświęcałbym na migrację sprzętu niż na samo fotografowanie.
Wolę świadomie rozwijać jeden system, dobrze go poznać, wykorzystać jego mocne strony i budować pod niego zaplecze obiektywów oraz akcesoriów. Zamiast „skakać z kwiatka na kwiatek” skupiam się na tym, co najważniejsze, bo ostatecznie to nie logo na korpusie robi zdjęcia. W praktyce najczęściej to fotograf, a nie sprzęt, jest najsłabszym ogniwem.
a system sie w ogole wybiera?
po mojemu to wiekszosc osob wybiera korpus i standardowy zoom. sporadycznie korpus i jakas stalke, ale to jest jakis maly ulamek. nieliczni uzytkownicy "kompaktow" (albo teraz raczej komorek) po przemacaniu zestawu u znajomka zrobia krok w nieznane i tez kupia cos w podobny desen.
czasem przychodzi potem jeszcze zoom tele albo szeroki, potem jakas dodatkowa stalka, druga dodatkowa stalka... i dopiero mozna mowic o jakims systemie, ktory w zasadzie nigdy nie zostal sam z siebie wybrany. to sie raczej organicznie dzieje z czasem, a nie swiadomie na poczatku...
czemu ten a nie inny? "bo taki korpus wybralem wiec takie mocowanie obiektywow do niego pasuje albo taka ergonomie znam". w przypadku poczatkujacych wszystko rozbija sie o ten wybor pierwszego kitu. w przypadku doswiadczonych osob duze znaczenie zawsze ma mozliwosc wykorzystania nazbieranych klamotow i przyzwyczajen. F/Z czy tez EF/RF to tez sa w jakis tam sposob inne systemy - jest czesciowa kompatybilnosc, ale tylko w jedyna sluszna strone, i ona raczej jest po to zeby swierzbic, niz zeby rozwiazywac problemy. ale wlasnie ta mozliwosc zachowania szpejow/przyzwyczajen ma duze znaczenie i zmniejsza poczucie, ze zrobilo sie rewolucje (mimo, ze wyciag z kredytowki mowi co innego :D )
U mnie zaczęło się od cyfrowych ( pomijam analogi) kompaktów Canona , dość krótko bo zaraz były lustrzanki cyfrowe Canona i wszystkie miały wbudowaną lampę błyskową co około 20 lat temu było standardem.
Pożyczyłem kiedyś od zawodowego reportera Canona 5D i tak mi się spodobało obrazek że postanowiłem zakupić i do tego ... "wieża" w postaci lampy błyskowej co w praktyce często podróżniczej było utrapieniem, dlatego zmieniłem system na ...Nikona :)
Tak to był ten game changer :smile: dla kogoś błahostka, dla mnie istotny element którego nawet dzisiaj żałuję że nie ma go w ML FF.
Tylko Nikon wtedy oferował w FF wbudowaną lampę błyskową i tak zaczęło się od D700 pózniej D600/610, D800, D5100, D7000 itp. i mnóstwo obiektywów - (różne wersje 80-200 też mialem :) chyba trzy modele ?)
Jak patrzę na stare zdjęcia min. z Nikona D700 i inne to jak przybliżę to widać że czasami poruszone czy nie do końca trafił AF (mały front albo back focus) a to WB działał tak sobie ale ogólnie to i tak to pięknie to wychodziło.
Po drodze trochę Pentax, Fujifilm (S5 Pro także :) ) , m4/3 Panasonica itp.
a system sie w ogole wybiera?
Popieram. Mój pierwszy "system" to był Canon i jego 10D, z kiem kupiony tylko dlatego że znajomy sprzedawał.
A później prawie 20 lat siedziałem w Canonie aż do R5 :-)
A poza tym, parafrazując ludowego poetę "tam system mój, gdzie jest mi dobrze".
Obecnie w każdym systemie FF czy to Sony, Nikon czy Canon da się ogarnąć wszystko w taki czy inny sposób (być może Panasonic też to potrafi ale nie znam dokładnie ich systemu FF więc się nie wypowiadam).
Żaden system nie jest idealny i nie ma wszystkiego, albo nawet jak ma, to są elementy gdzie w innym systemie jest lepiej / dużo lepiej.
Z tego powodu siedzę aktualnie w dwóch, to jest Sony i Nikon, z naciskiem na Sony.
Dlaczego głównie Sony?
- Aparaty serii A1 / A9 to obecnie moim zdaniem najepsze body na świecie (prywatna opinia i nic więcej);
- Powyższe aparaty nie są duże w odróżnieniu od konkurencyjnych body Nikona czyli Z8 i Z9. I proszę mnie źle nie zrozumieć, nie twierdzę że Nikony Z8 / Z9 są "za duże"", bo to znakomite i wygodne aparaty do pracy, sesji zdjęciowych, itp... ale nie samymi sesjami człowiek żyje.
- Wybór obiektywów pod Sony naprawdę ciężko przebić.
Dlaczego Nikon?
- Nikon jako jedyny na rynku ma linię obiektywów PF które zwyczajnie bardzo lubię i używam przy mojej amatorskiej fotografii przyrody;
- Z9 z długimi telefoto komponuje się idealnie, duża bateria, dwie karty CF-B, w zasadzie w jednym małym plecaczku z napisem Nikkor (w komplecie od 800mm FP) zmieści się kompletny zestaw do całodniowego fotografowania w lesie ;-)
- Ceny aparatów Nikona są bardzo korzystne, zwłaszcza biorąc pod uwagę stosunek ceny do możliwości np. Z8.
Inymi słowy w moich wyborach kieruję sie częściowo pragmatyzmem, częściowo wygodą, i oczywiście własnymi preferencjami. Jestem zadowolony, mnie pasuje, ale zdaję sobię sprawę żę to kwestia indywidualna, moje preferencje, a nie prawda objawiona dla całej ludzkości ;-)
Niektórych rzeczy nie dowiesz się z testów na YT itp. a mając tuż obok siebie aparaty np Sony A9, A7III i R6II od razu rzuca się w oczy ich jakość obudowy - Sony zdecydowanie wygrywa jakością, także jakością pokręteł czy przycisków, customizacja.
w Nikonie zawsze brakowało mi kółka na tylnym panelu obudowy. Canon i Sony to mają ale Sony poszedł dalej.
Menu lubię te z Canona, bardziej intuicyjne, w Sony A7IV nawet te nowe Menu inne niż w A7III ale Canona wygrywa także responsywnością, szybkością.
Sony A9 wygląda przy R6II (choć nie do końca to widać na zdjęciach ) jak jakiś kompakt i z małym naleśnikiem spokojnie robi za "kieszonkowy aparat.
Canon większa obudowa bardzo wygodny na dłuższe sesje ale to już zależy od indywidualnych preferencji bo mamy różne dłonie.
Stabilizacja - no tutaj lepiej w Canon R6 II ma zdecydowanie lepszy od A7IV / A7 III ale Canon na równi z A9.
Akumulatory:
Canon co puszka to praktycznie inny akumulator , wydajność OK
Sony od prawie 10 lat (może się mylę ) jeden baaardzo wydajny akumulator NP FZ100 do chyba każdego FF Sony od A7 III ( nie chce mi się sprawdzać) ale do moich A7 III, A7 IV , A9 mam jeden model - super.
wg testów najwydajniejsze aku ma Sony
Zapomniałem jeszcze o Samsungu NX którego miałem kiedyś obok Nikona :)
Też na niego zbytnio nie narzekałem a AF miał lepszy od FujiFilm.
Jeszcze mi się przypomniało jak zakupiłem Sony A7 pierwsza wersja że to taki malutki aparat FF :o
zdjęcia nawet z kitowego 28-70 były WOW.
ale apetyt na energię miał taki że procenty akumulatora "uciekały" patrzą na LCD :)
Popieram. Mój pierwszy "system" to był Canon i jego 10D, z kiem kupiony tylko dlatego że znajomy sprzedawał.
co masz na mysli "z kitem"? EFS do tego nie pasowalo, wiec biedakita 18-55 (nb o slusznej reputacji "kitu") sie do tego nie zapielo. chyba byly jakies zestawy sprzedawane z 28-105 USM ale nie upieram sie. wedlug oficjalnej zapowiedzi Canona, w dniu premiery byly tylko pudelka z body.
https://www.dpreview.com/articles/4530157862/canoneos10d
de facto, zaczynalem tez od 10D (DSLR, wczesniej mialem cyfrowa Minolte D7i). z Sigma 18-125, obiektywem rownie glosnym co malo ostrym :). poza epizodem z Fuji X-E1 w zasadzie mialem i mam tylko Canony. dzialaja i poza wyp* pokroju M5 zaprojektowanym przez zespol Powershotow - zawsze maja przejrzysta dla mnie ergonomie i dostateczne osiagi.
a ten 10D... ech, piekne wspomnienia... 21 lat i jeden dzien temu (drzewiej to byly zimy) :D
https://live.staticflickr.com/65535/49719198806_e7468d6e84_o.jpg
Dlaczego ten a nie inny system a może kilka ? tak to tylko narzędzia. Testy to jedno ale praktyka i doświadczenie ważniejsze.
Nieważne czy to GAS, sentyment do danego systemu (chyba najgorszy objaw :)), kolekcjonerstwo, ciekawość itd.
Zapraszam do dyskusji.
o! dajcie mi tylko wygodnie rozsiąść się na fotelu :lol:
92545
KadryZpodróży
23-12-2025, 23:13
o! dajcie mi tylko wygodnie rozsiąść się na fotelu :lol:
Czekamy zatem 8-)
Ja też coś skrobnę od siebie ale muszę mieć więcej czasu.
co masz na mysli "z kitem"? EFS do tego nie pasowalo, wiec biedakita 18-55 (nb o slusznej reputacji "kitu") sie do tego nie zapielo. chyba byly jakies zestawy sprzedawane z 28-105 USM ale nie upieram sie. wedlug oficjalnej zapowiedzi Canona, w dniu premiery byly tylko pudelka z body.
To była Sigma 28-70mm f/2.8-4 DG. Taki "kit" mi sprzedał poprzedni właściciel ;-)
Teraz ten obiektyw nawet ciężko wyszukać w sieci bo prawie nie ma o nim materiałów - a wyglądał o tak:
92546
Biedakit to w sumie mocno optymistyczne określenie możliwości tej Sigmy, która nawet na 10mpx była mydlana.
To była Sigma 28-70mm f/2.8-4 DG. Taki "kit" mi sprzedał poprzedni właściciel ;-)
Teraz ten obiektyw nawet ciężko wyszukać w sieci bo prawie nie ma o nim materiałów - a wyglądał o tak:
92546
no to niezly kit ci wcisnal :D
ten model pamietam. Sigma tego typu rzeczy przez lata dosc sporo wyklepala - obudowe to to z reguly mialo fajna (na pewno w porownaniu z kitami Canona czy Nikona), silnik AF tez byl fajny, bo mialo sie zawsze pewnosc kiedy AF probuje jeszcze walczyc (bo z ta celnoscia nawet w tematach statycznych bylo mocno nie ho ho) ;)
moze w domu na dysku sieciowym znajde nawet folder Sigmy z tamtej epoki (w PDF-ie). bo informacji a juz tym bardziej egzemplarza tych obiektywow z poczatku wieku ciezko znalezc. one dosc szybko popadaly, bo mechanicznie byly podle. to nie byly L-ki, ktore po 20 latach nadal dzielnie pracuja (sam mam 24/1.4 mkI, daty produkcji nie pamietam, ale od 2008 model jest "discontinued", mialem drzewiej pelnoletni 300/4 bez IS i oba poza obiciami farby na obudowie dzialaja/dzialaly jak zloto)
Widzę, że wielu tu ma miłe wspomnienia z Canonem EOS 10D :) To w sumie mój ostatni nabytek. Ładne kolory daje ale wg mnie widać w nim niedostatki rozdzielczości.
Widzę, że wielu tu ma miłe wspomnienia z Canonem EOS 10D :)
dla mnie 10D bylo przyczyna "wejsca" w system Canona. jako uzytkownik Minolty D7i mialem okazje pobawic sie chwile D70 znajomej dziewuszki na plenerze. i pomysl zeby wrocic do lustrzanek mi sie spodobal. wybor byl miedzy D70 + 18-70 a 10D + cos tam zaczynajace sie na szerokim kacie. i pomimo suboptymalnego wyboru optyki w Canonie, pancernosc korpusu zwyciezyla. tym cholerstwem mozna bylo sledzie od namiotu powbijac, kapsle od butelek otwierac i uzyc jako tarczy do samoobrony w razie ataku. a D70 to wiemy jak bylo, 40 filmow (tych polskich i amerykanskich) o samych tylko sanacyjnych gumach nakrecono :)
To w sumie mój ostatni nabytek
ooo... w 2025 roku znalazles dzialajaca sztuke?
ja swoj we wczesnych dniach korony w 2020 roku zanabylem (ten do ozdobienia polki, pierwszy 10D mialem w pazdzierniku 2004 :D), akurat trafil mi sie za bezcen w okolicy.
mial za to dosc istotny wplyw na moj plecak foto. do kwietnia 2020 mialem jako cropowa nakretke M5 - taki Powershot, ktory zamiast wbudowanego uczciwego obiektywu mial opcje zakrecenia 2 fajnych stalek albo chyba 4 nedznych zoomow (chyba tylko 18-150 byl przyzwoity). i jak sobie wzialem troche "dla beki" 10D w roli telekonwertera na poranny plener w tulipanach... to tydzien pozniej mialem 70D z kitem, a caly moj zestaw M poszedl pod mlotek. i nigdy juz nie popelnilem drugi raz bledu zakupu eksperymentalnego Canona - jesli to nie wyglada i nie dziala jak EOS 30 albo 300 (prototypiczne xxD/5Dx albo Rebel, odpowiednio) to obchodze szerokim lukiem, bo wiem, ze szybciej niz pozniej mnie bedzie wpieniac niedorobieniem UX...
Ładne kolory daje ale wg mnie widać w nim niedostatki rozdzielczości.
no nie mow...? a probowales wrocic do przeszlosci i podpiac monitor FullHD? bedzie jak znalazl :D
Czekamy zatem 8-)
Ja też coś skrobnę od siebie ale muszę mieć więcej czasu.
O nie nie, ja już raz podjąłem próbę rozmowy tutaj z wami i pokazania że w niektórych sytuacjach różnice pomiędzy FF a aps-c w zasadzie są niedostrzegalne i dopłacanie do FF że niby lepsza jakość obrazu to mit.
Ale z tuzin osób prawie że rzuciło się na mnie, więc nauczony doświadczeniem - nigdy więcej tego typu rozmów:
https://forum.nikoniarze.pl/threads/299351-Dlaczego-nie-Nikon-Z-a-Sony-Lub-odwrotnie/page132?p=4337799&viewfull=1#post4337799
Ani tu, ani nigdzie indziej :) Co ja się będę kopał z koniem..
Teraz to sobie będę siedział z boku i czytał, jak inna osoba zostanie dosłownie przygnieciona pod naporem ilości, a nie jakości argumentów.
A dlaczego Fujifilm (w moim przypadku), opisałem dokładnie tu - jak komuś się chce to czytać:
https://forum.nikoniarze.pl/threads/320472-Dlaczego-Fujifilm
KadryZpodróży
24-12-2025, 14:13
O nie nie, ja już raz podjąłem próbę rozmowy tutaj z wami i pokazania że w niektórych sytuacjach różnice pomiędzy FF a aps-c w zasadzie są niedostrzegalne i dopłacanie do FF że niby lepsza jakość obrazu to mit.
Ale z tuzin osób prawie że rzuciło się na mnie, więc nauczony doświadczeniem - nigdy więcej tego typu rozmów:
https://forum.nikoniarze.pl/threads/299351-Dlaczego-nie-Nikon-Z-a-Sony-Lub-odwrotnie/page132?p=4337799&viewfull=1#post4337799
Ani tu, ani nigdzie indziej :) Co ja się będę kopał z koniem..
Wiem, wiem pamiętam ten wątek - ja byłem grzeczny i cicho siedziałem mimo, że powszechnie wiadomo iż najlepszy jest Canon:mrgreen:
Bardzo ciekawy temat 8)
Jeśli chodzi o lustrzanki cyfrowe, zaczynałem od Olympusa E330. Bardzo miło go wspominam. Miałem do czasu, aż Olympus postanowił skończyć z lustrzankami i doszedłem do wniosku, że nie ma co siedzieć w martwym systemie. Potem był Nikon D90. Dlaczego? Bo była promocja. No i tutaj się zaczęło. Sigmy 17-50, 10-20, Nikkory 35, 50, 85, oczywiście wszystkie 1.8, D7100, D610, który w zasadzie leżał. Równolegle Fascynacja Fuji X-T20, X-T3, a na lekko Olympus E-M5mk2. Był też D200. Później mi odbiło i postanowiłem sięgnąć po średni format. Wszystko wymieniłem na GFX50SII z 35-70. No i fajnie, ale jednak zaczęło brakować zakresu, no to pojawił się Canon RP, do niego RF85 f/2.0, RF24-105 f/4.0L, RF50 f/1.8, no i RF100-400. Niby OK. Przy jakiejś mocnej promocji z okazji Swiatło Siły, czy coś, już miałem kupować R6M2 i coś mnie trąciło w stronę Lumixa S5M2 z kitem 20-60 i stalką 50mm f/1.8. Skończyło się na tym, że pogoniłem cały sprzęt Canona i z tęsknoty za Fuji kupiłem najpierw X-T30, do tego 35 f/1,4, potem X-T5 + 16-55 mk2. Co do małego obrazka Lumix na tyle mnie oczarował, że dokupiłem 24-105 f/4, 85 f/1.8, no i ostatnio S1RM2. W planach mam jakieś tele, ale coś faktycznie długiego, bo w Canonie 100-400 dla mnie był dobry do kwiatków, a do dalszych zbliżeń za krótki.
Jakbym miał niegraniczony budżet, to zostałbym w Canonie. Taki R5 z elkami, to byłoby to. Korpusy Canona leżą mi w dłoni jak przyklejone. Ergonomia dla mnie najlepsza ze wszystkich korpusów na rynku. No, ale niestety.
Dzisiejsze Lumixy są świetnie wykonane, nie leżą w dłoni, jak Canony, ale u mnie są na drugim miejscu, do tego świetne, przystępne cenowo nowe szkła, wszystkie uszczelnione i odporne na mróz. Optycznie także bardzo dobre, o czym może świadczyć fakt, że często sięgają po nie właściciele Leica SL. Unifikacja korpusów także robi swoje. Od jakiegoś czasu wszystkie są podobne, żeby nie powiedzieć, takie same. Nie ma znaczenia, czy biore S5, S1, czy G9II. Każdy ma tak samo rozplanowane przyciski, pokrętła. Uważam, że jest to mocno niedoceniony system cierpiący na zaszufladkowaniu go jako głównie do filmów, a sprawdza się przecież wyśmienicie w zdjęciach dając fenomenalny obrazek.
Sporo osób sobie przypomniało co to na przestrzeni lat do zdjęć się używało ;)
Ja bym trochę zwrócił uwagę, że swój sens może mieć i równoległe używanie osobnych systemów. W zależności od zastosowania nieraz lepszym rozwiązaniem może być posiadanie paru aparatów niż żonglowanie obiektywami do jednego :)
Pomijając u mnie ostatnie zakupy dla przyjemności, pobawienia się, swego czasu różny sprzęt używałem do czego innego. Pełna klatka Nikona to był taki sprzęt na użycie "pro" - na jakieś imprezy, sesje itp. kiedy jeszcze próbowałem w tym działać. Na wycieczki, rower natomiast było mi go szkoda, uznawałem za drogi by telepać :) to kupiłem bezlustro (wspominane tu Fuji, Samsung czy Olympus). Do takich celów spacerowych bardzo fajnie robiło mi się też zdjęcia superzoomami Panasonica (DMC-FZ...), których kilka miałem.
Każdy system ma jakieś tam zalety i wady (wady to raczej małostkowe bo w dzisiejszymi możliwościami to wymówki w braku umiejętności )
Obecnie najbardziej optymalny wydaję się Sony, tym bardziej że ktoś będzie rozbudowywał o obiektywy.
Panasonic S5 II miałem i to jest świetny aparat ale zostałem jednak przy Sony ale zaraził mnie swoją "chemią" że zakupiłem sobie dodatkowo, bardzo tanio S5D który do "spokojnej" fotografii jest rewelacyjny.
Gdyby Canon miał taki dostęp do szkieł jaki ma Sony to raczej wybrałbym Canona.
Niestety, zauważyłem że mając kiedyś jeden aparat robiłem masę zdjeć a teraz więcej ogląda się testy, przegląda oferty i robi... zakupy :lol: zamiast robić zdjęcia i doskonalić swój warsztat foto/video.
cybulski
29-12-2025, 14:55
Aktualnie mam 4 body i 21 obiektywy, plus 8 pleśniaków, 4 stare analogi, 3 kompakty małpki.
Na początku roku było tego więcej o szkła i puszki jednego systemu, Fuji, ale go zredukowałem do zera.
Obecnie mam:
6 obiektywów do Sony
2 do Nikona F
9 do Canona
a reszta to manuale, które mogę przypiąć bądź do Canona RF lub Sony E (mam przelotki na oba systemy)
Body "robocze" to Canony R i R5, Sony A7iii, Nikon D750.
Stare analogi Smiena, Fed 5B, Zenit B, Zorka 4, Praktika TTL (załadowany film BW)
Małpki cyfrowe Canon G7, jakiś Sony i Lumix
Jak 5dmk4 używki jeszcze spadną, już pojawiają się za ok 2,5tys z dużym nalotem, ale to za drogo obecnie jeszcze za to body, to sprawę sobie i tą puszkę na swoją półkę "kolekcjonersko-sentymentalną". Na tej półce, znajduje się między innymi właśnie D750 i dwa szkła 50/1.8D oraz 28-105/3.5-4.5D
Tutaj wyczekałem na spadek ceny i kupiłem około rok temu D750 za 1,4tys
Aparatu Żony w tym nie policzyłem, Leica D
A co było hisotrycznie, wymienię, zaczynając od epoki cyfrowej, bo analogów nie ma już co mieszać, chronologia tu była różna ponieważ w zasadzie nie byłem jednosystemowy, poza okresem gdy miałem D70 i D300, zazwyczaj potem miałem minimum 2 systemy równolegle
Minolta DiMage, chyba A2
Nikon D70, D300, D610, D750
Fuji XT10, XT1, XT2, XT20, X100F, Xpro2, XE4, Xpro3 ,X100VI, szkieł Fuji przewaliłem mnóstwo.
Canon 6D, 5Dmk4, R, R5
Sony A7, A7iii
Chyba o niczym nie zapomniałem :)
Gdybym miał wybrać jeden system to zapewne byłby to Canon, ale z tym że nie na pewno, bo Sony też mi pasuje i go lubię :twisted:
Tylko, że w moim przypadku to rozważanie mocno teoretyczne, ponieważ raz że nie lubię się ograniczać a po drugie, lubię po prostu aparaty fotograficzne :)
A gdybym miał sobie kupić coś z Fuji na półkę kolekcjonerską, to wybrałbym chyba Xpro2, i 35/1.4 albo 18/2, ale jeszcze nie ten moment, nie te ceny i nie wiem czy kiedyś będą interesujące. Wcześniej sądze przyjdzie moment na 5dmk4 niż na Xpro2:D
Jak człowiek zacznie wyliczać to zaczyna się robić dziwnie :D
ale to hobby tak ma, wolę nie pić piwa i inne bzdety a odłożyć na obiektywy :-)
Obecnie Sony to A7 III i A9 i obiektywy Viltrox 50mm f2 , Sony 24-240, Sony 85 1.8, Sigma 100-400
Canon R6II , RF 50mm 1.8, RF100-400 , RF 24-105 f4
Panasonic S5D i 18-40 (coraz bardziej pozytywnie mnie zaskakuje ten aparat)
Fujifilm X-T200 i 15-45 ( bardzo polubiłem swojego czasu maleńkie X-S10)
jakieś manualne stare (muszę dokupić jakaś przejściówkę dla Panasa).
też trochę "posprzątałem" w arsenale.
Kusiło mnie kiedyś na FujiFilm GFX100 , może kiedyś.
cybulski
30-12-2025, 06:46
Tak, gdy się wyliczy sprzęt, który był i jest, u takich jak ja, to trudno dostrzec wybór jakiegoś konkretnego tego jedynego systemu :)
#MeToo
-wdepnąłem na parę lat w 1Ds MarkII.
Nie był taki zły
:roll: a może to syndrom sztokholmski -?
cz4rnuch
31-12-2025, 00:24
Prawdziwe wagabundy :) Ale jestem ciekaw czy kogoś naszło, po tych wszystkich wojażach, na refleksję w stylu, że to wszystko jeden pies? Albo odwrotnie, że podróż dopiero się zaczyna i najważniejsze jest samo gonienie króliczka?
Niestety, zauważyłem że mając kiedyś jeden aparat robiłem masę zdjeć a teraz więcej ogląda się testy, przegląda oferty i robi... zakupy :lol: zamiast robić zdjęcia i doskonalić swój warsztat foto/video.
Niestety podobną przypadłość zauważyłem u siebie. Czas coś z tym zrobić, bo nie tędy droga. Dodam, że wcześniej robiłem więcej zdjęć z kitem starając się jego wady przekuć w zalety i wykorzystać maksymalnie to co mam. W fotografii sprzętowe gonienie króliczka, to ślepa uliczka. No chyba, że idzie w parze z konkretnymi potrzebami, a nie usprawiedliwianiem w ten sposób gadżeciarstwa.
cybulski
31-12-2025, 06:34
Prawdziwe wagabundy :) Ale jestem ciekaw czy kogoś naszło, po tych wszystkich wojażach, na refleksję w stylu, że to wszystko jeden pies? Albo odwrotnie, że podróż dopiero się zaczyna i najważniejsze jest samo gonienie króliczka?
Naszło.
Jeden pies.
Gonienie króliczka.
U mnie ilość aparatów nie wpływa na ilość robionych zdjęć. Ponieważ ogólnie, zdjęcia robię, w okresie letnim, zimą mi się nie chce.
Z tym wszystkim to jest jak w Madagaskarze, a teraz prędko zanim dotrze do nas, że to bez sensu, król Lulian powiedział :D
Przypomniał mi się dowcip, jeszcze z liceum. U nas w rodzinie wszyscy na J, i Jadam i Jandrzej, tylko Lulian nie na J.
https://youtu.be/-nOkR7HjyO4?si=M2vuHuZq8hyOx_mG
Tylko Leica M. Nie rozumiem jak ludziom udaje się robić zdjęcia czymś innym.
No coś w tym jest :grin: Z rozrzewnieniem wspominam swoją M9P. Ale to dawało obrazek. Niestety ISO, dalmierz i brak tele limitują nieco tematy zdjęciowe.
M9 ma u mnie emeryturę, dużo razem widzieliśmy. Wciąż staram się przynajmniej raz na pół roku wyciągnąć ją na zdjęcia żeby nie zardzewiała.
A tak bardziej na poważnie, poza tymi żartami z Lajką - niesamowite jest jakie możliwości mają dzisiaj aparaty foto. Nawet najprostszy model potrafi wygenerować obrazek o jakim za czasów analogowych można było pomarzyć. Rozdzielczość, dynamika, czułość - kiedyś zdjęcia na koncercie robiło się przy 1600ISO max. Ubolewam jedynie nad tym, że nie ma różnorodności w typach sprzętu. Wszystko jest SLR-like z garbem po środku. A gdzie modułowe średnie formaty, gdzie TLR, aparaty panoramiczne, składane LFy, pełnoklatkowe kompakty z celownikami? (Cyfrowy Olympus XA sprzedawałby się jak ciepłe bułki). No i dlaczego nie ma małych, pełnoklatkowych aparatów z celownikiem z boku i z małymi obiektywami? Gdyby Nikon wskrzesił serię S, stałbym w kolejce po nowego SP. A tak, co pozostaje kiedy ktoś jest minimalistą? Palenie kasy na Lajce...
Jest w sumie Sony A7C, A7CII, chociaż ma raczej aparycję cegły. Jakby Pamasonic wypuścił S9 z wizjerem, uszczelnieniami i migawką mechaniczną, to rozbiłby bank, bo aparat jest ładny i ma odpowiednie proporcje. I mimo swoich wad jest dosyć popularny, co mnie osobiście trochę dziwi.
August68
01-01-2026, 14:20
Niestety podobną przypadłość zauważyłem u siebie. Czas coś z tym zrobić, bo nie tędy droga. Dodam, że wcześniej robiłem więcej zdjęć z kitem starając się jego wady przekuć w zalety i wykorzystać maksymalnie to co mam. W fotografii sprzętowe gonienie króliczka, to ślepa uliczka. No chyba, że idzie w parze z konkretnymi potrzebami, a nie usprawiedliwianiem w ten sposób gadżeciarstwa.
Też to chyba mam, aczkolwiek dokładam do przyczyn nieuchronne starzenie się i związane z tym coraz częstsze - eeeee, nie chceeee mi sieee... ;-)
Ja zaczynałem od Prawdziwych aParatów - po analogowym Pentaksie przyszedł "istDS" - chyba najlepiej przeze mnie wspominany aparat - mimo 6 milionowej matrycy i 9 punktów AF. Ale można było dno niego przypiąć najstarsze pleśniaki i wszystko chodziło.
Potem niestety wszedłem w K20D, który miał (według mnie) skopane wszystko, od matrycy począwszy... Nie doczekałem nadejścia Kixa i wszedłem w NIkona - D300S, który był ogromnym przeskokiem, szczególnie w działaniu autofokusa.
Potem było D7100, a potem - znowu przez brak cierpliwości - nie doczekałem D500 i wlazłem w FF - D750.
Ponieważ sprzęt mi się rozrósł (wagowo) a sił by to tachać (zwłaszcza na wakacjach) ubywało wszedłem w bezlustra mikro4/3 - system który bardzo lubię i mimo, że wszedłem też w system "Z" to nie potrafię się z Olympusem rozstać.
Tkwię zatem w m4/3 i "Z" i ... więcej myślę, czym zdjęcia robić, a nie jakie zdjęcia robić... :-)
Tylko Leica M. Nie rozumiem jak ludziom udaje się robić zdjęcia czymś innym.
Taką ortodoksyjność szanuję ;-)
a system sie w ogole wybiera?
po mojemu to wiekszosc osob wybiera korpus i standardowy zoom. sporadycznie korpus i jakas stalke, ale to jest jakis maly ulamek. nieliczni uzytkownicy "kompaktow" (albo teraz raczej komorek) po przemacaniu zestawu u znajomka zrobia krok w nieznane i tez kupia cos w podobny desen.
czasem przychodzi potem jeszcze zoom tele albo szeroki, potem jakas dodatkowa stalka, druga dodatkowa stalka... i dopiero mozna mowic o jakims systemie, ktory w zasadzie nigdy nie zostal sam z siebie wybrany. to sie raczej organicznie dzieje z czasem, a nie swiadomie na poczatku...
Otóż to. 20 lat temu kupiłem D50, bo znajomy miał D70. A potem już dalej poszło. D700, D3s, D5, Z9, Z8, Zf... Pozwalają zrobić nienajgorsze zdjęcia, więc nie widzę sensu zmian. Zresztą, jaki system obecnie by to nie był to i tak najsłabszym ogniwem w tym wszystkim będzie przeważnie operator.
Jest w sumie Sony A7C, A7CII, chociaż ma raczej aparycję cegły.
Body to jeszcze mały pryszcz. Problem w szerokich obiektywach, które nie wiem czemu ale te lepsze optycznie, bardziej przypominają 135ki ze starych czasów.
Tak, wiem autofokus... itp. Ale Contax G2 też miał AF.
camerasize.com (https://camerasize.com/compact/#915.272,861.1160,911.958,929.1157,ha,t)
U mnie przygoda z foto zaczęła się od cyfrowej "małpki" - PentaX Optio 330GS i było to jakieś 25 lat temu :D Później był Fuji S5500 i to był czas gdzie zacząłem się "wkręcać w foto". Potem przyszedł czas na pierwsze DSLR. W tamtym czasie część znajomych siedziała w Canonie a druga (większa) w Nikonie. Pojechałem do sklepu, pomacałem i wyszedłem z D90. Zdecydowanie lepiej leżał mi w ręku. A później poszło - D200, D300, D700, D810. Do tego oczywiście przerobiłem masę różnych szkieł. Przez chwilę miałem też Fuji XT10. Obecnie Z5 i pewnie w tym roku zrobię upgrade do mk2. W związku z tym, że od dłuższego czasu robię mało zdjęć i tylko for fun, to nie widzę potrzeby inwestowania więcej kasy w puszkę. Prędzej dokupię jeszcze ze 2-3 szkła i będzie pięknie.
A z ciekawostek, to w zeszłym roku kupiłem sobie Sony! A7 mk1. Taki sprzęt do kieszeni, do plecaka na rower itd. I muszę przyznać, że to całkiem ciekawy aparat.
Bardzo fajnie się czyta te przemyślenia i co ważne doświadczenia i w zasadzie każdy post można by wyróżnić
A tak noworoczne oglądam porównanie trzech obecnych aparatów, systemów Sony Canona i Nikona
https://youtu.be/kV3T51UNpG8?si=9cDf5y5nmZp06ELf
grissley
02-01-2026, 00:22
Ja zaczynałem od Smienki. Takiej, na której zamiast oznaczeń czasu były znaczki z pogodą (chmurka, słoneczko itp). Okazyjnie macałem też ojcowego Pentacona Si, ale do niczego nie doszło ;)
Potem jakaś małpka Fuji i długodługo nic.
A potem zobaczyłem zdjęcia wujka z jakiegoś wojażu na antypody i złapałem bakcyla - Zenit 12XP, Ricoh niepamiętamjaki, Minolta 50Si (tu już był AF!!!), a potem, po długim macaniu minetek, canonów i nikonów padło na Nikona F80s.
Tutaj wjechało gadżeciarstwo na pełnej - grip, lampa (Metz), łażenie zimą po górach z aparatem na statywie itp.
Potem się zdigitalizowałem za pomocą D100, a jeszcze potem apgrejdnąłem do S5Pro (rozkminy przed tymi zmianami są już zarejestrowane w czeluściach forum). W międzyczasie przyszła starość i niechęć do centymetrów i kilogramów, więc np grip poszedł w kąt, a przed którąś wycieczką wpadło A5000, co zapoczątkowało trwający do dzisiaj romans na boku z Sonym w APSC.
Przesiadka na cyfrowe FF zrealizowała się poprzez Z6III, choć wcześniej mignęło przez chwilę D3 i D610. Zrealizowałem też dziecięce marzenia i złapałem F100 i przy okazji F70. Było też przez jakiś czas F3, ale zostało wymienione na wydruki NBP.
Teraz w torbie jest Z6III i D750, a A6600 zabrała żona....
Odnośnie sprzętu tak naprawdę nic mi od dawna funkcjonalnie nie brakuje poza ISO (coraz wyższym) i AF (pewniejszym/szybszym).
Przy czym ten AF to strzał w kolano, bo obecnie jest niby szybszy, ale też ma więcej opcji w których się gubię. I chyba więcej trafionych mam z D750, bo tam po prostu trudniej nie trafić z ustawieniami...
Ogólnie, do Nikona mam stosunek sentymentalny. Z jakiegoś powodu wydaje mi się najfajniejszy/najsympatyczniejszy itp.
To nieracjonalne i nie umiem tego wytłumaczyć, ale tak jest ;)
A Canona ogólnie nie lubię. Nie wiem czemu, ale już wtedy, gdy wybierałem sobie docelowy system (gdy padło na F80s), to Canon wprawdzie rządził technologicznie (wybieranie punktu AF ruchem oka np?) to jakoś w ogóle do mnie nie przejawiał. Macane w Stodole korpusy krzyczały "ej, ty, zostaw mnie, co?". No to zostawiłem i do dziś nie ruszam ;)
cybulski
02-01-2026, 08:59
Jeśli chodzi o sentyment do wybranej marki, myślę że każdy coś takiego u siebie zauważa.
W moim przypadku, z racji tej, że tych systemów u mnie było kilka, mam coś takiego jak subiektywna ocena, w jaki sposób dane body się zestarzało, po latach używania, czy też jak prezentują się używki z dużym nalotem, moje czy też te dostępne na rynku używek. Aspekt możliwości tzw matrycy, ma jakieś znaczenie, jednak gdy myślę "sentyment" to przede wszystkim, mam na myśli, czy dobrze mi się używało danego body, czy zewnętrznie dobrze się nadal prezentował po iluś tam latach, itp, itd. Kategoria sentymentu, zawiera też element, którym systemem chciało mi się najbardziej robić zdjęcia, sięgać w ogóle po ten czy inny aparat, którym zrobiłem najwięcej zdjęć ever, i tym podobne.
I tutaj muszę niestety lub stety, subiektywnie bo nie każdy ma taki sam poziom wartościowania sentymentalnego, uszeregować to tak jak poniżej:
1. Canon
2. Fuji (jednak drugie miejsce, mimo że aktualnie nie posiadam żadnego Fuji, ale tutaj przeważyły aspekty poza sentymentalne, jesli chodzi o redukcję systemu, bo sentyment ofkors mam cały czas)
3. Sony
4. Nikon
Nie bierzcie tego osobiście :D Każdy ma zapewne inne doświadczenia. Ja obracałem się przez lata poprzednie, głównie w tych 4 systemach. Inaczej będzie wyglądać "sentyment" u kogoś kto przewalił trochę różnych systemów a inaczej u kogoś kto zakochał się w tym jednym i nie sprawdził czy aby przypadkiem gdzie indziej nie jest trawa bardziej zielona :D
2. Fuji (jednak drugie miejsce, mimo że aktualnie nie posiadam żadnego Fuji, ale tutaj przeważyły aspekty poza sentymentalne, jesli chodzi o redukcję systemu
-Ja bym dał pierwsze miejsce systemowi którego
posiadanie udałoby mi się zredukować do zera.
:wink:
Ciekawe jak też z awaryjnością u Was tych systemów
U mnie przez tyle lat tylko w Canonie 5D odpadało lustro ( dla kontry miałem 5D mkII które miał prawie milion na migawce i żadnej awarii pancerny sprzęt) oraz w lustrzankowym Nikkor 70-200 2.8 uszkodził się autofocus.
Ciekawe jak też z awaryjnością u Was tych systemów
U mnie przez tyle lat tylko w Canonie 5D odpadało lustro ( dla kontry miałem 5D mkII które miał prawie milion na migawce i żadnej awarii pancerny sprzęt) oraz w lustrzankowym Nikkor 70-200 2.8 uszkodził się autofocus.
gdzies juz kiedys pisalem... troche tego bylo, chociaz jak na 22 lata i dosc intensywne uzytkowanie to IMHO zle nie jest...
utopilem w wodzie morskiej Canona 30D. mlodym stazem obywatelem Niderlandow bylem, nie docenilem podmuchow wiatru nad morzem (przewalilo mi statyw). tak ze razem z obiektywem (Tokina 12-24) z 10 sekund podmyty woda byl. 2 dni wysuszylem, wlaczylem. dzialal. jeszcze 5 lat. potem jak poszedl na serwis i go rozkrecili do czyszczenia... to juz nie skrecali z powrotem (bo byla elektronika mocno nadzarta rdza). moze bez rozkrecenia by nadal dzialal.
w Tokinie jakis czas pozniej wymienialem paski (pomiedzy plytkami z obwodami elektronicznymi). moze byc, ze wcale niezwiazane z podtopieniem, bo to w Tokinach podobno byla znana przypadosc
w 5D mkI mialem padniety przycisk spustu, musialem wymienic na nowy.
5D mkII klepnal mi do stawu z 17-40. wylowilem w ciagu 10 sekund. poszedl od reki w recznik i godzine pozniej byl w trybie pilnym i na poduszkach w serwisie. 2 dni pozniej odebralem. body sprawne "jak nowka" ale 17-40 stracil AF. dwa tygodnie pozniej ten AF odzyskal i juz nie zgubil wiecej. korpus jakies 1,5 roku pozniej zawiozlem na serwis do przejrzenia, bo rozwazalem czy nie sprzedac. przeglad przeszedl spiewajaco wiec poszedl do nowego wlasciciela.
od tamtej pory juz tylko obiektywy. dwa razy stracilem 24-70/4 IS przez padaczke modulu przyslony (nie otwierala sie po przymknieciu) i to niestety jest nienaprawialne, tzn. koszt wymiany modulu przyslony i stabilizacji obrazu przekracza cene "prawie" nowki (teraz to juz nie ma nowek nawet) szczesliwie za drugim razem wydarzylo mi sie w Japonii, gdzie cena uzywki nawet przy silnym jenie jest smieszna. a byl slaby :) w tej samej Japonii klepnal mi 70-200/4 IS. cos mu mechanicznie nawalilo w sprzegle(?) silnika AF. kupilem jakis egzemplarz wystawowy (zero sladow uzycia), w komplecie z oryginalna obejma statywowa taniej niz kilkuletnie uzywki bez bejmy w NL :) wczesniejszy egzemplarz po taniej naprawie (moze 120 EUR) odsprzedalem
ostatnim przypadkiem jaki mialem byl Tamron 35/1.8. kopnal mu najpierw AF, a potem mial taka dziwna przypadlosc, ze na otwartych przyslonach przed f/4.5 widac bylo w rogach ciemny pierscien. nie umarlem tydzien pozniej. naprawilem i to niestety bylo dosc kosztowne (z 250 EUR) ale to szklo, ktore mi sporo frajdy sprawia, wiec przelknalem...
Ciekawe jak też z awaryjnością u Was tych systemów
W 1998 w 24/2.8 do Lajki R7 zaczął się rozkręcać przedni człon z soczewkami. Sam dokręciłem. W 2000, zablokowała mi się R7, przestał działać naciąg. Rozkręciłem, została mi jakaś blaszka, ale aparat ruszył. W 2004 zerwała się migawka w obiektywie w Hasselbladzie. Pojechałem do Wilgi i pan Adamczyk zrobił mi to na poczekaniu.
W 2017 zardzewiała mi matryca w M9, ale na szczęście firma robiła darmową serwisową wymianę już po gwarancji, więc po trzech miesiącach miałem aparat z powrotem. Obecnie już nie wymieniają (aparat, model z 2009 roku), ale można im oddać i wciąż dostać zniżkę na nowy sprzęt. W 2018, obiektyw, który kupiłem - nówka - był scentrowany po skosie. Po dwóch miesiącach przyszedł z powrotem, ale coś gruchało w środku, więc jeszcze raz wrócił do dokręcenia. Od tego czasu, poza wymianą dwóch spuchniętych baterii, nie miałem przyjemności nic naprawiać.
Michaelius
02-01-2026, 12:28
Kurcze już nie pamiętam czemu jak kupowałem pierwsze lustro to padło na Nikona - chyba coś się naczytałem o Cannonie jako zdziercach i monopolistach :D A Sony praktycznie wtedy nie istniało bo miało tylko kilka luster do starych szkieł minolty. No i padło na D40X z kitem.
Potem już miałem szkła to kupowałem w systemie.
Ciekawszy case był z przejściem na bezlustro bo tutaj i tak miałem same APS-C szkła więc nic mnie nie trzymało plus byłem przez długie lata wk... na nikona bo przestali produkować 16-80 i nie było nic do kupienia poza tanim kitem albo super drogim /2.8.
Najpierw byłem nakręcony na Fuji ale przyszedł covid i jakoś temat poległ bo nie było gdzie i jak jeździć.
Przymierzałem się do Sony, ale ile razem byłem w sklepie i brałem którąś alfę do ręki to jakaś niewygodna była.
Potem chciałem Panasonica bo strasznie podobała mi się idea L-mount plus mieli kilka fajnych funkcji w puszkach, ale jak doczytałem to się okazało , że autofocus u nich tak sobie działa.
Ostatecznie w sumie pod wpływem chwili kupiłem Z5 bo akurat było tanie plus podobne do D7200 i interfejs został Nikonowski to stwierdziłem, że do widoczków i tak styknie :D plus dobre opinie o 24-200 mnie przekonały
Kurczę... pamiętam jeszcze swojego pierwszego Zenita... to było coś. ;)
Później kiedy lustra na dobre zagościły na rynku i wszyscy znajomi mieli Canona lub Nikona to ja oczywiście stwierdziłem, że się wyłamię i kupiłem... Pentax K10D. :D Miło go wspominam, później w jego miejsce wpadł K20D, a ostatnim aparatem tego producenta jaki kupiłem był K-5 IIs. Ten ostatni zagościł u mnie na wiele lat i zastąpiło go dopiero pierwsze(dla mnie) bezlustro. Pod koniec 2018 roku nabyłem takowe i padło na Sony A7R III. Przeskok dla mnie był gigantyczny i choć ergonomia i menu tej puszki nigdy mi do końca nie odpowiadały to wszystko inne było naprawdę pierwsza klasa. Polubiłem się "Rką" do tego stopnia, że następcą tego aparatu u mnie było dopiero A1, które mam do dziś i uważam za aparat prawie idealny.
Do tego z dwa lata temu w końcu się złamałem i stwierdziłem, że spróbuję czegoś innego i wszedłem w Nikona. Zakupiłem Z8, a później jeszcze Z6 III, obie puszki mam do dziś i również uważam je za świetny sprzęt.
Ciekawe jak też z awaryjnością u Was tych systemów
U mnie przez tyle lat tylko w Canonie 5D odpadało lustro ( dla kontry miałem 5D mkII które miał prawie milion na migawce i żadnej awarii pancerny sprzęt) oraz w lustrzankowym Nikkor 70-200 2.8 uszkodził się autofocus.
Obym nie zapeszył ale nigdy nie musiałem nic naprawiać. Czy kupowałem nowe, czy używane :) A tak ostrożnie szacuję. że u mnie nowe do używanych to jakieś 30/70 %.
Czytam tu często na forum jakieś katastroficzne wizje jak to nie należy kupować nic używanego foto bo na pewno zajechane, zepsute, padnie. Nigdy mi się nie udało wtopić mimo, że kupuję sprzęt z grupy wysokiego ryzyka - stary, zużyty, tani. Nie jest tak źle widać, no i niech tak zostanie :)
92765
Rankingi sprzedaży Fotoformy za 2025r
- - - - kolejny post - - - - - -
https://fotoforma.pl/blog/aparaty-i-kamery-ktore-pokochali-polacy-w-2025-roku/?smclient=8138665b-21ad-45d8-bedd-93a01b8b0d2b&utm_source=salesmanago&utm_medium=email&utm_campaign=default
O, nawet Fuji się załapał [emoji38]
KadryZpodróży
07-01-2026, 18:13
No proszę mój na drugim miejscu, fajno :) Od razu zrobię lepsze zdjęcia mając to na uwadze :mrgreen:
Trzeba przyznać, że niesamowity progres Panasonica małoobrazkowego. Stare "eski jedynki" to chyba nie załapywały się na żadne zestawienia. No chyba, że od końca.
KadryZpodróży
07-01-2026, 23:19
Trzeba przyznać, że niesamowity progres Panasonica małoobrazkowego. Stare "eski jedynki" to chyba nie załapywały się na żadne zestawienia. No chyba, że od końca.
Podobno to świetna puszka i kosztuje obecnie coś koło 6k. osobiście nie miałem nigdy styczności ale podobno kolorki fajne wychodzą.
Świetna, świetna. Wiem, bo mam :grin: Kolorki super, faktycznie. Może to nie Hasselblad, ale daje radę. Co ciekawe podobne kolory daje też S1R2 i G9M2. Skumplowali się na bardziej poważnie z Leicą i są efekty.
Co do tego zestawienia warto dodać, że Panasoniki w Fotoformie to cen raczej najlepszych nie miały. Moje S5II i S1R2 kupowałem w Fotoplusie. Były bardziej opłacalne. S5II z 20-60 +50 f/1.8 był tańszy od gołego R6M2, a S1R2 w takiej samej cenie, ale po dopłacie 2 zł w zestawie miałem jeszcze drugi oryginalny akumulator i 85 f/1.8, tak, że ten...
cybulski
08-01-2026, 06:07
Szczerze powiem, ze osobiście nie rozumiem cen nowek, każdej wersji, R6 powyżej dychy.
Niby trójka ma jeszcze jakieś niby uzasadnienie, większa matryca, ale jak były nowościami jedynka i dwójka to niebardzo to rozumiałem.
R8 jest teraz dobrze wyceniony, tylko gdyby nie ta inna bateria.
KadryZpodróży
08-01-2026, 16:23
Szczerze powiem, ze osobiście nie rozumiem cen nowek, każdej wersji, R6 powyżej dychy.
Niby trójka ma jeszcze jakieś niby uzasadnienie, większa matryca, ale jak były nowościami jedynka i dwójka to niebardzo to rozumiałem.
R8 jest teraz dobrze wyceniony, tylko gdyby nie ta inna bateria.
szczerze to był moment, że prawie ostatnio kupiłem R8 ale jednak się powstrzymałem. Fajna i lekka pucha z super autofokusem.
- - - - kolejny post - - - - - -
Świetna, świetna. Wiem, bo mam :grin: Kolorki super, faktycznie. Może to nie Hasselblad, ale daje radę. Co ciekawe podobne kolory daje też S1R2 i G9M2. Skumplowali się na bardziej poważnie z Leicą i są efekty.
Co do tego zestawienia warto dodać, że Panasoniki w Fotoformie to cen raczej najlepszych nie miały. Moje S5II i S1R2 kupowałem w Fotoplusie. Były bardziej opłacalne. S5II z 20-60 +50 f/1.8 był tańszy od gołego R6M2, a S1R2 w takiej samej cenie, ale po dopłacie 2 zł w zestawie miałem jeszcze drugi oryginalny akumulator i 85 f/1.8, tak, że ten...
Teraz zwróciłem uwage na Twoją stopkę i widzę na bogato idziesz :mrgreen: Ceny tych nowych puszek niestety nie zachęcają wszystko powyżej 10k...A jak ten Fuji MF się sprawdza? Podobno super jest właśnie ta mniej rozdzielcza matryca.
Jestem mało kompetentny ponieważ mam go tylko z jednym obiektywem, do tego najtańszym zoomem w historii GFX. Co nie zmienia faktu, że taki X-T5 z najnowszym i zachwalanym 16-55 f/2.8 nie ma startu do MF, chociaż trzeba przyznać, że w dobrych warunkach troszkę się zbliża. Fuji MF jest super, jak chcesz robić większe wydruki. To swoją drogą jest także ciekawy temat, bo okazuje się że tak popularne dzisiaj matryce 24 mpx w 300 dpi nie pozwalają na duże naświetlenia lub wydruki, a GFX ze swoimi 50 czy nowsze 100, dają radę bez problemu. Mam też na ścianie cztery zdjęcia 50x75 cm i to z GFXa bije resztę pod każdym względem.
KadryZpodróży
08-01-2026, 23:12
Jestem mało kompetentny ponieważ mam go tylko z jednym obiektywem, do tego najtańszym zoomem w historii GFX. Co nie zmienia faktu, że taki X-T5 z najnowszym i zachwalanym 16-55 f/2.8 nie ma startu do MF, chociaż trzeba przyznać, że w dobrych warunkach troszkę się zbliża. Fuji MF jest super, jak chcesz robić większe wydruki. To swoją drogą jest także ciekawy temat, bo okazuje się że tak popularne dzisiaj matryce 24 mpx w 300 dpi nie pozwalają na duże naświetlenia lub wydruki, a GFX ze swoimi 50 czy nowsze 100, dają radę bez problemu. Mam też na ścianie cztery zdjęcia 50x75 cm i to z GFXa bije resztę pod każdym względem.
Dzięki za opinię. Domyślam się, że GFX to jednak klasa sama w sobie i taki X-T5 nie ma podskoku. Masz gdzieś do podejrzenia fotki z tego fudżika?
https://500px.com/p/mhrzepl?view=photos
Te z Santorini są z GFX, ale zmniejszone niestety
KadryZpodróży
08-01-2026, 23:54
https://500px.com/p/mhrzepl?view=photos
Te z Santorini są z GFX, ale zmniejszone niestety
Dziękuję zaraz zerknę. przy okazji brałeś MF w podróż? Nieźle :P
Wielkościowo, to taki prawie 5D, tak więc nie ma problemu
https://camerasize.com/compare/#879,328
Jaką przewagę techniczną daje GFX 50SII z najtańszym zoomem [czyli tańszym od najtańszej stałki https://www.bhphotovideo.com/c/products/Medium-Format-Lenses/ci/467/N/4288584244?sort=PRICE_LOW_TO_HIGH&filters=fct_brand_name%3Afujifilm ]
nad np. Z7 czy A7RII-V z T 28-75mm
przy takich zdjęciach jak te w galerii?
Dobre pytanie. Trzeba by zrobić takie same kadry jednym i drugim. Wysokorozdzielcze matryce dają niesamowitą przewagę w detalu, tak więc nie powinno być dużej różnicy. Jednak pozostaje wielkość pikseli, gdzie 50SII ma jakieś ponad 17% większe od A7RII i 40% większe od A7RV. Może tutaj tkwi "magia" tego sensora. Oczywiście zostaje także sama wielkość matrycy, która także robi robotę. Zresztą co tam Sony. Mam też S1RII i jednak zdjęcia z tych aparatów się różnią. Na całe szczęście nie muszę wybierać i się nad tym zastanawiać.
Te zdjęcia z twojej galerii nie różnią się niczym od robionych nie średnim formatem
[nawiasem pisząc -część jest niezbyt ostra]
Ja zaczynałem bawić się poważniej aparatami cyfrowymi po zakupie Sony a100 w 2007 roku i po różnych perypetiach utknąłem w Sony. Nie ma sensu zmieniać, bo mam fajne obiektywy. Ciągle zastanawiam się nad GFX 50SII, właśnie z tym tanim kitem... Ale czy to do krajobrazu i łażenia po górach ma sens? Pomijając zupełnie finanse... Wydaje się, że minusy przewyższają plusy w tym przypadku.
Jak wystarcza ci zoom "28-56mm" w MF
to pewnie świetnie sprawiłby się 24-50G.
waga https://www.bhphotovideo.com/c/compare/FUJIFILM_GF_35-70mm_f_4.5-5.6_WR_Lens_vs_Sony_FE_24-50mm_f_2.8_G_Lens_Sony_E_vs_Tamron_20-40mm_f_2.8_Di_III_VXD_Lens_for_Sony_E/BHitems/1659384-REG_1812335-REG_1723545-REG
Te różnice wyrażone cyferkami są tak małe,
że okiem ich nie zobaczysz
https://www.photonstophotos.net/Charts/PDR.htm#FujiFilm%20GFX%2050S%20II,Sony%20ILCE-7RM3,Sony%20ILCE-7RM5
-Dobry obiektyw gra większą rolę.
Zestaw z tym GF35-70 był 500$ droższy od samego korpusu,
więc to taki kiciak.
No właśnie z samym kitem nie ma zbyt dużo sensu. Nie to, że słaby, tylko ma zakres dla małego obrazka 28-55mm.
Tak, mam 24-50/2.8 i z A7III i A7RIII spisuje się doskonale. Choć na szlak to raczej zabieram 20-70/4.
Jak myślę o GFX, to najbardziej martwi mnie to, że trzeba bardziej przymykać dla zwiększenia GO, co skończy się podniesieniem ISO albo statywem.
Po moich przygodach z m4/3 i apsc i biorąc pod uwagę wielkość nowych obiektywów, to FF wydaje się być takim dla mnie rozwiązaniem idealnym.
Ale zawsze czegoś się szuka... Takie hobby.
GFX50S II ma IBIS
tyle że nie jest ona tak skuteczna jak we współczesnych aparatach FF.
Zazdroszczę wszystkim, którzy definiują "dobrą fotografię" wielkością matrycy i ilością pixeli. Piszę bez szydery. Próbowałem, ale mi się nie udało.
(Przypominam, że 90% sławnych, rozpoznawalnych zdjęć to mały obrazek na analogu - w praktyce ze 12mpx.)
Jak wyrobić w sobie takie uczucie? Kiedy patrzę na własne zdjęcia mam z tyłu głowy, że to niczym nie wyróżniająca się kupa, nawet te robione 100mpx.
Ma ktoś namiary do jakiegoś dobrego coucha?
cybulski
09-01-2026, 10:57
Po co Ci kołcz :D
Po co Ci kołcz :D
Żebym poczuł dreszcz fotografowania MF.
Ale powaga. Zrobiłem kiedy eksperyment. Wrzuciłem zdjęcia na 75-calowy TV 4K. Nie brakowało mi niczego w oglądaniu. Ile dpi ma taki monitor? 72? Nie rozumiem - czy ludzie oglądają zdjęcia fragmentami z nosem przy odbitce? Ale OK - może czegoś nie wiem. Może na papierze wygląda to inaczej. W życiu nie zrobiłem większego printu niż 40 cm na dłuższym boku.
Chciałbym, żeby moda na megarozdzielczości już się skończyła i przeszła na dynamikę i ISO. Ale tak, żebym mógł fotografować przy małej, wiejskiej latarni na f8 i 1/250.
Wydaje mi się, że jesteśmy w:
Forum / Fotografia - zagadnienia techniczne / Fotografia - tematy ogólne / Wybór systemu ? Canon, Nikon, Sony a może inny?
a więc rozmawiamy o technicznych aspektach. Wielkość matrycy i idące za tym plusy i minusy rozpatrujmy technicznie, a nie filozoficznie.
Pomijając fakt, że to forum hobbystów.
Wędkarze mający sprzęty za miliony też czasem łapią mniej od speca z kijkiem, który wie, gdzie się ustawić.
No przecież wiadomo, że ja nie zrobię dzieła sztuki tylko co najwyżej coś, co się mi podoba. Bez względu na użyty sprzęt.
Ale porozmawiać można, po co od razu to deprecjonować?
Jeżeli 90% sławnych zdjęć zrobiono małym obrazkiem na analogu,
a wiemy jak to szumiało i max ISO 3200 w cz.b. i 1600 w kolorze
to dzisiaj taką jakość można mieć z calowej matrycy
i nie ma co się wychylać po więcej.
:wink:
Tak, mam 24-50/2.8 i z A7III i A7RIII spisuje się doskonale. Choć na szlak to raczej zabieram 20-70/4.
Jak myślę o GFX, to najbardziej martwi mnie to, że trzeba bardziej przymykać dla zwiększenia GO, co skończy się podniesieniem ISO albo statywem.
Po moich przygodach z m4/3 i apsc i biorąc pod uwagę wielkość nowych obiektywów, to FF wydaje się być takim dla mnie rozwiązaniem idealnym.
Ale zawsze czegoś się szuka... Takie hobby.
Mialem podobne doświadczenia przez wiele lat z kompaktami, m4/3, aps-c itd. najbardziej optymalny okazał się FF od Sony.
Niedawno miałem na szlaku w Tatrach FujiFilm APS-C z małym obiektywem (FF akurat pożyczyłem w tym czasie )
i skończyło się tym się że 99% zdjęć zrobiłem ...iPhonem a filmy wyłącznie nim, żeby nie było mi głupio wyciągnąłem fuji i zrobiłem chociaż kilka fotek, no i co wygrało? Funkcjonalność dla niby gorszej jakości ze smartfona.
Szczerze to najbardziej w wycieczkach sprawdza mi się smartfon i dron (praktycznie miesić się to w kieszeniach a waga jakieś 200 gr. + dron też około 200gr.), niestety z tym ostatnim jest coraz większy problem bo coraz więcej stref gdzie nie możesz latać a do niektórych krajów w ogóle zakaz wwożenia.
- - - - kolejny post - - - - - -
Przyznaję że miałem też taki czas że patrzyłem w każdy piksel :wink: co nie ma za bardzo sensu, bardziej zawsze irytowało mnie i dzisiaj "równoważność" sceny (światło/cienie, dynamika itp) i tu stety czy nie niestety wygrywają smartfony ze swoją szybką wieloekspozycyjną fotografią, czy oglądam jakieś ździebełko, gałązka przy przybliżeniu 100% już nie bo po co ? to nie fotografia macro 8-)
do dzisiaj jestem bardzo zdziwiony jak świetnie to robią gdzie z aparatu muszę wrzycić do LR i obrobić zdjęcie nie zawsze z dobrym lub podobnym skutkiem.
i to by pasowało mniej/więcej to tej wypowiedzi odnośnie zdjęć.
Żebym poczuł dreszcz fotografowania MF.
Ale powaga. Zrobiłem kiedy eksperyment. Wrzuciłem zdjęcia na 75-calowy TV 4K. Nie brakowało mi niczego w oglądaniu. Ile dpi ma taki monitor? 72? Nie rozumiem - czy ludzie oglądają zdjęcia fragmentami z nosem przy odbitce? Ale OK - może czegoś nie wiem. Może na papierze wygląda to inaczej. W życiu nie zrobiłem większego printu niż 40 cm na dłuższym boku.
Chciałbym, żeby moda na megarozdzielczości już się skończyła i przeszła na dynamikę i ISO. Ale tak, żebym mógł fotografować przy małej, wiejskiej latarni na f8 i 1/250.
Wydaje mi się, że jesteśmy w:
Forum / Fotografia - zagadnienia techniczne / Fotografia - tematy ogólne / Wybór systemu ? Canon, Nikon, Sony a może inny?
a więc rozmawiamy o technicznych aspektach. Wielkość matrycy i idące za tym plusy i minusy rozpatrujmy technicznie, a nie filozoficznie.
Od 1991 roku przerobiłem pierdylion aparatów fotograficznych i mam tylko jedną refleksję - najlepszy aparat fotograficzny to ten, który najmniej przeszkadza przy fotografowaniu. Uważam też, że w dzisiejszych czasach maksymalnej unifikacji sprzętu, gdy producenci boją się wyskoczyć z czymś oryginalnym i mają dział projektowania podporządkowany pod dział księgowy, jedyne co pozostaje z dyskusji o sprzęcie to albo filozofia albo gadanie o tym jak kiedyś było wspaniale (bo jeśli chodzi o fotografię to prawda).
Niczego nie deprecjonuje - sam się miotam, przez rok miałem X2D żeby sprawdzić toto w praktyce i śmiem twierdzić, że producenci foto nawijają nam makaron na uszy jak ich cwańsi bracia od sprzętu audiofilskiego. Zdecydowanie idzie to w tą stronę.
Niczego nie deprecjonuje - sam się miotam, przez rok miałem X2D żeby sprawdzić toto w praktyce i śmiem twierdzić, że producenci foto nawijają nam makaron na uszy jak ich cwańsi bracia od sprzętu audiofilskiego. Zdecydowanie idzie to w tą stronę.
Myślisz, że dojdzie do tego, że będzie można dokupić zatyczkę na sanki która wyrównuje rozkład elektronów na matrycy?
Albo naklejkę na obiektyw porządkującą przepływ fotonów przez układ soczewek?
Albo pozłacane karty SD zmniejszające fluktuację grawitacji podczas zapisu danych?
Albo mały układ elektroniczny wpinany w złącze HDMI, który będzie zmniejszał entropię fal magnetycznych?
Ewentualnie może specjalne podstawki pod nogi statywu ekranujące aparat od wibracji płyt tektonicznych?
Myślisz, że dojdzie do tego, że będzie można dokupić zatyczkę na sanki która wyrównuje rozkład elektronów na matrycy?
Albo naklejkę na obiektyw porządkującą przepływ fotonów przez układ soczewek?
Albo pozłacane karty SD zmniejszające fluktuację grawitacji podczas zapisu danych?
Albo mały układ elektroniczny wpinany w złącze HDMI, który będzie zmniejszał entropię fal magnetycznych?
Ewentualnie może specjalne podstawki pod nogi statywu ekranujące aparat od wibracji płyt tektonicznych?
Nie zdziwiłbym się.
Zrobię wklejkę z mojego starego tekstu, kiedy jeszcze bawiło mnie to bardziej niż smuciło:
Podczas fotografowania najlepiej używać trybu ciągłego. Zawsze, najlepsze technicznie jest drugie albo trzecie zdjęcie zrobione w serii. Przy pierwszym, matryca nie jest dostatecznie rozgrzana przez elektrony, które nie zdążą rozlokować się w jej wszystkich elementach. Zdjęcia są bardziej zaszumione i mają mniej głębokie czernie. Nie warto też trzymać spustu zbyt długo - elektrony się zapychają, bufor aparatu nie nadąża ich sczytywać co skutkuje przepalonymi światłami. Warto też wspomnieć, że po włączeniu aparatu nie należy od razu fotografować, lepiej na przykład wyświetlić zdjęcie na monitorze. Ważne żeby prąd nie trafiał gwałtownie do matrycy a rozprzestrzenił się spokojnie po całym aparacie.
Oczywistym dla każdego jest, że zdjęcie w nocy można zrobić czymkolwiek. Liczy się czułość filmu/matrycy i odpowiednio długi czas naświetlania. Jednak większość zdjęć zrobionych w ten sposób nie ma odpowiedniej - jakże miłej dla oka klarowności, subtelnej separacji barw i jedwabistego kontrastu, które wszystkie razem powodują, że nasze fotografie nabierają tak bardzo pożądanego przez nas szlachetnego wyglądu. Wiadomo, że przez brak słońca i promieniowania UV, atmosfera nieoświetlonej przez pół doby części globu ma specyficzne właściwości. Jej wpływ na magnetosferę ziemi, powoduje, że swiatło zmienia odrobinę swoją charakterystykę (na okolicach biegunowych powodując między innymi efekt zorzy polarnej) i jest zupełnie inaczej rejestrowane przez nasze aparaty niż za dnia. Dlatego też, niektóre firmy fotograficzne produkują modele obiektywów przystosowane do fotografowania w warunkach nocnych. Począwszy od lajkowych Noctiluxów, poprzez nikonowskiego Noct-Nikkora, na voigtlanderowych Noktonach kończąc. Specjalne konstrukcje i dobrane elementy, powodują że przemagnetyzowane fotony, przelatuja przez ich soczewki z odpowiednią pozycją, przez co obraz przez nie zarejestrowany wyróżnia się spośród innych. Warto wspomnieć, że efekt ten występuje tylko przy najmniejszej wartości przysłony, a im bardziej domykamy blendę, tym bardziej obiektywy stają się podobne do swoich normalnych braci. Także przy fotografowaniu za dnia - magnetyzacja fotonów wraca do normy i zdjęcia z Noctów nie różnią się, a niekiedy są o wiele gorsze od robionych zwyczajnymi szkłami.
A wrzucę jako ciekawostkę fajny pomysł https://forum.nikoniarze.pl/threads/320354-Stabilizacja-statywu-w-terenie?p=4349542&viewfull=1#post4349542
cybulski
09-01-2026, 14:04
Nie zdziwiłbym się.
Zrobię wklejkę z mojego starego tekstu, kiedy jeszcze bawiło mnie to bardziej niż smuciło:
Podczas fotografowania najlepiej używać trybu ciągłego. Zawsze, najlepsze technicznie jest drugie albo trzecie zdjęcie zrobione w serii. Przy pierwszym, matryca nie jest dostatecznie rozgrzana przez elektrony, które nie zdążą rozlokować się w jej wszystkich elementach. Zdjęcia są bardziej zaszumione i mają mniej głębokie czernie. Nie warto też trzymać spustu zbyt długo - elektrony się zapychają, bufor aparatu nie nadąża ich sczytywać co skutkuje przepalonymi światłami. Warto też wspomnieć, że po włączeniu aparatu nie należy od razu fotografować, lepiej na przykład wyświetlić zdjęcie na monitorze. Ważne żeby prąd nie trafiał gwałtownie do matrycy a rozprzestrzenił się spokojnie po całym aparacie.
Oczywistym dla każdego jest, że zdjęcie w nocy można zrobić czymkolwiek. Liczy się czułość filmu/matrycy i odpowiednio długi czas naświetlania. Jednak większość zdjęć zrobionych w ten sposób nie ma odpowiedniej - jakże miłej dla oka klarowności, subtelnej separacji barw i jedwabistego kontrastu, które wszystkie razem powodują, że nasze fotografie nabierają tak bardzo pożądanego przez nas szlachetnego wyglądu. Wiadomo, że przez brak słońca i promieniowania UV, atmosfera nieoświetlonej przez pół doby części globu ma specyficzne właściwości. Jej wpływ na magnetosferę ziemi, powoduje, że swiatło zmienia odrobinę swoją charakterystykę (na okolicach biegunowych powodując między innymi efekt zorzy polarnej) i jest zupełnie inaczej rejestrowane przez nasze aparaty niż za dnia. Dlatego też, niektóre firmy fotograficzne produkują modele obiektywów przystosowane do fotografowania w warunkach nocnych. Począwszy od lajkowych Noctiluxów, poprzez nikonowskiego Noct-Nikkora, na voigtlanderowych Noktonach kończąc. Specjalne konstrukcje i dobrane elementy, powodują że przemagnetyzowane fotony, przelatuja przez ich soczewki z odpowiednią pozycją, przez co obraz przez nie zarejestrowany wyróżnia się spośród innych. Warto wspomnieć, że efekt ten występuje tylko przy najmniejszej wartości przysłony, a im bardziej domykamy blendę, tym bardziej obiektywy stają się podobne do swoich normalnych braci. Także przy fotografowaniu za dnia - magnetyzacja fotonów wraca do normy i zdjęcia z Noctów nie różnią się, a niekiedy są o wiele gorsze od robionych zwyczajnymi szkłami.
No widzisz, umiesz jak kołcz :D
- - - - kolejny post - - - - - -
A ja w tym roku, raczej niczego nie kupię ze sprzętu, jak też raczej niczego nie sprzedam.
...przez rok miałem X2D żeby sprawdzić toto w praktyce...
Czas przeszły? Jeśli możesz, to napisz Robert jakieś podsumowanie. Coś nie zagrało? Powrót do M?
J.
A ja w tym roku, raczej niczego nie kupię ze sprzętu, jak też raczej niczego nie sprzedam.
no... :D
na pewno...
Niech tylko zrobi się ciepło i dziewoje założą zwiewne bluzki / sukienki ...
Czas przeszły? Jeśli możesz, to napisz Robert jakieś podsumowanie. Coś nie zagrało? Powrót do M?
Humorystyczne podsumowanie wrzuciłem do "Samowyzwalacza". Nie będę spamował.
A mniej humorystycznie? - przede wszystkim AF. I nie chodzi o to, że wolny. Aparat nastawiał ostrość, potwierdzał na zielono, a na zdjęciu nie zawsze ostre było to co miało być. Przeważnie przestrzeliwał na nieskończoność. Przypuszczam, że mógł to być focus-shift w obiektywie, ale sorry - za taką kasę? Pozostałe rzeczy - tu jednak trzeba wspomnieć, że praktycznie od 2006 roku nie używałem innego systemu niż dalmierzowy - to: Znikający obraz w wizjerze. Sorry. Ćwierć wieku temu drażniło mnie to w SLR-ach, gdzie blackout był ułamki sekund, a nie prawie sekundę! Ogólnie, do szybkiego fotografowania to była mega porażka. Okazało się, że mam pamięć mięśniową i odruchy z mechanicznego aparatu, gdzie wszystko jest na wierzchu, nastawiane ręcznie, przeszkadzały mi w fotografowaniu nowym sprzętem. Ta kamera poza napompowaną matrycą, nie dawała nic. RAW ponad 200mb zapychał dyski, kolory jakimi zachwycają się niektórzy, mam takie same w Lajce. W porównaniu do starej M9, w ogóle nie ma o czym mówić, bo to cyfrowa implementacja Velvii, nie do osiągnięcia obecnie dla nikogo, nawet dla Fuji. Jedyne pozytywy jakie miałem to celownik z powiększeniem 1x (szkoda, że nie z większą rozdziałką) i mega stabilizacja. Udawało się utrzymać kadry przy 1 sekundzie z ręki.
Z podkulonym ogonem wróciłem do M. Zdjęcia zaczęły z powrotem robić się same, wszystko waży mniej - aparat, obiektyw i pliki. Od lat miałem problem przy fotografowaniu prostych linii. Czy to z powodu mojego błędnego wzroku, czy też ograniczenia przeziernikowego okienka, o ile z utrzymaniem pionu nie miałem kłopotu, to często zdjęcia traciły geometrię lecą w trapez - nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć. Nauczyłem się więc przy fotografowaniu elementu architektury używać LV i nastawiać ostrość dalmierzem z odległości. Nie wiem czy ktoś to praktykuje ale sprawdza się znakomicie. Kadruję na zombie jednocześnie zerkając w celownik, przez który widzę tylko samą plamkę z duchami. Super sprawa, o której nikt wcześniej nie pisał.
cybulski
10-01-2026, 06:24
No właśnie. A taki Taichmann rozpływa się nad średnimi formatami od Hasselblat i Fuji.
Zapewne są to świetne narzędzia ale niekoniecznie do fotografii szybszej niż studyjna, modowa czy krajobrazowa.
Wielkości plików to też element, którego nie wolno zaniedbywać. Chcąc mieć gęstszą matrycę, długo się zastanawiałem czy aby na pewno nie przytłoczy mnie wielkość plików, czy aby na pewno jest mi to potrzebne. Promka na R5 rok temu za dychę zdecydowała ostatecznie za mnie :)
Na szczęście Canon R5 jakoś ma tu oszczędnie z rozmiarem, zazwyczaj jest to w okolicach 45-50MB a i jest jeszcze ten też bardziej oszczędny format craw, jakoś skompresowany, moze 12bitowy, ciężko stwierdzić, w normalnym używaniu nie widać jakiejś degradacji w stosunku do normalnego cr3 a pliki potrafią być nawet 2-2.5x mniejsze typu 20MB z matrycy 45mpix.
Obecnie mam aparaty z 24, 30, 45 mpix i do fotografii streetowej czy podróżniczej amatorskiej, 24mpix jest wystarczające moim zdaniem.
No właśnie. A taki Taichmann rozpływa się nad średnimi formatami od Hasselblat i Fuji.
Zapewne są to świetne narzędzia ale niekoniecznie do fotografii szybszej niż studyjna, modowa czy krajobrazowa.
Nie potrafię go oglądać. Mam problem z filmami na YT, gdzie zamiast konkretnego kontentu jest gadająca, usypiająca głowa. Poza tym on tworzy jakąś religię jakości. Pamiętam, wylosował mi się fragment, gdzie twierdził, że do czasu pojawienia się GFX100, nie mógł zrobić dobrego zdjęcia. Ciekawe jak kiedyś sobie radzili inni i robili jednak dobre fotografie. Przypomina mi się Michał Buddabar, który fotografuje Kievem i ciężko o nich powiedzieć żeby nie były dobre.
...jest jeszcze ten też bardziej oszczędny format craw, jakoś skompresowany, moze 12bitowy, ciężko stwierdzić, w normalnym używaniu nie widać jakiejś degradacji w stosunku do normalnego cr3 a pliki potrafią być nawet 2-2.5x mniejsze typu 20MB z matrycy 45mpix...
W M11 jest taki ficzer, że można przestawić sobie rozdzielczość matrycy. 60mpx, 33mpx i 18mpx. I wtedy odpowiednio RAWy mają mniejszą wagę. Ale piszę to jako ciekawostkę, bo nie chce mi się przestawiać i tłukę wszystko na 60mpx, poza tym po zmniejszeniu poprawia się ziarno i ostrość. 70-80mb to pikuś w porównaniu do 200 w X2D.
Obecnie mam aparaty z 24, 30, 45 mpix i do fotografii streetowej czy podróżniczej amatorskiej, 24mpix jest wystarczające moim zdaniem.
U mnie w jednym 18 a w drugim 60. Też uważam, że 24 w zupełności wystarczy dla świadomego fotografa.
Jak Laiką M precyzyjnie ustawić ostrość,
żeby po powiększeniu tych 60Mpix
było ostre gdzie się planowało ?
Z tego co widzę to oferują dużo jasnych obiektywów:
f/0.95: 1
f/1.2: 1
f/1.25: 1
f/1.4: 4
f/1.5: 1
f/2: 7
f/2.8: 1
f/3.4: 1
f/4: 2
cybulski
10-01-2026, 10:26
Nie potrafię go oglądać. Mam problem z filmami na YT, gdzie zamiast konkretnego kontentu jest gadająca, usypiająca głowa. Poza tym on tworzy jakąś religię jakości. Pamiętam, wylosował mi się fragment, gdzie twierdził, że do czasu pojawienia się GFX100, nie mógł zrobić dobrego zdjęcia. Ciekawe jak kiedyś sobie radzili inni i robili jednak dobre fotografie. Przypomina mi się Michał Buddabar, który fotografuje Kievem i ciężko o nich powiedzieć żeby nie były dobre.
W M11 jest taki ficzer, że można przestawić sobie rozdzielczość matrycy. 60mpx, 33mpx i 18mpx. I wtedy odpowiednio RAWy mają mniejszą wagę. Ale piszę to jako ciekawostkę, bo nie chce mi się przestawiać i tłukę wszystko na 60mpx, poza tym po zmniejszeniu poprawia się ziarno i ostrość. 70-80mb to pikuś w porównaniu do 200 w X2D.
U mnie w jednym 18 a w drugim 60. Też uważam, że 24 w zupełności wystarczy dla świadomego fotografa.
Buddabara miałem okazję poznać na kilku wyjazdach plenerowych. Tak jak zupełnie nie rozumiem takiego narzędzia obecnie jak analog to w jego przypadku szacun, właściwe narzędzie we właściwych rękach.
Jak Laiką M precyzyjnie ustawić ostrość,
żeby po powiększeniu tych 60Mpix
było ostre gdzie się planowało ?
Ciężko mi powiedzieć, bo nie używam takich jasnych obiektywów Obecnie mam dwa szkła jedno f4, a drugie f2.8. Obydwa szerokie, więc zero problemu z ostrością przy pełnych dziurach. Oczywiście nie mówię o szybkich akcjach, trzeba mieć chwilę. Dalmierze są w miarę precyzyjne. Ostrość ustawia się przez zjechanie konturów, więc nie znaczenia czy masz zmęczony wzrok czy nie, jak w przypadku matówek. Niektórzy sobie z Noctiluxami radzą, inni nie.
W 2012 roku miałem przez miesiąc CV 35/1.2 i mimo, że to szkło ma focus-shift to jakoś mi się udawało. Tyle, że to było na 18mpx:
https://www.robertkresa.com/PICTURES/201206-017-WARSAW-BIG.jpg
https://www.robertkresa.com/PICTURES/201206-041-WARSAW-BIG.jpg
https://www.robertkresa.com/PICTURES/201205-018-PARIS-BIG.jpg
https://www.robertkresa.com/PICTURES/201205-019-PARIS-BIG.jpg
KadryZpodróży
10-01-2026, 14:29
Kurczę ależ się wątek rozwinął. Ja nigdy w życiu nie miałem średniego formatu i raczej się na takowy nie zdecyduję bo często potrzebuję szybkości w działaniu. Może gdybym jeździł na typowo fotograficzne wyprawy to bym rozważył i wtedy te instaspoty (już się nauczyłem :P) bym odkrywał jak każdy turysta fotograf (milion razy te same kadry). Upraszczając do krajobrazu zapewne warto ale do różnych zadań pewno to to zbyt wolne. Pomijam już kosmiczne ceny obiektywów i brak czegoś w stylu 100-400.
Zostaję przy FF Nikon/Canon/może Sony? Nie ważne czym ważne aby sprawiało radość.
...Nie ważne czym ważne aby sprawiało radość.
I to jest najlepsze stwierdzenie w tym wątku.
Humorystyczne podsumowanie wrzuciłem do "Samowyzwalacza". Nie będę spamował...
Dzięki.
Musiałem się trochę nagimnastykować żeby po czasie wejść do samowyzwalacza. Dałbyś jakiś link na głównej. Czy jestem ślepy?
Dzięki.
Musiałem się trochę nagimnastykować żeby po czasie wejść do samowyzwalacza. Dałbyś jakiś link na głównej. Czy jestem ślepy?
Sorry. Nie, nie jesteś :)
Nie było linku przez jakiś czas. Jest już na głównej w "Books".
Mnie w tej marketingowej gadce o magii tanich aparatów MF brakuje ścisłości a mianowicie określenia "medium format crop".
Co więcej, jeśli ktoś używa aspektu 3:2 albo 16:9 zamiast 4:3, różnica w stosunku do FF nie jest już tak ogromna, np. 44x29mm vs 36x24mm czyli 1,5x większa powierzchnia matrycy.
Rozbija się więc głównie o nieco lepszą skalę odwzorowania oraz większą głębię bitową plików, jeśli ktoś potrzebuje do studio lub krajobrazu.
MF brakuje ścisłości a mianowicie określenia "medium format crop".
Słusznie. Dobre określenie. MFC :)
Dla mnie 645 to już nie było to. Może też dlatego że Mamiyą 645 TTL pracowało się jak małym obrazkiem. Małe, lekkie, aż 15 zdjęć. Nie wymagał takiej staranności jak praca dużymi aparatami.
Niczego nie deprecjonuje - sam się miotam, przez rok miałem X2D żeby sprawdzić toto w praktyce i śmiem twierdzić, że producenci foto nawijają nam makaron na uszy jak ich cwańsi bracia od sprzętu audiofilskiego. Zdecydowanie idzie to w tą stronę.
Znów Cię zacytuję.
Stało się.
https://www.optyczne.pl/21897-news-Nietypowa_za%C5%9Blepka_na_stopk%C4%99_aparatu.htm l
Pierwszy fotograficzny poszerzacz sceny.
Canon? Brzydal.
Sony? Kanciak.
Fuji? Ciekawe, ale APSC czy MF mnie nie przekonują.
Nikon? Dla mnie synonim słów: fajny aparat.
Czy jest obiektywnie najlepszy?
Niekoniecznie.
Czy jest najlepszy dla mnie?
Zdecydowanie.
Poważniejsze argumenty też by się znalazły, ale żeby zrobić zdjęcie przede wszystkim musi mi się chcieć sięgnąć po aparat.
A z Nikonem po prostu chce mi się obcować.
Może to najgłupszy, a zarazem najważniejszy argument.
Czasami pojawia się myśl, czy nie rozejrzeć się dodatkowo za czymś mniejszym, ale dochodzę do wniosku, że lepiej oszczędzić sobie rozkmin co do wyboru korpusu na dane wyjście. Chcę lżejszy bądź mniejszy zestaw? Zakładam mniejszy bądź lżejszy obiektyw.
Poza tym siedząc w jednym systemie, ba, mając podobne aparaty w ramach tego systemu, zmieniam ustawienia intuicyjnie. Wiem, gdzie co jest. Nie muszę się zastanawiać, że w jednym korpusie ISO jest tu, a w innym gdzie indziej.
Dlatego nawet mimo że ZF czy ZFc mnie kusiły, to sobie ich nie kupię. Spójność jest dla mnie ważniejsza.
cybulski
17-02-2026, 14:06
Nikoniarze muvią, że menu Sony jest np nieintuicyjne.
Ale to nieprawda.
Tam ogólnie daje się znaleźć to czego się szuka :)
Znam dość dobrze cztery systemy C/S/N/F i zdadnijcie, które menu uważam za najmniej przyjazne a które najbardziej :D?
Nikoniarze muvią, że menu Sony jest np nieintuicyjne.
Ale to nieprawda.
Tam ogólnie daje się znaleźć to czego się szuka :)
Znam dość dobrze cztery systemy C/S/N/F i zdadnijcie, które menu uważam za najmniej przyjazne a które najbardziej :D?
Też dość dobrze znam te systemy.
Odpowiem moim skromnym doświadczeniem - Extented Version :)
Menu i responsywnosć/szybość - Canon (dalej Sony, Nikon i fuj :) ) chociaż w X-S10 jest dość dobry.
Fizyczne maniupulatory , konfigurowalność - Sony (Canon tuż za nim, Nikon, Fuji)
aha i jeszcze bardzo dobre menu i przyciski Panasonic FF (tak gdzieś po C i S i trochę przed Nikonem )
Panasonic - napewno mi najbardziej odpowiadają mi ich mechanizmy, pokrętła są odpowiednio duże i mają właściwy, wyważony opór, przyciski odpowiednio ułożone, uwypuklone itp. ale to cechy na które mało kto zwraca uwagę.
Generalnie "wymałpowanie" manualnych nawyków w sprzętach szybko mi przychodzi -aparaty, systemy Win/Linux/Android/macOS, iOS itp.
Samochody - skrzynia manualna, automatyczna (choć szlak mnie trafia jak musze się męczyć manualem :x) jak to mówią człowiek pierwotny podejmował tyle decyzji/czynności przez całe życie co obecny homo sapiens w ciągu jednego dnia 8-)
Nikoniarze muvią, że menu Sony jest np nieintuicyjne.
Ale to nieprawda.
Nie wiem jak teraz bo się pozmieniało, ale miałem w rękach wersję a7IIR i a7IIS.
Nawet między tymi aparatami różne funkcje były inaczej rozmieszczone.
Swoim kobietom kupiłem A6000 i A6100 menu też dziwne.
Teraz mi to przypomina menu w Toyotach, gdzie każdy model ma menu projektowane przez inny zespół bez konsultacji z resztą a większość zespołu nie ma prawa jazdy.
A wracając do treści wątku to wygląda, że moje wybory były bardzie pragmatyczne.
Ja swoją przygodę z cyfrą zacząłem od Olympusa 4040 potrzebowałem cyfry do różnych dokumentacji.
Pierwszą lustrzanką cyfrowa był Nikon D70, jedyną konkurencją był wtedy Canon 10D. Miałem już obiektyw 17-35/2.8 który był lepszy od Canonowej oferty.
To były czasy częstego używania lampy błyskowej, system CLS i sposób kompensacji był dla mnie dużo lepszy niż w Canonie.
Potem siłą rozpędu było D90.
Na APS brakowało mi szarokiego kąta rektilinearnego. Jak wszedł Canon 5D to natychmiast zmieniłem system bo FF.
Po 30K klapnięć odpadło lustro, nigdy nie potrafiłem się dogadać z kompensacją błysku, rozrzut BF i FF obiektywów między egzemplarzami był większy niż u Nikona i jak wszedł D3 z mikroregulacją i 14-24/2,8 który wtedy na szerokim kącie zdeklasował to co miał Canon, natychmiast wróciłem do Nikona.
Później D800 który czasem przenosił drgania lustra zminiłem na D810.
Na bezlustra długo nie zwracałem uwagi ponieważ ze względu na kiepskie wizjery kadrowanie było niekomfortowe.
Przez przypadek wpadł mi w ręce R5 i się przeprosiłem z EVF, postanowiłem przejść na bezlustra.
Zrobiłem rekonesans, co jest dla mnie bardziej ergonomiczne i wygrał Z7II, przyzwyczajenie do przednich guzików funkcyjnych wygrało.
Teraz doszedł Z8 bo trafiłem na promocję a doskwierał mi brak odchylanego ekranu w pionowych kadrach z żabiej perspektywy.
KadryZpodróży
17-02-2026, 20:08
Apropo menu w aparatach to dla mnie nr 1 to Canon, dalej Sony i niestety najmniej mi pasuje menu w Nikonach i wygląda też jakoś tak starszawo :mrgreen: OM też ma spoko ale dałbym je na równi z Nikonem.
cybulski
17-02-2026, 20:15
Apropo menu w aparatach to dla mnie nr 1 to Canon, dalej Sony i niestety najmniej mi pasuje menu w Nikonach i wygląda też jakoś tak starszawo :mrgreen: OM też ma spoko ale dałbym je na równi z Nikonem.
U mnie podium wygląda podobnie w kolejności Canon, Fuji, Sony.
Nikon już poza podium.
KadryZpodróży
17-02-2026, 20:24
U mnie podium wygląda podobnie w kolejności Canon, Fuji, Sony.
Nikon już poza podium.
Fuji to ja już dawno nie posiadam więc nie umieściłem go na mojej liście. Ostatni i jedyny model jaki miałem to był X-T10 ale to juz z 10 lat temu było...
Z mojej perspektywy, najlepsze menu ma Canon. Reszta, bez względu na markę poza Hasselbladem i Leicą (bo nie miałem to nie wiem) są beznadziejne. A jeśli chodzi o guzikologię, to najlepszą dla mnie ma Panas. Wszystko pod ręką i tak samo w każdym korpusie.
W Hasselbladowym menu pod niektórymi funkcjami jest napisane do czego służą :D
93736
cybulski
18-02-2026, 11:14
Bo ktoś kto dysponuje hajsem na taki sprzęt, może akurat nie być zorientowany.
Nie od dziś wiadomo że np w Danii czy gdzies tam w Skandynawii, kupują sobie drogie zabawki dobrze zarabiający np lekarze :)
Taki np jonas.rask chyba jeszcze nie doszedł do hasela, na razie jest przy lejce, zaczynał od fuji, zerka nieśmiało w kierunku średniego...
. Więc domyślam się że to będzie ten kolejny skok hasel abo gfx :D
A przy okazji gość robi dobre foty
https://www.instagram.com/jonas.rask
W Hasselbladowym menu pod niektórymi funkcjami jest napisane do czego służą :D
W Nikonie Z8 też to mam. Podejrzewam, że w nowszych puszkach również.
93737
Taki np jonas.rask chyba jeszcze nie doszedł do hasela, na razie jest przy lejce, zaczynał od fuji, zerka nieśmiało w kierunku średniego...
Nie mam nic do tych aparatów, ani świadomych użytkowników, ale czasem zastanawia mnie, że spore grono youtuberów fotografujących Leicami wszystko robi na zombie.
Nie wiem jak wy, ale obecnie nie mam problemów z żadnym menu, ponieważ po wstępnym skonfigurowaniu w ogóle do niego nie zaglądam.
To co jest mi często potrzebne mam pod guzikami a to potrzebne trochę mniej mam jako skróty na wyświetlaczu.
cybulski
18-02-2026, 12:44
O to widzę, że Nikon nie zmienił menu, bo w D750 pod e4 też mam jakieś opcje lampowe.
Menu jak menu, ale pamiętam na dwóch plenerach, mi się zdarzyło, że mówię, ej musisz zmienić podgląd do błysku aby Ci nie pokazywał na monitorze "po ekozycji" a normalnie bez ... i na te dwa przypadki ci użytkownicy, nikonów ML, nie mogli tego znaleźć. Mówię daj, poszukam, i też nie wiedziałem gdzie to ukryli.
Właśnie tą funkcję między innymi mam jako skrót na wyświetlaczu.
Nigdy nie miałem problemów z menu Canon, Nikon właśnie przez spójność ze starszymi wersjami, natomiast problemem dla mnie jest Sony gdzie nawet tłumaczenia były czasem od czapy.
Niezrozumiałe było dla mnie nie wprowadzeni personalizacji skrótów na wyświetlaczu, wprowadzili to chyba jako ostatni.
Jak rozkminiłem menu foto to się okazuje, że w menu wideo niektóre funkcje są gdzie indziej, jakby pisały to inne zespoły nie kontaktując się ze sobą.
Jak wychodziłem z trybu menu to po ponownym wejściu nie pokazywał ostatnio używanej opcji, tylo wracał do początku.
Nie śledzę tego, na pewno coś obecnie pozmieniali ale trauma pozostała i stąd się biorą opowieści, że nikoniarze marudzą na intuicyjność Sony.
cybulski
18-02-2026, 13:46
a gdzie w ML tą opcję ukryli ? bo w lustrze to nie wiem czy ona jest czy nie
Właśnie tą funkcję między innymi mam jako skrót na wyświetlaczu.
Nigdy nie miałem problemów z menu Canon, Nikon właśnie przez spójność ze starszymi wersjami, natomiast problemem dla mnie jest Sony gdzie nawet tłumaczenia były czasem od czapy.
Niezrozumiałe było dla mnie nie wprowadzeni personalizacji skrótów na wyświetlaczu, wprowadzili to chyba jako ostatni.
Jak rozkminiłem menu foto to się okazuje, że w menu wideo niektóre funkcje są gdzie indziej, jakby pisały to inne zespoły nie kontaktując się ze sobą.
Jak wychodziłem z trybu menu to po ponownym wejściu nie pokazywał ostatnio używanej opcji, tylo wracał do początku.
Nie śledzę tego, na pewno coś obecnie pozmieniali ale trauma pozostała i stąd się biorą opowieści, że nikoniarze marudzą na intuicyjność Sony.
Ale piszesz o menu w starych sony (tak mi gdzieś migneło, że rII i sII), teraz to inaczej wygląda. Miałem nieprzyjemność obcować przez jakiś czas z a7iii i równolegle z nowszą puszką, więc miałem na bieżąco porównanie tego. Nowszym menu nie mam specjalnie nic do zarzucenia - jest czytelne, rozsądnie rozplanowane, nie klikam pol godziny, żeby znaleźć jakąś jedną funkcje, personalizacja przycisków i pokręteł jest całkiem duża. Jeśli się korzysta z jednego systemu większość czasu to raczej i tak pamięta się co gdzie jest, a po drugie niezbyt często tam trzeba zaglądać.
Nikonowskiego już trochę nie pamiętam, 3 lata nie używam tego systemu, ale nigdy nie miałem problemów z nim, wszystko raczej było dość wygodne i czytelne dla mnie.
a gdzie w ML tą opcję ukryli ? bo w lustrze to nie wiem czy ona jest czy nie
Jeżeli mamy na myśli podgląd do błysku to jest to d9
Ale piszesz o menu w starych sony (tak mi gdzieś migneło, że rII i sII), teraz to inaczej wygląda.
Tak wiem, że inaczej wygląda. Jak wcześniej pisałem nie mam obecni potrzeby wchodzenia w menu po początkowej konfiguracji .
Ja się odnosiłem do stwierdzenia,
Nikoniarze muvią, że menu Sony jest np nieintuicyjne.
Stereotypy są powielane a to obecnei nie ma racji bytu.
A tak swoją drogą w realu, to najwięcej utyskiwań słyszałem od osób, które wyszły z Sony i powróciły do Canona.
cybulski
18-02-2026, 15:31
Ciekawe po co przechodzili z Sony. Dla mnie czy to Canon Sony czy Fuji (którego aktualnie nie mam) to jeden pies w obsłudze.
Nikon, mimo teoretycznej mnogosci opcji w menu, najtrudniej, bo nie ma np obok siebie af-L ae-L (i trzeciego który ma C) . Tylko nikon wyrzucił ten jeden przycisk, pozostali nie. Ostatnie body z oboma to u mnie było d300, nie kumam czym się kierowali w swojej mądrości, usuwając :)
Ogólnie też tak mam, że ustawiam wsio raz, pod przyciski co potrzebuje, ew zmieniam co tam przypisane w standardzie i jak nie muszę to do menu nie zaglądam.
Bo ktoś kto dysponuje hajsem na taki sprzęt, może akurat nie być zorientowany.
Nie od dziś wiadomo że np w Danii czy gdzies tam w Skandynawii, kupują sobie drogie zabawki dobrze zarabiający np lekarze :)
Taki np jonas.rask chyba jeszcze nie doszedł do hasela, na razie jest przy lejce, zaczynał od fuji, zerka nieśmiało w kierunku średniego...
. Więc domyślam się że to będzie ten kolejny skok hasel abo gfx
W kwestii formalnej - M11P jest droższe od X2DII.
- - - - kolejny post - - - - - -
W Nikonie Z8 też to mam. Podejrzewam, że w nowszych puszkach również.
93737
Tyle, że w Hasselu nie masz zajawki do której odsyła jakaś funkcja, tylko jest to zaraz pod "przełącznikiem".
Nie mam nic do tych aparatów, ani świadomych użytkowników, ale czasem zastanawia mnie, że spore grono youtuberów fotografujących Leicami wszystko robi na zombie.
Ja robię na zombie ale tylko przy "architekturze". Z powodu ograniczeń wypływających z moich nieumiejętności, albo właściwości wizjera optycznego, nie umiem zapanować nad geometrią i wszystko mi się rozjeżdża. I nie chodzi o trzymanie aparatu prosto w pionowej osi tylko obrót lewo-prawo. Kurde. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Trapez mi się po prostu robi zamiast prostych kątów. Jakieś dwa lata temu nauczyłem się tak, że kadruję na zombie na wyświetlaczu, a ostrość ustawiam przez dalmierz, ale samą plamkę, nie zbliżając go do oka.
Nie wiem dla czego zmienili. Jeden zapoznany kolega to taki od ścianek i fotosów z TV-show, drugi to bogaty pasjonat migrujący w systemach co parę lat, bo najlepiej jest tam gdzie nas nie ma.
Tylko nikon wyrzucił ten jeden przycisk, pozostali nie. Ostatnie body z oboma to u mnie było d300, nie kumam czym się kierowali w swojej mądrości, usuwając :)
Dla mnie to dobry pomysł z rezygnacją. Jako osoba korzystająca z AF-ON nie byłbym w stanie wciskać dwóch przycisków jednocześnie.
Ten AF-ON można było zamienić na AF-AE/L a i tak brakowało kciuka, który głównie był odpowiedzialny za sterowanie joystickiem.
Ja blokadę ekspozycji miałem zawsze podpięta pod przednie guziki.
Dla mnie to bardziej ergonomiczne rozwiązanie.
W lustrzankach ustawiałem pod przedni zmianę z matrycowego pomiaru na punktowy.
W bezlustach po wprowadzeniu automatycznego pomiaru punktowego po rozpoznaniu twarzy w ogóle mi nic do szczęścia nie potrzeba.
nie chodzi o trzymanie aparatu prosto w pionowej osi tylko obrót lewo-prawo. Kurde. Nie wiem jak to wytłumaczyć.
Ja ma to samo i już mam wyrobiony odruch Pawłowa polegający na włączaniu poziomnicy przy architekturze.
Wszelkie zjęcia z niskiej perspektywy, gdzie nie mam ochoty się schylać, wiadomo też tylko ekranik.
Mnie chodzi o tych wszyskich influencerów reklamujących siebie lub sprzęt, że do portretów i streeta używają wyłącznie zewnętrznego podglądu,
na Leica-ch również a to mi się kłóci z filozofią dalmierza, mam umysł analogowy z poprzedniej epoki.
cybulski
18-02-2026, 18:39
AE lock konfiguruje tak że trzyma expo po naciśnięciu a zwalnia przy kolejnym więc nie trzeba trzymać.
Jako, że nie korzystam z trybu M (o matko co za amator) , oprócz gdy błysk, a przeważnie z preselekcji przysłony, to ten aelock u mnie must have.
- - - - kolejny post - - - - - -
Wiem, że są jeszcze zwolennicy a dalmierz to wręcz chyba religia.
Na bazie tego hype-wyglądu przecież jest seria Fuji xpro i x100, mimo że tam to nie dalmierz.
I w sumie obecnie jest tak samo potrzebny jak lustro, czyli wcale :)
Ale ja tam lubiłem ten pomysł wizjera optycznego, w sumie hybrydowego, z serii Xpro i X100.
Tylko ze to nie dalmierz. Dalmierza nie rozumiem w dzisiejszych czasach. A optyczny wizjer czasem się przydaje, jak słońce wali mocno po oczach.
Here are the top 10 best selling cameras at Amazon:
1. Canon EOS R50 Mirrorless Camera Kit
2. Canon EOS R100 Mirrorless Camera
3. FUJIFILM X-T30 II Mirrorless Camera Body
4. Sony Alpha ZV-E10
5. Sony Alpha a6400 Mirrorless Camera
6. Canon EOS R8 Mirrorless Camera
7. Canon EOS R6 Mark II Mirrorless Camera Body
8. Sony Alpha 7 V Full-frame Hybrid Mirrorless Camera
9. Sony Alpha 6700 APS-C Interchangeable Lens Hybrid Camera
10. Sony Alpha ZV-E10
andystar
24-03-2026, 00:25
Czym różnią się pozycje 4 i 10 ?
Czym różnią się pozycje 4 i 10 ?
Na 10 powinni byli napisać Sony Alpha ZVE10 II na https://www.sonyalpharumors.com zdarzają im się błędy.
https://www.sonyalpharumors.com/amazon-bestsellers-5-out-of-top-10-cameras-are-sonys/
jednak lepiej tutaj bezpośrednio zajrzeć
https://www.amazon.com/Best-Sellers-Electronics-Mirrorless-Cameras/zgbs/electronics/3109924011?&linkCode=sl2&tag=oneworldlink-20&linkId=f8be232c6ba423fb5d446f1798ef516c&language=en_US&ref_=as_li_ss_tl
cybulski
24-03-2026, 00:39
a apsc miało już odejść dawno w niebyt zgodnie z naszymi teoriami, co poszło nie tak ...
a apsc miało już odejść dawno w niebyt zgodnie z naszymi teoriami
ja obstawiałem że m4/3 (i zaraz się zacznie :mrgreen:)
a apsc miało już odejść dawno w niebyt zgodnie z naszymi teoriami, co poszło nie tak ...
okazujer sie, ze nie wszystkim konsumentom da sie tak po prostu wcisnac 2x drozsze zestawy FF gdzie analogiczna optyka jest tez stosownie wieksza.
niektorzy konsumenci sa tak chamscy, ze okazuja sie byc odporni na propagande FF-sukcesu i maja wlasne zdanie co jest dla nich lepsze.
a oprocz tego jest oczywiscie cala masa konsumentow, ktorym jakakolwiek forma swiadomosci nie grozi. i ktorzy po prostu kupuja tanio "aparat" (czyt. korpus). a ta cala optyka... no to fajnie, zeby mozna bylo potencjalnie wymienic, super, ale zeby ten w zestawie byl maly ale mial jak najwiekszy "zoom". o!
vide numer 2 na liscie. pudelko od fajek (takie po duzych podwyzkach akcyz, wiec odchudzone do 10 sztuk a nie jako drzewiej 20 :D ) w zestawie z tym czyms (18-45), co samo z siebie ma wklad w finanse producentow chipow AI :D
ja obstawiałem że m4/3 (i zaraz się zacznie :mrgreen:)
... 5-10-15 :D
4/3 ma sie swietnie. tak jak swietnie ma sie Pentax (D)SLR. fani okopali sie pod Verdun i jeszcze kolejne 4 lata nie tkniesz ich z miejsca :D
okazujer sie, ze nie wszystkim konsumentom da sie tak po prostu wcisnac 2x drozsze zestawy FF gdzie analogiczna optyka jest tez stosownie wieksza.
niektorzy konsumenci sa tak chamscy, ze okazuja sie byc odporni na propagande FF-sukcesu i maja wlasne zdanie co jest dla nich lepsze.
no nie do końca się zgadzam a taki np. A7C/II, Canon R8, RP czy Panasonic S9 +18-40 to różnica w gabarytach i wadze pomijalna a jakie większe możliwości.
Wind Mill
24-03-2026, 13:13
Jeśli obiektyw na FX ma gabaryty podobne do tego na DX (w równoważnych ogniskowych, z tym samym kątem widzenia), to ja podziękuję za taką "jakosć". :)
Panasonic robi S9 z małymi szkiełkami (i będzie więcej) właśnie dlatego, że nie mają i nie planują korpusów APS-C.
W sumie trochę szkoda, parę zacnych szkiełek Sigmy się w LMA marnuje...
Panasonic robi S9 z małymi szkiełkami (i będzie więcej) właśnie dlatego, że nie mają i nie planują korpusów APS-C.
Eee, które to takie male te szkiełka w Panasie? :D Właśnie straszna bida tam jest (pomijam jakieś 26 f8 czy coś w tym stylu, bo ciężko to traktować poważnie), ratowana przez chińczyków tak naprawdę. Panasowe stałki to niestety spore ogóry (no ten kitowy 18-40 jest mały, ale poza tym to za wiele nie ma chyba czegoś co by gabarytowo fitowało z s9).
No właśnie o ten 18-40, 26/8 i te, co gdzieś kiedyś będą chodziło. Takie lekkie uogólnienie.
Jeśli obiektyw na FX ma gabaryty podobne do tego na DX (w równoważnych ogniskowych, z tym samym kątem widzenia), to ja podziękuję za taką "jakosć". :)
no akurat nie wspomniałem Nikona bo nie znam ich obecnej oferty, dlatego wymieniłem Canon Sony Panasonic chociaż Canon ma jak wiadomo dość ubogą ofertę ze względu na "zamknięty bagnet" FF,
ale w Sony czy Panasonic jest co wybrać.
No i wole np działkę EV ciemniejszy obiektyw na FF niż APS-C
FF jest dzisiaj dla mnie najbardziej uniwersalnym na wyjazdy, sport, przyroda, foto/video reportaż, portrety, street itp.
no nie do końca się zgadzam a taki np. A7C/II, Canon R8, RP czy Panasonic S9 +18-40 to różnica w gabarytach i wadze pomijalna a jakie większe możliwości.
podniose tylko temat Canona, bo innych systemow nie znam: roznica w stosunku do czego?
R8/RP mozna porownywac z R50 ewentualnie R10. z tym ze porownywac to trzeba zawsze tylko w polaczeniu z optyka, nigdy luzem korpusu bo sama nakretka do obiektywow to "se ne pofocisz" :)
policz sobie podstawowy zestaw. cenowo, wagowo.
R8 + 24-50 STM + 15-30 + 100-400
vs
R10 + 18-45 + 10-18 + 55-210
i teraz dla porownania (z tym ze to po holenderskich cenach): niewiele powyzej ceny pierwszego kitu, w zblizonej wadze masz: R7, Sigmofon 18-50/2.8, Tamron 11-20/2.8 i tegoz Canona 100-400. stabilizowana matryca i obiektywy nieobiliczeniowe... prawda, 2 dzialki ISO szybciej ci matryca zaszumi, ale to jest dokladnie tyle wiekszych mozliwosci. ktore zreszta w wielu sytuacjach niweluje jasnosc optyki i stabilizacja. cala reszta w tych dwoch zestawach jest nieporownywalna - cropowy kit robi tej pelnej klatce dla ubogich jesien z d* sredniowiecza. szczegolnie w rogach klatki, gdzie te kalafiory Canona wymagaja jeszcze troche postepu algorytmow AI, zeby stworzyc detale poza centrum obrazu... i jeszcze na jednej baterii dlugi zimny dzien pociagniesz. zamiast trzech LP-E17 :)
zeby nie bylo ze teoretyzuje... takiz zestaw R7 akurat mam (bez 100-400) i regularnie rozwazalem jego "upgrade" do pelnej klatki. jeszcze mi sie to ani razu nie scalkowalo do pozytywnej wartosci, nie mam szansy skonczyc z czyms porownywalnym funkcjonalnie w takiej wadze.
inksza inkszosc, ze FF tez mam (w archaicznym aparacie jeszcze z lustrem) wiec dosc regularnie ogladam porownanie tych 32Mpix cropowych z 30Mpix na 2.5 razy wiekszej powierzchni. tu nie ma watpliwosci, ktora matryca jest preferowana jak ide na landszafty i musze w przeroznych warunkach swietlnych wyciagnac max z tonali. ale poza takim czysto statywowym medytowaniem zaczynaja sie dla mnie schody - bardzo ciezko wybrac, ktory zestaw wole wziac. mimo przewagi matrycy, ten maly kit ze stabilizowana matryca, w razie czego z jakims odszumianiem w LR, daje mi mozliwosci o jakich kilka lat temu nawet nie snilem.
Wind Mill
24-03-2026, 13:41
no akurat nie wspomniałem Nikona...
Wydaje mi się, że fizyka i optyka tak samo obowiązują w Nikonie jak i w innych systemach. ;)
Wydaje mi się, że fizyka i optyka tak samo obowiązują w Nikonie jak i w innych systemach. ;)
nie ma to jak wycinać fragment z kontekstu :) możesz być politykiem
- - - - kolejny post - - - - - -
podniose tylko temat Canona, bo innych systemow nie znam: roznica w stosunku do czego?
R8/RP mozna porownywac z R50 ewentualnie R10. z tym ze porownywac to trzeba zawsze tylko w polaczeniu z optyka, nigdy luzem korpusu bo sama nakretka do obiektywow to "se ne pofocisz" :)
policz sobie podstawowy zestaw. cenowo, wagowo.
R8 + 24-50 STM + 15-30 + 100-400
vs
R10 + 18-45 + 10-18 + 55-210
i teraz dla porownania (z tym ze to po holenderskich cenach): niewiele powyzej ceny pierwszego kitu, w zblizonej wadze masz: R7, Sigmofon 18-50/2.8, Tamron 11-20/2.8 i tegoz Canona 100-400. stabilizowana matryca i obiektywy nieobiliczeniowe... prawda, 2 dzialki ISO szybciej ci matryca zaszumi, ale to jest dokladnie tyle wiekszych mozliwosci. ktore zreszta w wielu sytuacjach niweluje jasnosc optyki i stabilizacja. cala reszta w tych dwoch zestawach jest nieporownywalna - cropowy kit robi tej pelnej klatce dla ubogich jesien z d* sredniowiecza. szczegolnie w rogach klatki, gdzie te kalafiory Canona wymagaja jeszcze troche postepu algorytmow AI, zeby stworzyc detale poza centrum obrazu... i jeszcze na jednej baterii dlugi zimny dzien pociagniesz. zamiast trzech LP-E17 :)
zeby nie bylo ze teoretyzuje... takiz zestaw R7 akurat mam (bez 100-400) i regularnie rozwazalem jego "upgrade" do pelnej klatki. jeszcze mi sie to ani razu nie scalkowalo do pozytywnej wartosci, nie mam szansy skonczyc z czyms porownywalnym funkcjonalnie w takiej wadze.
inksza inkszosc, ze FF tez mam (w archaicznym aparacie jeszcze z lustrem) wiec dosc regularnie ogladam porownanie tych 32Mpix cropowych z 30Mpix na 2.5 razy wiekszej powierzchni. tu nie ma watpliwosci, ktora matryca jest preferowana jak ide na landszafty i musze w przeroznych warunkach swietlnych wyciagnac max z tonali. ale poza takim czysto statywowym medytowaniem zaczynaja sie dla mnie schody - bardzo ciezko wybrac, ktory zestaw wole wziac. mimo przewagi matrycy, ten maly kit ze stabilizowana matryca, w razie czego z jakims odszumianiem w LR, daje mi mozliwosci o jakich kilka lat temu nawet nie snilem.
co do Canona to masz rację (domyślam się że chodzi ci w kwestii foto wycieczkowo- wakacyjnej, bez poważniejszej do sportu, przyrody, portretu itp.) ale jak napisałem "..Canon ma jak wiadomo dość ubogą ofertę ze względu na "zamknięty bagnet" FF" i tam niestety jest słabo.
Czyli zostaje Sony ? :)
Wind Mill
24-03-2026, 18:09
nie ma to jak wycinać fragment z kontekstu :) możesz być politykiem...
Ale wycinek nie ma znaczenia - fizyka i optyka nadal są takie same. :)
Kolekcjoner
24-03-2026, 23:51
a apsc miało już odejść dawno w niebyt zgodnie z naszymi teoriami, co poszło nie tak ...
Dlaczemu ;).... Dzięki APSc można robić małe aparaty z małymi szkłami. Nie wszyscy chcą tachać ogóry ;)))) I do tego taniej.....
cybulski
24-03-2026, 23:54
Dlaczemu ;).... Dzięki APSc można robić małe aparaty z małymi szkłami. Nie wszyscy chcą tachać ogóry ;)))) I do tego taniej.....
Pamiętam takiego gościa co tu był, koesh czy jakoś tak, wieszczyl koniec apsc, dużo pisał w końcu zniknął, może pojawił się pod innym nikiem.
Pamiętam takiego gościa co tu był, koesh czy jakoś tak, wieszczyl koniec apsc, dużo pisał w końcu zniknął, może pojawił się pod innym nikiem.
koesch zniknął, a APS-C nadal trwa. Taki chichot losu.
A co z Samsungiem Galaxy? Miał zniszczyć fotografię jaką znamy :twisted:
a Trump mial zrobic America great again... a wyszlo jak wyszlo...
nie wierzcie we wszystko co czytacie 8-)
grissley
25-03-2026, 04:12
A co z Samsungiem Galaxy? Miał zniszczyć fotografię jaką znamy :twisted:
Kompakty już wykosił.
A co z Samsungiem Galaxy? Miał zniszczyć fotografię jaką znamy :twisted:
Nie wiem jak Samsung, bo rozstałem się z tą firmą jakoś w czasach jak wyszedł LG G2, ale czy dostając takie (https://forum.nikoniarze.pl/threads/242144-iPhone-te%C5%BC-mo%C5%BCe-dla-posiadaczy-iPhon%C3%B3w-i-nie-tylko/page104?p=4354563&viewfull=1#post4354563) zdjęcia na wycieczce w mojej głowie pojawi zapotrzebowanie na kompakt, który trzeba dodatkowo nosić?
Kolekcjoner
26-03-2026, 21:59
Pamiętam takiego gościa co tu był, koesh czy jakoś tak, wieszczyl koniec apsc, dużo pisał w końcu zniknął, może pojawił się pod innym nikiem.
W obecnych czasach bawienie się w "wieszcza" jest mocno ryzykowne.... ;)
Michaelius
07-04-2026, 15:50
Tak w sumie to jak byście określili największe zalety i wady systemów FF ?
Sony:
+ Gigantyczny wybór szkieł i otwartość systemu (plus tona adapterów)
+ filmowanie ?
- cena puszek
Nikon:
+ cena aparatów
- niewielki wybór obiektywów
+ ale te co są zazwyczaj mają solidną jakość i są w miarę sensownie wycenione
Canon ?
Panasonic ?
Nikon:
+ cena aparatów
- niewielki wybór obiektywów
+ ale te co są zazwyczaj mają solidną jakość i są w miarę sensownie wycenione
++ dwie tony adapterów.
+ obiektywy firm niezależnych nie przycinają klatek.
- brak pre-capture w rawkach.
Panasonic ?
Zakładając, że mowa o Lumixach S:
+ wideo
+ fpsy (yo, 70fps w serii, gdzie Z6III ma tylko 20...)
+ składanie pixel-shift w puszce.
++ natywne Sigmy 8)
- ceny na dzień-dobry trochę bolą, a optyka Panasa tania nie jest.
- AF goni stawkę.
- brak szkieł pro, typu 300/2.8 czy 400/2.8.
- niektóre Laowy nie pasują, inne z AF na E/Z są tylko MF dla LMA.
-? brak flagowca, odpowiednika Z8/Z9, A1/A9 czy R1/R3.
I jeszcze trochę by się znalazło. xD
Nikon:
+ cena aparatów
- niewielki wybór obiektywów
+ ale te co są zazwyczaj mają solidną jakość i są w miarę sensownie wycenione
Adapterów od groma, w tym takie które pozwalają stosować szkła Sony.
Niewielki wybór ... no to popatrz:
https://www.bhphotovideo.com/c/products/Mirrorless-Camera-Lenses/ci/17912?filters=fct_lens-mount_3442%3Anikon-z-mount
200 szkieł (dodatkowy wymóg AF zaznaczyłem)... chyba aż nadto... :D
Postanowiłem moje Sony A7 IV zamienić na A7 V. Dwie godziny testowania, oglądania i gdy wszyscy mieli mnie już dość, wróciłem z Nikonem .:grin:
cybulski
07-04-2026, 18:13
Postanowiłem moje Sony A7 IV zamienić na A7 V. Dwie godziny testowania, oglądania i gdy wszyscy mieli mnie już dość, wróciłem z Nikonem .:grin:
Z jakim?
Nikon Z8 . Trafiłem na ostatni dzień promocji. 5 lat gwarancji na obiektyw:grin:
94923
cybulski
07-04-2026, 22:54
czyli ile to kosztowała ta przyjemność ?
To taki krajobrazowy raczej zestaw przy tej matrycy 45mpix, zaraz będzie mało miejsca na dyskach :D chociaż tym Soniakiem (https://forum.nikoniarze.pl/threads/320741-Sony-A7-IV-z-obiektywem-24-70-F2-8-DG-DN-Art) to za dużo nie narobiłeś przez te lata, ma sens ? sam myślałem czy nie zmienić ze swojej a7iii na a7iv ale stwierdziłem ze jesli już do tylko któraś gęsta sony erka.
Nikon Z8 . (...):grin:
Gratuluję nowego nabytku. :)
Kusi taka rozdzielczość cały czas, choć rozum podpowiada "po co ci to" ;) W każdym razie szczegółowość obrazka sprawia frajdę, a i czasem mocny crop ratuje jakieś zdjęcie.
grissley
08-04-2026, 00:23
Postanowiłem moje Sony A7 IV zamienić na A7 V. Dwie godziny testowania, oglądania i gdy wszyscy mieli mnie już dość, wróciłem z Nikonem .:grin:
"Lubię to" ;)
zaraz będzie mało miejsca na dyskach :D
W każdym innym aparacie o podobnej rozdzielczości pliki byłyby jeszcze większe.
Nikon Z8 . Trafiłem na ostatni dzień promocji. 5 lat gwarancji na obiektyw:grin:
Nie za "ciemny" będzie ten obiektyw dla Ciebie?
cybulski
08-04-2026, 08:40
Z8 ma z tego co sprawdzałem w Google to podobny zakres wielkości raw co R5, oraz podobny tych bardziej skompresowanych.
Jeśli korzystamy z tych bardziej skompresowanych (h* czy craw) to rawy są porównywalne (zależnie od zdjęcia) jak skompresowane bezstratnie z matrycy 24.
W Sony z literką r z racji tego, że tam więcej mpix, to już sa większe pliki.
Bez NASa w ogóle ciężko komfortowo zarządzać archiwum rawów z wielu lat imo, nieważne czy z 24 45 czy 61 mpix.
Z8 ma z tego co sprawdzałem w Google to podobny zakres wielkości raw co R5, oraz podobny tych bardziej skompresowanych.
Jeśli korzystamy z tych bardziej skompresowanych (h* czy craw) to rawy są porównywalne (zależnie od zdjęcia) jak skompresowane bezstratnie z matrycy 24.
Tylko Nikon stosuje kompresję waveletową, co w praktyce przekłada się na mniejsze rozmiary plików.
W Sony z literką r z racji tego, że tam więcej mpix, to już sa większe pliki.
Możesz porównać do A1/A1II.
Tylko że AF w Z8 jednak trochę odstaje od Sony ?
przykładowo - tutaj gorzej od A7 IV
https://youtu.be/8wyjTdyPkPU?is=PZbafjFsGdfNqooH
Oczywiście można sobie tutaj „słodzić” w komentarzach ale to trochę dziwna decyzja skoro w Sony masz lepszy AF no oczywiście większy wybór obiektywów i to tańszych, choć w Nikonie też ich nie brakuje, lepszą wydajność akumulatora.
Ja bym nie podjął decyzji po dwóch, trzech godzinach i to w sklepie.
Co cię przekonało ? Więcej Mpix ?
Sens ma wszystko, co daje radość. Swego czasu do zakupu Sony zachęciły mnie wpisy maxwawa i jemu podobnych. Rozważam pozew:-D, ale jeszcze to przemyśle. Do Panasonica przekonać się nie dam.:lol:
cybulski
08-04-2026, 09:37
Tylko że AF w Z8 jednak trochę odstaje od Sony ?
przykładowo - tutaj gorzej od A7 IV https://youtu.be/8wyjTdyPkPU?is=PZbafjFsGdfNqooH
Oczywiście można sobie tutaj „słodzić” w komentarzach ale to trochę dziwna decyzja skoro w Sony masz lepszy AF no oczywiście większy wybór obiektywów i to tańszych, choć w Nikonie też ich nie brakuje, lepszą wydajność akumulatora.
Ja bym nie podjął decyzji po dwóch, trzech godzinach i to w sklepie.
Co cię przekonało ? Więcej Mpix ?
Aktualnie jakie body ma najskuteczniejszy AF, jak aktualnie wygląda tzw podium, bo nie śledzę za bardzo?
Sądzę, że wiele zależy od tego kto przeprowadza testy.
No nie... testy na fotoformie, jeszcze zaraz wjedzie Fotopolis, później już tylko Jacek W. i jesteśmy w domu :D
Sądzę, że wiele zależy od tego kto przeprowadza testy.
Oczywiście bo jest wiele ambasadorów marek oraz ludzi którzy są wierni marce i ich oceny są subiektywne.
Po dużym przesiewie najbardziej obiektywne rzetelne testy tym AF ma:
ogólnie https://www.youtube.com/@MathieuGasquetMirrorLessons
oraz
fotografia ptaków https://www.youtube.com/@jan_wegener
- - - - kolejny post - - - - - -
Aktualnie jakie body ma najskuteczniejszy AF, jak aktualnie wygląda tzw podium, bo nie śledzę za bardzo?
Najwyższe modele to AF to Ex aequo Canon i Sony 9/10 zaraz po nich Nikon 8/10 i reszta
Średnia półka w kolejności Canon 9/10, Sony 8.5/10, Nikon 7/10 i reszta
(oczywiście to moja punktacja, średnia z ocen, z obserwacji wielu testów)
Wspomniany Mathieu ma tabelkę. Na tym poziomie AF to rozbijanie gó#$a na atomy, a nie C i S 9/10 i Nikon 8/10. Fotografowanie ptaków w locie:
94929
...
Najwyższe modele to AF to Ex aequo Canon i Sony 9/10 zaraz po nich Nikon 8/10 i reszta
Średnia półka w kolejności Canon 9/10, Sony 8.5/10, Nikon 7/10 i reszta
(oczywiście to moja punktacja, średnia z ocen, z obserwacji wielu testów)
Nikon i "reszta" już szykują przedsądowe wezwanie do sprostowania :mrgreen:
[żart]
O ile ktoś stosuje kompresję i trochę selekcjonuje zdjęcia to duże pliki nie są raczej problemem. Ewentualnie większe karty na podróż się przydadzą.
cz4rnuch
08-04-2026, 11:49
Poza tym trzeba przypomnieć, że 99,99% ludzi kupuje sprzęt by fotografować nim ptaki. A potem je filmować w open gate.
PS A ten Mathieu to chyba ogólnie dał sobie spokój z tym testowaniem. To nie jest content, który się za dobrze sprzedaje. Co innego lifestyle, podróże i takie tam.
Wspomniany Mathieu ma tabelkę. Na tym poziomie AF to rozbijanie gó#$a na atomy, a nie C i S 9/10 i Nikon 8/10. Fotografowanie ptaków w locie:
94929
... to nie jest rozbijanie na atomy bo różnice są.
Tylko że Mathieu niestety od dwóch lat nie testuje i brak nowszych modeli w zestawieniu np. R5 II, R6 III, A9 III, A7 V, A1 II, Z6 III itp.
i do stricte do fotografii ptaków to lepiej Jan Wegener najbardziej aktualne.
np.
https://youtu.be/ZaKFDA3zFgw?si=0kl5DaUHI4R6lbF9
... to nie jest rozbijanie na atomy bo różnice są.
Tylko że Mathieu niestety od dwóch lat nie testuje i brak nowszych modeli w zestawieniu np. R5 II, R6 III, A9 III, A7 V, A1 II, Z6 III itp.
Wszedłem na jego stronę pierwszy raz dzisiaj z Twojego polecenia. Ja nawet nie fotografuję ptaków :)
Zaraz wyjdą Nikony z Expeed8, ale czy Z8/Z9 ma się czego wstydzić w konfrontacji nawet z R5II? 8:45 dla ułatwienia.
https://www.youtube.com/watch?v=_Hv2tVaFLwA
cybulski
08-04-2026, 12:45
Czyli widzę, że przez ostatni rok niewiele zmian. Myślałem że może raptem w tej trójcy CSN np panas namieszał i wszedł na podium, bo tyle tu piszecie o tych panasach...
Czyli widzę, że przez ostatni rok niewiele zmian. Myślałem że może raptem w tej trójcy CSN np panas namieszał i wszedł na podium, bo tyle tu piszecie o tych panasach...
Panasonic ponoć trochę odstaje od CNS. Ale czy na tyle, aby go skreślać? Pewnie przy zwykłych pstrykach tak samo sobie poradzi, a różnica będzie może przy fotografowaniu kreta pod stogiem siana. Panasonic ma za to L-mount :)
prostsze scenariusze dla AF
https://youtu.be/MLO9SkolpL0?t=449
https://youtu.be/Hv3GHfOl3sg?t=506
w sumie to sie ciesze, ze foce statyczne tematy. wzglednie jakiegos tam poruszajacego sie spokojnie pieszego.
ile to FOMO oszczedza... :D
Nikoniarze to takie Audiostereo, tylko tutaj zamiast kablami można się masturbować niezliczonymi, często absurdalnymi aspektami sprzętu fotograficznego. Fotografii nie ma w tym ani trochę. Jak już posiada się ten najlepsiejszy sprzęt za worek pieniędzy, to na końcu najczęściej słychać/widać jednak tylko utwory Zenka Martyniuka:-D
Nikoniarze to takie Audiostereo, tylko tutaj zamiast kablami można się masturbować niezliczonymi, często absurdalnymi aspektami sprzętu fotograficznego. Fotografii nie ma w tym ani trochę. Jak już posiada się ten najlepsiejszy sprzęt za worek pieniędzy, to na końcu najczęściej słychać/widać jednak tylko utwory Zenka Martyniuka:-D
Majka Oldfilda sie zawsze zapuszczalo, zeby "posluchac kabelkow"
prostsze scenariusze dla AF
https://youtu.be/MLO9SkolpL0?t=449
https://youtu.be/Hv3GHfOl3sg?t=506
Filmy sprzed dwóch lat, a Z8 rok temu w FW 3.0 dostał sporo zmian, gdzie Nikon jeszcze bardziej dopracował algorytmy AF i umożliwił stworzenie własnych dużych stref śledzenia, a ponadto doszło ostrzenie przy maksymalnie otwartym obiektywie - o zaletach tego rozwiązania chyba nie muszę pisać.
To jest ta cała Twoja wiedza z testów?
Nikoniarze to takie Audiostereo, tylko tutaj zamiast kablami można się masturbować niezliczonymi, często absurdalnymi aspektami sprzętu fotograficznego. Fotografii nie ma w tym ani trochę. Jak już posiada się ten najlepsiejszy sprzęt za worek pieniędzy, to na końcu najczęściej słychać/widać jednak tylko utwory Zenka Martyniuka:-D
Chyba za bardzo uogólniasz.
Jeśli Nikoniarze=forum, powiedziałbym, że to całkiem niezła szpila. xD
fotografia ptaków https://www.youtube.com/@jan_wegener
Najwyższe modele to AF to Ex aequo Canon i Sony 9/10 zaraz po nich Nikon 8/10 i reszta
Średnia półka w kolejności Canon 9/10, Sony 8.5/10, Nikon 7/10 i reszta
(oczywiście to moja punktacja, średnia z ocen, z obserwacji wielu testów)
-Kto ma najlepsze galerie fotografii ptaków na tym forum
i czym robi :?:
Obejrzałem te dwa podlinkowane filmy, A7RV vs Z8 na starym FW. Serio? Tylko mnie to utwierdziło, że jest to rozbijanie gó#$a na atomy.
Jeśli ktoś uważa, że problemem w jego zdjęciach jest AF w posiadanym Z8, to chyba powinien zastanowić się nad zmianą hobby.
W średniej półce Canon 9/10, a Nikon 7/10? maxwawa, a czasem sam nie wrzuciłeś niedawno filmu:
Porównanie w video
A7 V / R6 III / Z6 III / S1 II
https://youtu.be/ty_0c_cMcoI?si=u9fKNrMT7p8vMMrE
A porównanie foto? Patrząc na porównanie nadbiegającego człowieka lub psa, to jak Twoim zdaniem poradził sobie R6III w porównaniu do Z6III?
W tym konkretnym trochę lepiej Nikon.
Czyli w tym konkretnym filmie jest lepiej w Z6III, ale nie powinniśmy brać go pod uwagę (choć sam go wrzuciłeś), bo Nikon jest lepszy. Gdyby Nikon był gorszy, to wtedy film jest rzetelny i trzeba go brać pod uwagę ;)
Ale wy macie problemy :lol:
Tutaj, polecam obejrzeć dla poprawienia pogody ducha :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=hMFGauAfJOs&t=614s
PS. Dzisiaj wstępnie dogadałem się z komisem fotopanorama.pl że sprzedam im wszystkie swoje graty od Fuji i w rozliczeniu biere Z6III + 40/2 + 24-200 na rozruch.
Później to zobaczę, czy się szarpnę na 105/1.4 E czy na skromnie, czyli Viltroksik 85/2 EVO
Trzymajcie kciuki żeby transakcja doszła do skutku :D
cybulski
08-04-2026, 19:08
Majka Oldfilda sie zawsze zapuszczalo, zeby "posluchac kabelkow"
Obowiązkowe było killing fields do tego.
Tak spojrzałem jeszcze raz na obiektywną oraz rzetelną tabelkę tego Mathieu i widzę, że Z7II jest wyżej od R5. Przecież ile ja tu się naczytałem, że Z7II się do niczego nie nadaje (choć Jacek_Z go ma i twierdzi inaczej), a tu ten wychwalany, cud miód Canon jest niżej?
94929
Dzisiaj wstępnie dogadałem się z komisem fotopanorama.pl że sprzedam im wszystkie swoje graty od Fuji i w rozliczeniu biere Z6III + 40/2 + 24-200 na rozruch.
Później to zobaczę, czy się szarpnę na 105/1.4 E czy na skromnie, czyli Viltroksik 85/2 EVO
Trzymajcie kciuki żeby transakcja doszła do skutku :D
Trzeba było jak Jurek wziąć Z8 + 24-120.
Przesiadasz się z 40MP i kompletu jasnych stałek na 24MP i jakieś ciemne kasztany ;)
cybulski
08-04-2026, 19:35
Ale wy macie problemy :lol:
Tutaj, polecam obejrzeć dla poprawienia pogody ducha :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=hMFGauAfJOs&t=614s
PS. Dzisiaj wstępnie dogadałem się z komisem fotopanorama.pl że sprzedam im wszystkie swoje graty od Fuji i w rozliczeniu biere Z6III + 40/2 + 24-200 na rozruch.
Później to zobaczę, czy się szarpnę na 105/1.4 E czy na skromnie, czyli Viltroksik 85/2 EVO
Trzymajcie kciuki żeby transakcja doszła do skutku :D
najpierw bym pożyczył na weekend i sprawdził ... bo to ogólnie może nie mieć aż takiego sensu jak się wydaje, szczególnie po tych szkłach co tam masz np 35/1.4 i Vitek 75/1.2 czy tam 16 1.4:) piszę serio, lepiej pożyczyć i sprawdzić na tych samych kadrach czy jest wow czy nie ... a jeśli jest na nowym a na starym nie to tylko wtedy zmieniać
Ogólnie to ja bym powiedział że puszki to sobie można w d wstadzić, od każdego sytemu. Wow robią szkła, wyłącznie !!! :)
.... Wow robią szkła, wyłącznie !!! :)
A to co przed obiektywem się nie liczy? ;)
Co będzie się bardziej podobało, zdjęcie dziewczyny zimą na ulicy, zrobione super szkłem czy piękności sfotografowanej kitem, ale latem na plaży? Pytanie retoryczne...
andystar
08-04-2026, 20:01
Szczególnie na hiszpańskich plażach. Tu jest straszna bieda. Prawie wszystkie dziewczyny nie maja pieniędzy na kompletny strój kąpielowy. Niektóre to w ogóle nie mają kasy i musza chodzić tak jak Bóg je stworzył.
KadryZpodróży
08-04-2026, 20:08
PS. Dzisiaj wstępnie dogadałem się z komisem fotopanorama.pl że sprzedam im wszystkie swoje graty od Fuji i w rozliczeniu biere Z6III + 40/2 + 24-200 na rozruch.
Później to zobaczę, czy się szarpnę na 105/1.4 E czy na skromnie, czyli Viltroksik 85/2 EVO
Trzymajcie kciuki żeby transakcja doszła do skutku :D
Ja to trzymam kciuki żebyś się jednak nie dogadał :mrgreen: Po co te zmiany, szkła wybrałeś znacznie gorsze a te lepsze jednak sporo już kosztują.
W ogóle nie rozumiem ludzi co tak często zmieniają sprzęt :razz:
cybulski
08-04-2026, 20:11
No tak, żeby efekt był porównywalny lub lepszy to musiałby celować w szkła 1.4, np w 50/1.4.
1.8 może nie dać zadowalającego efektu po szklarni którą ma obecnie w Fuji.
Najgorzej to jak się człowiek na ogląda co tam innym nie pasuje i przyjmuje to do siebie. Nie ogląda jest zadowolony, naoglada się i już myśli że tam trawa bardziej zielona będzie.
No zapewne będzie ale.... z właściwą szklarnią a nie z jakąkolwiek. Bo tu nawet wypas zum 2.8 nie da tego efektu ani stalki 1.8. Nie po tej szklarni w Fuji co skompletował.
No ale co ja tam wiem :)
A to niby czemu? Lepsze szkła Fuji mają światło 1.2, co po przeliczeniu daje efekt z małego obrazka 1.8. Fuji ma chyba jedno szkło ze światłem 1.0 co daje w przeliczeniu mało powalające 1.5. Oczywiście jakość optyczna, to inna bajka, ale światła bym tutaj nie demonizował...
cybulski
08-04-2026, 21:55
Jakie przeliczenie światła :) ?
Zastanów się, światło to światło a kątów widzenia do tego nie mieszajmy.
35 1.4 jest tą są samą 35tką na każdej matrycy, raz mniejszy raz większy kąt. Nic się nie zmienia w świetle oprócz kąta widzenia.
I wyobraź sobie że nawet dwie 50tki 1.4 potrafią być całkiem inne w obrazowaniu tudzież kącie widzenia a ty tam jeszcze ciągle z tą matematyką. A jak wsadzą inne soczewki to już w ogóle światło f to czysta teoria matematyczna. Transmisja się liczy, soczewki i jak zrobione.
Weź 50tke przyłóż do apsc ff i średniego i zobacz jak naświetla, tak samo, tylko kadr szerszy :D
Latałeś kiedyś w te i spowrotem żeby uzyskać to samo między apsc i ff, bo ja nigdy :D
Już po tylu latatach moglibyśmy darować sobie te skróty myślowe z przeliczen bo to nikomu niepotrzebne oprócz młodzieży w szkole :D
Wyjdzie ze szkoły ma głowę napakowaną teoriami a nie wie kiedy wziąć jakie szkło....
- - - - kolejny post - - - - - -
Dobra, różnice afów już były, tera czas na przeliczanie :D jak qrwa prosto was podpuścić..... :D
A jak tam DRy kto tera najlepszy i najgorszy :D?
Ivy Mike
08-04-2026, 21:59
A jak wsadzą inne soczewki to już w ogóle światło f to czysta teoria matematyczna. Transmisja się liczy, soczewki i jak zrobione.
Oj dobrze gada, polać mu, kawy lub piwka! Od soczewek i powłok dużo zależy.
Jakie przeliczenie światła :) ?
Zastanów się, światło to światło a kątów widzenia do tego nie mieszajmy.
35 1.4 jest tą są samą 35tką na każdej matrycy, raz mniejszy raz większy kąt. Nic się nie zmienia w świetle oprócz kąta widzenia.
I wyobraź sobie że nawet dwie 50tki 1.4 potrafią być całkiem inne w obrazowaniu tudzież kącie widzenia a ty tam jeszcze ciągle z tą matematyką. A jak wsadzą inne soczewki to już w ogóle światło f to czysta teoria matematyczna. Transmisja się liczy, soczewki i jak zrobione.
Weź 50tke przyłóż do apsc ff i średniego i zobacz jak naświetla, tak samo, tylko kadr szerszy :D
Latałeś kiedyś w te i spowrotem żeby uzyskać to samo między apsc i ff, bo ja nigdy :D
Już po tylu latatach moglibyśmy darować sobie te skróty myślowe z przeliczen bo to nikomu niepotrzebne oprócz młodzieży w szkole :D
Wyjdzie ze szkoły ma głowę napakowaną teoriami a nie wie kiedy wziąć jakie szkło....
- - - - kolejny post - - - - - -
Dobra, różnice afów już były, tera czas na przeliczanie :D jak qrwa prosto was podpuścić..... :D
A jak tam DRy kto tera najlepszy i najgorszy :D?
Zmienia Ci się głębia ostrości, to chyba oczywiste, że nie ilość światła...
PS. Dzisiaj wstępnie dogadałem się z komisem fotopanorama.pl że sprzedam im wszystkie swoje graty od Fuji i w rozliczeniu biere Z6III + 40/2 + 24-200 na rozruch.
Później to zobaczę, czy się szarpnę na 105/1.4 E czy na skromnie, czyli Viltroksik 85/2 EVO
Trzymajcie kciuki żeby transakcja doszła do skutku :D
Mam od paru tygodni tego EVO85/2 i… jakoś miałem nadzieję na lepsze efekty. F/2 jest jakieś takie, nie wiem, ani ostre, ani charakterne. Na 2.8 już jest dużo detalu. U mnie to jest obiektyw zapasowy do wzięcia w kieszeń, jak lecę na lekko, natomiast w Twoim przypadku? Nie wiem, w sumie dużo nie stracisz.
Postanowiłem moje Sony A7 IV zamienić na A7 V. Dwie godziny testowania, oglądania i gdy wszyscy mieli mnie już dość, wróciłem z Nikonem .:grin:
Dwa pytania:
- gdzie dopadłeś a7v do oglądania? :) Szukałem ostatnio ale bieda w sklepach - wszystko schodzi od strzała, brak na wystawce.
- dlaczego nie podszedł?
Z8 przyciąga ale podziwiam, że chcesz zmienić. To jednak znacznie wiekszy korpus, inny niż a7iv/v. Kumpel kupił razem z 135 plena i wieloma innymi szkłami, byliśmy wspólnie testować i jednak.... - to duży aparat który ma ogrom zalet ;)
Ja to trzymam kciuki żebyś się jednak nie dogadał :mrgreen: Po co te zmiany, szkła wybrałeś znacznie gorsze a te lepsze jednak sporo już kosztują.
W ogóle nie rozumiem ludzi co tak często zmieniają sprzęt :razz:
Ja noszę się z zamiarem zmiany systemu właściwie to głównie dla obiektywu Nikkor Z 40/2 (no może też dla Nikkor Z 35/1.4)
W Fuji od samego początku brakuje mi obiektywu o ogniskowej 35-40mm (@FF) z autofocus i z obrazowaniem jak z epickiego Fuji XF 35/1.4
Przerobiłem już chyba wszystko co się dało w tym zakresie ogniskowych (łącznie z wypożyczeniem dwóch sztuk starego 23/1.4, oraz Voigtlander Ultron 27/2 na testy) i zawsze było i jest coś nie tak.
Zostałem przy obecnym Fuji XF 23/1.4 R WR LM (mam go już drugi raz) i o ile złego słowa nie mogę powiedzieć o tym obiektywie - to jednak obrazek z niego tak średnio mi leży.
No niby ładny i plastyczny, ale kurcze nie ma tego czegoś, tej magii co XF 35/1.4..
Po prostu nowy 23/1.4 rysuje raczej nowocześnie, klinicznie i tyle (nie lubię tak)
A ja mam na punkcie obrazowania fioła, jest to u mnie jedna z najważniejszych form ekspresji przy tworzeniu zdjęcia :)
No i te nowoczesne obrazowanie (aka 135/1.8 "plena") to nie jest moja bajka.
Próbowałem wiele razy przekonać się do XF 35/1.4 i za każdym razem jak go używam to mam dokładnie to samo wrażenie w głowie "obrazek bajka, ale ta ogniskowa kompletnie mi nie leży - ani to wąsko, ani szeroko - nie wiem jak ja mam tym kadrować"
Aż w 2021 Nikon wypuścił 40/2 i już od pierwszych zdjęć testowych wiedziałem, że to jest to - to jest dokładnie taki obiektyw jakiego szukam.
Ogniskowa 40mm, rozsądna jasność, pięknie! rysuje, ma idealny poziom wad optycznych i ich korekcji, jest mały, lekki, tani, ma autofocus.. Cudeńko :)
Trochę pewnie będę kręcić nosem na plastik-fantastik z którego jest zrobiony, ale wówczas zawsze mam do dyspozycji Nikkor Z 35/1.4 który jest u mnie na drugim miejscu przy wyborze szkła standardowego, tylko dlatego że jest zauważalnie większy i cięższy od tego malucha 40/2
A jakby mnie naszło na jakieś klimatyczne jesienne spacery we mgle i zwolnienie w fotografowaniu, to do Nikon Z można kupić Voigtlander Nokton 40/1.2 z natywnym mocowaniem, albo tego nowego Voigtlander Septon 40/2 z których obrazek to dla mnie same ochy i achy.
Natomiast manualne ostrzenie z narzędziami wspomagającymi ręczne ostrzenie w aparatach Nikon Z to jest jakaś bajka, przy tym co ja teraz mam w Fuji z tym archaicznym focus peaking.
Kolorki z Nikonów Z zawsze mi się podobały, a w razie czego są profile z https://fujify.me/en-pln które bardzo dobrze imitują symulacje filmów Fuji.
Czego może mi brakować po przesiadce? No na pewno Fujinona XF 16/1.4
Moja ulubiona perspektywa, w obiektywie który przepięknie rysuje a do tego jest relatywnie mały i lekki.
Nie wiem czy Nikkor Z 24/1.8 S da mi taki sam szlachetny obrazek co XF 16/1.4
Chyba prędzej Nikkor AF-S 24/1.8 G jak przeglądałem zdjęcia testowe.. no ale zawsze są jakieś opcje na kombinowanie i człowiek się cieszy że ma zajęcie :lol:
Po dwóch latach oglądania zdjęć z 40Mpix matrycy, to praca na 24Mpix może się wydawać jak downgrade hehe.. pewnie kwestia przyzwyczajenia.
Bo co by nie mówić, ale jak się zrobi widoczek moim X-H2 z jakiegoś super ostrego obiektywu, np Viltrox 13/1.4 to później powiększanie zdjęcia do 100% i oglądanie tych wszystkich wyraźnych szczegółów scenerii to czysta frajda.
Viltrox 75/1.2 to narzędzie dzięki któremu zrobiłem najbardziej epickie zdjęcia odkąd jestem w Fuji, ale dla mnie Viltrox 75/1.2 to zawsze był, jest i będzie tani substytut Nikkor AF-S 105/1.4 E (co nie zmienia faktu, że jak za swoją cenę to Viltrox 75/1.2 to jest po prostu must have dla każdego posiadacza aps-c)
W Nikonie jest też oczywiście kozacki Nikkor AF-S 58/1.4 G do portretów..
No jest trochę tych szkieł w Nikonie za którymi wzdycham ;)
Moja decyzja to są całe miesiące jak nie lata przemyśleń, rozważań, porównań, analiz, testów i bóg wie czego jeszcze.
Nikona Z6III miałem kilka razy w ręce i spoko, ergonomia bardzo mi odpowiada, wykonanie 5/5 - słowem, zero zastrzeżeń.
Po prostu odrobinę wyższy i cięższy X-H2, do którego wymiarów i wagi już się przyzwyczaiłem.
Z7II odpada z miejsca, przez brak odchylanego w pionie ekranu (używam tego nagminnie i brak tej opcji dyskwalifikuje u mnie aparat już na dzień dobry)
Z8 jednak zbyt duży i zbyt ciężki jak na moje gusta. To to już jest profesjonalna landara na jakieś poważne roboty, a nie na szwędanie się z rodzinką w wakacje.
Z9 to już nie wspomnę :D
Z6III musi wystarczyć na początek.
Docelowo moje dwa najważniejsze szkła to będą Nikkor Z 40/2 (albo Nikkor Z 35/1.4) + Nikkor AF-S 105/1.4 E
Do tego albo Nikkor Z 24/1.8 S albo Nikkor AF-S 24/1.8 G
Jednak narazie pierwszeństwo ma super-zoom na wakacje i widoczki.
Myślałem nad Sigmą 20-200 którą trochę strach brać przez adapter przez tą dramę Viltrox'a z Nikonem.
Kupię Sigmę, a za rok Nikon zbanuje adaptery i zostanę z opuszczonymi gaciami.
Zostaje 24-200, bo 24-120 to dla mnie zbyt mały zakres, żeby brać tego zooma zamiast stałek.
U mnie to jest tak, że na wycieczkę biorę albo super uniwersalny zakres że nie muszę się martwić o żadne przepinanie obiektywów - kosztem utraty ostrości w rogach kadru, albo olać to w cholerę i bawić się w żonglowanie stałkami - w zamian za najlepszą możliwą jakość obrazu od rogu do rogu.
No ale wpierw to musi dojść do deal z komisem, a później będę się zastanawiać które szkiełko zanabyć.
Także ja sobie teraz tak głośno myślę, jak kogoś interesują moje foto dyrdymały :lol:
cz4rnuch
09-04-2026, 08:00
...piszę serio, lepiej pożyczyć i sprawdzić na tych samych kadrach...
...Latałeś kiedyś w te i spowrotem żeby uzyskać to samo między apsc i ff, bo ja nigdy :D...
Jak to mówią, kobieta zmienną jest :)
Ogólnie to chciałem napisać, że przecież beatx już od dawna pisze o tej zmianie na Nikona, już od dawna pisze o tym jak zakochany jest w obrazku tych tańszych nikkorów, więc to chyba nie jest impulsywny zakup, ale jak widzę już nie muszę, bo sam to dokładnie podsumował i każdy może sobie to przypomnieć (o ile przebrnie przez tę ścianę tekstu). Najdziwniejsze, że te rady jakie te zmiany są w sumie bez sensu pochodzą często od osób, które systemy zmieniają jak rękawiczki :) Fotografia to nie tylko wspaniałe zdjęcia, czasami po prostu się chce spróbować nowego sprzętu, czy trawa u sąsiada bardziej zielona itd. To przyjemne uczucie mieć coś nowego (albo nawet używanego, ale innego). Zmiana systemu to nie cyrograf z diabłem, jak się nie spodoba to się zmieni lub coś dokupi.
94956
Sprzęt spakowany i gotowy do wysyłki.
Kolejny krok w przód w kierunku Nikon Z :D
cybulski
09-04-2026, 10:17
Dylematy, dążenie do zmian na lepsze, są rzeczą naturalną. Szczególnie sprzyja temu okres "poza sezonem", gdy mniej fotografuję a więcej dumam co by tu ...
Jest też tak, że jedna zmiana powoduje ciąg skutkowo przyczynowy do kolejnych.
Aby daleko nie szukać, zmiana monitora np na 5K, spowodowała u mnie chęć zakupu gęstszej matrycy, stąd wybór padł na R5, R na razie pozostał bo w sumie też niby daje radę.
Więc obecnie jest tak, że niektóre szkła, te dla mnie krytyczne, co do których nie miałem większych zastrzeżeń na R, na R5 już widzę, że przekroczyły swoje możliwości.
Na razie nie wiem co z tym zrobić bo póki co nie planuję pozbywać się Rki (30mpix) ale na plenery (portrety itp) zabieram oba body R i R5 .... no i powstał dylemat z sigmami art 50 i 35. W zasadzie tylko 50 bo 35 nie jest dla mnie kluczowa i 35 zapinam częściej na Rkę.
Qrwa, coś czuję że czeka mnie poważna rozkminka nad RF50/1.2L .... i nie spodziewałem się że przy zmianie z 30mpix na 45mpix, że sigma 50 art natrafi na ścianę .....
Michaelius
09-04-2026, 10:17
Zostaje 24-200, bo 24-120 to dla mnie zbyt mały zakres, żeby brać tego zooma zamiast stałek.
U mnie to jest tak, że na wycieczkę biorę albo super uniwersalny zakres że nie muszę się martwić o żadne przepinanie obiektywów - kosztem utraty ostrości w rogach kadru, albo olać to w cholerę i bawić się w żonglowanie stałkami - w zamian za najlepszą możliwą jakość obrazu od rogu do rogu.
No ale wpierw to musi dojść do deal z komisem, a później będę się zastanawiać które szkiełko zanabyć.
Także ja sobie teraz tak głośno myślę, jak kogoś interesują moje foto dyrdymały :lol:
Ja bym jednak się nad tym 24-120 zastanowił. Kupiłem 24-200 bo fajny zakres a ja używam tego sprzętu tylko spacerowo/wycieczkowo i jednak będę zmieniał bo to stałe f4.0 kusi a 200 na FF zazwyczaj nie ratuje bo i tak jest za blisko.
cybulski
09-04-2026, 10:19
94956
Sprzęt spakowany i gotowy do wysyłki.
Kolejny krok w przód w kierunku Nikon Z :D
a nie lepiej zostawić sobie najlepsze szkła i body oraz dobrać tego Z6iii ?
Mnie jakiś czas temu nauczyło, że nie ma jednego idealnego sytemu do wszystkiego.
Ja bym sie kolegi BeatX chciał zapytac,aby tak było w temacie watku.. czemu Z6iii a nie ZF na przykład,który obsługą bliższy Fuji chyba,no i matryca z lepszym DR... bo Z6iii to sprzęcior raczej do akcji,a kolega raczej statycznie foci,widząc co wrzuca na forum... Oczywiście gratuluje zakupu :) myślę,że będzie zadowolenie z dużej matrycy i to szybko będzie widać :)
94956
Sprzęt spakowany i gotowy do wysyłki.
Kolejny krok w przód w kierunku Nikon Z :D
Trochę Ci zazdroszczę. Zmiany są fajne. Najpierw rozkminiasz co by tu zrobić. Rozum zajęty. Potem szukasz jakby to zrobić jak najlepiej. Rozum zajęty. Za chwilę wyślesz. Potem dostaniesz nowe. Przez chwilę będziesz poznawał nowe zabawki. Rozum zajęty. Potem będziesz szukał magic factora. Rozum zajęty. No i uzasadnienie poniesionych kosztów - rozum bardzo zajęty.
Uwielbiam stan, gdy rozum jest zajęty pierdołami. Świat jest wtedy piękny.
Na końcu okaże się że dogoniony króliczek smakuje tak samo, jak ten poprzedni, czasem nawet gorzej :wink:
Ja bym jednak się nad tym 24-120 zastanowił. Kupiłem 24-200 bo fajny zakres a ja używam tego sprzętu tylko spacerowo/wycieczkowo i jednak będę zmieniał bo to stałe f4.0 kusi a 200 na FF zazwyczaj nie ratuje bo i tak jest za blisko.Cały czas się zastanawiam, czy zoom spacerowy, czy zestaw dwóch stałek na początek :)
Idealnie byłoby albo:
Nikkor Z 24/1.8 S + Nikkor Z40/2
Albo: Nikkor Z 20/1.8 S + Nikkor Z 35/1.4
Bardziej skłaniam się ku tej pierwszej opcji (jeżeli brać dwie stałki na start, zamiast super zoom + stałka), ale nigdzie, naprawdę nigdzie w internecie nie znalazłem zdjęcia z Nikkor Z 24/1.8 S, które pokazałyby jak ten obiektyw "obrazuje". Czyli przysłona f/1.8 z super wymagającym tłem typu drzewa/gałęzie podswitlone od słońca, oddalone o jakieś 4-5m od głównego tematu zdjęcia.
Wtedy widać jak na dłoni klasę renderowania obiektywu i tylko najlepsza optyka przechodzi taki test :)
Jak ktoś ma tego typu zdjęcie (może być nawet testowe), albo byłby na tyle życzliwy żeby takie zrobić i mi wysłać to będę mega wdzięczny, bo to mi bardzo pomoże podjąć decyzję.
Póki co jestem zdecydowany na 100% na Z6III, ale co do obiektywów to jeszcze się trochę drapię po głowie [emoji28]
a nie lepiej zostawić sobie najlepsze szkła i body oraz dobrać tego Z6iii ?
Mnie jakiś czas temu nauczyło, że nie ma jednego idealnego sytemu do wszystkiego.Nieno, coś Ty - Z6III + Nikkor 40/2 (albo Nikkor Z 35/1.4) to i tak więcej, niż mi jest potrzebne aby zrobić piękne zdjęcia ;)
Dwa systemu to już spory przerost formy nad treścią, w moim przypadku.
Tak po prawdzie to mi by wystarczył X-S20 + 23/1.4 R WR LM, ale mam nerwicę natręctw i U mnie zawsze musi być ideolo [emoji23] (a dla mnie obrazowanie z 23/1.4 nie jest ideolo, a i ergonomia X-S20 jest o wiele uboższa niż w X-H2 i cała ta zamiana to tak naprawdę moja fanaberia)
cybulski
09-04-2026, 11:19
A zdajesz sobie sprawę, że prawdopodobnie do tego Fuji taka np Sigma 17-40/1.8 da tak samo dobre efekty jak ta cała wymiana ? I to jednym obiektywem, skoro już celujesz w szersze kąty.
A zdajesz sobie sprawę, że prawdopodobnie do tego Fuji taka np Sigma 17-40/1.8 da tak samo dobre efekty jak ta cała wymiana ? I to jednym obiektywem, skoro już celujesz w szersze kąty.Może w teorii. Dla mnie obrazowanie z tego zooma to flaki z olejem ;) jak zmieniać system to tylko dla kozak obiektywów, a nie jakiś zoomów na apsc, co na siłę udają że są jak FF.
cybulski
09-04-2026, 11:31
Żebyś się nie zdziwił negatywnie z tym obrazowaniem nikonow :)
Dla mnie to są ostre ale jednak flaki z olejem, jak ta sigma, z tych co podałeś.
Ja bym sie kolegi BeatX chciał zapytac,aby tak było w temacie watku.. czemu Z6iii a nie ZF na przykład,który obsługą bliższy Fuji chyba,no i matryca z lepszym DR... bo Z6iii to sprzęcior raczej do akcji,a kolega raczej statycznie foci,widząc co wrzuca na forum... Oczywiście gratuluje zakupu :) myślę,że będzie zadowolenie z dużej matrycy i to szybko będzie widać :)Dla ergonomii :) Zf miałem w ręce i już po chwili bolała mnie dłoń. Może dodatkowy grip by coś pomógł, ale wówczas robi się to zbyt ciężkie
Trochę Ci zazdroszczę. Zmiany są fajne. Najpierw rozkminiasz co by tu zrobić. Rozum zajęty. Potem szukasz jakby to zrobić jak najlepiej. Rozum zajęty. Za chwilę wyślesz. Potem dostaniesz nowe. Przez chwilę będziesz poznawał nowe zabawki. Rozum zajęty. Potem będziesz szukał magic factora. Rozum zajęty. No i uzasadnienie poniesionych kosztów - rozum bardzo zajęty.
Uwielbiam stan, gdy rozum jest zajęty pierdołami. Świat jest wtedy piękny.Hahahah pięknie to ująłeś :D sam bym tego lepiej nie wymyślił [emoji38] Twoje zdrowie!
August68
09-04-2026, 11:50
Mam w sumie podobny zestaw o którym myślisz - Z6II plus N24-200, N40/2.0 i do tego V20/2.8... i napiszę, że jakoś tego wielkiego woooow na zdjęciach nie zauważyłem. Porównuję wobec Nikona D750 z N16-35/4.0, N24-120/4.0 i N85/1.8. Jest poprawnie, nic więcej. Zdecydowanie lepsze efekty miałem przy Nikonie D750 ze starym N80-200/2.8. N24-200 jest po prostu super uniwersalny, ale to wszystko. Ba - napiszę że dla mnie lepiej wyglądają zdjęcia z Olympus EM-1/II że szkłem O12-100/4.0 - ten obiektyw jest optycznie rewelacyjny. Zawsze mam dylemat czy na wakacyjne wyjazdy zabrać Z6 czy jednak Olka, zwłaszcza, że mam do niego też świetną Sigmę 56/1.4. Nikon ma tę przewagę, że to jednak FF i przy słabym świetle i wysokim ISO jest jednak zdecydowanie lepiej niż przy u4/3. Jest tak jak napisał cybulski - efekt łoł da Ci optyka a nie aparat. Ten N40/2.0 jest rzeczywiście bardzo fajny - malutki, ostry od pełnej dziury, ale żeby dawał jakiś genialny obrazek to nie zauważyłem. Ale teź nie próbowałem go w jakiś szczególnie trudnych czy specjalnych warunkach.
Ivy Mike
09-04-2026, 12:27
BeatX a co było/jest nie tak z Ultronem 27mm? Ciągle chodzi mi po głowie z jakimś niedrogim korpusem Fujifilm, tylko zastanawiam się właśnie jak manualne ostrzenie - bo i ekrany, i wizjer tańszych niż X-H2 korpusów nie są szałowe. I efekt wow który mam z połączenia Z6III z APO Lantharem może prysnąć.
A dwa - taki zestaw już troszkę waży. Nawet się zastanawiam czy nie dać szansy taniemu X-M5 z tą wychwalaną nie tylko przez Ciebie 35mm 1.4, to akurat "moja" ogniskowa, tylko czy ręczne ostrzenie, albo AF Fujiflm nie zawiedzie. Spróbuję jutro na EXPOzycji coś pooglądać.
Żebyś się nie zdziwił negatywnie z tym obrazowaniem nikonow :)
Dla mnie to są ostre ale jednak flaki z olejem, jak ta sigma, z tych co podałeś.Zgoda, ale nowe Nikkory f/1.4 oraz Nikkor 40/2 nie wpisują się w ten trend.
Z resztą.. sam zobacz jak ten maluch rysuje:
https://www.nicoshireyphotography.com/blog/review-of-the-40mm-f2-nikon-z/
No jak dla mnie obrazek jest super. Mniej więcej taki jakiego szukam :)
Nikkor Z 35/f1.4 w praktyce:
94959
Coś pięknego :)
*EDIT*
Z telefonu teraz piszę, więc nie jestem pewien czy dobrze zdjęcie się wgrało na serwer, więc dla pewności link do oryginału:
https://www.fotopolis.pl/images/0/5/2/240052-DSC_0313.JPG
Mam w sumie podobny zestaw o którym myślisz - Z6II plus N24-200, N40/2.0 i do tego V20/2.8... i napiszę, że jakoś tego wielkiego woooow na zdjęciach nie zauważyłem. Porównuję wobec Nikona D750 z N16-35/4.0, N24-120/4.0 i N85/1.8. Jest poprawnie, nic więcej. Zdecydowanie lepsze efekty miałem przy Nikonie D750 ze starym N80-200/2.8. N24-200 jest po prostu super uniwersalny, ale to wszystko. Ba - napiszę że dla mnie lepiej wyglądają zdjęcia z Olympus EM-1/II że szkłem O12-100/4.0 - ten obiektyw jest optycznie rewelacyjny. Zawsze mam dylemat czy na wakacyjne wyjazdy zabrać Z6 czy jednak Olka, zwłaszcza, że mam do niego też świetną Sigmę 56/1.4. Nikon ma tę przewagę, że to jednak FF i przy słabym świetle i wysokim ISO jest jednak zdecydowanie lepiej niż przy u4/3. Jest tak jak napisał cybulski - efekt łoł da Ci optyka a nie aparat. Ten N40/2.0 jest rzeczywiście bardzo fajny - malutki, ostry od pełnej dziury, ale żeby dawał jakiś genialny obrazek to nie zauważyłem. Ale teź nie próbowałem go w jakiś szczególnie trudnych czy specjalnych warunkach.Dzięki za opinię, wezmę to pod uwagę :)
Ja też jakoś do super zoom nie jestem przekonany, ale za każdym razem na wakacjach jak jestem to pluje sobie w brodę, że nie mam żadnego tego typu obiektywu, tylko kombinuję jak koń pod górę ze zmianą co chwila moich stałek [emoji38]
cybulski
09-04-2026, 12:52
Zgoda, ale nowe Nikkory f/1.4 oraz Nikkor 40/2 nie wpisują się w ten trend.
Z resztą.. sam zobacz jak ten maluch rysuje:
https://www.nicoshireyphotography.com/blog/review-of-the-40mm-f2-nikon-z/
No jak dla mnie obrazek jest super. Mniej więcej taki jakiego szukam :)
Nikkor Z 35/f1.4 w praktyce:
94959
Coś pięknego :)
*EDIT*
Z telefonu teraz piszę, więc nie jestem pewien czy dobrze zdjęcie się wgrało na serwer, więc dla pewności link do oryginału:
https://www.fotopolis.pl/images/0/5/2/240052-DSC_0313.JPG
35/1.4 to nie jest seria f1.8 ani 40/2 ani jakis zum, a napisałem że celować trzeba co najmniej w stalki 1.4
I o dziwo Nikon tanio je zrobił a wyglądają obrazowaniem bdb.
BeatX a co było/jest nie tak z Ultronem 27mm? Ciągle chodzi mi po głowie z jakimś niedrogim korpusem Fujifilm, tylko zastanawiam się właśnie jak manualne ostrzenie - bo i ekrany, i wizjer tańszych niż X-H2 korpusów nie są szałowe. I efekt wow który mam z połączenia Z6III z APO Lantharem może prysnąć.
A dwa - taki zestaw już troszkę waży. Nawet się zastanawiam czy nie dać szansy taniemu X-M5 z tą wychwalaną nie tylko przez Ciebie 35mm 1.4, to akurat "moja" ogniskowa, tylko czy ręczne ostrzenie, albo AF Fujiflm nie zawiedzie. Spróbuję jutro na EXPOzycji coś pooglądać.U mnie były dwa powody, dla których zwróciłem Voigtlander 27/2
1) o ile w orientacji poziomej to kręcenie pierścieniem ostrości jakoś w miarę idzie - bo obiektyw ma na dole tą wypustkę (jak szkła od Leica), to w orientacji pionowej jest bardzo niewygodnie ostrzyć tym maluchem. Pierścień ostrości jest blisko bagnetu, jest wąski i w zasadzie tylko ta wypustka sprawia, że da się kręcić pierścieniem. Ale w orientacji pionowej wypustka jest albo z lewej albo w prawej strony (w zależności jak trzymasz aparat), no i tu i tu jest trudno dostępna. No jest kicha po prostu. W mojej ocenie manuale ostrzenie w Voigtlander 27/2 jest na tyle niewygodne, że cała idea zabawy tego typu obiektywem idzie do kosza.
2) Fuji ma nie tylko słaby AF-C, ale archaiczne "wspomagacze" manualnego ostrzenia. W zasadzie to w praktyce działa tylko focus peaking, albo powiększenie do 100% punktu AF i ustawianie ostrości na oko. X-H2 ma rewelacyjny wizjer, więc ta druga metoda jest skuteczna (choć toporna w użyciu), ale nie widzę tego, żeby precyzyjnie ostrzyć przy pomocy wizjera słabszego niż ten w X-T5 (3.6Mpix). Fujikowe LCD też jakoś rozdzielczością nie grzeszą, więc i za ich pomocą manuale ostrzenie to taka trochę loteria.
No przy tym jak jest rozwiązane wspomaganie manualnego ostrzenia w aparatach Nikon czy Canon, to Fuji to jakaś prehistoria :D
Aczkolwiek uczciwie trzeba przyznać, że optycznie i mechanicznie to Voigtlander 27/2 Ultron to po prostu sztos. Ja nie wiem jak Cosina zrobiła, że tak mały obiektyw ma tan dobrą techniczną jakość obrazu od rogu do rogu (po przymknięciu do f/8 ), a jednoczenie nie rysuje tak klinicznie tylko ma taki swój charakter. Jednemu się podoba jego obrazowanie, drugiemu nie - wiadomo, ale przynajmnjej szkło zostawia jakaś swoją "sygnaturę" w zdjęciach, co bardzo cenię. V 27/2 obrazuje bardzo podobnie co nowy Voigtlander Septon 40/2
Mam rawy z 40mpix matrycy, jakbyś chciał samemu sobie sprawdzić co i jak. Są zdjęcia typu "krajobraz" z ostrzeniem na nieskończoność, są zdjęcia testujące jak obiektyw sobie radzi pod światło, jak sobie radzi z bardzo wymagającym tłem. Napiszę tylko, że Voigtlander optycznie 27/2 przeszedł wszystkie moje oczekiwania :D
cybulski
09-04-2026, 13:00
Ja bym kupił na początek na Twoim miejscu tylko ten 35 1.4 i puszkę.
Zuma 24-200 sobie darował. W każdym wypadku 24-120 będzue lepszy.
A 40/2 no jak chcesz ale po co, mając ten 35/1.4?
Jak dla mnie idealne wspomaganie ostrzenia manualnego to takie, jakie jest w GFX - widzisz cały kadr i w okienku obok widzisz powiększenie 100% wycinku gdzie ostrzysz. To jest tylko w GFX a nie w każdym Fuji?
94960
Ivy Mike
09-04-2026, 13:24
Mam rawy z 40mpix matrycy, jakbyś chciał samemu sobie sprawdzić co i jak. Są zdjęcia typu "krajobraz" z ostrzeniem na nieskończoność, są zdjęcia testujące jak obiektyw sobie radzi pod światło, jak sobie radzi z bardzo wymagającym tłem. Napiszę tylko, że Voigtlander optycznie 27/2 przeszedł wszystkie moje oczekiwania :D
Dam znać jutro, krótko będę w Krakowie ale spróbuję sobie to w głowie poukładać.
Bo, zakładając taki nazwijmy to mały zestaw codzienny z karkołomnym ostrzeniem, czyli X-M5+Ultron 27mm to kosztuje to koło 6 tysięcy. Wiadomo, jest opcja zmiany szkła na plus, ale, niebezpiecznie zbliża się to do GR IV (x niedługo zapewne) Monochrome. A tutaj można szaleć w ciemnościach.
A z drugiej strony, jest właśnie ten Septon, czy Nokton Classic które lada dzień się pojawią, a zestaw Z6III i 40mm f2 może nie jest kieszonkowy, ale nie jest też toporny i cieżki, pstrykałem takim w niedzielę. A komfort ostrzenia jednak nieporównywalny, jpegi też idzie dopasować na "fuji style" żeby mieć gotowe z puszki.
Jak dla mnie idealne wspomaganie ostrzenia manualnego to takie, jakie jest w GFX - widzisz cały kadr i w okienku obok widzisz powiększenie 100% wycinku gdzie ostrzysz. To jest tylko w GFX a nie w każdym Fuji?
94960Nieno, takie coś też jest w moim X-H2. X-T5 też ma ten tryb. Ale z moich doświadczeń wynika, że ta metoda nie jest zbyt precyzyjna. Po prostu okienko z powiększeniem punktu AF ma za małe powiększenie :) Jak bawiłem się w manuale ostrzenie to ten tryb darowałem sobie już po paru minutach. Dopiero powiększenie na cały wielki i dużej rozdzielczość ekran w wizjerze X-H2 dało pełną kontrolę nad ustawianiem ostrości. I wówczas precyzji W ustawianiu ostrości nie brakuje, no ale kadruje się "na czuja", bo nie widzisz nic poza powiększonym polem AF :) W nikon masz podświetlenie na zielono punktu AF podczas ręcznego ostrzenia. Kadruje sobie, kręcisz pierścieniem ostrości i tylko pilnujesz żeby punkt AF zaświecił się na zielono. Prosto, sprawnie i **********. Powinno tak być w każdym jednym aparacie, bez względu na to ile kosztuje!
Dam znać jutro, krótko będę w Krakowie ale spróbuję sobie to w głowie poukładać.
Bo, zakładając taki nazwijmy to mały zestaw codzienny z karkołomnym ostrzeniem, czyli X-M5+Ultron 27mm to kosztuje to koło 6 tysięcy. Wiadomo, jest opcja zmiany szkła na plus, ale, niebezpiecznie zbliża się to do GR IV (x niedługo zapewne) Monochrome. A tutaj można szaleć w ciemnościach.
A z drugiej strony, jest właśnie ten Septon, czy Nokton Classic które lada dzień się pojawią, a zestaw Z6III i 40mm f2 może nie jest kieszonkowy, ale nie jest też toporny i cieżki, pstrykałem takim w niedzielę. A komfort ostrzenia jednak nieporównywalny, jpegi też idzie dopasować na "fuji style" żeby mieć gotowe z puszki.Przyjacielu, daj sobie spokój z tym Voigtlander 27/2 oraz jakimkolwiek aparatem Fuji :) Naprawdę. Fuji ma kilka dużych zalet, ale na 100% nie jest to współpraca z manualnymi obiektywami. Tak jak napisałeś, jest Septon 40/2 który jest wręcz kompaktowy. Prawdziwy naleśnik. Czy ten nowy/stary Voigtlander classic 35/1.4. Oba szkła w połączeniu z Z6III, bądź Zf to będzie to działało o wiele, wiele fajniej niż z jakimkolwiek body od Fuji.
Cały sens Fuji to te stylizowane na retro aparaty + fujicrony, czyli stalki f/2
Ewentualnie klasyczne 16/1.4, 35/1.4 i 56/1.2
No i jpg prosto z puszki.
Całą resztę konkurencja zrobi tak samo albo o wiele lepiej.
cybulski
09-04-2026, 13:35
Zgaduję, że aby to działało o czy piszzesz z tym potwierdzeniem w punkcie af to obiektyw manualny musi mieć styki.
Nie mam żadnego manuala ze stykami więc nie odpowiem jak to jest w Canonie ale pewnie tak samo, a czy to ułatwia, zapewne tak ale ile manuali ma się ze stykami ? ja żadnego.
Nie mam żadnego manuala ze stykami więc nie odpowiem jak to jest w Canonie ale pewnie tak samo, a czy to ułatwia, zapewne tak ale ile manuali ma się ze stykami ? ja żadnego.
tak powinno byc. mialem dawno temu Samyanga 14mm z takim naklejonym chipem. i on potwierdzial ostrosc przy kreceniu manualnie
przy czym to byla specjalnie spreparowana wersja, fabrycznie robionych manuali z chipem bagnetu EF... to niewielu producentow robi, a juz na pewno nie ci przez morze od Japonii
BeatX
Na każdym zebraniu jest taka sytuacja ...
Dlaczego nie Sony ?
pogubisz się z wyborem szkieł :) i w portfelu więcej zostanie.
Oczywiście Z6 III bardzo fajne body ale....
Nieno, takie coś też jest w moim X-H2. X-T5 też ma ten tryb. Ale z moich doświadczeń wynika, że ta metoda nie jest zbyt precyzyjna. Po prostu okienko z powiększeniem punktu AF ma za małe powiększenie :) Jak bawiłem się w manuale ostrzenie to ten tryb darowałem sobie już po paru minutach. Dopiero powiększenie na cały wielki i dużej rozdzielczość ekran w wizjerze X-H2 dało pełną kontrolę nad ustawianiem ostrości. I wówczas precyzji W ustawianiu ostrości nie brakuje, no ale kadruje się "na czuja", bo nie widzisz nic poza powiększonym polem AF :) W nikon masz podświetlenie na zielono punktu AF podczas ręcznego ostrzenia. Kadruje sobie, kręcisz pierścieniem ostrości i tylko pilnujesz żeby punkt AF zaświecił się na zielono. Prosto, sprawnie i **********. Powinno tak być w każdym jednym aparacie, bez względu na to ile kosztuje!
Absolutnie nie wierzę w precyzję takiego kwadracika, bo nigdy nie wiadomo na co akurat łapie. Na gałązkę przed właściwą lub na rzęsę przed okiem. Takie przykłady z czapy podaję na szybko.
Któryś aparat (chyba Panasonic) ma tak, że widzisz cały kadr a pole przy AF (w tym całym kadrze) ma 100% powiększenia. To też jest niegłupie.
Aczkolwiek ja w S*** przywykłem do powiększenia na cały kadr włączanym na 2sek i jest w porządku.
I zdecydowanie wolę manuale ze stykami.
Zuma 24-200 sobie darował. W każdym wypadku 24–120 będzie lepszy.
Testowałem 24-120 przez cały dzień, zostałem z 24-200. Może to zależy od rodzaju uprawianego foto, ale jak się pstryka co popadnie, to 24-120 robi się zwykłym uniwersalnym zoomem, a nie obiektywem do wszystkiego. Jak chcę mieć obiektyw, którego nie mam zamiaru przepinać, to zakres ogniskowych ma priorytetowe znaczenie (dlatego tak wzdycham do Sigmy 20-200). 24–120 daje lepszy obrazek, bez dwóch zdań, detal jest lepszy. Ale czy to takie ważne w spacerowo-wycieczkowym szkle? Ja tu z definicji idę na kompromis. A przy podobnym rozmiarze (24–200, nawet jest ciutkę lżejszy, chyba — to może być iluzja, bo wykonanie ma bardziej plastikowe) dostajemy w gratisie rozsądne 200 mm (choć chciałoby się 300, oczywiście) oraz element deklasujący, jak dla mnie, krótszą wersję — rewelacyjną stabilizację. Stałe f/4 tu, jak dla mnie, nie ma podejścia. W okolicach szerokiego kąta daje się robić zdjęcia z sekundowym czasem naświetlania (oczywiście serią). Na dłuższych też można poszaleć, choć już nie pamiętam rekordów, jakie ustanawiałem.
Nie będę się upierać, że to jedyny słuszny wybór. Mogliśmy zobaczyć nawet na naszym forum, że ludzie potrafią mieć problem z tym, że istnieje szkło jak 20-200 i zachowywawali się, jakby Sigma im w twarz napluła produkując je. Natomiast ja piszę przez pryzmat zdjęć zupełnie niewyspecjalizowanych, czasem trekking, czasem spacer, wycieczka do zoo, albo złapanie kwiatka czy owada pod blokiem, a nawet zwykle wrzucenie aparatu z superzoomem do plecaka "bo może będzie ładnie" :)
- - - - kolejny post - - - - - -
BeatX
Na każdym zebraniu jest taka sytuacja ...
Dlaczego nie Sony ?
pogubisz się z wyborem szkieł :) i w portfelu więcej zostanie.
Oczywiście Z6 III bardzo fajne body ale....
Kiedy rozważałem wybór aparatu (A7III vs Z5) i czytałem to forum, to do Sony zniechęciła mnie tylko fatalna ergonomia oraz wpisy kolegi Poste. Po nim bozia zesłała na Soniarzy gniew boży w postaci Capo i chyba każdy z nas na żadną markę nie patrzył z takim niesmakiem jak na Nikona. Udało się nam przetrwać te kryzysy, ale już widzę, że funkcja zniechęcacza do systemu do danej marki musi być na forum stale obsadzona :D
Odwołując się do samego wpisu, nie wiem jak udało Ci się przeoczyć wątek o kolorach z Sony, które BeatX'owi wypalają gałki oczne razem ze ścianą za plecami :D
T...
Odwołując się do samego wpisu, nie wiem jak udało Ci się przeoczyć wątek o kolorach z Sony, które BeatX'owi wypalają gałki oczne razem ze ścianą za plecami :D
:) Ciekawe kto jest producentem matryc do Nikona ?
uwaga za 3...2...1.. Capo Halo ?
i w ślepym teście też każdy zauważy różnicę :) - Sony Nikon Canon Panasonic Fuji itp. - wiele było porównań, testów i nikomu nie udaje się odróżnić kolorów itp. to jest cytuję MstrG " rozbijanie g.... na atomy" 8-)
:) Ciekawe kto jest producentem matryc do Nikona ?
uwaga za 3...2...1.. Capo Halo ?
Do Fuji też robi Sony. Co to zmienia?
Może zrozum wreszcie, że Sony Semiconductor Solutions to nie jest to samo co Sony Imaging Products & Solutions.
:) Ciekawe kto jest producentem matryc do Nikona ?
uwaga za 3...2...1.. Capo Halo ?
https://share.google/uQN7mw0OeBIcAaHSo
Dokładnie. Sony robi też sensory do średnioformatowych GFX, czy Hasselblad i to jest jedna i ta sama matryca.
Dzięki zbyk ZA wyręczenie mnie Z odpowiedzi :D
W nikon masz podświetlenie na zielono punktu AF podczas ręcznego ostrzenia. Kadruje sobie, kręcisz pierścieniem ostrości i tylko pilnujesz żeby punkt AF zaświecił się na zielono. Prosto, sprawnie i **********. Powinno tak być w każdym jednym aparacie, bez względu na to ile kosztuje!
Masz, ale tylko w manualach ze stykami. Może zbierzmy się wreszcie wszyscy i napiszmy do Nikona w tej sprawie?
Dla ergonomii :) Zf miałem w ręce i już po chwili bolała mnie dłoń. Może dodatkowy grip by coś pomógł, ale wówczas robi się to zbyt ciężkie
Zf z 40/2 nie potrzebuje gripa. Przy większych szkłach ten grip od SmallRig jest świetny. Czy jest ciężki? 100g to chyba nie jest jakoś dużo :)
Do Fuji też robi Sony. Co to zmienia?
Może zrozum wreszcie, że Sony Semiconductor Solutions to nie jest to samo co Sony Imaging Products & Solutions.
a gdzie ja napisałem o jakimś Sony Imaging Products & Solutions czy Sony Semiconductor Solutions czy nawet Sony ?
Gościu masz urojenia.
Otwórz w programie edycyjnym pliki z Nikona Z6 III i Sony A7 IV . Dokonaj równoczesnego powiększania do wartości maksymalnej i napisz, że jesteś w szoku. :D
a gdzie ja napisałem o jakimś Sony Imaging Products & Solutions czy Sony Semiconductor Solutions czy nawet Sony ?
Gościu masz urojenia.
Gościu. No właśnie nigdzie nie napisałeś. Sony od matryc to nie to samo co Sony od aparatów. Zresztą nie jest ważne kto produkuje, tylko kto projektuje i oprogramowuje (w tym narzuca kolory). Dla Fuji Sony robiło x-transy, Nikon jako pierwszy dostał partially stacked - myślisz, że na piękne oczy?
Nużące jest już to co tutaj wypisujesz. Idź obejrzyj sobie "testy" sprzed dwóch lat, aby nabrać pewności, że Nikon jest najgorszy. Testy wziąłem w cudzysłów, bo to co pokazałeś testami nie było.
Powołujesz się na jakiegoś Mathieu, ale jak się okazało, że u niego Z8 jest na poziomie A1 i wyprzedza wszystkie Canony, to nagle to jest zła tabelka, bo nie jest aktualna. Wrzucasz filmik, gdzie Z6III ma lepszy AF od R6III, ale oceniasz Nikona na 7/10, a Canona na 9/10. Ja mam urojenia?
Udało się nam przetrwać te kryzysy, ale już widzę, że funkcja zniechęcacza do systemu do danej marki musi być na forum stale obsadzona :D
Też tak sobie czytam i mam refleksje. Wszyscy innowiercy uparli się wytłumaczyć BeatX dlaczego zrobił błąd kupując Nikona i w dodatku taki duży model. Bo wszystko inne jest lepsze od Nikona. Fuji, Sony a nawet Canony i Panasoniki też.
cybulski
09-04-2026, 21:38
Innowiercy?
To poganie są.
cz4rnuch
09-04-2026, 21:45
A ja czarno na białym widzę (u mnie akurat biało na czarnym), że nie wszyscy :) Poza tym większość tu chyba ma wątpliwości raczej co do samej wytypowanej na początek szklarni, ale tu prym wiodą raczej nikoniarze, łącznie z moderacją. Ale może ślepy jestem lub jakichś informacji podprogowych nie doczytałem :)
KadryZpodróży
09-04-2026, 21:46
Też tak sobie czytam i mam refleksje. Wszyscy innowiercy uparli się wytłumaczyć BeatX dlaczego zrobił błąd kupując Nikona i w dodatku taki duży model. Bo wszystko inne jest lepsze od Nikona. Fuji, Sony a nawet Canony i Panasoniki też.
Jacku coś źle czytasz albo wybiórczo wybierasz treści, które bardziej do Ciebie docierają.
cz4rnuch
09-04-2026, 21:53
...Nikkor Z 35/f1.4 w praktyce:
Coś pięknego :)Piękne światło, piękna modelka, piękna sceneria to pewnie głównie powoduje efekt wow. Ale ostrość chyba bardziej na sukience a nie na twarzy :)
Też tak sobie czytam i mam refleksje. Wszyscy innowiercy uparli się wytłumaczyć BeatX dlaczego zrobił błąd kupując Nikona i w dodatku taki duży model. Bo wszystko inne jest lepsze od Nikona. Fuji, Sony a nawet Canony i Panasoniki też.
Dobre dobre. Forum Prześladowanych Nikoniarzy po prostu:twisted:. Tylko co zrobić z tymi innowiercami w życiu doczesnym:?
Tak to nikoniarze mogą odczuwać. Zobacz, że alergicznie reagujecie w przypadku gdy ktoś ośmieli się powiedzieć, ze Sony nie jest lepsze (przecież AF MUSI ! mieć lepszy, zawsze i wszędzie!). Wtedy zauważacie i reagujecie. Nikoniarzom nie wolno, no bo Nikony są gorsze. A7 III jest lepszy od każdego Nikona, no bo jest kultowy i tańszy.
Chyba czytamy inne forum.
Ale uogólnienie zgrabne, emocjonalne, a że bez związku z faktami... czy to ważne?
cz4rnuch
09-04-2026, 23:05
Tak to nikoniarze mogą odczuwać. Zobacz, że alergicznie reagujecie w przypadku gdy ktoś ośmieli się powiedzieć, ze Sony nie jest lepsze (przecież AF MUSI ! mieć lepszy, zawsze i wszędzie!). Wtedy zauważacie i reagujecie. Nikoniarzom nie wolno, no bo Nikony są gorsze. A7 III jest lepszy od każdego Nikona, no bo jest kultowy i tańszy.
Nikt tu nie twierdzi, że A7III jest lepszy od każdego nikona - jakiś twój wymysł. Sam go mam i wielbię(żart), ale dziś zjadają go na śniadanie najtańsze, z tych nowszych, Nikony i Panasy z pełną klatką. Na temat AFu to sobie koledzy maxwawa i mstrg wymieniają uprzejmości, reszta nie bierze udziału więc gdzie te "alergiczne my"? A już pisanie, że czegoś tu nie wolno Nikoniarzom to jakiś absurd. To wszystko są jakieś twoje wymysły. Chciałem popełnić jakiś dłuższy wpis, pełen złośliwości dodam, ale w sumie po co mi to? I tak nic to nie da i nigdy się nie dowiem dlaczego admin raz po raz wrzuca takie prowokacje, które mogą się skończyć tylko i wyłącznie pogłębianiem antagonizmów. Bez sensu.
cybulski
09-04-2026, 23:09
A ja czarno na białym widzę (u mnie akurat biało na czarnym), że nie wszyscy :) Poza tym większość tu chyba ma wątpliwości raczej co do samej wytypowanej na początek szklarni, ale tu prym wiodą raczej nikoniarze, łącznie z moderacją. Ale może ślepy jestem lub jakichś informacji podprogowych nie doczytałem :)
Szklarnia jest najważniejsza, puszka ff drugorzędna.
Natomiast gdybym miał powiedzieć tutej jakieś swoje zdanie to aktualnie 24mpix jest wg mnie za mało, idealnie to 30-33 mpix, wyższe rozdzielczości mogą nie każdemu pasować, chociaż 45 jest spoko, 61 uważam że przy amatorskim foceniu to ciut za wiela.
Mam 24,30,45 i jak ogarniam aktualnie na tym 5K foty to sorry ale z 24mpix to tam nie ma czego powiększać za bardzo czy nawet przyciąć. Stąd akurat gdybym miał jakieś zdanie, nie na temat szklarni, powiedzieć to osobiście aparat do ogólnego focernia wybierałbym 33mpix zamiast 24 czyli wiadomo z jakiej firmy :)
W ogóle już za czasów lustra uważałem ze 30mpix jest super, nie za mało nie za dużo, więc to że Sony zdecydowało się podnieść z 24 na 33 uważam za jeden z najlepszych ruchów w tym segmencie A7. Canon też zrobił to samo w ostatnim R6. 24mpix to historia Panowie :D
cz4rnuch
09-04-2026, 23:26
...osobiście aparat do ogólnego focernia wybierałbym 33mpix zamiast 24 czyli wiadomo z jakiej firmy :)...Canon też zrobił to samo w ostatnim R6...Chciałem cię poprawić, ale dobrze, że dodałeś o tym Canonie, bo za to pierwsze mógłbyś spłonąć na stosie a tak, za wyrzeczenie się Szatana być może okażą łaskę i bez zbędnych cierpień łeb zetną. Swoją drogą jak to się pozmieniało. Kiedyś Canon to był na tym forum obiekt drwin i największy wróg. A teraz prawie taka psiapsiółka :)
...24mpix to historia Panowie :DSam też już tak uważam. To znaczy każdemu wedle potrzeb. Do takich portretów jak BeatX to pewnie 24Mpx nawet w sam raz, ale w wielu zastosowaniach to już niestety trąci myszką. I nie mówię tu o tym, że z tego się nie da pięknych wydruków trzaskać itd. ale przy kadrowaniu w pp często sam zauważam, że nie ma za bardzo z czego rzeźbić. I pewnie puryści zagrzmią, że kadruje się w aparacie, święta prawda, ale jak komu brakuje talentu, to takie nadmiarowe pikselki ratują zad. Albo jak się nie ma miedzi i się foci jakieś ptaszki to też często taniej wyjdzie dopłacić do matrycy zamiast do szkła :)
cybulski
09-04-2026, 23:43
Ja tam zawsze wolę trzasnąć szerzej deko aby mieć powietrza trochę.
Przy 24 muszę bardziej już cyzelowac z kadrowaniem bo wiem, że nie ma miejsca na kadrowanie.
Ten kadr co dawał BeatX z z6iii i tego 35/1.4 no u mnie na dużym monitorze to jednak d nie urywa, gdyby było chociaż 33mpix byłoby lepiej a tak to tam na tej buźce prawie nie ma jak zbliżenia zrobić z tego kadru więc tak naprawdę h widać jaka ostrość w takiej odległości.
Duży monitor 5K zmienia postrzeganie jednak, mimo wszystko.
Mi zmienił. Bo te znaczki wklejane na forum spoko, podkręcone, zmniejszone ale duży kadr na monitorze pokazuje co tam w trawie piszczy. I nie ma ściemniania :D
Bo jest jednak różnica czy oglądamy na 4K (8mpix) czy 5K (14,7mpix). Coś co wydaje się ok na 4K na 5K może już takim nie być.
Więc zamiast zmieniać puszki, powinno się zmienić monitor na 5K do wyższych rozdziałek niż 24mpix.
Tak obecnie uważam.
Nie drukujesz zdjęć w ogóle..tylko na monitorach 5k ogladasz,że 24 to mało???
Też tak sobie czytam i mam refleksje. Wszyscy innowiercy uparli się wytłumaczyć BeatX dlaczego zrobił błąd kupując Nikona i w dodatku taki duży model. Bo wszystko inne jest lepsze od Nikona. Fuji, Sony a nawet Canony i Panasoniki też.
Jątrzenie, jako moderatorowi raczej Ci nie przystoi… a uogólnianie jest okropnie konfliktogenne. Dziwnie się czuję pisząc tak podstawowe rzeczy, tym bardziej że sam to robię, ale ja nie moderuję ;) Moim zdaniem, takie rzeczy to raczej z prywatnego konta powinieneś wpisywać
- - - - kolejny post - - - - - -
Tak to nikoniarze mogą odczuwać. Zobacz, że alergicznie reagujecie w przypadku gdy ktoś ośmieli się powiedzieć, ze Sony nie jest lepsze (przecież AF MUSI ! mieć lepszy, zawsze i wszędzie!). Wtedy zauważacie i reagujecie. Nikoniarzom nie wolno, no bo Nikony są gorsze. A7 III jest lepszy od każdego Nikona, no bo jest kultowy i tańszy.
O rety, nie zauważyłem że tu już się druga strona urodziła… to jest po prostu niesmaczne. Szkoda więcej komentować
- - - - kolejny post - - - - - -
W ogóle już za czasów lustra uważałem ze 30mpix jest super, nie za mało nie za dużo, więc to że Sony zdecydowało się podnieść z 24 na 33 uważam za jeden z najlepszych ruchów w tym segmencie A7. Canon też zrobił to samo w ostatnim R6. 24mpix to historia Panowie :D
Ale puszka jest bez znaczenia, tylko szklarnia ;D
cybulski
10-04-2026, 00:38
Puszka bez znaczenia ale ile tam pikseli i czy na apsc czy ff może mieć.
BeatX ma tam w tym Fuji 40mpix na apsc, gęsto jak na apsc a nawet bardzo gęsto.
Przejście z powrotem na 24mpix może nie być tym co go będzie zadowalać (nawet na ff) po niedługim czasie, więc nalezy się spodziewać za jakiś czas nieśmiałych wpisów w kierunku rozglądania się za Z7 czy Z8, jeśli tylko szklarnia mu podpasi, bo no niestety ma dobre szkła z Fuji i nie będzie lovely wpisów z jego strony gdy coś pójdzie nie tak z tymi nowymi słoikami :D
Przyzwyczaił się też chłop do 1.4 i 1.2 .... i to tam takie gadanie że na ff można mieć działkę mniej a w obrazku to samo. To jest G prawda, 1.2 to 1.2 robi robotę czy to w apsc ff czy na gfx tu nie ma co deliberować.
Więc obecnie chłop zakupi sobie 1.4 i wyżej tego co miał nie przeskoczy, no bo 75/1.2 czy 56/1.2 robiło robotę.
Magia pełnej klatki nie istnieje bez magii szkieł :D
- - - - kolejny post - - - - - -
I wiece co sie teraz stanie ? Jacek napisze ze w Nikonie przeciez są 1.2 .... tak tak znamy te ceny, które są takie same jak w Canonie czy też Sony, z tym że Canon i Sony robią mniejsze rozmiarem klocki 1.2 przez co łatwiej je przełknąć w uzytkowaniu i zabieraniu gdziekolwiek częsciej niż raz.
więc tak czy inaczej takie apsc z małymi stałkami 1.2 czy 1.4 jednak są ciężką opcją do przebicia bez bólu w kieszeni czy w kilogramach.
Piękne światło, piękna modelka, piękna sceneria to pewnie głównie powoduje efekt wow. Ale ostrość chyba bardziej na sukience a nie na twarzy :)No jest w tym co piszesz sporo prawdy.
Ale w galerii poniżej nie ma już tak zjawiskowych zdjęć - ot takie zwykłe pstryki, ale jednocześnie widać jak ten obiektyw przyjemnie obrazuje :)
https://www.flickr.com/photos/wadems/albums/72177720319351988/with/53924970932
24mpix to historia Panowie :D
Firma OM Systems twierdzi inaczej [emoji38]
Nieno, ale na poważnie to ja też obecnie uważam, że 24Mpix to ciut przymało. I nie chodzi tu o rozmiar odbitek, tylko właśnie o oglądanie na monitorach wysokiej rozdzielczości z dużym ekranem. Ja jeszcze 3 lata temu oglądałem/obrabiałem zdjęcia na jakimś gameingowym laptopie z ekranem 15,4" FullHD i kiepskim kolorami. No i na tamtym monitorze oglądając foty nie stwierdzałem że jakiś z moich obiektywów daje za mało ostrości czy coś takiego. Ale teraz mam laptopa z ekranem 15,4" o rozdzielczości zaledwie 2k i zacząłem widzieć wyraźnie takie rzeczy jak zdecentrowanie obiektywu [emoji38] No to więc mogę się domyśleć, co widać na takim dwadzieścia parę cali ekranie o rozdziałce 5k. Każdy szczegół jak na dłoni. A naprawdę, jak człowiek już raz się przyzwyczai do powiększania zdjęć o rozdzielczości 40Mpix, to później powiększanie zdjęć z 26Mpix to ma się wrażenie jakby to było robione matrycą z poprzedniej epoki :D To jest mniej więcej takie wrażenie, jakbyś oglądał zdjęcie na ekranie 4k o przekątnej powiedzmy 22" zrobione matrycą 12Mpix. Na pełnym ekranie spoko, ale gdy tylko klikniesz myszką żeby powiększyć to zonk, że tego powiększenia praktycznie nie ma.
Także ja zgadzam się z Cybulskim, że 24Mpix to takie absolutne minimum, najlepiej 30Mpix żeby mieć z czego cropować, czy równać horyzont bez utraty detalu (no i do druków A2+ @300 dpi). A najlepiej 40-45Mpix dla świętego spokoju. No także jak się uda ten deal z komisem, i jak już będę miał Z6III to na pewno poczuje downgrade w tej kwestii. Ale za to poczuje mega upgrade w postaci idealnego jak dla mnie obiektywu standardowego, a to jest główny i najważniejszy powód zmiany systemu :) Zawsze coś za coś, heh..
…Na temat AFu to sobie koledzy maxwawa i mstrg wymieniają uprzejmości, reszta nie bierze udziału więc gdzie te "alergiczne my"?... .
Ja wiem że najłatwiej uogólniać i wrzucać do jednego worka, ale jakby ktoś prześledził wymianę zdań to agresywna retorykę zaczyna zawsze MstrG który chce na siłę ze mnie zrobić wroga ludu Nikona
Nie chce już pisać na ten temat bo to słabe że to właśnie moderatorzy wprowadzają taką atmosferę do fajnej dyskusji, mi to zawsze się wydawało że to moderatorzy powinni wprowadzać przyjazną i ciepła atmosferę w dyskusjach, a mam wrażenie że moderatorzy próbują tu tylko skłaniać Nas do pisania laurek pochwalnych dla Nikona.
Te wyrwane z kontekstu zdania i dopowiadanie sobie innych rzeczy których nie napisałem to już jest jakaś masakra nie mówiąc o protekcjonalnym traktowaniu i szufladkowaniu forumowiczów, ale mnie moderatorzy nie zniechęcicie z rezygnacji na forum bo za ciekawych, kulturalnych i doświadczonych forumowiczów
Wysokie Mpix są przydatne ale mają też „wady” wymagają lepszych obiektywów, łatwiej o mikroporuszenie zdjęcia , słabszy DR itp.
Dużo zależy jaki rodzaj fotografii
Ciekawe jak w przeciągu wielu lat ta granica sweet spot Mpix się przesuwa :D było 12 Mpix ->18 Mpix 20 itd.
Ja wam powiem, że tutaj to jest LAJT jeżeli chodzi o moderację, naprawdę. Ja nieraz mam oczy otwarte ze zdziwienia, że takie i siakie teksty w stronę moderatorów lecą i nie sypią się bany na lewo i prawo :D
Na takim dpreview.com, w dziale Fuji X ja dostawałem ostrzeżenie i kilka razy ban, za pisanie krytyki odnośnie sprzętów Fuji, bo ponoć "I wasn't nice", albo "You did wrote down Your opinion, and there is no need to repeat it" [emoji38] [emoji38] [emoji38]
Mam chyba nawet screenshot jakby ktoś nie wierzył, za jakie pierdoły tam się rozdaje bany.
Tutaj to jest jak u mamy :D
Na dpreview.com, czy na fujix-forum.com to już bym dawno wyłapał bana za niektóre moje wpisy jakie popełniłem tutaj - aby nauczyć mnie pokory [emoji38]
Także ja tam nie narzekam, szacun dla moderacji za nienadużywanie "władzy" ;)
Ja wiem że najłatwiej uogólniać i wrzucać do jednego worka, ale jakby ktoś prześledził wymianę zdań to agresywna retorykę zaczyna zawsze MstrG który chce na siłę ze mnie zrobić wroga ludu Nikona
Nie chce już pisać na ten temat bo to słabe że to właśnie moderatorzy wprowadzają taką atmosferę do fajnej dyskusji, mi to zawsze się wydawało że to moderatorzy powinni wprowadzać przyjazną i ciepła atmosferę w dyskusjach, a mam wrażenie że moderatorzy próbują tu tylko skłaniać Nas do pisania laurek pochwalnych dla Nikona.
Te wyrwane z kontekstu zdania i dopowiadanie sobie innych rzeczy których nie napisałem to już jest jakaś masakra nie mówiąc o protekcjonalnym traktowaniu i szufladkowaniu forumowiczów, ale mnie moderatorzy nie zniechęcicie z rezygnacji na forum bo za ciekawych, kulturalnych i doświadczonych forumowiczów
Zebranie i pokazanie trzech Twoich wpisów (https://forum.nikoniarze.pl/threads/320485-Wyb%C3%B3r-systemu-Canon-Nikon-Sony-a-mo%C5%BCe-inny/page18?p=4356074&viewfull=1#post4356074), które się wykluczają czy sprawdzenie tego co piszesz u źródła na które sam się powołujesz (https://forum.nikoniarze.pl/threads/320485-Wyb%C3%B3r-systemu-Canon-Nikon-Sony-a-mo%C5%BCe-inny/page16?p=4356030#post4356030) nazywasz agresywną retoryką? Ja chcę z Ciebie zrobić wroga ludu Nikona? Sam z siebie go robisz.
Bądź też trochę bardziej merytoryczny w polecaniu Sony, zaproponuj chociaż model i obiektyw/obiektywy w podobnym budżecie, zakresie, jakości. Bo to wygląda niestety tak:
Zamierzam kupić Z8 lub Z9 oraz N 600/6.3 PF.
Jeśli priorytetem jest AF to, oczywiście jak możesz zmienić system, to Canon albo Sony, warto wypożyczyć na próbę.
To cała Twoja cenna rada?
W tym temacie:
- Jurek kupił Z8 + 24-120
Tylko że AF w Z8 jednak trochę odstaje od Sony ?
przykładowo - tutaj gorzej od A7 IV https://youtu.be/8wyjTdyPkPU?is=PZbafjFsGdfNqooH
Oczywiście można sobie tutaj „słodzić” w komentarzach ale to trochę dziwna decyzja skoro w Sony masz lepszy AF no oczywiście większy wybór obiektywów i to tańszych, choć w Nikonie też ich nie brakuje, lepszą wydajność akumulatora.
Ja bym nie podjął decyzji po dwóch, trzech godzinach i to w sklepie.
Co cię przekonało ? Więcej Mpix ?
- BeatX po wielomiesięcznym analizowaniu postawił na Z6III + 40/2 + 24-200. To na start, bo podoba mu się obrazowanie Z35/1.4 i 105/1.4E. Co proponujesz? Jaki korpus i obiektywy? Spójrzmy:
BeatX
Na każdym zebraniu jest taka sytuacja ...
Dlaczego nie Sony ?
pogubisz się z wyborem szkieł :) i w portfelu więcej zostanie.
Oczywiście Z6 III bardzo fajne body ale....
Sam przez takie dziwne wpisy zacząłem uważać, że przykładowo Z7II to odstaje od najbliższej konkurencji. Miałem go przez dłuższą chwilę w rękach, ale nie robiłem testów AF, zrobiłem kilkanaście czy tam kilkadziesiąt zdjęć, zwykłe pstryki. Działał poprawnie. Tu na forum od wielu lat czytam, że Z7II ma bardzo słaby AF, że A7RIV i R5 to wzory pod tym względem. Sam powołałeś się na obiektywnego i rzetelnego Mathieu (https://forum.nikoniarze.pl/threads/320485-Wyb%C3%B3r-systemu-Canon-Nikon-Sony-a-mo%C5%BCe-inny/page16?p=4356030&viewfull=1#post4356030) niedawno. Co widzę? Z7II w wymagającej fotografii ptaków w locie zajmuje lepsze miejsce niż R5 i A7RIV.
cybulski
10-04-2026, 08:56
Ten słaby pijar Z7 to miał z pierwszej wersji ale dwójka jest ok. Tak samo jak kiepski pijar ma R Canona i już nie podjęli mk2 tylko zrobili R5 :) ale dla mnie R5 to taki Rmk2.
A wpadło mi w oko gdzieś że Z7iii ma dostać 61mpx. To będzie potwór jak rki z Sony.
Canon też się chyba odgraża, że 61 czy 80...
I w ogóle to ja bym zabronił BeatXowi kupować Z6iii a kazał kupić Z7ii :D
Masz kupić Z7ii wtedy będzie Pan zadowolony. Było nie było, Jacek nie brałby modelu, w którym coś jest nie halo, znam Jacka i wiem. Przy Z8 jest lekki spadek DR, do fot które robisz Z7ii jest idealny.
- - - - kolejny post - - - - - -
I mnie trochę dziwi, ten hype na Z8 a pomijanie w opcjach zakupu Z7ii. Nie każdy foci ptaki czy szybkie akcje.
Dla mnie pierwszym wyborem z Nikona byłby właśnie Z7ii przy tym co robię.
Ja wam powiem, że tutaj to jest LAJT jeżeli chodzi o moderację, naprawdę. Ja nieraz mam oczy otwarte ze zdziwienia, że takie i siakie teksty w stronę moderatorów lecą i nie sypią się bany na lewo i prawo :D
Na takim dpreview.com, w dziale Fuji X ja dostawałem ostrzeżenie i kilka razy ban, za pisanie krytyki odnośnie sprzętów Fuji, bo ponoć "I wasn't nice", albo "You did wrote down Your opinion, and there is no need to repeat it" [emoji38] [emoji38] [emoji38]
Mam chyba nawet screenshot jakby ktoś nie wierzył, za jakie pierdoły tam się rozdaje bany.
Tutaj to jest jak u mamy :D
Na dpreview.com, czy na fujix-forum.com to już bym dawno wyłapał bana za niektóre moje wpisy jakie popełniłem tutaj - aby nauczyć mnie pokory [emoji38]
Także ja tam nie narzekam, szacun dla moderacji za nienadużywanie "władzy" ;)
Wiesz, na dpreview jest dużo więcej ludzi, więc moderacja nie może sobie pozwolić na pobłażanie, najwyżej „ktoś się obrazi i odejdzie”. Tutaj jest garstka ludzi i właściwie każdy aktywny użytkownik jest cenny, bo niebawem zostanie sama moderacja. Ale w pełni się zgadzam z Twoim twierdzeniem, że jest luz. Ludzie jak Capo czy Maxwawa wciąż mogą pisać, choć irytują niejednego forumowicza, ale mimo wszystko, moim zdaniem, to lepsze podejście niż ucinanie rozmów i rozrzucanie banów. Jedno, co uważam za skandaliczne (no, drugie, bo pierwsze to prywatne, chybione opinie Jacka), to zamknięcie wątku, gdzie się ulały żale w stosunku do moderowania. Taki wentyl odprowadzający ciśnienie jest potrzebny, bo inaczej żółć zaczyna się gotować i wybucha w innym miejscu.
Wracając do merytorycznej części dyskusji: ja mam trzydziestocalowy monitor 4K i jak przycinam zdjęcie z pionu do poziomu, to dopiero wtedy tak naprawdę widzę, że brakuje mi materiału, a pod nóż leci 2/3 danych (w drugą stronę jest git, bo zdjęcie mniejsze się wyświetla). Oczywiście na takie cuda mogę sobie pozwolić tylko z obrazkiem Artów, czy makrówki. Natomiast tu rodzi się pytanie: po co więcej? Tych zdjęć i tak nikt nie obejrzy na większym ekranie, jestem jedyną osobą która „jara się detalem 1:1”. Ja sam, oglądając zdjęcia na forum, wcale nie tak często otwieram je w osobnej karcie przeglądarki. Jak już to landszafty Chemika, czy Paparapa, jakieś przyrodnicze od Darka lub Raftika - tam, gdzie detal jest miło zobaczyć. Natomiast - to nie jest żaden pocisk, tylko argument do wywodu - zdjęcia, które wrzuca Cybulski, choć ogromnie szanuję i oglądam z przyjemnością (no dobra, w większości ;) ), to nie widzę potrzeby podziwiania twarzy dziewczyn rozciągniętych na cały monitor (zwłaszcza że szumią niezależnie od ISO). Brnąc do brzegu: czy te 30–40 mpix tak naprawdę jest dla kogoś więcej niż dla nas? Nie u mnie (24 dają radę w 95% przypadków). Ale nawet Ci z Was, którzy publikują zdjęcia, czy macie informację zwrotną, na czym były te treści konsumowane?
Wiem, że pisze z perspektywy człowieka, który „nie ma, a gada”, ale zdecydowanie nie zamierzam kupować większego, gęstszego monitora, żeby podnosić sobie poprzeczkę tolerancji jakości zdjęcia (wink) po prostu już czuję, że jaram się detalem moich fotek tylko ja :) Nie żebym uważał, że ktoś robi źle, kupując ekran 8k o wielkości telewizora. Jesteśmy już dużymi dziećmi i mamy prawo jarać się tym, na co nas stać. Natomiast nie do końca się zgadzam z radykalizmem 24mpix is dead.
cybulski
10-04-2026, 09:04
Qrde muszę chyba założyć wątunio bez szumu :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.